ulvhedinn Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Z tego co wiem, to ZuziaM zabrała 5 kotów, jeden się zapodział i wróci po niego w sobotę, a Demi jak z nią sms-owałam to właśnie jechała po rottke.... Quote
zuziaM Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Dokladnie tak wlasnie. 5 kotkow juz jest w swoim nowym domku, a po szosta kicie jade w sobote. Niestety 2 dni przed moim przyjazdem kicia sobie gdzies poszla i nie bylo jej w domu. Natomiast wrocila wlasnie wczoraj wieczorem po moim odjezdzie. Kocinki sa milutkie. Byly grzeczne w podrozy. Tylko kocurek Duszek ( caly czarny jak smola z kilkoma bialymi klaczkami pod szyjka ) plakal w drodze. Na razie kotki zaszyly sie gdzies po katach i oswajaja sie z nowym miejscem. Jeszcze zaden kotek nie uciekl z tego domku. Naprawde maja tam doskonale warunki i super jedzonko i stala fachowa opieke opiekunow i weterynarza. Pani ma naprawde ciezkie przypadki..... kotke z endoprotezami stawow biodrowych, kotke po przeszczepie szpiku kostnego .... i jeszcze kilka podobnych psiakow.... po przejsciach i niemal "wyciagnietych za uszy" zza Teczowego Mostu. Zrobilam kotkom zdjecia u siebie , niestety w klateczce, bo balam sie je wypuscic, zeby mi sie potem daly wylapac ( a byly u mnie tylko 40 minut zanim pojechalismy do nowego domu ). od lewej : Perelka , Kruszynka, Kolorek ( to tez koteczka ) i z tylu Totek ( tez kociczka ) Perelka i Kruszynka sa siostrami, Kruszynka nie widzi na jedno oczko Kolorek ( duzo rudego ) ... wesolak i przytulanka, najmlodsza z nich Kocica - Totek Kociczki Kruszynka i Kolorek Perelka Quote
zuziaM Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Tu tez Perelka Kocurkowi Duszkowi nie zrobilam zdjec, bo zostal w samochodzie. Nie chcialam go stresowac tym noszeniem. Zadna raczej kicia nie jest wysterylizowana, a kocurek nie jest wykastrowany. Pan dawal im zastrzyki hormonalne, ale nie pamieta kiedy ostatnio. Twierdzi, ze jedna z kociczek jest wysterylizowana ( chyba Perelka ), ale jakos nie wierze. Trzeba bedzie sprawdzic. Pan znalazl jakies dokumenty medyczne dotyczace kotkow i zabiore je w sobote. Wtedy zobacze, co ktory mial podawane i kiedy. Quote
Seaside Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Biedne kociaki - takie wystraszone oczka mają :( - na szczęście już bezpieczne :multi::multi: Quote
Justynak Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Super, że kociaki już w nowym domku! :multi: Małgosia a jak zabierałaś kociambry, to widziałaś tą sunię? Możesz coś o niej powiedzieć? Quote
Poker Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 śliczne kociaki,widać ,że zadbane. chyba dobrze by było domkow im szukać.Wiecie coś na temat ich wieku,czy przegapiłam? Quote
Justynak Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Poker napisał(a):śliczne kociaki,widać ,że zadbane. chyba dobrze by było domkow im szukać.Wiecie coś na temat ich wieku,czy przegapiłam? Poker one już są w domu! :razz: ZuziaM zabrała je do DS :lol: Teraz musimy szukać DS dla suni :roll: Quote
Poker Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Myślałam,że skoro to jest dom tak zazwierzęcony,to trzeba domków szukać. Quote
zuziaM Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Poker napisał(a):Myślałam,że skoro to jest dom tak zazwierzęcony,to trzeba domków szukać. Zazwierzecony, bo pani uwielbia koty, ale nie oddaje zadnego :lol:. I dba o nie wyjatkowo ! Oprocz tego sterylizuje wszystkie, jakie uda jej sie wylapac w pobliskich wsiach ... na wlasny koszt ! I znajduje jeszcze czas na jezdzenie na interwencje do szczegolnych przypadkow .... zlota osoba ! Sunie widzialam.... bardzo na mnie szczekala, ale pan mowil, ze kotkow nie ruszy nawet ... i to nie tylko swoich. Wiecej , co do zachowania wobec kludzi musi powiedziec demi. Pana nie meczylam rozmowa, bo bylo mu ciezko .... Quote
demi Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 No powiem Wam, ze sunia na początku się nie popisała...:shake: Pan założył kaganiec i jak wpuścił ją do pokoju to chciała nas dosłownie zjeść:lol: Ale już w aucie się z nią tam z tyłu zakumplowałam:roll: Wóz albo przewóz, albo by mnie zjadła, albo musiałyśmy się dogadać:lol: ale jakoś to nam poszło. W drodze sie już do mnie przytulała:loveu: Do dt nie chciała zabardzo wejść, a dotarliśmy dopiero po 2 w nocy:lol: Dziś będę dzwonić do dziewczyn i pytać jak tam sobie radzą, ale myślę, ze nie źle;) Wiem, że są tu gdzieś na dogo to je ściągnę i na pewno wrzucą jakieś fajne zdjęcia;) Quote
xmartix Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 dokładnie, jak zdjęcia będą to ogłoszenia się raz dwa zrobi SUPER AKCJA tak w ogóle ;) Quote
NaamahsChild Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Noo, znalazłyśmy szybciutko wątek:razz: Także przedstawiamy się jako dt rottki:eviltong: Właśnie niedawno zapoznała się z Blanche i świrują obie:loveu: Wkrótce dodamy fotki i w ogóle rozbudujemy temat suni - bo jest świetna i zasługuje na cudowny dom! I to nie tylko pół krwi rottek! Ma w sobie także domieszkę psa myśliwskiego, prawdopodobnie gończego:razz: Quote
