Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wola napisał(a):
ja nie doczytałam najwyraźniej. Czy w tej "hodowli" zostały się jeszcze jakieś ON-ki??
Czytałam o spanielach, mopsie, yorku...



ponawiam pytanie

Posted

A więc z onków
suczka długowłosa 10miesięcy, jeszcze nie miała szczeniąt-1000zł
pies długowłosy- 250zł
suczka 5lat, wiele razy się szczeniła-250zł

w hodowli zostały tylko onki, właśnie przekonałam faceta do sprzedniania spanieli po starej cenie- chciał zmienić. a więc dziewczyny zabieraja spaniele o ile dobrze wiem jeszcze dziś.

Posted

super , ze sie wszystko udalo to tylko onki tam zostaly szkoda tylko, ze dla ratowania ich trzeba bylo skurczybykowi kieszen napelnic

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
szkoda onków....:(


No własnie, musimy coś z tym zrobić. Myslałam, że Emir tam był i wszystkie zabrane ale po ostatnich postach już wiem jak jest:shake:

Posted

Mysza, Emir nie była tam wcale - do tej pory oprócz yorczki i mopsi, wiekszość psów zabrałyśmy my. Dzis też po spanielki jedzie ktoś z dogo, ale nie od Emir.

Posted

lavinia napisał(a):
Mysza, Emir nie była tam wcale - do tej pory oprócz yorczki i mopsi, wiekszość psów zabrałyśmy my. Dzis też po spanielki jedzie ktoś z dogo, ale nie od Emir.


Rozumiem, własnie to napisałam, wcześniej myślałam, że bedzie Emir ale po Twoich rozliczeniach wiem, że nie byli. :shake:

Posted

ja cioctki mam uprawnienia interwencyjne ale tam nawet świety boze nie pomoże bo nie było podstaw, wedługu ustawy suka rodzaca co cieczke i maja za każdym razem cesarke nie cierpi, yorczka mieszkajaca na dworze tez...

Posted

toszkę moze nie w temat, badz nie doczytałam, ale to niedopuszczalne z każdej strony tj moralnej jak i prawnej, zeby york mieszkał na podwórku! podstawa w tym momecie była.

jeśli coś sie nie tak wciełam to przepraszam, mam za sobą bardzo ciezki dzień...



ALE MUSZE WAM POWIEDZIEĆ, ZE PIESKI NAPRAWDĘ PRZEPIEKNE! dZIŚ WE WRO NA PLACU TAKI BIAŁY BURACZEK BYŁ I SIE NIE BYŁO DO CZEGO (CHWAŁA BOGU) DOCZEPIC! zA TO PRZY INNYCH PSIAKACH SAJGON ZROBIŁAM JAK NIC.

aLE CHOĆ TYM BIEDACZKOM SIE UDAŁO!

tO TAK REASUMUJAC ILE MA JUŻ DS:razz:

Posted

Moje domki proszę o chwilę cierpliwości ...
Dopiero wróciłam do domu a biegałam po wetach, wydawałam na DT Pumę i Figę ... muszę jeszcze teraz obrobic i nakarmic swoich ... no i sprzątnąc bo podczas mojej nieobecności przestało istniec gąbkowe poslanie ... maluchy nakarmic i za jakąś godzinę wymasowac im brzuchy ... Monar - kroplówka ...
nie mówię o koo i sioo na podłodze ... szaleństwo

Dzisiaj ... normalnie umarłam ;)

Maluchy mogą od jutra wędrowac do swoich domów ... :lol:
dr Monika dała zgodę ...
Zaliczyliśmy dzisiaj trzeci zastrzyk ... wiemy co i kiedy mamy robic ...

Posted

Maupa4 napisał(a):
Moje domki proszę o chwilę cierpliwości ...
Dopiero wróciłam do domu a biegałam po wetach, wydawałam na DT Pumę i Figę ... muszę jeszcze teraz obrobic i nakarmic swoich ... no i sprzątnąc bo podczas mojej nieobecności przestało istniec gąbkowe poslanie ... maluchy nakarmic i za jakąś godzinę wymasowac im brzuchy ... Monar - kroplówka ...
nie mówię o koo i sioo na podłodze ... szaleństwo

Dzisiaj ... normalnie umarłam ;)

Maluchy mogą od jutra wędrowac do swoich domów ... :lol:
dr Monika dała zgodę ...
Zaliczyliśmy dzisiaj trzeci zastrzyk ... wiemy co i kiedy mamy robic ...


To u się pewnie nie zdążysz nic szrajbnąć?

Posted

lavinia napisał(a):
biegałyśmy po wetach, droga siostro :eviltong::eviltong:


najpierw JA biegałam ....
od rana miałam natłok "zajęć własnych" ... od rana ... a od południa to już jakieś pandemonium zajęc się zrobiło ... :diabloti:


karmię ... karmię teraz ... to znaczy kolejna dwójka zjada obiad ... obiad o 22.30 ... tego to jeszcze u mnie nie było - normalnie "jadamy koło" 18.00 ... :cool3:

Posted

demi napisał(a):
toszkę moze nie w temat, badz nie doczytałam, ale to niedopuszczalne z każdej strony tj moralnej jak i prawnej, zeby york mieszkał na podwórku! podstawa w tym momecie była.



ciotka nie jest to w żaden sposób zagrożeniem zycia szczególnie w lato a tylko taka sytuacja daje prawo odebrania zwierząt. Zreszta przy interwencji trzeba psami zajmować sie do końca procesu czyli jakies 2-3 lata musza siedzieć u ciebie w domu a potem przy takim przewinieniu jak york w budzie pies wraca do właściciela.

Posted

przeklejam mój post z wątku buldożek - dziewczynek

dzis wieczorem odebrałyśmy handlarzowi sunię buldożkę - pręguskę, 1.5 roczną

Sunia w zaawansowanej ciąży, z patologicznymi objawami. Natychmiast zawiozłyśmy ja na Kosiarzy. Dr Monika ( złota kobieta ) zgodziła się małą operować....

Własnie miałam telefon z lecznicy; sunia miała pękniętą macicę, w środku dwa zgniłe szczeniaki, plus jeden zupełnie niewykształcony. Zielona cuchnąca maż w jamie brzusznej. Pani doktor wszystko oczyściła i ma nadzieję, że będzie ok. To, czy sunia da radę, okaże się w ciągu najblizszych 48 godzin

Trzymajcie kciuki

Gdy mała wydobrzeje, oczywiście będzie szukała domu stałego.


to dlatego Maupa mówi, że umarła

Posted

zapomniałam dopisac do rozliczenia 100 zł, które dostałam od Asi (DT ) do ręki w lecznicy na Kosiarzy, gdy przywiozłyśmy maluchy

dziękuję Asiu :loveu::loveu:

nasz dług wynosi 3450 zł

Posted

lavinia napisał(a):
przeklejam mój post z wątku buldożek - dziewczynek



to dlatego Maupa mówi, że umarła
Nie wytrzymam. Co za kut*asy żyją na tym świecie :angryy::angryy::angryy::placz:

lavinia napisał(a):


nasz dług wynosi 3450 zł
Ja 4 lipca przelałam 198 za bazarki i od mojego kumpla.Więc będzie trochę mniej!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...