Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście, że będę wystawiała w Sopocie. Niestety w szczeniakach, brakuje jej 3 dni. Potem pojadę gdzieś. Pani Hania mówiła, że z chęcią przyjedzie dopingować. Ja już byłam w Łodzi bez Łatki uczyć się:)
Wziełam w końcu aparat od taty, niedługo więcej zdjęć:)

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Polnegrzyby']Ja już byłam w Łodzi bez Łatki uczyć się:)
Wziełam w końcu aparat od taty, niedługo więcej zdjęć:)

He he ja też bez Gringula byłam w Nowym Dworze Maz na klubówce :evilbat:
A na zdjęcia bardzo czekamy -na przykład ja i na pewno wielka fanka foksów tajdzi co pyszne tiramisu robi :iloveyou:
Trza tchnąć życie na foksy gładkie bo posucha :evilbat:

Posted

NO NARESZCIE
Już myślałam, że krótkowłosi po prostu wyginęli :evil:

Jak miło popatrzeć na takie łobuziaki :)

Tanita, Gringo będzie wystawiany? Toż to ćwiczyć trzeba...W weekend próbowałyśmy biedaka ustawić...ale się nie dało :) Albo łebek na dole, albo nóżka w górze, albo dwie nóżki w górze - a już o pięknej postawie nie wspomnę... ;)

Posted

Polnegrzyby, ona jest zaje... fajna :lol: :klacz:
A najfajniejsze ma limo na oku - uwielbiam foxy z twarza klauna :biggrina: :Dog_run:

Posted

[quote name='tajdzi']Tanita, Gringo będzie wystawiany? Toż to ćwiczyć trzeba...W weekend próbowałyśmy biedaka ustawić...ale się nie dało :) Albo łebek na dole, albo nóżka w górze, albo dwie nóżki w górze - a już o pięknej postawie nie wspomnę... ;)

tajdzi Ty mi tu nie zdradzaj publicznie niedoskonałości Gringulca, bo ja opowiem wszystkim historie pewnej wątróbki :lol: :evilbat:

Posted

Gdzie tam wygineli!:) Ja jestem, tylko tyle rzeczy robimy z Łatką, że nie mam czasu usiąść przed komputerem:)
Ostatnio jakoś nie mam zleceń i moge poświęcić dużo czasu Łatce.
3x w tygodniu szkolenie z posłuszeństwa, a teraz jeszcze zaczynamy agility (pierwszy raz w ćwiczyłyśmy w Sobotę). Czekam także na frisbee, zamówione przez internet. Nie mogę już się doczekać przesyłki:)
Dziś robiliśmy zdjęcia na szkoleniu. Jeśli wyszły to je zachwilę wkleje.
Teraz link.

Link do mamy i cioci Łatki i Gringo
Hodowla z Piaszczystych Pól

Posted

To obiecane zdjęcia ze szkolenia. Łatka jest naprawdę pojętną uczennicą. Szkoda tylko że ta cyfrówka jest taka marna:(


Łatka z kumplem Foksem


pilnie się uczymy


to samo tyłem:)


Łatka uczy się chodzenia przy nodze


Ja uczę się wolniej niż Łatka i muszę zadawać pytania:)

Posted

:)
od razu jak milej :)

Do szęścia poproszę jeszcze o zdjecie
- Gringulca
- Milusia
- i drugiej Łateczki, co to nie ma jej ostatnio

:)

Posted

Dziewczyny, jak Wyście były w Łodzi i NDM, to czemu nie przyszłyście się przywitać i poznać? Nie mówiąc już o odrobinie dopingu, którego w obydwu miejscach nam zabrakło? :evil:

