szajbus Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Oby więcej takich cioteczek Szansa oprócz pomocy finansowej potrzebuje domku. Domki zgłaszajcie się! Quote
emilia2280 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Nie ma sprawy, tylko podajcie konto, komu mam wplacic. Quote
Niewiasta_21 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Na konto Fundacji: Fundacja "POMAGAJMY RAZEM - ZWIERZĘTA W POTRZEBIE" Nr Konta: PKO BP 05 1020 3378 0000 1602 0168 8993 ul. Chłędowskiego 1/8 93-239 z dopiskiem: "nick z dogo" na Szanse Dziekujemy!! Quote
hanka456 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 A Szansa chodziła dzisiaj z nami po lesie. Zbierała grzyby cieszyła się piękną pogodą. Quote
rita60 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 hanka456 napisał(a):A Szansa chodziła dzisiaj z nami po lesie. Zbierała grzyby cieszyła się piękną pogodą. A duzo nazbierała grzybkow;) Quote
hanka456 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Szansa nazbierała pół reklamóweczki podgrzybków i trochę zajączków. Quote
rita60 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 hanka456 napisał(a):Szansa nazbierała pół reklamóweczki podgrzybków i trochę zajączków. Zdolna sunia,ma nosa do grzybow:lol: Quote
Reno2001 Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Może jakis zapalony grzybiarz da dom naszej suni??? Quote
olgaj Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Ciotki Szansa jest chora, wczoraj prosto z lasu pojechalismy do lecznicy. Brzuch puchł w oka mgnieniu, juz w domu nie chciala sniadania, ale myslałam ze to dlatego ze widziala ze szykuje sie jakas wycieczka. Potem pojawiła sie biegunka. Brzuch puchł w oka mgnieniu. W lecznicy zrobiono rentgen i usg. Dostała antybiotyki. Nie stwierdzono guza ani ropomacicza, ani zadnego ciała obcego. Stwierdzono, ze w jelitach jest płyn i gazy, ale to pewnie wynik biegunki. Dzis jest jakby lepiej brzuch jest troche mniejszy. Mamy wiec dług w lecznicy. Czy fundacja Emir zgadza sie zebysmy wzieli fakture za te badania na nich? Ewa , Agnieszka zadzwonicie prosze i zapytajcie. Inaczej musze płacici z własnej kieszeni. A i ze szczesliwych wiadomosci jeszcze... Kuba prawdopodobnie zaraził sie grzybkiem :( tez jest na antybiotyku :( Quote
ciapuś Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Szansa jest już pod naszą opieką więc płacimy sami za wszystko Quote
olgaj Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 ciapuś napisał(a):Szansa jest już pod naszą opieką więc płacimy sami za wszystko Ok wszytko jasne, wiec prosimy o wpłaty na szanse bo same nie damy rady. Quote
ARKA Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 A ja powtarzam pytanie czy robilyscie aukcje cegielkowe na allegro, to naprawde sie sprawdza a juz szczegolnie jak Izadora taką aukcje przygotuje ;) Quote
Reno2001 Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Właśnie czekamy na kody aktywujące z allegro no i dopiero co założyłyśmy konto fundacyjne. Póki co pojawił sie inny problem. Szansa zaczęła niszczyc w domu. Do tej pory tego nie robiła. Zdarzały sie powyciagane naczynia ze zlewu, ale teraz zaczęła po prostu gryźc rzeczy. Dziś pogryzła kołdrę tymczasowej opiekunki, gdy ta wyszła na 20 min. z domu. Ona wymaga niestety bardzo fachowej opieki. To pies z ogromną traumą. Najchętniej wciska się we wszelkie zakamarki. Do człowieka niby podchodzi, ale jest jakby nieobecna. Potrzebny jest nam ktoś kto będzie wiedział jak z nią pracowac. Quote
