Jump to content
Dogomania

2 letni piesek ze schroniska


Recommended Posts

Witam:) 11 września zabrałam ze schroniska 2-3 letnią suczkę, psina była bardzo wystraszona w swoim boksie gryzły ją wszystkie psy, była najsłabsza. W schronce przebywała prAwie 2 lata. Nie mogę poradzic sobie z jej strachem przed ludźmi, boi się nawet mojego męża. Gdy jesteśmy same, jest cudowan tuli się i łasi i domaga głaskania po brzuszku. Gdy w domu jest mąż ( ani razu na nią nie krzyknął) siedzi na swoim posłaniu, czasami się trzęsie. Na spacerach ( chodzimy bez smyczy, grzecznie się mnie trzyma) gdy zobaczy obcego ucieka z podkulonym ogonem. Mam jeszcze jeden problem, sunia sika z radości, np gdy wrócę do domu, po 2 godzinnej nieobecności, wtedy popuszcza w swoim kojcu. Czy jest na to rada? I jeszcze jedno: jak nauczyc psa chodzic po schodach i ile trwa ogólna rekonwalescencja takiego psiaka?

Link to post
Share on other sites
  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

lusia -praca ze strachliwym psem jest wielomiesieczna.nalezy miec cierpliwosc.mam podobnego pieska ze schroniska.Podobnie sie zachowuje w stosunku do mojego meza i obcych.mam go 2,5 miesiaca.
jedyny wyjatek jest ten ,ze nie trzymam go zadnym kojcu ,i nie siusia podczas glaskania.

Rada-maz przychodzac do domu juz po przekroczeniu progu powinien rzucac pieskowi smakolyki .Piesek po czasie skojarzy sobie meza ze to osoba przynoszaca smakolyki
Nauka chodzenia na schodach polega rowniez na zasdzie podawania smakolykow(nie wiem co lubi)
Kladzie sie malutkie kawalki na schodach i samemu sie stopniowo wchodzi na schody.
Dobre efekty wychowawcze daje kontakt kiedy w domu jest pies nie strachliwy ,gdyz strachliwy bedzie sie kierowal i nasladowal psa niestrachliwego.Psa strachliwego nie glaszczemy na sile ,musi pies sam do nas przyjsc do reki po smakolyki ,wtedy probujemy delikatnie zaczac glaskac szyje.
Oswajanie to praca oparta na cierpliwosci i czasie,a efekt bedzie gwarantowany i satysfakcja ogromna.

Link to post
Share on other sites

[B]lusia82,[/B]
mąz na początku powinien zachowywać się wobec suczki jak najbardziej obojętnie. nie zwracac na nią uwagi. Kiedy sie boi, nie uspokajaj jej przez głaskanie i powtarzanie, że wszystko dobrze - efekt może być odwrotny.
Schody - znajdź w sąsiedztwie pojedyncze stopnie - dwa-trzy schodki i od tego zaczynaj. Sunia zapewne prędzej nauczy sie wchodzić niż schodzić. Można kłaść jej smakołyk na górze schodków. Ważne, żeby widziała co jest nad schodkami - nie będzie się bać.
Piszesz:
ile trwa ogólna rekonwalescencja takiego psiaka?
To chyba pytanie do weterynarza, jesli sunia chorowała.
Jeśli prowadzisz ją bez smyczy a jest lękliwa, może Ci uciec. Zaopatrz sie koniecznie w obróżkę z adresówka i jednak lepiej w długa smycz.
Przed Wami długa praca - życzymy sukcesów i satysfakcji!;)

Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi:) Powiem Wam, że stresy związane z wychowaniem psa ze schroniska wynagradza jego machnięcie ogonkiem, to jak patrzy i to, że się tuli:) A co do kojca, to źle to określiłam, chodziło mi o posłanie z gąbki kupione w sklepie zoologicznym:)

