bonsai_88 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 A na ręce wskakuje ;)? Wstydź się ślicznie wam wychodzi, a kłaniać się Birma nie umie do dzisiaj :P Quote
Angelika_Roser Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Na rączki nie umie wskakiwać bo Wilczuś sie obija żeby go tego nauczyć ;) a ja nie mam zamiaru tego kloca dźwigać :evil_lol: [/FONT] Quote
bonsai_88 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Angelika kiedy będziecie w gliwicach - dorwę Wilczusia i z nim pogadam na temat "chciało sie pieska to prosze się nie lenić" :D.. A na poważnie to chętnie bym się z wami spotkała [Zbyszka, Kubę i resztę ludzi też mam na myśli ;)]... teraz będę miała trochę więcej czasu wieczorami... może zorganizujemy małe spotkanie? Quote
Angelika_Roser Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Wilczydło coś marudziło, że może w przyszłym tygodniu byśmy przyjechali, dam Ci znać, jeśli będzie to pewne. Ja od dziś pracuje w salone Psi Raj i obcinam psiaki więc z nie wiem jak z wolnym będzie... a Wilczuś też ma dość napięty grafik. My też się chętnie z Tobą spotkamy, ale na konkrety trzeba poczekać :lol: mam nadzieje, że Gin nauczy się wtedy wskakiwać na ręce (byle nie moje:evil_lol:) [/FONT] Quote
bonsai_88 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 W takim razie czekam niecierpliwie na kontakt od was :).... Tylko dajcie znać ciut wcześniej, bo do innych trzeba podzwonić :) Quote
bonsai_88 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 Asiaczek dzisiaj przyszły wyniki - oblałam.... krew mnie zalewa, bo mi bardzo mało brakowało :( Jbk a o co konkretnie ci chodzi ;) Byłyśmy dzisiaj obie z Birmą u fryzjera - ja znowu mam na głowie ciemny brąz oraz dostałam zakaz prostowania włosów - Dawid po raz pierwszy widział mnie w falowanych ;)... A Birmie przycięłam łapki, bo tony śniegu przynosiła do domu. Jeszcze muszę dorwać cążki i ciachnąć jej pazurki Quote
*Monia* Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Współczuję oblania i konieczności ponownego zdawania :shake:. To pokaż zdjęcia pofryzjerowe :razz:. My pazurki obcinałyśmy przedwczoraj i w końcu TZ nie narzeka, że go pies drapie ;). Quote
bonsai_88 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 Na zdjęciach nie będzie widać żadnej różnicy - ino stópki ma podcięte no i pyszczek odrobinkę [bo juz sobie sierść jedzeniem brudziła, ale to też minimalnie].... Quote
*Monia* Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Ale i tak możesz dać zdjęcia :eviltong:. Twoje też mogą być to ocenimy fryzjera :razz: Quote
bonsai_88 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 Monia za jakieś 3 tygodnie aparat wróci z pobytu w Anglii - pojechał sobie z moją mamusią... tak więc w zdjęciach może być mały przestój [do czego powinniście się juz dawno przyzwyczaić ;)]. Chyba że uda mi sie zabrać aparat od Kamila :) Quote
zerduszko Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 A opowiedz nam cos o nju boju?? :diabloti: Quote
*Monia* Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Jaka ciekawska :evil_lol:. Też chętnie poczytam :razz::razz::razz: Quote
bonsai_88 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Nju boj fajny jest ;). Wystarczy :D? Quote
jbk Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Wróciłam! Myślę, że na dobre :)) Ucałuj Birmusię ode mnie ;) Quote
zerduszko Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 bonsai_88 napisał(a):Nju boj fajny jest ;). Wystarczy :D? Nie :P ......... Quote
bonsai_88 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Wysoki [ponad 1,8 m ;)], czarny [w końcu trafiłam na czarnego chłopa :)], dba o mnie jak tylko potrafi.... jak mam zjazdy to wstaje o 5 rano, wiezie mnie do Krakowa na uczelnię, czeka 12 godzin [na uczelni, bo nie wiadomo kiedy będę miała przerwę i kiedy uda mi się do niego przyjść] po czym zawozi mnie do domu - tylko po to, żeby mogła się przespać w samochodzie i była mniej zmęczona... wszystkie dziewczyny z roku mi tego zazdroszczą :D... Nie lubi psów, a że lubi Birmę to tylko moja wina - spędza z nią za dużo czasu [jego własne słowa]... Ćwiczy z Birmą sam z siebie, wyprowadza ją na spacer jak ja nie mogę [raz byłam sama w domu o godzinie 23... mały nie chciał zasnąć, a pies piszczał że chce wyjść - dopóki mały nie śpi to niemożliwe... wyciągałam Kamila z łóżka, żeby młodą wyprowadził]. Co najdziwniejsze - Birma go bardzo lubi. Jest to o tyle dziwne, że młoda za facetami nie przepada... A jesteśmy razem, bo kumpel nie umiał mnie przepić i w jego imieniu zadzwoniłam do obcego faceta i zaprosiłam na wódkę.... tym obcym był właśnie Kamil ;) Jbk bardzo się cieszę że wróciłaś :) Quote
*Monia* Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Jak się rozpisała :-o. Fajny chłop z niego, i jak się poświęca :razz:. A jak jego relacje ze Smokiem? To też przecież ważne (żeby nie pisać że najważniejsze ;)). Quote
bonsai_88 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Monia jakby jego relacje ze Smokiem nie były dobre to nie miała bym o kim pisać ;)... Lubi małego, zajmuje się nim, bawi się z nim... ostatnio nawet został przez małego nazwany "tata" :). Swoja drogą w tym tygodniu bedzie się z pracy zwalniał, żeby się małym zająć [mnie nie ma czwartek/piątek/sobota.. siedzę w Krakowie] Quote
zerduszko Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 *Monia* napisał(a):Fajny chłop z niego, i jak się poświęca :razz:. Ciekawe kiedy mu przejdzie :diabloti: Jak im wszystkim :mad: Quote
bonsai_88 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Zerduszko jak na razie od paru miesięcy stara się tylko co raz bardziej - przyzwyczajam go, co by później nie narzekał ;) O matko, właśnie przytargałam do domu prawie 40 kg zakupów + Smoka na rękach.... Quote
zerduszko Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 bonsai_88 napisał(a):Zerduszko jak na razie od paru miesięcy stara się tylko co raz bardziej - przyzwyczajam go, co by później nie narzekał ;) Pare miesięcy, to i ja bym potrafiła :) Szczególnie pare pierwszych :P bonsai_88 napisał(a):O matko, właśnie przytargałam do domu prawie 40 kg zakupów + Smoka na rękach.... Jak tam kolano? Quote
bonsai_88 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Zerduszko ja i moje kolano nie rozmawiamy ze sobą.... chcesz to sama się go spytaj co tam u niego ;).... Swoją drogą im bardziej przyzwyczaić na początku tym mniej będzie później narzekał... Quote
*Monia* Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Może będzie narzekał momentami, ale będzie robił co ma zrobić (z doświadczenia wiem :diabloti:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.