taxelina Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Cale ogromne lozko i tylko ja im pewnie przeszkadzalam... (:mad:) Niunia - kundelek w dziecinstwie byla bita i tylko w kuchni mogla bym.. m.in. na stol wchodzila zeby jedzenie dostac bo nie dawali jej... pisze to bo dodam ze mimo iz mamy ja chyba od 2-3 lat to nadal trzeba ja wolac pare razy jak spac idziemy zeby na lozko przyszla. jak juz przyjdzie to sie cieszy, czesto stoi obok lozka i czeka na moje: wolno i wtedy wskakuje Sherry jeszcze mala byla jak sie nauczyla wskakiwac choc wysoko to bylo dla niej.. Quote
anetka23 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Sherry właśnie pozwoliłam sobie wejść na Twoją stronę i obejrzeć foto :diabloti: Noo piękna z Ciebie laska, Tulcia powoli Cię dogania :evil_lol: Tylko "troszkę" Jej już brakuje :eviltong: Quote
danka1234 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 No Sherry to dla wielu jamników niedoscigniony wzór sylwetki,ona jest wprost idealna Quote
JamniczaRodzina. Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Oj bo Sherry to jeszcze młodziutka laseczka.:cool3: Quote
taxelina Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 anetka23 napisał(a):Sherry właśnie pozwoliłam sobie wejść na Twoją stronę i obejrzeć foto :diabloti: Noo piękna z Ciebie laska, Tulcia powoli Cię dogania :evil_lol: Tylko "troszkę" Jej już brakuje :eviltong: danka1234 napisał(a):No Sherry to dla wielu jamników niedoscigniony wzór sylwetki,ona jest wprost idealna JamniczaRodzina. napisał(a):Oj bo Sherry to jeszcze młodziutka laseczka.:cool3: Mloda - roczek dopiero konczyla w lipcu. Tulcia tez taka chudsza bedzie - juz jej swietnie idzie ;) Sherry byla zbyt chuda, ale nabiera cialka - ciagle jeszcze duzo biega i szaleje to spala kalorie :P Quote
danka1234 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Oj, to faktycznie młodziutka jest,to i sadełko jeszcze nie zdażyło sie zawiązać. Quote
Isadora7 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 danka1234 napisał(a):Kochani co tam u Was,dobrze?;) Ja i Rambo też pytamy Quote
danka1234 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 JamniczaRodzina. napisał(a):Tulcia zapewne na działeczce.;) Oj, to na działce jest tyle do kopania,Tulci pewnie ubędzie troszkę ciała:evil_lol: Quote
anetka23 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='JamniczaRodzina.']Tulcia zapewne na działeczce.;) Dokładnie, dokładnie. Byliśmy od środy, właśnie wróciliśmy. Na szczęście pogoda dopisała :eviltong: Waga wskazuje 10,5kg, chociaż już dawno nie stosujemy diety :cool3: Quote
DG32 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='anetka23']Waga wskazuje 10,5kg, chociaż już dawno nie stosujemy diety :cool3: To może jak Wam tak dobrze idzie to może ja bym do Was swoje wysłała na wczasy odchudzające :diabloti:. Quote
anetka23 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 DG32 napisał(a):To może jak Wam tak dobrze idzie to może ja bym do Was swoje wysłała na wczasy odchudzające :diabloti:. No bardzo chętnie, ale z czego ja tu będę te laleczki odchudzać :eviltong: Quote
DG32 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 anetka23 napisał(a):No bardzo chętnie, ale z czego ja tu będę te laleczki odchudzać :eviltong: Zapewniam, że jest z czego. Quote
anetka23 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Kochani, potrzebujemy Waszej pomocy!!! Pomimo obroży przeciw kleszczom właśnie znaleźliśmy kleszcza na głowie Tulki. Usunęłam go, ale ponieważ to był mój pierwszy raz - nieumiejętnie i jest wilekie prawdopodobienstwo, że głowa została w środku. Dzwoniłam juz do kliniki, lekarz powiedział, żeby obserwować to miejsce i że głowa insekta zostania sama usunięta przez organiznm. Ale my nadal nie wiemy co robić dalej, może ktoś z Was miał taki przpadek...:Help_2: Quote
DG32 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Musicie udać się do weterynarza żeby usunął głowę. Quote
