Lulka Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 witam serdecznie :lol: kazda pomoc potrzebna tym bardziej ze Myszka jest jedną z wielu naszych podopiecznych....a domkow brak :shake: Quote
gonia66 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Hopaj Maleńka do góry...cisza w Twojej sprawie..ale wierzę, że tylko chwilowa...musi się coś ruszyć...to będzie moje życzenie w Nowym Roku:loveu: Quote
t_kasiek Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 im wiecej osob bedzia ja mialo w swoim profili tym lepiej !!!!! Quote
dusje Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Wet??? nadal szuka ofiar? uczulam, Myszka nie moze pasc ofiara, kolejna ofiara:mad: Quote
Wet-siostra Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 dusje napisał(a):Wet??? nadal szuka ofiar? uczulam, Myszka nie moze pasc ofiara, kolejna ofiara:mad: Ofiarą??? Nie przesadzajcie i nie demonizujcie... Szukam i znajdę-na dogo świat się nie kończy. To,co się stało mogło się stać u każdej z Was. To nie znaczy,że nie mogę mieć następnego psa.Z tego,co wiem,nie tylko mi na dogo ktoś otruł psy... Ale tylko ze mnie robi się demona... No cóż,bywa... Bez komentarza... Quote
gonia66 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 dusje napisał(a):Wet??? nadal szuka ofiar? uczulam, Myszka nie moze pasc ofiara, kolejna ofiara:mad: O co chodzi?/Aż mnie zmroziło jak to przeczytałam, ale nie rozumiem w ogóle...:razz: Quote
Wet-siostra Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 W wielkim skrócie chodzi o to,że jakiś czas temu ktoś otruł moje dwa psy.Część dogomaniaków uważa,że w związku z tym nie mam prawa adoptować kolejnego psa.Mało tego,robi ze mnie demona,samo zło wcielone...Natomiast ja uważam inaczej,wiem jak było i szukam psa,któremu chcę dać dom...To,co się stało,było okropne,ale nie było moją winą...Nie wiem,dlaczego mam być karana...Od tamtej pory nie umię się pozbierać...Psy,które miałam i mam na hotelu są pilnowane jak oczka w głowie.To nie ma prawa się powtórzyć...Ale to tylko hotelowce-przychodzą i odchodzą.A ja chcę dać dom stały...I to na tyle.To naprawdę wielki skrót... Quote
dusje Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Wet-siostra napisał(a):Ofiarą??? Nie przesadzajcie i nie demonizujcie... Szukam i znajdę-na dogo świat się nie kończy. To,co się stało mogło się stać u każdej z Was. To nie znaczy,że nie mogę mieć następnego psa.Z tego,co wiem,nie tylko mi na dogo ktoś otruł psy... Ale tylko ze mnie robi się demona... No cóż,bywa... Bez komentarza... Faktycznie wet, nie komentuj:roll: Dobrze ze, tutaj przynajmniej nie znajdziesz juz psa w potrzebie. Wiesz co? Najpierw zalatw swoje sprawy prywatne, wybij swojemu mezowi z glowy pomysly co do otruwania psow, sobie postaraj sie tez pomoc.......i wbij sobie do glowy raz na zawsze: Ja wet ,mam wrogow wokol siebie i kazdemu przyjetemu przeze mnie psu na DT grozi niebezpieczenstwo, rowniez ze strony mojego meza Ja wet, nie wychodze z psami na spacery bo mam podworko na ktore podrzruca sie trucizne, ale tak generalnie psy moga sie wybiegac ...... Ja wet, jestem osoba nieodpowiedzialna i smierc powierzonych mi psow bedzie moim udreczeniem do konca zycia Ja wet, nie chcialam wydac Poziomki bo przemawialy za tym moje egoistyczne pobudki i ja wet, oswiadczam ze jestem szczesliwa, ze Poziomka nie padla ofiara trucizny, bo w koncu pod naciskiem zdecydowlam sie oddac Poziomke. Sluchaj, to nie watek na rozstrzasanie smierci psiakow.....Myszka szuka domu i wiadomo ze u Ciebie go nie znajdzie:angryy: Nie ma takiej potrzeby. Opanuj sie,cierpisz na bardzo zdradliwa chorobe....lecz sie Quote
Wet-siostra Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Droga dusje,to co napisałaś poniżej nadaje się tylko i wyłącznie do sądu. Pisanie na forum też podlega prawu. Zgłosiłam post moderatorowi. Nie pozwolę się obrażać. NIC o mnie nie wiecie,a osądzacie.. A psa właśnie adoptowałam. Quote
ANETTTA Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 wet -siostro ja tez Cie nei znma ani osobiscie tylko z forum jetsem zaskoczona ale jaką dajesz nam gwarncje że pies u Ciebie nie zginie ale tak na 1000000% Quote
