Jump to content
Dogomania

Same kosteczki...do adopcji ?? Juz nie kosteczki i już w nowym domku :)


Recommended Posts

  • Replies 348
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiosna ty nie zamieniłaś czasami psów:-o:-o:-o
Bo ten tu nie przypomina wystajacych kostek o imieniu Inka???
Działasz cuda z psiakami:multi:

P.S. A czy psiaki nie w potrzebie tez przyjmujesz na hotel?

Posted

:lol: suni nie podmieniłam, choć jest taka miła, że spokojnie mogłabym Wam ją 'buchnąć' :diabloti:
kosteczki wystają nadal, na uszach po prostu tego nie widać - Inka - chudzinka, jak zwykliśmy ją nazywać :roll:

Inka, że się rozkręciła, to mało powiedziane - dzisiaj szalała tak, że nawet nasze staruszki, które w swym najwyższym sportowym zawzięciu conajwyżej biegną kłusem sześć kroków, biegały i bawiły się razem z nią.

Do hoteliku przyjmujemy też psiaki nie schroniskowe, choć teraz miejsca zajęte - napisz mi na PW o jakiego psa chodzi i w jakim terminie.

Posted

[quote name='wiosna']:lol: Do hoteliku przyjmujemy też psiaki nie schroniskowe, choć teraz miejsca zajęte - napisz mi na PW o jakiego psa chodzi i w jakim terminie.[/quote]
Hej mam na mysli moją Haiduśke -asta.
Pytam tak na przyszłość, bo u nas w Kielcach nie oddam psa do hotelu, bo mam swoje powody. A czasami nie mogę jej zabrać ze sobą, a nie zawsze mam kogoś z kim może zostać? Takie wyjazdy planuje z dużym wyprzedzeniem, bo zawsze zaczynam od miejsca dla psa ;-) Narazie udało nam się zostawiać małą u znajomych i rodziny. Ale chciałabym mieć taki zaufany hotel, gdzie bede mogła zostawić moja niunie i nie martwić się o nią. I jeszcze jedno czy współpracujesz z weterynarzem?

Posted

Wiosna chciałabym Ci bardzo podziękować za to że zgodziłaś się przyjąć sunię.Wypiękniała u Ciebie i to bardzo.Jak odbierałam ją od wetek to był juz inny psiak ale teraz - nie mam słów.
Chciałabym bardzo podziękować za transport Fionie i Gemowi i tym wszystkim, którym tu nie wymieniłam.
Teraz muszę się zmobilizować do ogłoszeń-nie wynika to z braku chęci lecz braku neta:(
Anndzia cieszę się że Ineczka ma swoją adoratorkę-dziękuję w jej imieniu:):):)

Posted

mi nie ma za co dziękować, sunieczka sama pięknieje :loveu:

Zabieramy ją dzisiaj do weta, bo nic a nic nie tyje i chcę to skonsultować, a akurat jedziemy do Gliwic, więc załatwimy to przy okazji.

Postaram się niedługo o nowe zdjęcia - już nie samego łebka, a całej sunieckzi. Jak narazie rozkochałą się w jednym z naszych tymczasowiczów, zaczepia go, skacze wokół, skubie.. kochana jest :loveu:
są kłopoty jeszcze ze skakaniem - kilka już razy trzasnęła mnie lub TZa pyskiem w nos. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, Inka jest pojętna i szybciutko się uczy :)

Co do samego hotelu - Kika, po prostu dzwoń lub pisz, postaramy się zorganizować wcześniej miejsce. Zresztą - jeśli uda się rozbudować hotelik, to będzie stałe miejsce dla takich właśnie psiaków, nie-schroniskowych.

Posted

wiosna napisał(a):

są kłopoty jeszcze ze skakaniem - kilka już razy trzasnęła mnie lub TZa pyskiem w nos. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, Inka jest pojętna i szybciutko się uczy

Taki problem, to znam na codzień:loveu: I lubie, i niech inni mówią niewychowanie:eviltong: A ja komentuje zywioł:evil_lol:
Ale dziewczyny mają racje, psy u Ciebie pięknieją:eviltong: To już swiadczy o tym, że można Ci powierzyć psiaka i mieć pewność,że bedzie mieć super warunki:lol:

Dzieki za informacje, ale jak coś zglosze sie jakoś przed wakacjami:loveu:

Posted

Tekst do ogłoszeń dla wszystkich, którzy chcą pomóc w ogłoszeniach dla Inki:
Oto historia Inki –sunia została znaleziona na wsi w tragicznym stanie, kości pokryte skora, oczywiście wszyscy mieszkańcy ja widzieli, ale jak to zwykle bywa nikt nie pomógł jej, nikt nie wystawił miski z jedzeniem i wodą. Dopiero koleżanka znalazła sunie i umieściła ja w hoteliku, gdyż nie mogła jej wziąć do siebie.
Inka – ma ok. 2 lat, z przerażonego psiaka zmieniła się w otwartego, spragnionego kontaktu psa, jest wesoła, szybko się uczy, w ciągu kilku dni nauczyła się chodzić na smyczy i zachowania czystości, umie podawać łapkę, jest całuśną sunia, została odrobaczona i odpchlona, jest zaszczepiona, zostanie wysterylizowana. Sunia czeka na swój własny wymarzony dom!
Transport w miarę możliwości. Kontakt 608 177 956


