Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

netti1 napisał(a):
nie mogę się doczytac czy mój DT jest już niepotrzebny?

no właśnie - można prosić o jakąś infrmację ile piesków ma DS zapewniony a ile potrzeba DT i czy odległe DT mogą się jeszcze łudzić, że przyjedzie do nich szczeniaczek? :oops: bo ja szczerze mówiąc troszkę nadzieję straciłam... A chciałam spróbować podstępnie dopsić takiego jednego osobnika...:roll:

Posted

mogę jechać autobusem dzisiaj[co tam jeździ?],metro?i jak ona zniesie taka podróż psychicznie,myslicie że gdyby była na ręku to dała by radę

Posted

netti1 napisał(a):
nie mogę się doczytac czy mój DT jest już niepotrzebny?


Gacusiowa napisał(a):
no właśnie - można prosić o jakąś infrmację ile piesków ma DS zapewniony a ile potrzeba DT i czy odległe DT mogą się jeszcze łudzić, że przyjedzie do nich szczeniaczek? :oops: bo ja szczerze mówiąc troszkę nadzieję straciłam... A chciałam spróbować podstępnie dopsić takiego jednego osobnika...:roll:
Nie wiem czy dziewczyny podjęły już jakiekolwiek decyzje. Ja teraz niestety muszę się trochę zająć swoimi sprawami. Postaram się później zebrać "do kupy" wszystkie informacje, ale muszę też zarobić na siebie i swoje zwierzęta, więc wybaczcie. Rozumiem Was że chcecie wiedzieć, ja też bym chciała wiedzieć czy w ogóle i kiedy bym miała jechać itp. Ale czekam cierpliwie, bo wiem że dziewczyny są wykończone, a mimo to na pewno nie siedzą i się nie opalają...

Posted

napiszę podsumowanie;

w hodowli zostały 4 cocker - spanielki, młode 15 - 3 lata, po 100 zł każda. Dodatkowo szczeniak spaniela, śliczny 4 miesięczny za 200 zł

Mopsia 15 roku 600 zł
Yorczka 2 lata 600 zł

nie miałyśmy możliwości, aby cokolwiek jeszcze zabrać. Teoretycznie wszystkie spaniele sa zarezerwowane dla nas - czyli 5 sztuk za 600 zł. Ale jeśli chcecie te psy wyciągnąc, to ktoś z Lublina lub okolic musi do faceta po nie pojechać z pieniędzmi i je zabrać

Posted

poza tym ja mam trochę mieszane uczucia,bo wykupimy całą pseudohodowlę .uratujemy psy i to jest najważniejsze.ale moze jakoś pomyślimy co dalej?jakies konsekwencje wobec hodowcy?chociażby za to ,że psy nie były zdrowe,zarobaczone,itp?

Posted

netti1 napisał(a):
nie mamy chyba pieniędzy?trzeba oddac pożyczkę...chyba ze wzmożymy akcję bazarkową jeszcze.

ciotka Gacusiowa poszuka u siebie cegoś fajnego na bazarek...
tylko czy lepsza np biżu czy jakies durnostojki??

[edit]
wiem, bazarek zakladkowy zrobię :D

Posted

ja niestety jestem dziś częściowo wyłączona - mam lekki kryzys w domu i całkiem duży w sprawach profesjonalnych - tak to jest, kiedy się nic nie robi przez tydzień, tylko ratuje psy :diabloti:

Jeśli chodzi o DT - wybrałyśmy te najbliżej Warszawy, lub w Warszawie, ze względu na stan szczeniaków i ogólnie, chcemy je miec pod kontrolą. Jeśli domy tymczasowe są ok z kluskami, to proponuje tak rzeczy zostawic przynajmniej do weekendu

bardzo dziękujemy wszystkim, którzy proponowali DT - przepraszam za zamieszanie, ale ja po wczorajszym powrocie do domu o 1 w nocy, juz nie miałam siły na ogarnianie czegokolwiek

Jeśli chodzi o DS - z tego co widzę, jest chyba całkiem sporo chętnych, myślę, że maluchy powinny zostać w swoich DT przez dzień czy dwa, aby się trochę ustabilizowały i póżniej mogą jechać do domów. Jutro bedziemy z Viris ustalać co i jak,gdzie i kiedy i oczywiście napiszemy na wątku.

