anetek100 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Zakladam wątek na prośbe Tosi2. Pod opieką Tosi2 jest obecnie sunia i jej siostra po mamie Husky.mamusia znalazla domek,szczeniaczki jak na razie nie.Ostatnio okazało się,że przebywające przez pewien czas w schronisku sunie prawdopodobnie nabawiły się choroby. Jedna sunia nie wykazuje żadnych niepokojących objawów,druga niestety BARDZO PILNIE POTRZEBUJE POMOCY!!! Oto slowa Tosi2 dotyczące stanu suni: "Właśnie się dowiedziałam ze pojawił sie błąd w wynikach i malutka ma Babesjozę a nie Parwo!!! Trzeba ją przenieść z oddziału zakaźnego do szpitalika w bardzo dobrej lecznicy, ale musimy na to dziś zebrać 400zł gdyż lekarze proszą o zabezpieczenia w postaci zapłaty z góry.... :-( Każdy grosz jest na wage złota.... Koniecznie trzeba ją przewieźć... Obie sunie są bardzo slabe,ale jedna jest w ciężkim stanie. Ze względu na wiele obowiązków związanych z pracą,uczelnią i opieką nad pozostałymi 30 psiakami,trzeba będzie umieścic psinkę w całodobowej klinice, gdzie będzie miała dobrą opiekę... Inaczej ją stracimy.... jej stan jest poważny i tak nie wiadomo czy z tego wyjdzie.... Moja mama do 3 jeździła z nią wczoraj po lecznicach szukając pomocy, spłakała sie przy tym za całe życie chyba.... :-( :-( RATUNKU !!!!" oto link do wątku sunieczki,jej siostry i Mamy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10841050#post10841050 EDIT:sunieczka odeszła za TM:( została jej siostrzyczka niestety też słaba i chudziutka Quote
anetek100 Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 .................................................. Quote
iwi10 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Na mnie możesz liczyć dziś albo jutro wejdzie na konto moja wypłata więc wpłacę 50zł tylko podajcie konto na jakie można przelać pieniążki. Mam nadzieję że będzie dobrze. Quote
agnieszkal2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Mysza,i jak,dowiedziałaś się czegoś? Quote
Isadora7 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 mysza 1 napisał(a):Zaznaczę sobie. I ja sobie zaznaczę Quote
mysza 1 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 agnieszkal2 napisał(a):Mysza,i jak,dowiedziałaś się czegoś? Tak, jest możliwość zabrania go do lecznicy, trzeba wpłacić zaliczkę 400-500zł ponieważ lecznica ma złe doświadczenia z różnymi klientami. Rzomawiałam z Tosią, szczeniaczka jest w szpitalu na SGGW, więc jest leczona całodobowa, ale Tosia chciałaby ją przenieść. Sama nie wiem, czy to dobry pomysł, ponieważ nie do konca wiadomo, co dolega szczeniorce, czy to babeszja czy też coś innego, nie daj Boze wirusowego, lekarze nie mają pewności. My w tej lecznicy mamy szczenięta, dopiero po jednym szczepieniu:shake: Będę dzwonić poźniej do Tosi, bo nie mogła dłużej rozmawiać. Quote
agnieszkal2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Ok,to daj znać,jak tylko coś się dowiesz,dobrze? Żeby tylko malutka wyzdrowiała... Quote
wanda szostek Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310 http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223 Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas. Quote
Tosia2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Przepraszam najmocniej ze dopiero teraz pisze, ale nocowałam dzis u mamy... Jeździłysmy znowu w nocy do lecznicy.... Siostra tej suni teraz już czuje sie dobrze, jednak swoje przechorowała. Wczoraj zaczęły nam wymiotować 2 maluszki z innego źródła, dlatego do 2 nad ranem siedziałysmy z nimi w lecznicy przy Modlińskiej.... Dziś jest z nimi lepiej... Husky'owata mała jest natomiast w opłakanym stanie... Po prostu gaśnie w oczach.... Błagałysmy lekarzy na SGGW żeby ratowali ja za wselką