Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BBeta napisał(a):

Przywiozłam je do siebie 5 lipca, sunia odeszła 13-tego...

No wlasnie, przy czynnym pradopodobnie parwo do 13 lipca u Ciebie, domu pelnym parwo wirusow..juz w poniedzialek chce Ci wet szczepic szczeniaka??:shake::shake::shake:

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maggie1971 napisał(a):
Ale ta Pani wet upierała się ze to nie parwo u Czekoladka
  • , tylko zapalenie trzustki, mimo ze objawy byłe ewidentne.


  • No co mozna na to powiedziec nic! Weci czesto stawiają diagnozy w 'ciemno":shake::shake::shake: BBebeta postepowanie weta tez mnie sie nie podoba, podejscie nastepnego weta, lekcewazenie,ze jest szczeniak ze schroniska gdzie jest parwo tez nie-obserwowac i jak cos to cos:mad:

    Posted

    ARKA napisał(a):
    No co mozna na to powiedziec nic! Weci czesto stawiają diagnozy w 'ciemno":shake::shake::shake: BBebeta postepowanie weta tez mnie sie nie podoba, podejscie nastepnego weta, lekcewazenie,ze jest szczeniak ze schroniska gdzie jest parwo tez nie-obserwowac i jak cos to cos:mad:



    [FONT=Arial]:crazyeye::crazyeye::crazyeye:aaaaaa....czyli PANI WET z którą sobie miło rozmawiałaś MA PRAWO się mylić i stawiać diagnozę p/telefon , a MY szare eminencje MAMY wiedzieć co robić :shake:.......zadziwiasz mnie :shake:...



    [/FONT][FONT=Arial]..wiesz ja jestem z TYCH biednych BEZ TRANSPORTU i nie mogę chyba pomagać zwierzętom /napisałaś ....że jak chce się pomagać trzeba mieć transport .../ ja do schroniska najpierw idę 3 km , potem jadę busem 20 minut , potem idę 2 km ........ z miejscowości oddalonej ok 20km ...pewnie dla rozrywki /
    Może mogłaś zapytać pani wet ile stowarzyszenie liczy członków a ilu pomaga , skoro My na swoich barkach mamy unieść całe ich wzniosłe cele
    [/FONT]

    Posted

    Dla mnie temat surowic, jest zakończony- Arka dzwoniła do pani wet i już wiemy-


    • dostaną surowice jak MY zapłacimy
    • rzetelną kwarantanne psy przechodzić będą jak MY zapłacimy za szczepienia, bo jak na razie MUSZE wydawać psy nowoprzybyłe żeby IM odpadły koszta szczepień,
    • żeby psy nie zamarzły zimą MY mamy opłacić koszta ogrzewania bo kierownika na to nie stać
    • dokarmianie psów które są głodne będzie możliwe jak MY będziemy kupować 30 kilo dziennie- póki co MY je dokarmiamy
    prosimy więc o wpłaty z zaznaczeniem na jaki cel na konto stowarzyszenia
    www.czterylapy.k9.pl

    Posted

    Emilka ma zamowic obrozki specjalne kolorowe. Mysle ze czesc tych obrozek moze Wam dac;)..to sa specjalne obrozki z mocnego papieru na ktorej mozna pisac nr. psa...a kolorami oznaczyc sobie psy nie szczepione...np. niebieskie czy tez psy w trakcie leczenia czerwone.

    Posted

    ULKA12 napisał(a):
    ARKA gdzie takie obróżki można kupić lub chociaż zobaczyć?

    Mozna kupic w USA, zaraz poszukam linka. W pudelku jest 500sztuk i flamaster do pisania na nich. Mysle,ze to taki niezmywlany pisak, wiec mozna i u nas kupic, jak sie paczek 500szt rodzieli na dwa schroniska;)
    cena cos chyba 38$ za 500szt/paczke.

    One sa takie przyklejalne wiec na wielkosc szyi kazdego psa dopasowujesz..no moze na bernardyna niekoniecznie, moga byc zamale ale nie pamietam;)

    Posted

    ARKA napisał(a):
    No wlasnie, przy czynnym pradopodobnie parwo do 13 lipca u Ciebie, domu pelnym parwo wirusow..juz w poniedzialek chce Ci wet szczepic szczeniaka??:shake::shake::shake:

    Ja osobiście nigdy wcześniej nie zetknęłam się z tą chorobą, nie mam powodów żeby nie ufać weterynarzom, leczyłam w tej lecznicy swojego psa i nigdy nie narzekałam chociaż sama już wcześniej miałam wątpliwości czy decyzja co do jutrzejszego szczepienie jest, aby na pewno słuszna. Pieska oglądała młoda wetka, ona też podała mu zastrzyki zwiększające odporność i ona zaleciła szczepienie... Zaraz spisze sobie numery do klinik w Bielsku, jutro rano podzwonie, może akurat gdzieś będzie ta surowica

    Z tego co przeczytałam w necie ten wirus w mieszkaniu potrafi przeżyć nawet pół roku w związku z tym nie moge już niestety zabrać żadnego szczeniaka do siebie na tymczas

    Powiedzcie mi, czy szczeniak z dwoma szczepieniami po kwarantannie może bezpiecznie odwiedzić mój dom?

    Posted

    BBeta napisał(a):

    Powiedzcie mi, czy szczeniak z dwoma szczepieniami po kwarantannie może bezpiecznie odwiedzić mój dom?

