Rene@Rabik Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Pani do Cobry przyjedzie jak się zjawi w kraju - tak gdzies po 7 stycznia, chyba. Czy coś z tego wyjdzie nie wiadomo. Wiadomo, ze nadzieja zawsze jest. Cobra radzi sobie swietnie, jak zaczyna biegac to człowiek nie nadąży się za nią ogladać - takie ma tempo :evil_lol: Bawi sie przednio na podwórku, a dzielnie jej kroku dotrzymuje Gringo. Wpuszczona do domu rezerwuje sobie od razu fotel w kuchni, normalnie hrabianka się z niej robi ;) Ale dalej na facetów nie najlepiej reaguje, mimo, ze miszkanców domu u Kariny zna, jak pojawia się facet to jest warkot albi donośne szczeknięcia. Ale sierściucha się świeci, pychol się śmieje, dupcia troche urosła. Normalnie nie ten sam pies. Radość u niej widać na każdym kroku.:multi::multi::multi: Quote
supergoga Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Proszę wszystkich zainteresowanych losem sunieczki o mocne trzymanie kciuków. Może??? Quote
supergoga Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Być może w sobotę Cobra będzie miała wizytę - a o efektach tej wizyty napiszę. Kciuki nadal konieczne. Quote
supergoga Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 :multi: Cobra opuściła dzisiaj hotelik Karony i w onjęciach swoich zakochanych w niej Państwa pojechała do domu. Ci najciekawsze - Cobra, szczekająca i nieufna do mężczyzn najwyraźniej zapałała miłością do...Pana. Wpadła i galopem pognała do Niego i tak było cały czas. Państwa nawet nie nie wahali. Cobra to był ten pies. Oby wszystko ułozyło się pomyślnie, czekam nadal nie wieści z domku. Cobra - kochanie - bądź grzeczna. Quote
Rene@Rabik Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 supergoga napisał(a): Ci najciekawsze - Cobra, szczekająca i nieufna do mężczyzn najwyraźniej zapałała miłością do...Pana. Wpadła i galopem pognała do Niego i tak było cały czas. Państwa nawet nie nie wahali. Cobra to był ten pies. To bardzo dobry znak, że od razu Pan przypadł jej do gustu. Widocznie nie każdy facet jest w Cobry typie, trochę się naczekała na tego właściwego :evil_lol: Oby nowa pańcia nie była zazdrosna ;) Cobra powodzenia :loveu: Quote
marta23t Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Cobra na nowej drodze życia wszystkiego naj, naj.:loveu: cudowne wieści.:cool3: Karina dziękujemy za domek dla Cobry:loveu: bez Ciebie ciężko by było:lol: no to chlup za zdrowie Cobruni:evil_lol: Quote
supergoga Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Oto pierwsze wieści z domu suni. Tak się cieszę - tak bardzo... Pani Małgosiu melduję, że Cobra piękna i wykąpana, świata poza moim mężem nie widzi, z synem radosnie się wita (a on duzy człowiek). Na spacerze ze mna chętnie poznaje sąsiadów, wita się i macha ogonem,a idąc z mężem oszczekuje groźnie wszystko co się rusza. Ja myslę, że to jej niłość do pana tak się zaborczo przejawia. Mop w robocie czy miotła, tylko uwaznie obserwuje, już się nie kuli w kącie jak za pierwszym razem. Jest bardzo mądra, już drugiego dnia przestała włazić na meble, je niewiele, za to wielką frajdę sprawił jej gryzak ze świńskiej skóry, cały dzien dzisiaj z nim spędziła. Chyba można założyć, że wszystko już powinno byc dobrze. W tym tygodniu spróbujemy ją zawieźć na szczepienia. Bardzo dziękuję, że dzięki Pani ją znaleźlismy:) Pozdrawiam i zyczę samych dobrze zakończonych historii w Pani pracy. Wierzę, że kolejne będą tylko lepsze. Miłość do Pana to znak dla niej. teraz Gringo - kolej na ciebie bracie - iść w ślady koleżanki i robic miejsce innym psiakom. Quote
marta23t Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Goga cudownie:loveu: ale domek znalazłaś:cool3: Quote
snuszak Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 wiesci z domku sa wiec zmianiam tutył :p:p gratuluje Cobra!! Quote
