Ania_i_Kropka Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Ruda czuje się co raz lepiej. Jest radosna i pełna życia. Cieszy się z każdej sekundy spędzonej z człowiekiem. Sunia zdrowieje. Teraz dni spędza na zewnątrz, gdzie wygrzewa się na słoneczku. Barnaba jest cały czas bardzo wycofany i przerażony. Barniuś najlepiej czuje się w swoim kąciku. Na spacery wychodzi chętnie, ale nie chce długo przebywać na spacerze. Barnaba bardzo potrzebuje domu tymczasowego, w którym będzie mógł powoli wracać do zdrowia i nauczy sie na nowo ufać ludzią. Quote
mimiś Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 "drugi takie pół Cwaniaka, czarny podpalany, malizna schowany był pod metalowymi prętami w stodole" - taki kosmaty? to chyba wiem który-jeden był taki malutki , w 2 czy 3 boksie po prawej i chował sie za pręty-widocznie tam czuł sie bezpieczny Quote
Pluciarz Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Zgadza się, w drugim boksie po prawej, z dłuższą sierścią, ale miękką. To okazał się bardzo grzeczny piesio, no i już schody opanował w całości. Jest oczkiem w głowie Babci, która nie mając przekonania do suchej karmy, gotuje mu codziennie obiadki i to jeszcze urozmaicone:lol:. Dorosły wnusio chyba zacznie być zazdrosny:evil_lol:. Cwaniak natomiast rozrabia. Zeżarł dzisiaj w nocy 2 spore filety rybne, nieopatrznie nie chowane do lodówki. Obżarł się jak bąk. Na dodatek raczył się tymi filetami na swojej i Rodziny ulubionej kanapie:oops:. Na szczęście Rodzina cierpliwa i było tylko dochodzenie kto nie schował ryby. Dobrał się też do worka ze swoją karmą i rano chodził objedzony jak bąk. Zapewne trochę to odchoruje:-o. Jestem na bieżąco, gdyż pracuję z jego Panem. Niestety z marnym skutkiem szukam DT dla Barnaby. Bardzo mi ten piesio leży na sercu i martwię się o niego:-(. Quote
ARKA Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Pluciarz napisał(a):Niestety z marnym skutkiem szukam DT dla Barnaby. Bardzo mi ten piesio leży na sercu i martwię się o niego:-(. Pluciarz jestem z Tobą bo on mnie tez 'wpadl w oko", nie martw sie znajdzie napewno dobry domek, to taki ciapak jest Barnabus. No Cwaniak nauczy porzadku domownikow, minie mu to za jakis czas, to syndrom glodzonych psiakow:-( Quote
Pluciarz Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Dzisiaj mam dzień z Cwaniakiem. Rano jego Pan go przywiózł i chyba był zazdrosny, Pan oczywiście, bo Cwaniula odtańczył na mój widok taniec radości:multi:. Potem już było mniej przyjemnie, bo jeszcze jednak był ten paskudny zastrzyk, ale Pan dr powiedział, że to na pewno już ostatni. Okropnie Cwaniaczek płakał po zastrzyku, piekące one bardzo:-(. Teraz śpi sobie słodko koło mojego biurka i czeka , aż jego Pan skończy pracę. Byłam też u Barnaby i Rudej. Ruda radosna jak zawsze i nawet jakoś bardziej do opanowania, aczkolwiek sweter mam bardziej ażurowy:evil_lol:. Barnuś dalej bardzo się boi i ucieka do swojego kącika, ale też już z niego wychodzi, a właściwie wybiega na parę sekund. Cały biedaczek zaczyna drżeć kiedy się do niego mówi:-(. Za to rana prawie zagojona, chociarz blizna zostanie. Aż dziwne, że w tak krótkim czasie tak ładnie się goi, pomimo wczesniejszego ropska. Psiaczek młody to wiek i leki zrobiły swoje. Barnaba i Ruda już szukają domków, dalsze leczenie można prowadzić ambulatoryjnie. Ja pomogę tylko gdzie te domki!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Quote
Ania_i_Kropka Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Kilka nowych fotek: Barnaba Quote
Ania_i_Kropka Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Szalona ruda:lol: Razem: Quote
ARKA Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 :shake: takie piekne, madre psiaki, po przejsciach traumatycznych i nikt o nich nie pamieta. Quote
Pluciarz Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ja pamiętam cały czas, ale dostęp do internetu mam tylko w pracy. W mojej dziczy brak , jak dotąd, możliwości technicznych, a internet przez telefon to tylko starta czasu i nerwów. A domek tymczasowy, szczególnie dla Barnaby, coraz pilniejszy:-(. Quote
Pluciarz Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 [quote name='Ania_i_Kropka']Kilka nowych fotek: Barnaba Zobaczcie jak Barnaba prosi o kawałek miejsca w sercu człowieka uote] n Quote
Jagoda1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Barnaba, mimo wszystko garnie się do człowieka, czeka na ciepłe gesty... Quote