*Gajowa* Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Dzis zgłosił sie fajny domek o szczeniaka coprawda, chodzi o to żeby przyzwyczaić do kotów. W domu są 4 koty i był pies rottwailer, który właśnie odszedł. Dom z ogrodem pod W-wą, pies mieszkał w domu. Spróbuję zarekomandować sunię. Quote
demi Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 NaamahsChild napisał(a):Noo, znalazłyśmy szybciutko wątek:razz: Także przedstawiamy się jako dt rottki:eviltong: Właśnie niedawno zapoznała się z Blanche i świrują obie:loveu: Wkrótce dodamy fotki i w ogóle rozbudujemy temat suni - bo jest świetna i zasługuje na cudowny dom! I to nie tylko pół krwi rottek! Ma w sobie także domieszkę psa myśliwskiego, prawdopodobnie gończego:razz: dziewczyny dzięki jeszcze raz!!!:loveu: z moim zdrowiem dzisiaj tragicznie, juz się kładę spać... :shake: Ale jeszcze tu wrócę;) Quote
NaamahsChild Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Wieczorową porą wrzucam fotki przecudnej Soni.. Powiedzcie - czy ona nie jest przepiękna?:loveu: Seria pierwsza:razz:: Quote
NaamahsChild Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Sonia jest z początku nieufna, lecz potem okazuje się niezwykle wrażliwą i spragnioną pieszczot sunią - wystawia mi brzuchol do miziania, wywala radośnie ozorek i macha ogonkiem. Dogadała się też z moją Blanche, pomimo początkowych problemów. Jutro zapoznam ją z moimi kociakami, ale jestem dobrej myśli!:loveu: Quote
ulvhedinn Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Szczerze powiem, że ona mi badziej ogarowato wygląda niż rottkowato... :oops: Ale piękna jest niezwykle :loveu: Quote
Justynak Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Sunia jest prześliczna, ale faktycznie tak trochę mało rotkowo wyszła na tych zdjęciach ;) NaamahsChild, wiem że to pewnie jeszcze za wcześnie, bo dopiero się poznajecie, ale czy mogę się dowiedzieć czegoś więcej o suni? W jakim jest wieku, jak jest duża, czy przejścia odbiły się jakoś negatywnie na jej charakterze (np. czy nadała by się do domu z małymi dziećmi, ok 9 i 4 lata), czy potrafi sama zostawać w domu i czy jest wysterylizowana? Quote
NaamahsChild Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 [quote name='Justynak']Sunia jest prześliczna, ale faktycznie tak trochę mało rotkowo wyszła na tych zdjęciach ;) NaamahsChild, wiem że to pewnie jeszcze za wcześnie, bo dopiero się poznajecie, ale czy mogę się dowiedzieć czegoś więcej o suni? W jakim jest wieku, jak jest duża, czy przejścia odbiły się jakoś negatywnie na jej charakterze (np. czy nadała by się do domu z małymi dziećmi, ok 9 i 4 lata), czy potrafi sama zostawać w domu i czy jest wysterylizowana? Już wszystko piszę. Sunia ma ok. 4 lat, jest nieco mniejsza niż rottek. Moim zdaniem jest mieszanką rottweilera z gończym polskim. Jest uroczym, czujnym i spragnionym pieszczot psem. Myślę, że zaakceptowałaby dzieci, szczególnie w stosunku do kobiet jest bardzo ostrożna i delikatna. Nie wiem jak zachowywała się u właściciela, w każdym razie u nas jest bardzo grzeczna, nie wybrzydza, pozwala sobie podczas jedzenia zabierać miskę, śpi z nami w łóżku. Na początku jak wychodzimy zdarza jej się kilka razy szczeknąć, ale praktycznie zaraz przestaje - wydaje mi się, że to dlatego, że boi się, że znowu stracić dom. Sunia chyba nie jest sterylizowana, akceptuje koty i moją koszatniczkę. Uwielbia mizianie po brzuszku:loveu: Jest bardzo delikatna w kontaktach z człowiekiem, nie skacze, ale wyraźnie manifestuje swoją radość.. Przekochany pies, zasługuje na nowy, kochający dom. Quote
xmartix Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 super wieści :loveu: podaj mi proszę jeszcze namiary na Ciebie to porobię ogłoszenia Quote
NaamahsChild Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 xmartix napisał(a):super wieści :loveu: podaj mi proszę jeszcze namiary na Ciebie to porobię ogłoszenia Spokojnie, kochana, jutro przygotuję tekst do ogłoszeń, porobię lepsze zdjęcia, przygotuję troszkę avików - i dam Ci wszystko ci potrzeba;) Dziękuję Ci bardzo!:loveu: Quote
demi Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 NaamahsChild napisał(a):Spokojnie, kochana, jutro przygotuję tekst do ogłoszeń, porobię lepsze zdjęcia, przygotuję troszkę avików - i dam Ci wszystko ci potrzeba;) Dziękuję Ci bardzo!:loveu: dziękujemy:loveu: Zuziu_m jak z klociambrami, napiszesz coś:razz: też BARDZO CI DZIĘKUJE!!!!:loveu: Quote
NaamahsChild Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Sonia jest niezwykle bystrym psiskiem - nie zachowuje się jak czterolatka, ale jak znacznie młodszy pies:razz: Siusia dokładnie tam, gdzie moja Blanche, nawet pakuje się za nią mi do łóżka:loveu: A to dzisiejsze zdjęcie: Przepraszam, że nie zrobiłam dziś za dużo, ale nauki było mnóstwo.. Nadrobimy to! Justynak - jeśli jesteś zainteresowana adopcją Sonii - trafiłaś na wspaniałego psa! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.