DorotaP Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 fotek nie mogę ale mogę zamieścić linki więc choć tak można popatrzeć na moją ślicznotkę. Nareszcie koniec kwarantanny. Można brykać po polach i lasach początkowo mała biegała ze smyczą ale to trało krótko. Panna slicznie się pilnuje i jak na razie zawołana karnie przychodzi ImageShack - Image Hosting :: 016uq7.jpg ImageShack - Image Hosting :: 054ul5.jpg ImageShack - Image Hosting :: swietagrazynka009ew2.jpg ImageShack - Image Hosting :: nowy2va7.jpg ImageShack - Image Hosting :: nowy4cs8.jpg ImageShack - Image Hosting :: 040oc6.jpg ImageShack - Image Hosting :: swietagrazynka042ai4.jpg ImageShack - Image Hosting :: swietagrazynka095uj5.jpg Quote
DorotaP Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 i jeszcze pare ImageShack - Image Hosting :: vega004or3.jpg ImageShack - Image Hosting :: vega005cf2.jpg ImageShack - Image Hosting :: vega010ot7.jpg ImageShack - Image Hosting :: vega014tq6.jpg ImageShack - Image Hosting :: vega015jd4.jpg ImageShack - Image Hosting :: vega017ne9.jpg Quote
Isadora7 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 DorotaP napisał(a):Isadora7 jesteś wielka dziekuje Dorota Bez przesady widziałaś mnie na żywo, trochę za szeroka ale wielkośc nie za duża :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
szafirkowa Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Vega pięknie wygląda! :) P.Doroto, dziekuję za zdjęcia. Quote
DorotaP Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Veguska rośnie zdrowo i to najważniejsze. Jest bardzo wesoła panienką i trzeba przyznać, że wniosła do naszego życia mnóstwo radości i takiego szczeniackiego zamieszania. Z Diegolasem dogadują się wspaniale. Jak dotychczas nie było miedzy nimi żadnej psioawantury, choć podświadomie czekam na tę chwilę. Vega jest bardzo żywiołowa (musi ma psie ADHD) i czasami Diego sprawia wrażenie, że ma serdecznie dość skakania mu po głowie i ciągłego przegryzania gardła. Ale nie jestem do końca przekonana czy dobrze czytam ich relacje. W końcu jeśli by miał jej dość to do diaska może się gdzieś schować (dom duży jest jak i gdzie) ale nie on ciągle jest tam gdzie mała. Więc chyba jednak się kochają. Jeśli chodzi o sprawy wychowawcze to nie jest źle. Choć tu również jest trochę inaczej niż się spodziewałam. Prawdę mówiąc myślałam, że wychowanie drugiego psa to kaszka z mlekiem. Duży dobrze ułożony chłopak miał być dla małej DOBRYM przykładem. O naiwna baba. Przykładem może i jest ale czy dobrym. Fakt czystości oraz przybiegania na komendę Vega nauczyła się od Diega ale niestety kawaler nauczył ja też złych rzeczy. Po pierwsze (i tu proszę o radę) Diego pokazał małej, że zabawa naszymi butami jest świetna. Już tłumaczę. Nie wiem skąd i dlaczego ale od szczeniaka Diegolas jak tylko wracam z pracy wita mnie z moim kapciem lub butem w pysku. Chłopak siedzi grzecznie i czeka aż się rozbiorę i rozpoczniemy ceremoniał powitania. Po powitaniu kapeć wędruje na moją nogę i jest ok. Nigdy ale to nigdy nic nie zniszczył. Z Vegą jest inaczej. Oczywiście bardzo szybko podpatrzyła kapciowy proceder z tą jednak różnicą, że nie tylko cholara jedna nie chce oddać kapcia ale zawsze przepięknie go poszarpie. I tu problem. Jak mam jej pokazać różnicę pomiędzy trzymaniem kapcia a jego zjadaniem. Nie mogę zabronić Diegowi witania mnie z rekwizytem (bo niby dlaczego), nie mogę na małą krzyczeć bo przecież Diego nosi kapcie to co ona od macochy. I tak prawdę mówiąc czekam może się to jej znudzi. Choć nie bardzo sama w to wierzę bo dziewczyna lubi szarpać szmaty. Próba rozłożenia dywanu skończyła się źle dla tego ostatniego. Po drugie nieproszony i bez powodu Diego czuje się w obowiązku bronić Vegę. Utrudnia to niestety Vegowe relacje z innymi psami. Mówiąc krótko suka jest jego i wszyscy paszli wont. Skutek dziewczyna zaczęła mi trochę rosnąć na małą dziczkę. Bez kontaktu z innymi ludźmi a przede wszystkim z innymi zwierzakami. Aby tego uniknąć od dwóch tygodni co sobota jeździ z nami do lasu gdzie nie tylko asystuje Diegowi w jego tropieniu (nie wiem czy to już pisałam ale Diegolas jest psem tropiącym) ale przede wszystkim rozpoczęła naukę z naszym ukochanym treserem Pawłem. Myślę, że nie będzie źle chodzenie przy nodze, siad i domnie idzie nam coraz lepiej ale te ZOSTAŃ o matko to zupełnie przerasta małą ona nie ma czasu na takie głupoty trzeba biegać, biegać, biegać. O właśnie komenda biegaj jest opanowana na 6 z plusem. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że dziewczyna spotyka inne psy i innych ludzi. Fotki z naszych ćwiczeń zamieszczę nastepnym razem pozdrawiam Dorota Quote