mimiś Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 na pewno w domu miałby wieksze szanse zeby zapomnieć wszystko złe co go spotkało -a musiało byc tego sporo Quote
Pluciarz Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Na górę Barnaba i Ruda. Szukajcie domków stałych. Jest drobna nadzieja na DS dla Barnaby, aż się boję zapeszyć. Quote
Jagoda1 Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Pluciarz napisał(a):Na górę Barnaba i Ruda. Szukajcie domków stałych. Jest drobna nadzieja na DS dla Barnaby, aż się boję zapeszyć. Ten psiak ma w sobie b. wiele miłości, kto go adoptuje, będzie miał prawdziwego i oddanego przyjaciela. Trzymam kciuki za Barnabę, zapadł mi w serce... Quote
millarca Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 sliczne te psiaki,ale Cwaniak-pierwsza klasa! Quote
mimiś Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Pluciarz napisał(a):Na górę Barnaba i Ruda. Szukajcie domków stałych. Jest drobna nadzieja na DS dla Barnaby, aż się boję zapeszyć. to trzymamy kciuki:kciuki: Quote
Pluciarz Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 DS dla Barnaby wzbudził moje wątpliwości, ludzie w porządku, ale bez stabilizacji (mieszkanie, praca). Za nic nie chciała bym, żeby Barnabus ciapak (jak go Arka nazwała) był znowu porzucony. Domek musi być na 100% do końca żywota psiaczka, no i muszę mieć możliwość sprawdzania tego, to już z dbałości o własne zdrowie psychiczne;). Ale mam chyba dobrą wiadomość. Mój TZ (przebywający aktualnie na urlopie bardzo daleko) zgodził się na zabranie Barnaby do nas na DT:multi:. To chyba z tęsknoty za domem, on do zwierzaków ma stosunek raczej zdystansowany. Wychowywał się biedak bez zwierząt, a teraz jest właścicielem 2 wielkopsów, 3 kotów i 3 koni z odzysku:evil_lol:. Już nawet kiedyś mnie zapytał czy nie powinniśmy zalegalizować naszego schroniska. Wielkopsy są na dworze, a Barnaba będzie w domu. Podejrzewam, że będzie wymagał nauczenia go czystości i innych rzeczy. Teraz na gwałt kończy się budować drugi kojec, a musi być solidny, z wtopioną siatką w podmurówkę. Już wiem, że moja sunia kaukaska potrafi przejść pomiędzy podmurówką, a siatką pomimo swoich 60kg. i nawet się nie podrapie. Ona potrzebuje czasu, żeby zaakceptować nowego w stadzie. Najdalej w piątek zabieram więc Barnabę i trzymajcie kciuki, żeby nauczył się czystości w ciągu tygodnia, dopóki nie powróci mój TZ (on jest jakiś dziwnie pedantyczny:evil_lol:). Quote
Jagoda1 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 :loveu::loveu::loveu: Nauczy się wszystkiego, wierzę...i nadal trzymam kciuki! Quote
Ania_i_Kropka Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Jeju jak się cieszę.:multi::multi::multi::multi: Biedny Barnabuś tak bardzo potrzebuje domku i ludzi, którym będzie mógł zaufać. Pod opieką Pluciarz Barnuś szybko zmieni sie w kochającego, wiernego psiaka. Najważniejsze, że wreszcie będziew mógł wyjsć ze swojej skotrupy. Quote
mimiś Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Teraz będzie jeszcze mniej czasu:evil_lol: cudowni jestescie:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
mimiś Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 icooo?:crazyeye::crazyeye: czy Barnaba już sie szkoli,żeby zadziwić TZ-eta umiejetnosciami? Quote
Pluciarz Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Barnuś to takie jeszcze psie dziecko, siusia kucając, ciapajda jest niesamowita. W sobotę w trakcie zaprzyjaźniania z kotami zleciał z tarasu, na szczęście niewysoko. Zero agresji, przyjaciel wszystkich zwierząt. Ludzi się boi, nawet mojego syna, który w końcu wiózł jego z Krężela. Za mną łazi wszędzie, a jak mu zniknę z pola widzenia na posesji to szuka pędząc jak szalony. Już coraz częściej potrafi się cieszyć i tak śmiesznie podskakiwać. Ale jest coś, co martwi mnie bardzo. Ciapak dosłownie rzuca się na wodę, pije bardzo dużo, jak nie ma dostępu do wody jest niespokojny i szuka. Siusia dosłownie co pół godziny, więc sobota i niedziela upłynęła mi na wyprowadzaniu psiaka (i tak 4 razy się zagapiłam). Mam dwa wytłumaczenia tego stanu rzeczy - cukrzyca:shake:, albo musiał kiedyś umierać z pragnienia:-(. We wtorek robimy badanie moczu i krwi (w tym na cukier). Barnabuś poza tym to przesłodki psiak się okazał. Do mizianka przyzwyczaił się szybko i tak ufnie się już do mnie tuli, wtykając łepek pod rękę. Żeby tylko nie był poważnie chory, już dość się w swoim krótkim życiu nacierpiał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.