Isadora7 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='anetka23']Kochani, potrzebujemy Waszej pomocy!!! Pomimo obroży przeciw kleszczom właśnie znaleźliśmy kleszcza na głowie Tulki. Usunęłam go, ale ponieważ to był mój pierwszy raz - nieumiejętnie i jest wilekie prawdopodobienstwo, że głowa została w środku. Dzwoniłam juz do kliniki, lekarz powiedział, żeby obserwować to miejsce i że głowa insekta zostania sama usunięta przez organiznm. Ale my nadal nie wiemy co robić dalej, może ktoś z Was miał taki przpadek...:Help_2: O kurcze Ja jeszce nie miałam takiej sytuacji. Ale powiem ci że mam do jakiejkolwiek obrozy ograniczone zaufanie, wole stosowac Frontline, czy polski odpowiednik Fiprex na allegro można kupić za 25 zeta pojemnik 250 ml. Nie kupuję w pipetkach itp. Jestem niezależna i jak zachodzi konieczność np wykapania psa to mam pod ręką. W pipetkach drożej wychoddzi. A tak starcza na co najmniej rok. tak to wygląda [quote name='DG32']Musicie udać się do weterynarza żeby usunął głowę. Też tak myślę. Może inny lekarz pomoże, temu się pewnie nie chciało. . Quote
DG32 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 My kroplimy pipetkami, chyba już wszystkiego próbowaliśmy. Ale raz jak zakropliliśmy pewnym preparatem to Dino od razu miał 3 kleszcze wbite i jakoś nie chciały uschnąć. Teraz na wszelki wypadek mamy takie urządzenie do usuwania kleszczy: http://www.sklepzoo.pl/produkt-3595-5-P%EAseta_do_usuwania_kleszczy.html Quote
Isadora7 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='DG32']My kroplimy pipetkami, chyba już wszystkiego próbowaliśmy. Ale raz jak zakropliliśmy pewnym preparatem to Dino od razu miał 3 kleszcze wbite i jakoś nie chciały uschnąć. Teraz na wszelki wypadek mamy takie urządzenie do usuwania kleszczy: http://www.sklepzoo.pl/produkt-3595-5-P%EAseta_do_usuwania_kleszczy.html No to niegłupie urządzenie :) Wiesz skuteczność preparatów bywa również różna. Ja stosuję te sprawdzone. Poza tym to tęż trafiają się mutanty wśród kleszczy. A czy fronline/fiprex są w pipecie czy w butelce to zawsze to samo. A buteleczka bardziej ekonomiczna. Quote
Madzik77 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Moja sunia ciagle lapie kleszcze i zadne pipety obroze etc przed tym janie potrafia uchronic. Zdazalo mi sie zle usunac kleszcza ale nie panikowalam -dokladnie tak jak wet mowil po jakims czasie organiz chyba go sam usunal. Na poczatku przez jakis czas w tym miejscu jest takie zgrubienie, taka kulka a poznej niewaidomo kiedy ona z nika. Nie wiem czy jest sens narazac sunie na ciecie i wyciaganie glowy kleszcza. Jesli miejsce nie zmienia koloru i nei zbiera sie jakas ropa to bym zostawila. Quote
Madzik77 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 a co do usowania kleszczy to robi sie to w ten sposob ze bierzemy pensete lub jesli kleszcz jest opitu juz /tzn duzy/ to wystarczy zalozyc jakies rekawiczki ew wziac go przez papier i pociagnac -kleszczy si enei wykreca bo sie wlasnie glowe ukreci a poprostu wyciaga Quote
anetka23 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Kochani, coś ostatnio nie mamy czasu odezwać się, jakiś zaganiany tydzień :oops: W każdym razie, wczoraj poszłyśmy do weta, niestety nie udało się usunąć całej główki kleszcza, troszkę zostało, ale pani doktor powiedziała, że powinno się zagoić, trzeba jedynie obserwować dla pewności ;) najważniejsze, że zadziałaliśmy wcześniej. Dodakowo pokazała mi sprytny sprzęcik do usuwania kleszczy, takie haczyki, kupuje się w komplecie dwa rozmiary, oraz pokazała jak ich urzywać :cool3: Musze kupić !!! Quote
anetka23 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 A co najważniejsze. Tulcia była tak niesamowicie grzeczna, jak jej pani grzebała w rance na główce, ani drgnęła do póki lekarz się nie odsunęła :loveu:, obydwie byłyśmy w wielkim szoku :crazyeye: A ponieważ dziewczyna ma dużo energi, sama sobie wychodzi na ogródek, nie czekając aż się Ją zniesie. I siedzi tam sobie, tarza się, a wczoraj aż się zaczęliśmy martwić, bo położyliśmy się już spać, a Tulka w najlepsze tarzała się w trawie :evil_lol: Quote
danka1234 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 anetka23 napisał(a): A ponieważ dziewczyna ma dużo energi, sama sobie wychodzi na ogródek, nie czekając aż się Ją zniesie. I siedzi tam sobie, tarza się, a wczoraj aż się zaczęliśmy martwić, bo położyliśmy się już spać, a Tulka w najlepsze tarzała się w trawie :evil_lol: Widac Tulcia juz sie zadomowiła na całego u Was. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.