szafirkowa Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Szczerze mówiąc nie wiem jak oduczyć młodego psa niszczenia. Szczeniaka (swojego) miałam tylko raz w życiu, ale on nie gryzł niczego w domu. Pozostałe moje psy były już dorosłe, kiedy do mnie trafiały. Mam nadzieję, że inne Ciocie poradzą coś w tym temacie. P.s. - Pani Doroto, nie miałam jeszcze okazji podziękować za odesłanie transporterka. Dotarł cały i zdrowy. Dzięki! Quote
DorotaP Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Halo halo czy nasjeszcze ktoś pamięta? To już 9 miesięcy jak Vega trafiłą do naszegi domu. Jest zdrowym i bardzo kochanym suczydłem. Mam nadzieję, że również szczęśliwym. A oto kilka zdjęć z codziennych zajęć mojego psa. Quote
Isadora7 Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Ależ ona urosła i śliczna jest. Ja pamiętam, byłam na wizycie przedadopcyjnej :) Quote
DorotaP Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Urosła urosła teraz to całe 22 kilogramy radości, miłości i rozrabiactwa. A taka była malutka, spłoszona i niepewna swego losu. Diego był dla niej bratem, wujkiem, opiekunem i obrońcą. A teraz. Nawet nie wiem kiedy w naszym domu dokonał sie pucz i Vega przejeła władze. I dobrze kobitki górą. pozdrawiam Dorota Quote
Isadora7 Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 DorotaP napisał(a):Urosła urosła teraz to całe 22 kilogramy radości, miłości i rozrabiactwa. A taka była malutka, spłoszona i niepewna swego losu. Diego był dla niej bratem, wujkiem, opiekunem i obrońcą. A teraz. Nawet nie wiem kiedy w naszym domu dokonał sie pucz i Vega przejeła władze. I dobrze kobitki górą. pozdrawiam Dorota No i słusznie, chłopy nie mają nic do gadania. Wymiziaj oboje ode mnie :) Quote
Wiedźma Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Pamiętam, zaglądam, cieszę się nieustająco. Cichutko o zdjęcia proszę. Quote
DorotaP Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 halo, halo to znowu my. W piątek było u nas święto Diego skończył 6 a Vega 2 lata. Ech jak ten czas leci. w oczekiwaniu na prezenty a potem zabawa, zabawa, zabawa a wieczorem psy oczywiście pierwsze zameldowały się w sypialni. Jak widzicie u nas wszystko w porządku. No prawie wszystko bo w sobotę rano znaleźliśmy suczkę owczarka niemieckiego. Psisko wygląda na porzuconą - wakacje. Jest strasznie chuda i brudna ale raczej zdrowa. Vet ocenił ją na 4-5 lat. Tak więc szukamy domu na biduli. Założyłam jej wątek na dogo ale cisza. Quote
Isadora7 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 No niepoznałabym pannicy. Podaj link do tego wątku co założyłąś. Quote
DorotaP Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 o ratunku nie wiem jak podać link ale w tej chwili wklejałam tam foty tytuł to Onka znaleziona w Wiązownej Quote
DorotaP Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 nie wim czy o to chodziło http://www.dogomania.pl/threads/190138-ON-ka-znaleziona-w-Wiązownej?p=15115670 Quote
Wiedźma Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Piękne psiska. A propos gryzienia: może Vega oddawałaby kapcie za coś, np. jakiś przysmak? Quote
DorotaPiatkowska Posted August 27, 2017 Posted August 27, 2017 Wczoraj nagle odszedł mój ukochany Diego. Dał nam 13 lat szczęścia i wielkiej psiej miłości. Codziennie pokazywał nam co znaczy psia wierność. Był opiekunem dla Vegi. Ich wzajemne relacje były niezwykłe a dziś jesteśmy sami, zrozpaczeni a Vega zupełnie zagubiona szuka swego kumpla. Dorota Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.