gonia66 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Z calym szacunkiem do wszystkich cioteczek...gwarancji nawet 90% nie da nikt adoptujący psa..niestety...ciagle tu czytam o adoptowanym Misiu, który nawiał..albo bo kilku miesiącach nagle odszedł za TM...Dymuś, Remik..to z przeczytanych wczoraj wątków..a takich jest "na pęczki"...)Nie znam sprawy Wet dlatego nie będę zabierała głosu w tej kwestii...ale jakoś trudno mi uwierzyć, aby siedział ktoś na dogo i wyszukiwał ofiar..no to naprawdę brzmi niewiarygodnie...poza tym wiem ze jest tu jakas "czarna lista"...gdyby było coś udowodnione- chyba ta osoba na niej by się znalazła...Jeśli jest coś pewne- wtedy owszem..ale poki nie..to nie róbcie tu"dymu" ..bo to wątek naszej wspolnej Psinki, dla której chcemy tylko dobrego..ja wiem, że dusje właśnie dlatego ze chce dobrze- zapędziła się trochę z lęku...ale myślę, że nie powinniśmy aż tak okrutnie traktować innych- nie wiemy co tak naprawdę ta osoba czuje teraz...musimy czuwać- jak najbardziej, bo net to wylęgarnia dziwnych osób..ale przecież pies zanim trafi w czyjes rece, zwłaszcza tu na dogo...musi mieć domek sprawdzony i prześwietlony na wylot...dlatego spokojnie, ie kloćmy się tu z szacunku choćby dla NAszej Suni:loveu::loveu:SZukamy Jej domku- i tej wersji się trzymajmy;):lol: Quote
Wet-siostra Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Cioteczko gonia,dziękuję Ci za te słowa... Niestety,NIKT nie wie i pewnie nigdy się nie dowie,kto i dlaczego otruł moje psy..Umieszczono mnie na CK.Ale uważam,że trafiłam tam niesłusznie i że to wszystko jest bardzo niesprawiedliwe... Niektórzy z dogomaniaków uważają,że wiedzą wszystko lepiej niż policja... Co czuję? Żal,niedowierzanie... Nigdy się nie pogodzę ze śmiercią moich dwóch najwspanialszych Przyjaciół... Ale życie toczy się dalej. To,że podnoszę wątek nie znaczy,że chcę adoptować danego psa. Wiem,że niektórzy woleliby,bym odeszła z dogo. Ale jestem tu DLA PSÓW. Nie czuję się winna,nie ja strułam moje psy... Z tego co wiem,nie tylko ja z dogo w ten sposób straciłam swoje zwierzaki... Ale tylko ze mnie robi się demona i samo zło wcielone. Smutne i przykre... Psinko,na pierwszą! Quote
t_kasiek Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 nie wiem o co chodzi i nie bede sie wypowiadac na ten temat.....prosze jednak - załatwiajcie takie sprawy przez PW bo inaczej moderator zamknie nam watek a to tylko bedzie szkoda dla Myszki !!!!!! Quote
Lulka Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Gosiapk napisał(a):Co u sunieczki? dobrze, sunia ma dobra opiekę, najgorsze, ze już sie strasznie przywiazała... :shake: Quote
gonia66 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 UUffffffffff:lol:Lulka..ale domek juz sie tak bardzo nie niecierpliwi???Boprzed świętami cos tam chyba było- prawda?JA się wystraszyłsm, że Muszka może wrócić do schronu...:razz:Powiedz, ze to niemożliwe i ze nigdy tak sie nie stanie...:loveu: Quote
gonia66 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Muszka......................cichutko coś u Ciebie maleństwo nasze.......:-( Quote
dusje Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Myszka wskakuj na pierwsza.....z cicha nadzieja pozostaje ze moze DT nie bedzie chcial sie z toba rozstac;) to juz tyle czasu i wzajemnego przywiazania:lol: A moze Pani od tej zaginionej Zuzi pokochalaby Myszke? Trzeba by jeno delikatnie zaproponowac;) Quote
gonia66 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Tu jakiś wątek znalazłam na innym piesku, ktory jest za młody dla Pani.. [Kobitki widziałyscie wątek na szukam psa/dam dom? Maleńka suczka dla straszej pani potzrebna. Tylko najlepiej strasza bo i pani nie nastolatka...tu jest wątek Sunia/ew. Samczyk - warszawa!! Pilne! __________________JAk myślicie cioteczki?/Może to domek dla Muszki?? Quote
Lulka Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 oczywiscie ze Myszka nie trafi na ulice ani do schroniska nawet ja DT juz kaze ja zabrac... oni tez sie przywiazuja i wiadomo ze 2 psy to wiekszy klopot, nie chce ich naciskac co do adopcji, nie wyrazili takiej checi niestety... dla tej pani z ogloszenia Myszka jest za duza, ona wazy 10 kg, wiec nie jest to psiak pod pachę... Quote
Lulka Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 wyslalam Myszke jednej pani ale sie nie odezwała :-( Quote
gonia66 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 :-(:-(:-(:-(czekamy dalej....Jam ma się Myszeczka??Dobrze, ze nie marznie chociaż w dooopeczkę...chyba nie przezyłaby tych mrozów....:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.