olgaj Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 To niestety nie jest pierwszy wystep szansy. Od jakiegos tygodnia zdarza jej sie niszczyc rozne sprzety w domu. Zaczeło sie od poduszki, potem byly moje rajstopy, kołdra na ktorej lezały na balkonie, posłanie ktore dostała od szajbusa, reklamówki i dzis moja kołdra i poszewka. Jesli tak dalej pojdzie i nie znajdziemy jakigos na nia sposobu bedzie musiała jechac do hotelu. Mam w domu klatke, ale jest niestety zamała na Szanse. 9 godzin kiedy jestem w pracy - trudno mi sobie wyobrazic ja siedzaca w tej ciasnej klatce. Problemem jest to ze nawet nie mozna jej skarcic bo kazdy podniesiony glos lub proba skarcenia konczy sie calkowitym wycofaniem. zadnego zainterewania adopcja nie ma, do tej pory nie było zadnego telefonu, mimo ze oglaszenia sa juz od dawna i jest ich duzo. Quote
Aga i Eto Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 a wy bawicie się z nią na żarcie albo piłkę? tak żeby się nie nudziła? wspólne zajecia poprawiają relacje z człowiekiem. Zauważyliście że ona zniszczyła rzeczy należące własnie do Olgi, nikogo innego, może czuła jej zapach ? Quote
olgaj Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Z nia nie mozna sie niczym pobawic bo natychmiast lezy na zaiemi przerazona, przy niej własciwie nawet glosniej kuby zawolac nie mozna bo jej sie natychmiast wydaje ze bede ja bila. Probowalam zabawy z pilka, z kijem, wspolnego biegania, nic z tego :( natychmiast przywiera do ziemi. Podajac jej wczoraj tabletki zauwazyłam ze ma duze braki w uzebieniu, tak jakby miala wybite, reszta zebów jest w dobrym stanie dlatego nie sa to chyba braki naturalne. Szansa nigdy nie pracowala z czlowiekiem, nie rozumie co to siad czy daj lape, wlasciwie na kazde polecenie jest jedna reakcja. Daltego zyjemy tak sobie w ciszy według ustalonego harmonogramu, teraz tylko pojawily sie te problemy z niszczeniem. Moje rzeczy niszczy bo tam nikt inny nie mieszka :) wszytko jest moje Quote
ARKA Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 [quote name='olgaj']Z nia nie mozna sie niczym pobawic bo natychmiast lezy na zaiemi przerazona, przy niej własciwie nawet glosniej kuby zawolac nie mozna bo jej sie natychmiast wydaje ze bede ja bila. :-( Probowalam zabawy z pilka, z kijem, wspolnego biegania, nic z tego :( natychmiast przywiera do ziemi. Baw sie z Kuba, patykow bym raczej do reki nie brala. Niech ona sie przyglada jak Kuba sie bawi. Mojej Feli zabranej z pseudo zajelo pol roku az skojarzyla o co chodzi z tą pileczka.;) Fela nie byla bita ani wycofana,ona poprostu nie kojarzyla o co chodzi. Najpierw jej turlalam pileczke(na poziomie oczu jej) aby obserwowala, Pies ganial za pilka a Fela tylko patrzyla. Za wszystkie dobre reakcje i wiecej, musisz jej nagrody dawac. Duzo do niej mowic, wrecz zachecac nagrodami aby byla przy Tobie, nawiazywala kontakt. Podajac jej wczoraj tabletki zauwazyłam ze ma duze braki w uzebieniu, tak jakby miala wybite, reszta zebów jest w dobrym stanie dlatego nie sa to chyba braki naturalne. To tak jak Fela krezlowska, pewne kopa dostala albo cos podobnego bylo:-( Szansa nigdy nie pracowala z czlowiekiem, nie rozumie co to siad czy daj lape, wlasciwie na kazde polecenie jest jedna reakcja. Daltego zyjemy tak sobie w ciszy według ustalonego harmonogramu, teraz tylko pojawily sie te problemy z niszczeniem. Potrzeba jej jest duzo czasu.. Skontaktuj sie z Lirą, moze kogos mają w Lodzi: http://www.wesolalapka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=113&Itemid=98 Nie mozesz od niej wymagac polecen jak nie masz z nia kontaktu. Pomalutku nawiaz z nia wspolprace, zmotywuj do kontaktu z Tobą nagrodami, mizianiami, tak aby czula sie bezpieczna z Tobą. Podanie lapy to nie jest to co pies musi umiec robic juz, to nie jest najwazniejsze. Bedzie dawala lape instynktownie, zaczepiajac Ciebie sama do wspolpracy ale musisz to osiagnac aby sie otworzyla, chciala wspolpracowac. Quote
