kaja555 Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 GAMULEC jedzie w niedzielę świąteczną do domu do Krakowa!!!!!!!!!!:multi: Zawiezie ją niezastąpiony Grzecho :razz:, ja ją odbieram z TZ w sobotę wieczorem (ciekawe jak jej się spodoba moja psinda Siara :diabloti:). Oj Gamulec się będzie stresował, we wtorek ją odwiedziłam - patrzyłą się na mnie tym swoim naburmuszonym wzrokiem :evil_lol: Quote
kaja555 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 A ja melduję, że Gamulec już w domu w Krakowie :multi: Zawiózł ją oczywiście Grzecho, któremu serdecznie dziękuję!!!!!!!!:loveu:, Szczególnie, że podałam mu zły adres! :diabloti::evil_lol:, ale Gamulec trafił do celu :oops: W sobotę spała u mnie,i niestety był strajk głodowy, nic już wieczorem nioe zjadła, stresowała się i miauczała, ale tylko jak się ją przenosiło. Jak była sama w pokoju to się rozłożyła i spała. Myślę że będzie dobrze ;-) Quote
Isabel Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 To świetnie, że Gama już w swoim domku:multi: Oby się szybciutko zaaklimatyzowała! Quote
kaja555 Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 Pierwsze parę dni się stresowała, mało jadła i przy próbach głaskania pacnęła Panią łapką w rękę. Teraz jest już lepiej, wcina różne rarytasy w postaci wątróbek, szyneczek itp. Było pierwsze zapoznanie z domownikami - 3-ma innymi kotami. Nie było agresji, a Gama na ich widok zaczęła mruczeć i ocierać się o ściany. Na razie dalej jest jeszcze w oddzielnym pokoju i po woli się aklimatyzuje ;) Quote
AlfaLS Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 kaja555 napisał(a):Pierwsze parę dni się stresowała, mało jadła i przy próbach głaskania pacnęła Panią łapką w rękę. Teraz jest już lepiej, wcina różne rarytasy w postaci wątróbek, szyneczek itp. Było pierwsze zapoznanie z domownikami - 3-ma innymi kotami. Nie było agresji, a Gama na ich widok zaczęła mruczeć i ocierać się o ściany. Na razie dalej jest jeszcze w oddzielnym pokoju i po woli się aklimatyzuje ;) Będzie dobrze:loveu:. Quote
kaja555 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Bardzo dziękujemy;) Gama dała się Pani pogłaskać bez większych ceregieli (nie było rękloczynów :evil_lol:), ale dalej nie sprawia jej to jeszcze przyjemności. Natomiast wielką przyjemność znajduje w wygrzewaniu się w słońcu na parapecie, i zabawie małym opakowaniem po szmince po całym pokoju ;) Stara nadal na kopalni, na potrzeby ogłoszeń ma zmienione imię na Kasię: Kasia, 13-letnia kotka z kopalni, czy tutaj umrze? (619486973) - Aukcje internetowe Allegro Quote
kaja555 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 Dziękujemy :loveu: Gama ma się dobrze, jesteśmy w kontakcie z nową Panią. Nie oswoiła się jakoś strasznie, ale zdecydowanie zadomowiła i codziennie buszuje bo swoim pokoju, ma świetny apetyt. Pani dałą się wciągnąć w sterylizacje dzikusów i wspólpracuje z fundacją w wyłapywaniu ;) Quote
Isabel Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Do końca może się już nie oswoić, albo potrwa to jeszcze jakiś czas, ale najważniejsze, że dobrze czuje się w nowym domku, że uznała go za swój :multi: Quote
kaja555 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 Też się boje, że miziak to z niej nie będzie. Ale nie ma presji. Zapraszam na 3-ci bazarek na koty, które nadal są na koplani! Sukienki i bluzki letnie na koty kopalniane. Koniec 12.06.2009 g.13.00 Quote
kaja555 Posted August 26, 2009 Author Posted August 26, 2009 wtatara napisał(a):a jak kicia a muszę wreszcie zadzwonić i dowiedzieć się :razz:, ostatnio u nas się trochę działo, kociaki z zeszłęgo roku wróciły z nieudanej adopcji, ale teraz wszystko powoli się układa Quote
kaja555 Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 no właśnie, przecież ja niedawno rozmawiałam z Panią Gamy i zapomniałam napisać... No więc, wszystko dobrze - Gama nadal mieszka w "swoim" pokoju z balkonem na pierwszym piętrze. Całe lato grzała się na otwartym balkonie i nie próbowała uciec. Ma swoją budkę i jak Pani wynosi ją na balkon, to tam leży, a jak chowa do pokoju, to Gama za nią:) Gama nadal nie daje się brac na ręce, ale daje się głaskać i mruczy :loveu: Inne koty i zwierzaki ją tolerują, przestały syczeć, ale miłości tez nie ma. Gama jest stopniowo wypuszczana na korytarz, ale tak żeby nie uciekła. Nie wiemy czy w ogóle będzie wypuszczana na zewnątrz, bo może nie wrócić. Ja się tego najbardziej boję. Może tak już zostanie. Muszę powiedzieć - że Gama zrobiła duże postępy, ja ją pamiętam, jak nie dawała się dotknąć :p Quote
kaja555 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 no muszę znowu zadzwonić i zapytać jak tam Gamulec... Quote
kaja555 Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 bo Gama grzeje tyłek, a na kopalni nadal mieszka 10 kotów dzisiaj złapałam starego chorego kocurka, pojechał do lecznicy ale jak się odrobię to zadzwonię do pani Gamy, zawsze to jakieś świeze wieści Quote
kaja555 Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 a udało :), dzowniłam w zeszłym tygodniu, Gama już jest ponad rok w DS! :) Jest szczęśliwa, dalej niewychodząca na dwór - i już tak raczej zostanie, łasi się i daje glaskac, mruczy. A do adopcji pojechał zupełny dzikus... Quote
Iwona77 Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 kaja555 napisał(a):a udało :), dzowniłam w zeszłym tygodniu, Gama już jest ponad rok w DS! :) Jest szczęśliwa, dalej niewychodząca na dwór - i już tak raczej zostanie, łasi się i daje glaskac, mruczy. A do adopcji pojechał zupełny dzikus... wątek zbiorowy z pierwszej strony mi się nie otwiera;((( Quote
kaja555 Posted May 24, 2010 Author Posted May 24, 2010 to jest aktualny wątek: http://www.dogomania.pl/threads/132837-10-kotów-z-kopalni-1-bury-kot-zginał-wkręcony-w-wentylator-dżwigu... Gama była we wcześniejszym wątku, w tym już jej nie ma, bo oczywiśćie jest w DS. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.