yunona Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Piękne życzenia z fantastycznym pysiem bigielkowym:loveu: serdecznie dziękuję :lol: Bianko Quote
yunona Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 [quote name='JamniczaRodzina.']Alicjo niech ta magiczna 7 przyniesie Tobie tą upragnioną wygraną w lotto. Elu serdecznie dziękuję trzymajcie kciuki , trafiłaś w sedno! :lol: Quote
bianka0 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Yunono, czy wstawisz zdjęcie w tym przepięknym futerku? Albo chociaż leżące na nim jamniczki [ ciach mod] :evil_lol: Chyba już nam wolno używać emotikonów :roll: Quote
yunona Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Oczywiście jak tylko do mnie dotrze i oczywiście z jamniorkami :). A używać wolno cały czas, Viris napisała głupich emotionek i szczerze powiem, ze nie wiem jakie miała na myśli? Quote
Celina12 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 No to teraz uzbroić się trzeba w cierpliwośc....:loveu:.....i TY i my....:diabloti: Quote
yunona Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Jeszcze bez ......... To są zdjęcia z komórki która ze 100 razy całowała beton to i tak piękne ;) Quote
Sarunia-Niunia Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 O! Yun... nareszcie fotki:multi:.... Jaka zamyślona Fercia - taka prawdziwa dama... A i Harutek widać melancholijnie Takie jesienne nastroje:roll:.... Ale zaraz, zaraz... A gdzie to sławne futro:evil_lol:? Quote
Celina12 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Futro chyba dopiero co wysłane jest co??? No nareszcie Cuda nasze...Harutku ilez ja się naczekałam...czekam więc dalej-ciągle mi mało-JAM ZDJĘCIOWY POTWÓR ...:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
yunona Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Sławne futro zostanie wysłane po pierwszym! Cierpliwości jamnice :eviltong::evil_lol::lol: Quote
bianka0 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Świetne :evil_lol: Tylko czego ten jamniczek taki cherlawy, w porównaniu z obfitą ,,pańcią '' Czy mogę zachomikować na swoim wątku ? Quote
Celina12 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 No pewnie,że możesz bo to jestem JA z Fokusem-nie poznajesz Cioteczko????:crazyeye::evil_lol: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Celina12 napisał(a):No pewnie,że możesz bo to jestem JA z Fokusem-nie poznajesz Cioteczko????:crazyeye::evil_lol: To nam cioteczka Selin zaszalała:crazyeye:... autoportrety rozsyła:eviltong::evil_lol::diabloti:... Quote
bianka0 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Celina12 napisał(a):No pewnie,że możesz bo to jestem JA z Fokusem-nie poznajesz Cioteczko????:crazyeye::evil_lol: Teraz tak.;) Quote
brazowa1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 niejamniczo będzie :) chce sie podzielic radościa :) Prawie rok temu do schronu trafila zdziczala suczka,chuda,wypłoszona,no masakra,uciekająca lub w sytuacji skrajnego zagrożenia atakująca z zębiskami. Dostała na imie Dzika,potem opiekunka w schronie,Gosia,dopisała jej Róża,więc miala indiańskie imie Dzika Róża. Gosia wpakowała duzo czasu i energii w odpracowanie suczki,było prawie dobrze,więc została wydana do adopcji,bo sama Gosia trzech psów miec nie mogla (mąz i dzieci wołali NIE,trzeciego dużego psa w domu nie będzie!),a drugiego dnia po adopcji,baba nie dopilnowala suki i fiuuuuu. Przez dwa miesiące Róża na swoich smukłych łapach przemykała po dwóch osiedlach,cwana,uważna i w amoku ucieczki,jak dzikie zwierzę. Nawet gdy widziała Gosię,nie podchodziła, nie rozpoznawała,znikała jak błyskawica. Ludzie dzwonili z ogłoszeń,gdzie widziana,dzięki temu udało sie stworzyc mapkę przemieszczania się Róży. Miesiac temu byla Msza w intencji zwierząt (oczywiście obecność z psami) i postepowy proboszcz po ludzku powiedział,ze to w intencji odnalezienia zaginionego pieska (inni nie chcieli słyszec o psach,godzili sie tylko na "w intencji obrońców praw zwierząt"). Gosia chwytała sie już wszystkiego,żeby odnalezc suczke,która nota bene nawet nie była jej,tylko schroniskowa. No i w końcu....W końcu wczoraj usłyszałam w słuchawce taka radość,jaka słyszałam tylko dwa razy :) :) :) za każdym razem chodziło o odzyskanego zwierzaka. Róża właśnie szła na smyczy obok swojej Gosi,oczywiście,ani do tego domu,gdzie ją zgubiono,ani do schroniska juz nie wróciła,tylko prosto do domu Gosi,gdzie i mąz i dzieci, wszyscy szczęśliwi szczęściem Gosi,czekali na Różę. Quote