olgaj Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Zabrzmialo to tak jakbym przez ostatni miesiac nic nie robiła :oops: Ten pies nie potrzebuje rozrywek, potrzebuje tylko swietego spokoju. Wtedy jest w miare ok, wtedy widze ze jest w miare spokojna. Nie oczekuje ze bedzie podawala łape, moj tez tego nie robi i nie o to chodzi. Problemem jest niszczenie, jej wycofanie pewnie kiedys minie. Choc musimy sie liczyc z tym ze nigdy nie bedzie radosci w Szansie. Zabawy z Kuba koncza sie tym, ze Szansa ucieka na oslep do klatki tam lezy przyklejona do ziemi. Niestety. Zastanówmy sie nad niszczeniem, mnie nie przeszkadza jej wycofanie. Wczorajsze jej zachowanie wynikało z tego ze było ciemno i byłysmy na obcym terenie, dlatego pakowała sie do auta. Quote
ayshe Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 niszczenie przejdzie jak sunia odzyska rownowage w kontaktach z clzowiekiem.powinien ja ktos zobaczyc zeby na bierzaco nadzorowac postepy.niestety trzeba inicjowac nawiazywanie kontaktow z clzowiekiem zeby nad ich jakoscia i forma miec nadzor. i absolutnie nie chodzi tutaj o uczneie psa jakichs komend dla samego ich wykonania.jednak ktos to musi nadozrowac z zewnatrz. Quote
ARKA Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 [quote name='olgaj']Zabrzmialo to tak jakbym przez ostatni miesiac nic nie robiła :oops: Ten pies nie potrzebuje rozrywek, potrzebuje tylko swietego spokoju. To zle to odczytals co napisalam. Swiety spokoj to ona ma, ja to wiem, u Ciebie ale ja zrozumialam tak, ze ona zyje swoim zycie a nie o to chodzi. Musisz pokazac jej ten lepszy swiat i sens zycia i umocnic wiez z czlowiekiem i zachecic do wspolpracy z nim. Problemem jest niszczenie, jej wycofanie pewnie kiedys minie Moim zdaniem muisz jej pomoc w tym wycofywaniu sie wlasnie. Niszczenie widocznie czuje sie juz pewniej i sie nudzi. jakies zabawki ma, cos do gryzienia jakies ucho itp. Choc musimy sie liczyc z tym ze nigdy nie bedzie radosci w Szansie. Zabawy z Kuba koncza sie tym, ze Szansa ucieka na oslep do klatki tam lezy przyklejona do ziemi. Niestety. Ja bym jej nie przekreslal z tą radoscia, moze jednak otworzy sie jeszcze i bedzie ta radosc;) Nie wiadomo jak dlugo tam byla ile razy byla pokaleczona przez inne psy tez, walka o przetrwanie, wiec widocznie dlatego boi sie tez innych psow:-( Widac, ze jest poprostu taka gapcia bez wiary i sensu zycia przy czlowieku:-(, jeszcze sie przekona,ze Kuba nie jest taki zly a czlowiek jest fajny;) Zachecaj ja do tego, przywolujac na smakolyki, miziania, pieszczenia, masowania brzunia, aby mogla pokazal sama na co ja jeszcze stac!;) Mow do niej duzo, chwal ja, psy są mądre! Quote
Aga i Eto Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Ayshe nie jednego psa miała takiego jak Szansa.. i moim zdaniem ma rację. Z Szansą trzeba pracować, nakłaniać ją do kontaktów z człowiekiem inaczej nie przestanie niszczyć- to trzeba przekierować na kontakt. Nie można jej pozostawiać samej sobie, w świętym spokoju. też mieliśmy do czynienia z wycofaną suką, bokserką. Jak po nią pojechaliśmy to nawet nie wysadziła nosa w naszym kierunku. To było rok temu. Teraz Tola jest naprawdę przekochanym stworzeniem uwielbiąjącą ludzi i pieszczoty Quote
ruda76 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 [quote name='olgaj']To niestety nie jest pierwszy wystep szansy. Od jakiegos tygodnia zdarza jej sie niszczyc rozne sprzety w domu. Zaczeło sie od poduszki, potem byly moje rajstopy, kołdra na ktorej lezały na balkonie, posłanie ktore dostała od szajbusa, reklamówki i dzis moja kołdra i poszewka. quote] a mowiłam abys nie wydawała wszystkich ciuszkow, bo bedziesz golusienka:eviltong: Rozumiem, ze potrzeba Ci kołdry i poduszki:hmmmm: Quote
emir Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 ciapuś - czekam na odpowiedź i ew, dowiezienie Szansy do nas EMIR Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.