masienka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Zobaczym jutro Andzia zadzwoni i pogada ;) Quote
ElzaMilicz Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Tymczasem podniosę. W oczekiwaniu na dobre wieści. Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 będę dzwoniła do tego chętnego domku dzisiaj ok. 13...zobaczymy Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 no i jestem po rozmowie...mam mieszane uczucia:shake: dziewczyna niby ok...ale: - ten dom to taki dom dwurodzinny - ona z rodziną mieszka na parterze, druga - obca rodzina na piętrze, wspólna sień - cokolwiek to znaczy - pies nie może być z nimi w domu - mieszkaniu - bo jej rodzice się na to ie zgadzają...mógłby być w tej sieni - ale ...co będzie jeśli ktokolwiek wchodzący psa wypuści????? kojca nie mają, nie wiem kiedy by mogli zrobić:shake: - ogrodzenie ma ok. 180 cm - z jednej strony siatka, z drugiej płot drewniany, z trzeciej metalowe z bramą - zakończone kolcami no i nie wyobrażam sobie gdyby po kastracji nie mieliby go na oku non stop, przecież nie będą z nim w tej sieni 24h/dobę siedziec....:-( Poprosiłam koleżankę ze Skarżyska zajmującą się adopcjami, żeby tam podjechała i sama oceniła na miejscu i opowiedziała mi swoje wrażenia co do tego domu.... ja osobiście jestem na nie...no ale moze mam za wysokie mniemania co do domków........... Quote
ElzaMilicz Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Wspólna sień ? To tak, jakby ta druga rodzina również musiała zadeklarować, że akceptują psiaka. Z doświadczenia wynika, że dwie różne rodziny zajmujące jeden dom bywają na ogół w konflikcie. :shake: Quote
Linssi Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Kurcze, mnie tez jakos nie bardzo lezy ten pomysl... Oni chyba nie zdaja sobie sprawy z tego. jakiej opieki wymaka malamut. Coz, szkoda :shake: Trzeba szukac dalej. Andziu, nie przejmuj sie tym doborem domu, bo ja tez bym tak miala... zawsze chcialabym zeby pies byl traktowany jak czlonek rodziny, wiec mieszkal w domu... ale niestety, nie wszyscy tak maja :roll: Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 No i mam relacje koleżanki...sama ma malamuta:lol: powiedziała, ze jeśli po jej wynurzeniach, dociekaniach, opowiadaniach rodzina zdecyduje się dać dom mamutkowi to można spróbować - powiedziała, ze jeśli zdecyduję się dać im psa to go będzie od czasu do czasu doglądać..... muszę się z tym przespać...no i muszą mi potwierdzic albo nie tą decyzję... idę na spacer, bo mi się mózg lasuje:diabloti: Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 nawet nie chce mi się mówic...:shake: Szukamy domu dalej............:-(:-(:-( Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 DuDziaczek napisał(a):cholerka... :-( ano właśnie ....cholera... miałam takie przeczucie....:shake: Mozecie go poogłaszać????:-( Quote
ewelinka_m Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 andzia69 napisał(a): Mozecie go poogłaszać????:-( Andziu wieczorkiem się tym zajme, teks taki jak na 1-szej? Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 ewelinka_m napisał(a):Andziu wieczorkiem się tym zajme, teks taki jak na 1-szej? chyba tak;) dzięki!:loveu: Quote
ewelinka_m Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Andziu ja jestem troszkę ślepawa :evil_lol: a nie zajrzałam na pierwszą, a tu nie ma jego opisu, skrobniesz mi coś na szybciutko jakiś tekścik? ja nie mam czasu ani talentu :oops: Quote
andzia69 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 Psiak został znaleziony w podkieleckiej miejscowosci. Był bardzo wychudzony, pomimo grubego futra przy dotknięciu czuć było wszystkie kości.Weterynarz stwierdził, że musiał się bardzo długo błąkać. Ponieważ nie zgłosił się właściciel pies szuka nowego domu - tylko odpowiedzialnego, wiedzącego o tej rasie domu. Pies jest łagodnym stworzeniem, nie atakuje innych psów na spacerach, umie jeździć samochodem, nie straszne mu blokowiska, winda itd - widać w takich warunkach żył wcześniej. Kotów nie lubi - goni je i szczeka na nie. Jest wykastrowany. Szukamy mu kochającego domu, w którym będzie juz do konca życia. Ma ok. 2 - 3 lata. Jest zdrowy. Trzeba tylko skonsultować z psim stomatologiem jego kła - jest ułamany - weterynarz musi zadecydować czy to jest do zaleczenia (zaplombowania w jakis sposób ubytku) czy kieł jest do usunięcia. W sprawie adopcji proszę o kontakt:+48 604 27 55 53 Quote