Link to post
Share on other sites

[COLOR=RoyalBlue][B]lusia82[/B][/COLOR], napisz coś wiecej o swojej suni ;)
Jakiej jest wielkości? Czy już po sterylce? Czy masz zaufanego weterynarza?
Jak ma na imię Wasza sunia?
Krótko mówiąc: podziel się swoją radością :loveu:
Jesli to nie tajemnica - z którego schroniska jest sunia?
Nasza Klara jest wrocławianką z pochodzenia ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='lusia82']po kliknięciu na mój nick widac Żabę a nie wiem jak umieścic miniaturkę foto?:shake::oops:[/quote]
1. Wchodzisz na Panel Użytkownika ,
2. Edytuj avatar.
Tam już wszystko jest wyjaśnione. Tylko musisz mieć zmniejszony do wymaganych rozmiarów obrazek ;) Rozmiary i instrukcja w Panelu Użytkownika. Jeśli obraz za duży, to go nie wrzuci ;)

Link to post
Share on other sites

na spcerze do czasu ,kiedy sie boi psa nie wolno zwalniac ze smyczy ,gdyz moze dostac szoku i stanie sie nieszczescie.dlatego musi nosic oprocz szelek obrozke,oraz koniecznie musi miec identyfikator w razie ucieczki.nosic nalezy smakolyki ,psa kiedy sie boi nie nosimy ,ani nie uspakajamy czy pocieszamy to wzbudza wiekszy lek.Smycz powinna byc min 5m.

Link to post
Share on other sites

Witam. Przede wszystkim chciałam Ci podziękować w imieniu wszysykich psiaków za to, że przygarnęłaś psiaka z zamojskiego schroniska. :Rose:Takie pieski to najwspanialsze istoty pod słońcem... Szelki i smycz kupcie KONIECZNIE. Ja, mieszkając w małej miejscowości, jeszcze nigdy nie odważyłam się wyjść z psem bez smyczy. Tym bardziej w Twoim przypadku, kiedy nie wiesz, co może wywołać u psiaka lęk i ucieczkę. Może również pobiec za wiewiórką lub kociakiem, albo zobaczyć po drugiej stronie drogi kogoś kogo już zna i lubi, i pobiec do tej osoby między autami :roll:. Jeśli chodzi o nietrzymanie moczu, to skonsultuj ten problem z wetem, żeby wykluczyć stany chorobowe. Piesek jest ze schronu- mieszkał w zimnych betonach- nie wiemy, czy w okresie zimowym również przebywał na dworze. Po takich przejściach może mieć wrażliwy pęcherz :roll:. Może być też tak, że widok domownika nawet po jego krótkiej nieobecności w domu wywołuje u psiaka tak wielkie emocje, że nie do końca panuje nad zwieraczami :razz:.

Link to post
Share on other sites

heheh nie dam rady co 3 h , bo pracuję:) Mamy już szelki i smycz i jest nieźle:) Ale dziś stało się coś czego się nie spodziewałam- mój mąż pierwszy wrócił do domu i chciał wyprowadzic Żabę na spacer, ta jednak chciała go ugryzc, co przy mnie się nie zdarza:shake: hmmm potem brała juz od niego smakołyki. Czy ta nieufnosc jej przejdzie z czasem??

Link to post
Share on other sites

Mąż chciał ją wyprowadzic na dwór, ponieważ pierwszy wrócił z pracy. Wyciągnął po nią ręce i wtedy zaczeła warczec i się jeżyc:-/ Nawet jak znajoma do mnie przychodzi to bardziej ją akceptuje niż mojego męża. Panicznie boi się facetów. Mąż daje jej jesc z ręki, mówi do niej, ale niewiele to pomaga. Co robic???:razz:

Link to post
Share on other sites

Uzbroić sie w cierpliwośc :roll:
To potrwa całe miesiace.
Pisałyśmy: [B]mąz powinien okazywać Żabie większa obojętność[/B]. Starać się [B]unikać kontaktu wzrokowego[/B]. Im bardziej będzie obojętny, tym ona sie będzie czuła bezpieczniej.
Aż się przyzwyczai do myśli, że Mąż nie jest groźny.
Kiedyś przestanie sie bac i pokocha Męża. Jeszcze będziecie się śmiać na wspomnienie tych pierwszych miesięcy ;)
Lusiu, [B]kup książkę Jan Fennell "Zapomniany język psów"[/B]. Droga książka, ale będzie Ci bardzo pomocna. Można kupić na Allegro. Naprawdę warto, nie będziecie żałować ;)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...