Hala Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Moja haska też wydaje dźwięki. :diabloti: Uwielbiam jak sobie tak gada. :cool3: Quote
andzia69 Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 Malutek ma biegunkę...kazałam podac na razie nifuroksazyd:shake: dzisiaj rano jeszcze nie miał, wczoraj też...ale domyślam się, ze to nie wynik choroby...tylko tego co dostał do jedzenia wczoraj i przedwczoraj - czyli co tylko się dało...misz-masz w żołądku... Quote
masienka Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 ;) Andziu, te typy tak maja ;) znaczy nie biegunke a gadulstwo :evil_lol: mruczy, marudzi, pyskuje, zagaduje, podspiewuje itd itp Domek czeka na niego w Skarzysku jak juz corke przekonasz zeby go oddala :eviltong: Domek przetestowany przez kol. Havane ;) pod katem malamuta ale niestety tylko telefonicznie. Dobrze by bylo gdyby ktos na miejscu sprawdzil albo choc osobiscie chlopaka odwiozl, zobaczyl warunki i umowe podpisal :razz: Quote
andzia69 Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 Masienka - dzięki!!!:loveu: ja niestety nie mogę pozwolic sobie na 4 psa w wieżowcu:shake: choć czasem bardzo bym chciała jakiejś kolejnej bidzie dać dom:-( Mój tz może psiaka zawieźć - czy macie umowę jakąś...hmmm specjalną? dotyczącą mamutków??? I gdzie miałby mieszkać? on jest taki...domowy:p Quote
Hala Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Ludzie..a jeśli szuka go właściciel? Może tego psa ktoś jednak kocha........... :placz: Nie dałyście anwet ogłoszeńw okolicy! :placz: A jak pańcio go szuka? Quote
Linssi Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Hmmm...jak dla mnie to raczej nikt go nie szukal. bo bylyby przynajmniej jakies ogloszenia. Np. kolo Silnicy na Ogrodowej ktos wywiesil ogloszenie jakis czas temu ze zaginal mu pies i to rozumiem. Ale jesli nie ma wzmianki o tym ani w postaci ogloszenia, ani postu ani niczego to swiadczy raczej o tym ze jesli komus ten pies zaginal, to raczej mu na psie nie zalezalo i pogodzil sie z jego strata (pod warynkiem ze w ogole ubolewal nad strata). Poza tym malutek jest chudziutki bardzo. Musial od dluzszego czasu albo sie wloczyc, albo "kochajacy" pan tak dobrze go odzywial ze pies w koncu uciekl. jesli ma szanse na nowy dom to jak najbardziej trzeba z niej skorzystac. Andzia nie moze go trzymac u siebie w nieskonczonosc liczac na to ze wlasciciel laskawie zacznie go szukac, nie sadzisz? Quote
andzia69 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 Hala napisał(a):Ludzie..a jeśli szuka go właściciel? Może tego psa ktoś jednak kocha........... :placz: Nie dałyście anwet ogłoszeńw okolicy! :placz: A jak pańcio go szuka? Hala - pani, do której wskoczył na działkę całą prawie niedzielę chodziła z psem po okolicy - nikt psa nie zna, poza tym pies jest mocno wychudzony - jak do nich na działkę trafił i dali mu jeść to zjadłby konia z kopytami (stąd pewnie wczorajsze sensacje zołądkowe), wszyscy zajmujacy się psami w kielcach - poinformowani - nikt nie zgłaszał, nikt nie szuka... w moim poprzednim wątku szukałam domu dla 8-mie huska - błąkal się przez 2 tygodnie na tej wsi, jak się znalazł dt i wreszcie transport to psa wjerdoliło:angryy: też nikt nie szukał, żadnych ogłoszen, w schronie tyż nie.... Na czarnych kwiatkach jest dany mariusz czerw z ok. Buska Zdroju - rozmnażacz - najwięcej sprzedaje huskych, malamutów, a teraz pisał do mnie o Fobcia - amstaffa - widać chce się przerzucić na inną rasę - widać ślepy, bo nie doczytał, że Fobos kastrowany... U nas jest mnóstwo pseudohodowców i ich ogłoszen w lokalnych Anonsach jest jak naprał...więc wcale bym się nie zdziwiła, gdyby tamten husek został przez kogoś takiego złapany....mam nadzieję, że mamutek dobrze trafi i be dzie kochany i rozpieszczany - bo on taki właśnie jest - miś do przytulania:p Masienka - mój tz zawiezie mamutka jak będzie to pewne...tylko on nie zna się na sprawdzaniu domow:cool3: ale mogę poprosić kogos ze Skarżyska, żeby tam podjechał.... Tylko pytanko - co to za domek, czy on miałby mieszkać na zewnątrz - wiesz...to przeskakiwanie siatki...no i on lubi być jednak przy ludziach... Quote