ewelinka_m Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 dzięki andziu ;) tak na szybko: www.psy.pl www.drobne.centrumofert.pl www.kupiepsa.pl www.ale.gratka.pl www.gumtree.pl/ (kraków, warszawa, wrocław) http://ogloszenia.yellowpages.pl/ http://www.pineska.pl/ http://www.eoferty.com.pl/ http://www.kupsprzedaj.pl/ http://www.etablica.com/ http://www.ojej.pl/ http://owi.pl/ http://www.aleokazja.pl/ http://www.krakusik.pl/ http://animalia.pl/ http://www.adopcjapsa.pl/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ http://ogloszenia4you.pl/ http://www.e-zwierzak.pl/ http://www.ogloszenia.interpress.net.pl/ jutro wrzucę go jeszcze na naszą klase Quote
masienka Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Dobrze, ze zrezygnowali w takim razie Kojarzycie moze ewnetualnie kogos z Konina?? Ten domek moze bylby zainteresowany ale dopiero jutro dowiem sie szczegolow. Na wszelki wypadek rozgladam sie za kims do sprawdzenia. ;) Quote
betel Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Adopcja nie wyszła, trudno, taki piekny pies musi znależc dom.:cool1: Może mu zrobic allegro???:lol: Quote
andzia69 Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 Allegro zrobiłam mu wczoraj - dzisiaj miałam 2 telefony o niego. jeden bardzo sensowny od pana 51 lat, mieszka w domu z ogrodem, ma domek w górach, miał sunię malamutkę, z którą pozegnał się tydzień temu Wypatrzył już nawet jakiegoś mamutka w schronisku w W-wie i miał po niego jechać, ale wczoraj zobaczył moje ogłoszenie na allegro. Jutro mój tz ma do niego sam osobiście pojechać razem z mamutkiem - jeśli panu spodoba się mamutek, a pan mojemu tz to mamutek zostanie. Pan jest poinformowany o problemie z zębem, a ponieważ pan nie ma zaufania do swoich wetów ( w związku ze źle leczoną sunią) to powiedział, ze w poważniejszych sytuacjach jeździł z sunią do Lublina do weta. Pan pytał czy psiak lubi jeździc samochodem, bo często jeżdżą w góry, gdzie mają...chatkę:lol: Ogrodzenie mają dostosowane do tego typu psów, mają kojec, ale sunia mieszkała gdzie jej pasowało:p Drugi telefon od 26 letniej dziewczyny, która mieszka w Kielcach, na Barwinku, nie ma dzieci, ma szynszyle:razz: Powiedziałam, ze jutro będę coś bliżej wiedzieć i jeśli się nie uda z domkiem w Tarnobrzegu to będę do niej dzwonić i rozmawiać dalej. Uff - no to tyle...moze zaświeci słoneczko dla mamutka. Proszę trzymać kciuki - moze tym razem będzie to ten domek:lol: Quote
andzia69 Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 masienka napisał(a):Dobrze, ze zrezygnowali w takim razie Kojarzycie moze ewnetualnie kogos z Konina?? Ten domek moze bylby zainteresowany ale dopiero jutro dowiem sie szczegolow. Na wszelki wypadek rozgladam sie za kims do sprawdzenia. ;) Z dogo jest Kataryna18...ale jej dawno nie było na dogo...muszę pomyśleć:razz: Quote
masienka Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Niestety nie udalo mi sie dzisiaj dodzwonic do Konina. Jeszcze bede probowac. A czy pan nie nazywa sie przypadkiem Osowski? :razz: tak tylko ogolnie to mamut + szynszyle = etola ;) Quote
andzia69 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 masienka napisał(a):Niestety nie udalo mi sie dzisiaj dodzwonic do Konina. Jeszcze bede probowac. A czy pan nie nazywa sie przypadkiem Osowski? :razz: tak tylko ogolnie to mamut + szynszyle = etola ;) Masienka -nie wiem czy pan nazywa się Osowski...podał adres, zgodził się na wizytę przedadopcyjną, podpisze umowę.... czy cos z nim (o ile to on) jest nie tak? U mnie w domu położył się mamutek przed klatką królików, szczeknął ze 2 razy i położył się spać koło klatki:diabloti: Quote
masienka Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 A nic... tak tylko pytam bo pisala do mnie z ogloszenia pani Osowska o suczke oddawana przez wlascicieli oraz wlasnie o tego mamutka spod Warszawy i wspominala, ze bardzo przezywaja z mezem odejscie suni malamutki Boni. O ludziach niestety nic nie wiem bo wracaja mi maile choc wysylam z roznych adresow :shake: Gdybys czasem w trakcie rozmowy mogla zapytac czy niepisali wczesniej jeszcze w sprawie malamutki o imieniu Kalua to bylabym wdzieczna. Mam tylko tego nieszczesnego maila, na ktorego nic nie dochodzi wiec pewnie mysla, ze ich olalam. A gdyby sie okazalo, ze ludzie ok a Twoj chlopak z jakiegos wzgeldu nie moze tam zostac to daj znac;) Trzymam kciuki :cool3: a co z kastracja? Zrobiona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.