supergoga Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 A teraz czas na Cobrowe wieścił: Dobry wieczór u nas szaleje grypa, nosi mnie po nocy po leżeniu w dzień, więc postanowiłam się w imieniu Cobry odezwać:) Malutka jest juz zaszczepiona, w domu sprawuje się idealnie, jedyna strata to... paszport męża. Jego wina, mógł nie zostawiać czegos tak pachnacego nim na tak niskiej pólce...:) Poznała juz sporo sąsiadów i najbliższą okolicę domu. Niestety, bardzo bojowa była w czasie pierwszych spotkań ze znajomymi psami, więc na razie unikamy kontaktów, niech się sprawy "uleżą". Cobra waży teraz około 24kg, bioderka juz nie są takie kanciaste, żeber juz coraz mniej widać, a i pycho jakieś takie krąglejsze. Ona się bardzo boi urzadzeń elektrycznych, szumów róznych, no i bardzo panicznie reaguje na aparat fotograficzny. Moze kojarzy go z kolejnymi zmianami? Jak Wam się udało zrobić jej takie ładne foty??? Ja na razie dałam jej spokój, spróbuję znowu za jakiś czas. Jest sliczna i mądra, daje nam tyle radości i miłości, że opisac się nie da. Mój mąż jest wszędzie odprowadzany zakochanym wzrokiem, syn musi ciągle drapać ją za uchem i po bokach, inaczej nie da mu spokoju...Okręciła nas sobie wokół ogona:) Na spacerach grzecznie przychodzi na wołanie, ale w jej biegach widać szał radości - pędzi jak wesoła rakieta. Na razie wyprowadzam ją w tekstylnym kagańcu, bo ostatnie spotkania z psami i bliskość dzikich zwierząt w naszym lasku każą zachowac jeszcze ostrożność. CZasem Cobra leży w kącie i wzdycha ciężko. Nie wiem, może trzeba jej towarzystwa? Królik jest zbyt biernym sąsiadem, oszczędzamy mu kontaktów z Cobrą, bo jest dość bezpardonowa. No nie wiem. Na razie tyle. Pozdrawiam serdecznie i bardzo prosze o przekazanie dobrych wieści Pani Małgosi. To na tyle, ta to ma szczęście. Quote
snuszak Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 żeby wszyscy nasi podopieczni mogli miec takie szczescie - dziekujemy za wiesci! Quote
marta23t Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 :multi: Cobrunia:lol: a tak na pociechę: psy wzdychają z zadowolenia, jak się wygodnie ułożą i im dobrze:lol: chociaż gdyby Pani pieska do towarzystwa brakowało Gringo czeka:evil_lol: Quote
supergoga Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Widziałam u Kariny fotki Cobry, piekna jest. Jak tylko do mnie dotrą wstawię. Jednak nie wszytsko jest takie piekne. Cobra jest po zabiegu usuwania narosli brzydkiej na łapie. Czekamy na wyniki histopatologiczne. Proszę - myślcie pozytywnie razem ze mną. Nie może stać się suni nic złego. Nie teraz, gdy wreszcie bezpieczna ma własny dom i jest tak bardzo kochana. Quote
supergoga Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Wreszcie wieści ze zdjęciem mam. Były problemy, wiedziałam od Kariny - nie pisałam, trzymałam kciuki. Zdrowotne. Jest dobrze. Zresztą czytajcie sami. Pozdrawiamy z Zielonej Góry! Były kłopoty z naszą psicą, mam nadzieję, że Pani Karina coś przekazała? Cobra – aktualnie Brunia – miała dziwny, szybko się powiększający guz czerwony na udzie. Już jest 3 tygodnie po operacjiJ, Brunia w kondycji znakomitej, w dodatku z bardzo pięknymi wynikami badań: guz był niezłośliwy i wycięto go z zapasem, więc nic, tylko machać optymistycznie ogonem. Brunia ma nową pasję: zabawa z patykami. Jest psem idealnym: czujnie oszczekuje intruzów, ale jest zdyscyplinowana, i cichnie kiedy trzeba, pieszczocha totalna, cierpliwa i radosna. No - skarb! Żeby to jeszcze grzecznie przy nodze chodziło, to już bym podejrzewała, że cyborg jakiś, bo przecież żywy pies nie może być aż tak akuratny we wszystkim:))) A właściwe to po co komu chodzenie przy nodze, prawda? Szukam jakiejś radosnej foty- ale nadal aparat Brunię peszy i wszędzie wychodzi poważnie. Najweselsza jest, gdy na tarsie pojawia się kot- przybłęda (maleńki, przyszedł w czasie mrozów i został), ale entuzjazm Bruni jest dla kota bardzo deprymujący, więc na razie ich izolujemy. Pozdrowienia serdeczne! Ludzie Bruni Na poczatek - tak wygladała Bruni nóżka Najważniejsze, że po strachu. A teraz - Cobrunia - w całej okazałości. Jest taka piękna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.