masienka Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Andziu, dopiero dotarlam do kompa ;) ale widze, ze juz sie na malamucim forum pojawilas. Sprobuje do Twojego TZta dokooptowac znajomego malamuciarza z okolic. Na miejscu podpisalby z ludzmi nasza umowe i zobaczyliby warunki. Z tego co wiem to malamucik mialby zamieszkac w domku z ogrodem z wolnym wyborem gdzie dokladniej ;) Jedna sprawa tylko: czy przed oddaniem dalibyscie rade go wykstrowac? Zaplacimy za zabieg ale lepiej byloby gdyby byl zrobiony u Was bo zadbalibyscie odpowiednio no i na pewno macie jakies sprawdzonego weta. Daloby rade te kilka dni go jeszcze przetrzymac? Quote
andzia69 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 Mogę sprobować umówić mamutka na kastracje.Może we czwartek da radę. Dam znać. Dzięki jeszcze raz:loveu::loveu::loveu::loveu: On na pewno będzie chciał w domu być, przy ludziach - no i muszą go pilnować - to przeskakiwanie mnie najbardziej przeraża... Quote
masienka Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 To umawiaj, umawiaj ;) tylko z fakturka musi byc bo sie rozliczyc musimy Ludzie sa uprzedzeni, ze skacze. Mysle, ze dadza rade a i on jak poczuje, ze jest u siebie i bedzie wybiegany i odjajczony to nie w glowie mu beda dodatkowe wycieczki ;) Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 masienka - masz PW mamutek jak pisałam miał biegunkę, kazałam mu jednak podać Taninal - rewelka jeśli chodzi o biegunki;) No i wczoraj już zjadał wszystko i sępił przy jedzeniu:diabloti: Widać ta biegunka i jego niejedzenie to był wynik tego, że po cholera wie jak długim okresie niejedzenia nakarmili go na tej działce czym się da a on jadł wszystko w dużych ilościach - no i wynik był. Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 mamutek umówiony jest na kastrację w piątek rano;) Quote
masienka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 super :p trzymamy kciuki za pomyslne drylowanko Quote
DuDziaczek Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Trzymam kciuki za odjajczanie :evil_lol: Quote
rufusowa Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 o ciocia Andzia ratuje kolejną bide :loveu: i to jaką piękną :multi: trzymam kciuki za udany zabieg :cool3: Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 Podnoszę malutka...bo może jakiś ludź z dobrym sercem i fajnym domkiem się zakocha:lol: Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 Nie wiem co będzie z tym chętnym domkiem...nie odpisała mi na moje pytania...nie zadzwoniła:shake: Dzisiaj słyszałam przez telefon jak mamutek śpiewa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 podniosę mamutka na dobranoc:shake: Quote
masienka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Andziu... nie wiem co myslec :shake: wyslalam jej Twoj numer zeby dzwonila , wiadomosc odczytala ale sie nie odzywa :shake: moze dobrze by bylo najpierw zeby jednak ktos ze Skarzyska najpierw tam podjechal zamiast pakowac sie od razu z chlopakiem? Quote
andzia69 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 masienka napisał(a):Andziu... nie wiem co myslec :shake: wyslalam jej Twoj numer zeby dzwonila , wiadomosc odczytala ale sie nie odzywa :shake: moze dobrze by bylo najpierw zeby jednak ktos ze Skarzyska najpierw tam podjechal zamiast pakowac sie od razu z chlopakiem? jak mi podasz na pw jakieś namiary to poproszę Aquire coby tam podskoczyła i luknęła....no bo to jakieś dziwne dla mnie...jakoś tak nie mam serca do tego domu - no moze się mylę...:shake: Quote
erka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Myślałam,że juz można się cieszyć z mamutkowego domku, a tu chyba jeszcze nic pewnego:cool3:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.