Z góry dziekuje:loveu:

Posted

Kika, aż mi się ciepło w serduchu zrobiło czytając takie słowa - dziękuję :oops:
Choć tak naprawdę to tym psom wystarczy dać możliwość wypięknieć, i one rozkwitają w oczach :loveu:

W treści ogłoszenia jest kilka nieścisłości - Inka ma raczej około roku, nie dwóch, dzisiaj Wet także jej w ząbki zajrzał i potwierdził. Jest jeszcze bojaźliwa, choć wylewna i pieszczoszna, nie można pominąć tego w ogłoszeniu - suńka jest lękliwa, są kłopoty z chodzeniem przy, bo nawet nie po ulicach, jest dość 'zesztywniała' u weta, na spacerze czy w jakichkolwiek innych miejscach.
Jak długo będzie u mnie, będę z nią pracować, właściwie poprawę widać z dnia na dzień, ale przed Inką jeszcze dość długa droga, zanim dojdzie do jako-takiej normy.
Inka najprawdopodobniej jest jeszcze przed pierwszą cieczką. Jeśli więc ma być sterylizowana przed adopcją, to może to jeszcze trochę potrwać.

..chyba tyle ;)
aha - zapomniałam jeszcze odpowiedzieć, choć odpowiedź właściwie wynikła sama:

I jeszcze jedno czy współpracujesz z weterynarzem?

Współpracuję, choć po przeprowadzce mam tam do weta dość daleko. Mam oczywiście lokalnych weterynarzy, ale - nie obrażając nikogo - są to weci bardziej od króe niż od psów, a że ja nie lubię w tej kwestii eksperymentować - jeżdźę do Gliwic.
Koszty jechania zwykle pokrywamy my, chyba, że pies jeździć do Weta musi często.

Posted

...
rozpisałam się potwornie, a o najważniejszym - nic :oops:

Zostawiłam kupkę Inki do badania - jutro będę mieć wyniki. Wet więc jutro zaleci coś konkretnego. Podawanie jednak karmy light niewiele daje, zwłaszcza w przypadku tak chydego psiaka - karma light ma mniej tłuszczu, ale to jedyne 'dobre' dla trzustki. Jeśli okaże się, że faktycznie z trzustką jest źle, trzeba będzie podawać karmę weterynaryjną, ewentualnie też do każdego posiłku enzym umożliwiający normalne trawienie.
Karma taka jest droga, ale właściwie nie ma możliwości utuczenia Inki normalną karmą, bo - choć lihgt nie powoduje biegunek - karma przez Inkę 'przelatuje' i sama Inka niewiele z tego ma.

Tak więc czekamy na jutro.
Zapłaciłam za badanie 10zł.

Posted

TyciaNi, napisałam Ci pw.

Miejmy nadzieję, że problemy z trzustką znikną, bo to może przeszkadzać w adopcji :shake: A może to, że jest chuda itp. jest wynikiem stresu? Stres tyle potrafi zdziałać, wszystko jest możliwe...

Pozdrawiam!

Posted

dostałam wyniki - trzustka Inki jest zdrowa!

Jeśli uda się utuczyć ją 'normalnie', czyli po prostu sama przybierze przy normalnym karmieniu, to nie ma problemu - jeśli nie będzie ani trochę przybierać, to będziemy badać i szukać dalej. Jak narazie nie ma się co martwić :)

Posted

Wiosna ja widzę co robisz z psiakami:loveu:
Nasze kieleckie bidy wyglądają jak już pisałam jak zamienione:eviltong: zresztą wystarczy spojrzeć na ich foty :evil_lol: Różnica jest ogromna, a i podejście do psa zupełnie inne:cool3:
Tekst o Ince poprawie w wolnej chwili, bo komp moj własnie padł:mad:

P.S. a o weta pytałam, majac na mysli co się stanie jak psiak np. zachoruje;)
Ale juz w czasie czytania watku dostałam odpowiedz:lol:

Nie miej mi za złe tych pytan, ale powierzajac opieke nad swojim psem chce mieć pewność,że ktoś zaopiekuje się nim dobrze:oops:

Posted

wiosna napisał(a):
dostałam wyniki - trzustka Inki jest zdrowa!

Jeśli uda się utuczyć ją 'normalnie', czyli po prostu sama przybierze przy normalnym karmieniu, to nie ma problemu - jeśli nie będzie ani trochę przybierać, to będziemy badać i szukać dalej. Jak narazie nie ma się co martwić :)


Tak się cieszę, że wszystko dobrze :multi:
Może zachęciłyby ją do jedzenia jakieś smakołyki :cool3:

Posted

pytań za złe nie mam absolutnie - rozumiem, sama kiedyś też byłam po 'tej stronie' i pytałam o wszystko :)

Inki do jedzenia zachęcać nie trzeba - wrecz przeciwnie. Pochłania wszystko i w każdej ilości, w tempie takim, jakby nie jadła od miesiąca. Wywraca miskę i wysyluje, a gdy wyciągam rękę w stronę miski, 'zasłania' ją i odkurza jeszcze szybciej, jeszcze pazerniej.
Karmię ją dwa razy dziennie, mam nadzieję, że w najbliższym czasie choć trochę przybierze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...