cenę... Miała dwa testy na parwo, z czego oba były negatywne... Babesja wyszła z krwi, natomiast objawy są wyjątkowo ostre, wymioty, biegunka z krwią nawet, sunia jest strasznie słaba, odwadnia sie, a mimo tego patrzy w oczy i merda ogonkiem..... Musimy ją ratować, po prostu musimy..... Jestem wściekła na osobę która zabierała maluchy z interwencji, miała je przywieść od razu do nas, czekałysmy na nie w domu, ale PONIEWAŻ BYŁO JUZ PÓŹNO NIE CHCIAŁO IM SIE JECHAĆ DO łOMIANEK a schronisko miały po drodze.... Zabralyśmyje jak tylko dowiedziałam sie ze tam wylądowały, ale teraz przez to chorują, a najgorsze jest ze nie wiadomo na co.... :( BŁAGAM WAS O POMOC FINANSOWĄ.... MAMY DO LECZENIA TERAZ W SUMIE 4 SZCZENIAKI, 31 PSÓW NA UTRZYMANIU ALE NAPRAWDĘ NIE PODOŁAMY JUZ Z LECZENIEM TEJ SUNIECZKI.... TO BEDZIE KOSZT MIN 1000ZŁ ZA SZPITAL I LEKI..... NIGDY NIE PROSZE O PIENIADZE DLA ZWIERĄT OD NAS Z PRZYTULISKA, ALE W TYM WYPADKU NIE MAM JUZ WYBORU........... :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
agnieszkal2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Tosia,ale czy dalej chcesz malutką przenieść do lecznicy? Quote
Tosia2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Oczywiście.... Sunia na SGGw dostaje leki tylko na Babeszję jak sie dowiedziałam a kiedy lekarz dyżurny powiedział mi własnie przez tel że jeszcze jej nie widział dzis to szlag mnie własnie trafił..... Przerwało nam rozmowę a teraz nie odbierają... Chciałam im zasugerować jeszcze pomysł który am przyszedł do głowy podczas rozmyslań z lekarzem z Modlińskiej, ze być moze to nic zakaźnego w ogóle tylko zatrucie cząstkami niewydalonych robali, wiec toksynami a u tej plus Babeszja.....tymbardziej, że jedyne co łączy te szczeniaki to odrobacenie tym samym preparatem, z tej samej serii......i to jest najbardziej prawdopodobne, po pozostałe po dniu czy dwuch zaczynaja dobrzeć a ale wszystkie dostały leki absorbujące toksyny a tej nie podali.... Quote
agnieszkal2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 dzwoniłaś do Myszy1 w sprawie lecznicy? Quote
Tosia2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Mysza dwoniła dzis do mnie jednak nie bardzo mogłam rozmawiac.. (spotkanie) Prosiłam by sie dowiedziała jak wyglądają koszty leczenia w tej lecznicy bo oile wiem to 80zł dziennie za leki... Szpital licza taniej niż na SGGw bo 25...jednak strasznie sie boje takich kosztów.... Spróbujcie sie dowiedziec czy dla bezdomnego psiaczka ceny mają inne? Wiem ze tam bedzie miała taką opiekę jakiej potrzebuje,,,... Uważam że na SGGW nie walczą o nią tylko kasę ciagle nastepną wyciągają...ale to moje zdanie... Quote
Isadora7 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Tosia2 napisał(a):Mysza dwoniła dzis do mnie jednak nie bardzo mogłam rozmawiac.. (spotkanie) Prosiłam by sie dowiedziała jak wyglądają koszty leczenia w tej lecznicy bo oile wiem to 80zł dziennie za leki... Szpital licza taniej niż na SGGw bo 25...jednak strasznie sie boje takich kosztów.... Spróbujcie sie dowiedziec czy dla bezdomnego psiaczka ceny mają inne? Wiem ze tam bedzie miała taką opiekę jakiej potrzebuje,,,... Uważam że na SGGW nie walczą o nią tylko kasę ciagle nastepną wyciągają...ale to moje zdanie... Tosia niestety ale zdanie o SGGW podzielam. Jakiś czas temu miałyśmy z Erazm cięzarna Calneczkę. Sunia ważaca 3 kg pokryta jakimś wilczurem. Za przetrzymanie do rozwiązania na SGGW życzono sobie 100, w mojej lecznicy 40. Quote
agnieszkal2 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 jeżeli jesteś zdecydowana ją zabrać,to Mysza1 mówiła,że powinno się udać...tylko trzeba bazarki porobić,żeby było jak zapłacić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.