Pluciarz Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Ruda jedzie 3.10. do swojego domku :multi::multi::multi:. Będzie miała domek z dużym podwórkiem. Teraz tylko sterylizacja. Wszystko dzięki "Ani i Kropce".Bardzo się cieszę. Barnaba się dzisiaj rano trochę na mnie obraził, pobieraliśmy mu krew, nie za bardzo mu się spodobało. Obrażenie trwało 7 min. Mizianie załatwiło sprawę:lol:. Poza, na razie, lękiem przed mężczyznami psiak ma charakter cudowny, taki delikatny przytulak. Quote
Jagoda1 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Cieszę się, bo dom będzie dla temperamentnej Rudaski odpowiedni... Trzymam kciuki za zdrowie Barnaby. Quote
Pluciarz Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Wyniki badania Barnaby nawet całkiem niezłe. Trochę glukoza podwyższona, ale mam nadzieję, że to po zbyt obfitej kolacji. Byliśmy dzisiaj po raz pierwszy w lesie, radość Barnaby była wielka, tyle do wąchania. Grzeczny psina, przychodzi na każde zawołanie. Quote
Ania_i_Kropka Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Dzisiaj ulżyło mi gdy odebrałam wyniki Barnaby i wszystko było Ok. Ruda po sterylce czuje się świetnie. Zachowuje się jakby wczoraj nie miała żadnego zabiegu. Quote
Pluciarz Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Byliśmy dzisiaj z Barnabą na, chyba już, przedostatnim zastrzyku. Psina się już tak nie drapie. Z tą wodą to jednak pamięta jak cierpiał z pragnienia:-(, już tak łapczywie nie pije, ale często jeszcze sprawdza czy ma wodę w swoim wiaderku. Dzisiaj rano wydał wreszcie jakiś głos, piszczał z radości na widok pełnej michy. Jak dotąd nie zaszczekał, ale już coraz częściej potrafi się cieszyć i bawić. Głównie jest to zabawa w podrzucanie mydelniczki, którą upodobał sobie szczególnie. Gryzakami nie jest zainteresowany. Na smyczy chodzi już całkiem ładnie. Podbiega też na każde zawołanie. Nauka zachowania czystości w domu trwa, jeszcze są wpadki, to też moje gapiostwo:oops:. Quote
Jagoda1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Takie psiaki umieją naprawdę kochać są b. wierne i ogromne wdzięczne za dom. Quote
Pluciarz Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Nie chcę zapeszać, ale chyba przebrnęliśmy przez naukę czystości u Barnabcia. Przez sobotę i niedzielę nie było żadnej wpadki:lol:. Noc też już psina wytrzymuje bez siusiania. Tak więc jest prawie gotów do domku stałego. Pies bez wad, nie gryzie niczego w domu, nawet jak zostaje sam, zachowuje czystość, nie szczeka, na smyczy chodzi ładnie, przyjaciel wszystkich zwierząt, włącznie z kotami, posłuszny - reaguje na ton głosu. I taka przylepa, jak jestem zajęta to chociaż przytuli się do nóg, postoi tak trochę i idzie na swoje legowisko i tak co parę minut. Bardzo polubił też zabawy. We wtorek wraca już mój TZ, będę w końcu miała aparat i porobię Barnabie zdjęcia. W piątek ostatni zastrzyk i konsultacja ortopedyczna, psiaczek po dłuższym spacerze zawsze kuleje trochę na tylną prawą łapkę. Ciężko mi będzie się z nim rozstać, "zawojował" nas całkiem, ale moje psy są wyjątkowo nieprzekupne w tym względzie. Quote
mimiś Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 troche smutno będzie... ale potem znajdzie sie nastepny i nastepny...:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Psiaczku, cały czas trzymam kciuki za dom, jesteś wyjątkowy... Quote
Ania_i_Kropka Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Barnabuś w domku tymczasowym, może wreszcie spokojnie odpocząć i nie martwić się tym co przyniesie jutro: i ulubiona koleżanka Barnaby Quote
Jagoda1 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Barnaba ma w oczach spokój, widać, że czuje się bezpieczny. To nie ten sam pies, którego widziałam miesiąc temu...:razz: Quote
