Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja myślę, że najlepiej to nawet nie szukać DT, bo wiadomo że DS może się nigdy nie znależć...

Albo DS albo nic - ja jej tutaj jeść będę dawać, moge kupić specjalistyczną karmę, ale kopalnia to kopalnia... nie dom...

Posted

Kajka nie rób tak. DT to DT.. NIe kopalnia.. Trzeba pomóc Kici.. Gdybym nie była chora i nie miała 2 harpagonów, sama bym ją wzięła. A z DT zawsze łatwiej do domku, nawet z zakoconego.. To mądraska.. Zobaczsz, odwidzięczy się.. Podnoszę Niunię, takie buraski są najbardziej "kociaste"...

Posted

Ja bym była jednak za DT, chyba, że uważasz Kaju, że na hali byłoby jej jednak lepiej, bo jest przyzwyczajona do tamtych warunków. Ale czy na kopalni byłaby bezpieczna?

Posted

wczoraj jak na złość odcięło mnie od Internetu - a z Miuti też mi się nie udało skontaktować, bo mamy wolne zupełnie inne pory dnia...

no na kopalni jest hala gdzie koty dostają jeść, mają pudełka z kocykami do spania i jest w zimę ogrzewanie. Jeżeli chodzi o Gamę, to doskonale wie gdzie i jak chodzić, żeby nic jej się nie stało. Dorosłe koty tutaj sobie radzą, tylko maluchy mają głupie pomysły...

Jeszcze nie zginął tutaj dorosły kot, na pewno Gamie nic by się nie stało, pytanie tylko, czy jak znalazłby się dom, weszłąby drugi raz do klatki...??:razz:

Posted

Wczoraj rozmawiałam z Miuti i razem doszłyśmy do wniosku, że jednak nie pojedzie do DT. Nowe stado na pewno zestresowałoby Gamę, a jej już więcej stresu nie potrzeba. Tutaj koty ją znają od lat i akceptują a i tak bidulka czeka i je ostatnia - ale ja zawsze ją karmię na boku. Boję się pomyśleć, co by się z nią działo, jeżeli koty by jej nie akceptowały.

Więc na razie wypuszczamy Gamę z powrotem, i szukamy domu stałego - najlepiej bez kotów... DT bez kotów raczej nie istnieją.

Gama wczoraj została zaszczepiona, będzie mieć książeczkę zdrowia ze wszystkimi danymi i ruszamy z kampanią reklamową na większą skalę.

Dzisiaj jadę ją zobaczyć, natomiast w poniedziałek będę musiała ją wypuścić. Kupię karmę specjalistyczną, na hali ma posłanie i jest ogrzewanie - dziewczyna wytrzyma do znalezienia domu...
Jej nerki to skutek warunków w jakich żyła, nie są w bardzo złym stanie, mocznik wyszedł tylko lekko podwyższony i weterynarze twierdzą, że nie trzeba jeszcze leczenia - sama karma wystarczy.

Posted

Gama nie wróciła na kopalnię... byłam już ją zabrać w poniedziałek, ale ciężko było toi zrobić, tym bardziej, że Gama ewidentnie polubiła swoich weterynarzy! Daje im się głaskać, a na mnie fuczy... no i nie puścili jej!:)

Gama dalej szuka domu, raczej bez innych zwierząt, ale szuka go grzejąc się w lecznicy pod cudowną opieką!

Posted

Bardzo się cieszę... Widzicie z każdego kota mozna zrobić Miziaka, trzeba się tylko troszeczkę postarać.... Gamciu niech Ci się trafi taki prawdziwy domeczek, wskakuj do góry..

Posted

Isabel napisał(a):
A może panowie weci dadzą Gamie etat w lecznicy?;)


Nie wiem czy to dobry pomysł, przecież tam czasami jest dużo zwierząt, a Gama bardzo wrażliwa, może to żle znosić. Poza tym dom to jednak dom... tak bym chciała, żeby taki znalazła...:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...