O pieniądzach napiszę za jakąś godzinę, jedno jest pewne - nadal są potrzebne

wanda - pzrepraszam, że nie odpowiedziałam :oops:, jedż spokojnie

Posted

lavinia napisał(a):
Jeśli chodzi o DT - wybrałyśmy te najbliżej Warszawy, lub w Warszawie, ze względu na stan szczeniaków i ogólnie, chcemy je miec pod kontrolą.
[...]bardzo dziękujemy wszystkim, którzy proponowali DT [...]

to ja powiem tylko...
bu :-(

Posted

ok, przyjęłam do wiadomości, mogę zacząć spokojnie pracować, a nie zaglądać tu co chwila. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia :-) I trzymam kciuki za dalsze sukcesy!

Posted

Ale czy te DT są na dłużej niż do weekendu? jak to poustalałyście dziewczyny?

Ja jutro niestety mam lekarzy, właśnie wróciłam. No i oczywiście nie można rano tylko trzeba mi cały dzień rozpie***lać... Ale weekend jestem dyspozycyjna i po weekendzie też.


Ja się martwię jak my spłacimy tę kasę, to nie tylko te 3000 ale i leczenie, odrobaczanie plus sterylki suczek itp. Nawet nie widzę możliwości żebyśmy pomogły tym innym psiakom. Ja powoli nie wiem co wystawiać, a wiele jeszcze potrzeba kasy.

Znowu znikam na trochę.

Posted

a tu cos na osłodę, specjalnie dla tych osób, które chciały pomóc i pomogły jak mogły, a bulwki do nich nie trafiły;

[SIZE="4"]Dziękuję , za uratowanie mi życia.....




Posted

lavinia napisał(a):
napiszę podsumowanie;

w hodowli zostały 4 cocker - spanielki, młode 15 - 3 lata, po 100 zł każda. Dodatkowo szczeniak spaniela, śliczny 4 miesięczny za 200 zł

Mopsia 15 roku 600 zł
Yorczka 2 lata 600 zł

nie miałyśmy możliwości, aby cokolwiek jeszcze zabrać. Teoretycznie wszystkie spaniele sa zarezerwowane dla nas - czyli 5 sztuk za 600 zł. Ale jeśli chcecie te psy wyciągnąc, to ktoś z Lublina lub okolic musi do faceta po nie pojechać z pieniędzmi i je zabrać


Myślałam, żeby dać cynk na wątek spanieli w potrzebie, może osoby zaangażowane tam by pomogły - co myślicie?
A co z Yorkiem "bezjajecznym"?

Posted

właśnie wróciłam od wet i jest średnio. dostały kroplówkę na wzmocnienie (dwa największe mają obnizona temperature a maleństwo ma 39.5), robale wychodzą z nich ogromne i ogromnie duża więc dostały coś na jelita (martwe robaki jakiś czas są w jelitach i zostawiają toksyny- wątroba szaleje), wet zdecydował się na podanie antybiotyku delikatnego. Nesca ma zapalenia gradła. Teraz mam je obserwować, obserwować i jeszcze raz obserwować. Jutro znów do wet. Dzieci faktycznie czują sie kiepsko- niby się bawią, jedzą ale.. bardzo dużo śpią a zabawa to cały 3 minuty i dyszą.
Moje dzieciaki na pewno zostaje do poniedziałku u mnie.

PS. JAK BĘDZIE KTOS JECHAŁ PO SPANIELE NA NA WYKUP JEDNEGO DAJEMY KASĘ I MAMY DLA NIEGO SUPER DS

Posted

agata-air napisał(a):
właśnie wróciłam od wet i jest średnio. dostały kroplówkę na wzmocnienie (dwa największe mają obnizona temperature a maleństwo ma 39.5), robale wychodzą z nich ogromne i ogromnie duża więc dostały coś na jelita (martwe robaki jakiś czas są w jelitach i zostawiają toksyny- wątroba szaleje), wet zdecydował się na podanie antybiotyku delikatnego. Teraz mam je obserwować, obserwować i jeszcze raz obserwować. Jutro znów do wet. Dzieci faktycznie czują sie kiepsko- niby się bawią, jedzą ale.. bardzo dużo śpią a zabawa to cały 3 minuty i dyszą.
Moje dzieciaki na pewno zostaje do poniedziałku u mnie.

kurczaki... bidule maniunie...
co się dziwić, że takie okruszki źle się po odrobaczeniu czują, jak moja Tazi, wielka jak kuń prawie - z robalami od pseudocha jeszcze, a odrobaczana wcześniej w DT łaziła przez 3 dni jak trafiona po podaniu tabletki.... z niej robale też wyłaziły... bueeee...
Ja jej na szybsze pozbycie się dziadów dawałam mokre żarełko z dodatkową porcją oliwy z oliwek dla poślizgu - żeby szybciej robale wychodziły i nie zalegały... nie wiem co takim maluszkom zrobić, żeby im pomóc...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...