Celina12 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 ...no i takich wieści nam trzeba....Pięknie to brzmi Dzika Róża.:loveu:Rozczula mnie zawsze taka determinacja...miłość... Quote
Isadora7 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Łezka w oku się zakreciła. Celinko Ty pamietasz zapewne spotkanie jamnisi która po ponad roku została odnaleziona przez włascicieli. Była u Ciebie na tymczasie i to Tobie było dane przezywać wzruszenie powitania. Quote
Celina12 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Oj tak-bardzo....ja juz zdążyłam pokochać malusią....przyjechała po Nią pociągiem Pani z córką...zabraliśmy Je do domu-posiedziały u nas parę godzin-cały czas Mąż tej PAni wydzwaniał a potem parę godzin czekał na ulicy na powrót-aż po 3 latach swojej Pupilki.Blankę-bo tak miała na imię-ukradziono z działki razem z jamnikiem-niestety nie odnalazł się.Jak się dostała Malusia do opolskiego schroniska...a była z Łodzi.:crazyeye::crazyeye: ła na dworcu torbę a malusia wskoczyła do niej i już nie wyszła.... Quote
yunona Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Wszystkie uwielbiamy takie wspaniałe zakończenia oby było ich coraz więcej, ale i psiaczków bezdomnych jak same wiecie coraz więcej. :( Brązowa, grzeczny Halut pozdrawia Cię :). Na wątku Bianki pozwoliłam sobie skomplementować Selin z jamniczkiem ;) , a swoją drogą malunek bardzo mi się podoba :) :) Czy wiecie co to jest terror jamniczy? Otóż, zasiadam do kompa - po chwili piszczy Ferka, wstaję pogłasiam, przykrywam kocykiem, siadam. Po chwili gruby pomruk Harutka, czekam co dalej, zmienia ton na pisklaczka. Wstaję przykrywam kocykiem. Parę minut ciszy. Znowu Harutek, najpierw grubo , potem pisklaczek. Wstaję pytam, co jest? Ale już wiem , że chce wyjść (pochrzaniły się im godziny przez czas zimowy), zerkam na zegarek 23.47 wg. czasu letniego, a 22.47 właśnie. Wypuściłam na balkon ale ujada bo tu przychodzi kocię i muszę z nimi wyjść. A myślałam, że mam jeszcze godzinkę czasu. Lecimy.... Quote
bianka0 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Moje budzą mnie regularnie równiutko o 6, zanim zadzwoni budzik. A teraz zasypiają, budzik dzwoni pierwszy :evil_lol: Quote
yunona Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Podziwiam ludzi spacerujących z pieskami o godz. 4.00 rano. Dość często zdarza mi się przed snem wyjść na balkon w celu wypalenia ostatniej fajeczki przed snem (niestety palę) i ja prawie się kładę spać, a tu już ludziska z psiurkami latają. Moje, pierwszy spacer zaliczają dopiero o 10.00 -10.30. Dają się wyspać.:) Quote
bianka0 Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Polcię muszę wypuszczać w nocy. Około godziny 2 - 3 biegnie do drzwi i jej tupanie budzi mnie. Ale ja otwieram jej tylko drzwi, wysiusia się i wraca. Quote
brazowa1 Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 a moja ma manię kołdrową...Lezy sobie obok kompa,na łożku,ale wieczorem zawsze pod kołdrą. Kołdra musi byc odsunięta ,a potem przykryta w jedyny dobry sposób,jeżeli jest nie tak,to wstaje,marudzi i wkurza. Quote
Celina12 Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 :diabloti: a nie mówiłam,że Sagunia to jamnik....tylko łapcięta jej za długie"urośli" :evil_lol: Moje są grzeczniusie-śpią tak długo aż nie wstaniemy....Dumcia dopiero pokazuje,że chce siku jak widzi,że ja wstałam.wychodzi szybciutko i wraca i pod kołderkę,Pirat -jak Hektorek potrafi spać do południa a Młody-wstaje razem z Krzychem:diabloti: Quote
yunona Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Fotki balkonowo-spacerowe No co .... O znowu jacyś nowi amanci ! Ech... nie ma nic do żarcia... Harutek w pełnej krasie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.