Posted

Zaczynam mieć wrażenie że Milucho nieco traci nie chodząc na szkolenia i nie będąc przygotowywanym do wystaw. Daliśmy mu dduuuużo wolności i swobody(poza oczywiście rzeczami których absolutnie nie wolno mu robić i których o dziwo przestrzega). Milucho to pies, który od długiego weekendu we wszystkie słoneczne i ciepłe dni siedzi w ogrodzie bo dom przez ostatnie miesiące znudził mu się kompletnie. No poza porą kiedy to przychodzi wieczorem pojeść i walnąć się do nas do łóżka:) Tak więc pomimo otwartych drzwi wcale mu się do domu zaglądać nie chce. Skoszenie trawy przy nim to podwójny trud, bo nie dość że walczy się z kosiarą to jeszcze z psem który atakuje kosiarkę oraz potem grabie do trawy. Te niczemu winne stoją sobie pod drzewem, a Milo z uporem maniaka potrąca je łapą i szczeka. Chociaż Milo z założenia miał być foksem umiłowanym przez nas i przeznaczonym jedynie do swawoli w szeroko pojętym znaczeniu tego słowa:) to drugiej zaś strony patrząc na to jak jego rówieśnicy zaczynają być tresowani zastanawiam się czy mozę aby jednak się nie skusić. CHociaż wcześniej poproszę, by ktoś wydłużył dobę do 48 h :)Spróbuję dzisiaj coś wrzucić na stronkę ze zdjęć nicponia. Chwilkę potem sobie myślę że stanie na komendę aportowanie kijów jemu wcale do szczęścia nie są potrzebne, a jedynie cieszy nas, właścicieli. Tak sobie dumam i myślę, myślę i dumam a MILO rośnie jak na drożdżach.....

Posted

AGO napisał(a):
Chwilkę potem sobie myślę że stanie na komendę aportowanie kijów jemu wcale do szczęścia nie są potrzebne, a jedynie cieszy nas, właścicieli. Tak sobie dumam i myślę, myślę i dumam a MILO rośnie jak na drożdżach.....
AGO, praca z psem zbliża stosunki ludzko-psie do poziomu, który trudno sobie wyobrazić, jeśli nigdy się z psem nie pracowało. Ja szkolę właśnie dla tej dodatkowej więzi i gdybyś zobaczyła, jak mój pies zachowuje się idąć i wracając ze szkolenia, to stałoby się jasne, że ona to uwielbia. :D Naprawdę warto.

Posted

To prawda co mówisz Flaire. Jakbym nie wymagała od Łatki treningu razem ze mną, to nie wiem czym mogła bym ją zainteresować. Właśnie takie aportowanie kija jest nudne. A tak to daje jej różne questy do rozwiązania. Przynajmniej teraz na spacerach jestem w stanie przekonać ją, że warto iść za mną a nie za jakimś obcym psem.
Co do Łodzi Flaire to jak miałam cię znaleść w tym tłumie? Nawet nie wiedziałam że będziesz. Teraz oficjalnie mówie: Będę na wystawie w Sopocie i jestem chętna do spotkań:)

Posted

Polnegrzyby napisał(a):
Co do Łodzi Flaire to jak miałam cię znaleść w tym tłumie? Nawet nie wiedziałam że będziesz.
Hej, mnie bardzo łatwo rozpoznać po klatce - jest unikalna. :wink: No i w Łodzi chya byłam jedyną osobą z dwoma Airedalami.

Posted

A tu kilka fotek wladcy ogrodowego.....





Zdjęcia były wykonywane z trzy tygodnie temu kiedy wiosna dopiero co wkradała się do ogrodu a Milo bacznie się jej przypatrywał..............

Posted

Ago: Ja tez nie widze zdjec...

Klatka Flaire... wielka, potezna i ma szubieniczke zrobiona z rurek hydraulicznych... lepiej nie umiem jej opisac 8) Aha, jakis czas temu miala naklejony napis ANIMAL :wink:

Posted

Fotki wrzucę raz jeszcze dzisiaj tylko cholipka nie mogę się dostać na serwer gdzie mam te zdjęcia. Kurka wodna ta technika.........

Posted

Polnegrzyby napisał(a):
Szubieniczkę?


Dokładnie, Flaire jak przegrywała to wskakiwała na klatkę i wsadzała głowę w tą szubienniczkę...Trzeba było czterech chłopa, żeby ją powstrzymywać...

Posted

[quote name='pszym'][quote name='Polnegrzyby']Szubieniczkę?

Dokładnie, Flaire jak przegrywała to wskakiwała na klatkę i wsadzała głowę w tą szubienniczkę...Trzeba było czterech chłopa, żeby ją powstrzymywać...
Dobre dobre!

pszym: Zdjęcia prosimy! Bez wykrętów!

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...