Pluciarz Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Byliśmy dzisiaj na ostatnim:lol: zastrzyku. Barnaba dzielny nawet nie pisnął, nie tak jak Cwaniak, który płakał jeszcze przez 5 min. po zastrzyku. Dostaliśmy też witaminki. Barnaba ładnie już utrzymuje czystość w domu i nawet udało mu się obudzić mnie nad ranem (potrącając moją rękę nosem), żeby go wypuścić na siku. a obudzić mnie to nie lada sztuka. Nie rzuca się też tak na jedzenie jak wcześniej Cwaniak. Natomiast wodę traktuje priorytetowo, nawet jak nie chce mu się pić, to co jakiś czas podchodzi do wiaderek z wodą (dom, wybieg, podwórko) i sprawdza czy jest woda. Każdego dnia jest ufniejszy i (co prawda ostrożnie) podchodzi do moich synów i TZ-a (szczególnie jak jakiś smakołyk trzymają:lol:). No i okazało się, że potrafi szczekać. Dołączył szczekaniem do moich psów, które obszczekiwały stadko dzików. Szczeka basem, jak wielki pies. Jest młodziutki i zapewne gdyby nie "wychów" Biedrzyckiej, byłby większy i masywniejszy:shake:. Pod koniec m-ca chyba będzie można już go ciachnąć, przy okazji za jednym znieczuleniem zrobić prześwietlenie stawów biodrowych i dopracować miejsce po ranie (takie dosyć duże zgrubienie pod skórą). Mam nadzieję , że wszystko pójdzie dobrze, ten psiak bardzo chwyta za serce. Quote
Ania_i_Kropka Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Barnaba - szczęśliwy pies:loveu: I kolega, które nie przepada za Barnusiem Quote
Pluciarz Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Barnuś rozkwita z każdym dniem. Już tak nie boi się moich panów, szczególnie jak kręcą się koło lodówki. Obcych mężczyzn nadal się lęka. Cudnie się cieszy na powitanie, popiskując jak szczeniak i kręcąc całym ciałem, nie tylko ogonem:lol:. Uwielbia spacery po lesie i razem codziennie raniutko chodzimy na grzyby. Nocą grzecznie śpi na swoim materacyku, za to jak tylko rano zwalniam łóżko, natychmiast się na nie pakuje:evil_lol: i udaje, że nie rozumie jak mój TZ każe jemu zejść. Udaje, że nie słyszy i odwraca głowę w drugą stronę. Taki cwaniak się zrobił. W dalszym ciągu prawie nie szczeka, stróż z niego żaden, ale za to sama słodycz. Wstępnie szykuje się domek, tylko jeszcze muszę ten domek sprawdzić. Jak będzie wszystko ok., to na początku listopada Barnuś (po kastracji i wygojeniu) bedzie już ze swoim państwem. Quote
ARKA Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 To super wiesci! To pierwsze zdjecie jest przepiekne!!!!!!!! Z jaką powaga gna, a wlasciwie jakby unosil sie nad ziemią:evil_lol: Quote
osho Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 oj, długo tu nie zaglądałem a tu takie dobre wieści ;-) uaktualniłem info o psiakach. barnaba, szykuj się ciebie też to czeka! Quote
mru Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 aaaa! i ja nie zaglądałam, a tu... :loveu: Barbana biega! :crazyeye: i w ogóle! http://i36.tinypic.com/li5c0.jpg no nie! :D :multi: wzruszyłam się... tak poważnie. Quote
Pluciarz Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Trochę chorowałam i zabieg Barnaby się odłożył w czasie. Niestety dalej szukam domku dla psiaczka, gdyż kolejny nie wypalił. Szukam domku z ogrodem, Barnuś nie chodzi po schodach (ale z nauki nie rezygnuję) lub kogoś, kto mieszka na parterze lub jest winda. Barnaba już bardzo ładnie zachowuje czystość w domu, pozostawiony sam nie niszczy niczego, jest przyjaźnie nastawiony do wszystkich zwierząt (włącznie z kotami). Śpi ze swoim pluszowym misiem, misia też nie gryzie tylko czasami "pomymla". Jest bardzo młody - ma ok. roku. Jak jest zadowolony to wtyka mi głowę pod rękę i tak śmiesznie mruczy swoim basem. Komu takiego cudownego psa??? Brak połowy ucha tylko dodaje mu uroku. Quote
ARKA Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 :loveu: czyli znaczy sie IDEALNY pies a ucho, ktoby tam uwage na to zwracal?;) Quote
Jagoda1 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Barnaba przypomina się Cioteczkom:lol:. To zupełnie inny pies, podmienili, czy co?:razz: ...robię za fokę... ...śpię z moim misiem... ...uszy do góry... ...kiedy sie Pani obudzi?... Quote
Pluciarz Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Rzeczywiście Barnaba leży na swoim posłaniu dopóki nie wstanę z łóżka (tak między 6 a 9). Jeszcze nie spotkałam tak cierpliwego psa. Zrobił się też niezwykle "porządny". Siusia na trawniku w jednym miejscu, a kopę robi w kącie ogrodu (wcześniej było gdzie popadnie). Nadal boi się obcych mężczyzn. Uwielbia być miziany, ale nigdy nie jest nachalny. W domu zachowuje się bez zarzutu, nawet kiedy zostaje sam. To aż dziwne biorąc pod uwagę jego młody wiek. Zasługuje na najlepszy domek. Tylko gdzie ten domek??? Quote
osho Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 domek się znajdzie, czasami trzeba trochę czasu, naprawdę wypiękniał! zdecydowanie jego miejsce nie jest już "w trakcie leczenia" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.