    Teoretycznie pisza, ze po drugim szczepieni nabiera odpronosci. Jesli nie musi odwiedzac Ciebie niech nie przychodzi. A w jakim jest wieku szczeniak?

    http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=67&page=2

    I dowiedz sie CO podawala wetka Twojemu szczeniakowi na podniesienie odpornosci.

    Posted

    Pomijajác na chwilé wazne kwiestie rozpatrywane na wátku, czy ktos mi powie jaka jest sytuacja chorego onka? Czy zostal przewieziony do kliniki czy jutro przeczytam ze umarl?

    Posted

    emilia2280 napisał(a):
    Pomijajác na chwilé wazne kwiestie rozpatrywane na wátku, czy ktos mi powie jaka jest sytuacja chorego onka? Czy zostal przewieziony do kliniki czy jutro przeczytam ze umarl?


    [FONT=Arial]chory ONek jest pod opieką pani wet ze schroniska :roll:[/FONT]

    Posted

    Rinuś napisał(a):
    Co w końcu z tą surowcią? jest czy nie ma?


    wetka mi mowila, ze ma prawdopodobnie w lodowce caniserin jest to surowica...

    Posted

    emilia2280 napisał(a):
    a widzialas go dzis Clock? czy jest poprawa? jesli wet nie poda mu surowicy to na co takie leczenie? o dupé roztluc...


    nie nie widziałam- dziś nie byłam w schronisku...
    wpłacał ktoś na konto stowarzyszenia na surowice???
    pytam bo chciałabym wiedzieć, czego oczekiwać.:roll:

    wiem jak niechętnie dostaliśmy czekoladka do kliniki- w sumie ledwo ledwo, bo jak śmiałam podważyć autorytet pani wet- przecież jest leczony.. Wiem że jak ONek nie dostanie surowicy to skończy jak czekoladek.

    Gdyby zapadła decyzja o zawiezieniu ONeczka do kliniki- proszę kontaktujcie sie z panią wet, czy można i co dostawał ... Mi po wczorajszym go nie wydadzą :shake:507118960, lub z kierownikiem- 608113051.

    Mnie do 19tej nie bedzie na kompku- nooo chyba że wróce po godzinie ze schronu :roll:

    Posted

    clockwork napisał(a):
    Wiem że jak ONek nie dostanie surowicy to skończy jak czekoladek.

    Byl szczepiony?? BYł. Wiec, jego zycie w rekach Boga-tyle Ci powiem.

    Posted

    ARKA napisał(a):
    wetka mi mowila, ze ma prawdopodobnie w lodowce caniserin jest to surowica...


    a przy mnie Clockwork w sobote odbierała SMSa po monicie u kierownika o surowice i pytanie czy mają ,kier. odpowiedział NIE MAMY :roll::shake:

    Posted

    ARKA napisał(a):
    wetka mi mowila, ze ma prawdopodobnie w lodowce caniserin jest to surowica...

    wypowiedź weta...

    "
    rzy wczesnym podaniu Caniserinu istnieją spore szanse , że nie zachorują. Wirus parvo jest jednym z najgorszych wirusów i to bardzo odporny wirus. W sprzyjających warunkach w glebie może przyeżyć 6 miesięcy."

    możesz załatwić tą surowicę?

    Posted

    Myslé, ze czésc osób które deklarowaly wsparcie finansowe moze miec teraz taki métlik w glowie, jak mam ja. Otóz psy z poczátku deklarowane, ze nie szczepione, potem okazaly szczepione, jak szczepione- to nie potrzeba juz surowicy.

    W zasadzie brak koordynacji akcji i niepelne bádz sprzeczne informacje mogá zniechécic, wiéc pora chyba najwyzsza tu troché "posprzátac" na wátku.

    Jesli pomagac, to któremu psu i w jaki sposób?

    Posted

    emilia2280 napisał(a):
    Myslé, ze czésc osób które deklarowaly wsparcie finansowe moze miec teraz taki métlik w glowie, jak mam ja. Otóz psy z poczátku deklarowane, ze nie szczepione, potem okazaly szczepione, jak szczepione- to nie potrzeba juz surowicy.

    W zasadzie brak koordynacji akcji i niepelne bádz sprzeczne informacje mogá zniechécic, wiéc pora chyba najwyzsza tu troché "posprzátac" na wátku.

    Jesli pomagac, to któremu psu i w jaki sposób?

    ja już się troszkę pogubiła...zulugula pisze że surowica jest...a tutaj nikt nic nie zalatwia...
    jeżeli szczeniaki maja przeżyć to trzeba działać...wysłałam kasę...nic więcej nie mogę zrobić...a tutaj żadnych działań...
    jedna osoba pisze że jest surowica inna że nie ma..
    ja się zapytałam czy jeżeli będzie w Toruniu to czy chcecie ją to nie dostałam odp...:roll:

    Posted

    Rinuś napisał(a):
    wypowiedź weta...

    "rzy wczesnym podaniu Caniserinu istnieją spore szanse , że nie zachorują. Wirus parvo jest jednym z najgorszych wirusów i to bardzo odporny wirus. W sprzyjających warunkach w glebie może przyeżyć 6 miesięcy."

    możesz załatwić tą surowicę?


    Pisalam juz to, wetka schroniskowa ma prawdopodobnie caniserin lub zalatwi surowice..

    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    ×
    ×
    • Create New...