Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 993
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Benia-b napisał(a):
Hmmmm...no to ja tak mam:placz:
Młody, zdrowy(w sumie niekoniecznie)
niesterylizowany(z cieczką)
za darmo
i z dowozem do domu:mad:

Aleś mi dowaliła:evil_lol::eviltong:

czemu od razu dowaliłaś? wiadomo o kim piszę, bo niestety tak jest często
p.s - mam bardzo ładną kotke do oddania, jest niesamowita, w większości osoby, które piszą lub dzwonią w jej sprawie robią to pod wpływem impulsu, bo okazja

Posted

Magija - to nie Ty, tylko ja dowaliłam dziewczynom :loveu:

jest tylko jedna malutka, tyciunia, mikroskopijna wręcz różnica między ludżmi o których pisałam wcześniej a np Benią, Inez, czy Magiją....

ale właściwie ta różnica jest tak maleńka, że nie będę nawet pisała o niej :evil_lol::evil_lol:

Posted

joannaw napisał(a):
Fredzia, też mnie to denerwuje.
Gdy Lavinia ma do adopcji szczeniaka zaczyna się ruch na forum. Co chwilę pojawiają się coraz to lepsze domy oferujące najlepszą opiekę i zapewniające o swojej miłości do zwierząt.
Gdy natomiast są do adopcji starsze psy, po pierwszych dniach najczęściej zapada cisza. Jest to załamujące.
Jeżeli te osoby tak bardzo chcą ofiarować swoją milość zwierzakowi, to dlaczego nie wzruszają ich te psy, które najbardziej potrzebują pomocy? - starsze, po przejściach, z problemami.
Dlaczego, gdy nie uda im się dostać szczeniaka, nie adoptują innego psa starszego?



Witam,

Dlaczego zaraz nie wzruszają? Mój pies miał 15 lat i zmarł ze starości rok temu. Teraz miałam adoptowanego psiaka też powyżej 15 lat, nie miał zembów, nie słyszał a wzrok tylko na tyle, że z kilku metrów nas w miarę rozpoznawał (ale nie zawsze), do tego choboba stawów i żołądka. Praktycznie nie wiadomobył bym go karmić bo brzuszek go bolał.

Teraz nie jestem gotowa na psiaka, który będzie schorowany :/ Owszem może mieć parę lat bo takie sa fajne i kochane, nie broją (chyba ze się znajdzie złośnik :) Ja np. nie jestem gotowa na psiaka, który znów będzie miał wszystkie możliwe choroby, zwłaszcza przy noworodku.

Posted

deathgs napisał(a):
Witam,

Dlaczego zaraz nie wzruszają? Mój pies miał 15 lat i zmarł ze starości rok temu. Teraz miałam adoptowanego psiaka też powyżej 15 lat, nie miał zembów, nie słyszał a wzrok tylko na tyle, że z kilku metrów nas w miarę rozpoznawał (ale nie zawsze), do tego choboba stawów i żołądka. Praktycznie nie wiadomobył bym go karmić bo brzuszek go bolał.

Teraz nie jestem gotowa na psiaka, który będzie schorowany :/ Owszem może mieć parę lat bo takie sa fajne i kochane, nie broją (chyba ze się znajdzie złośnik :) Ja np. nie jestem gotowa na psiaka, który znów będzie miał wszystkie możliwe choroby, zwłaszcza przy noworodku.


No to niestety buldożek odpada.:cool1:

Posted

Chefrenek napisał(a):
No to niestety buldożek odpada.:cool1:


i każdy inny a szczeniak przede wszystkim,bo za kilka miesięcy noworodek będzie raczkował ,wkładał wszystko do buzi,a pies będzie mu chciał oblizywać brudną od herbatników buzię:P

Posted

Inez, dobrze, przynajmniej atmosferę rozładowałaś trochę :loveu:

to może wklej cos i u Gabi na wątku, bo tam też gorąco od emocji :evil_lol:

Posted

netti1 napisał(a):
i każdy inny a szczeniak przede wszystkim,bo za kilka miesięcy noworodek będzie raczkował ,wkładał wszystko do buzi,a pies będzie mu chciał oblizywać brudną od herbatników buzię:P




Nie sądzę, ja miałam zwierzaki jak byłam noworodkiem i nie pamietam by mi buzię oblizywały :) Zresztą i tak już mam kocóra i junior musi się przyzwyczaić do jego wizyt w łóżeczku ;)

Posted

Neti - dzieki za zgromadzenie ich w jedno miejsce.

co do tych buldozków - rozmawiałam przed chwilą z babeczka, mamy czas do odbioru ich i zapłacenia - max do środy:-( 6 dni zeby zebrac tyle kasy.

Moze ktos ma jakis pomysł? :shake:

Posted

Atlantyda, ja juz o tym wiem od jakiegoś czasu...ale jak pomóc ??? i nie wiadomo czy "likwidacja" hodowli to tylko taki wabik, żeby sprzedać i kupic następne, czy rzeczywiście likwiduje

i ta kasa..........załamka

Posted

lavinia napisał(a):
Atlantyda, ja juz o tym wiem od jakiegoś czasu...ale jak pomóc ??? i nie wiadomo czy "likwidacja" hodowli to tylko taki wabik, żeby sprzedać i kupic następne, czy rzeczywiście likwiduje

i ta kasa..........załamka


Wiem, że każdy pies kupiony z takich"hodowli"to nakręcanie im rynku :roll:.
Szkoda suniek ,skąd brać kasę i którym pomagać ,a którym nie :shake:.....???

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...