grzesiuka Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Malutka miewa się dobrze, biega po całej klinice i towarzyszy wszystkim. Niestety po zainteresowanej Pani słuch zaginął :( Dodatkowo smutna sprawa, bo oddano sunię "przyjaciółkę" Funi, która wczesniej znalazła opiekunkę... niestety nie dawala sobie ona z nią rady, bo Koka rzucała się na mężczyzn i gryzła płeć przeciwną... Chcą ją oddać teraz do azylu :( strasznie smutna teraz poleguje w klatce :shake: Nasza mała to przy niej tryska entuzjazmem.... Quote
Zmysł Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 grzesiuka napisał(a):Malutka miewa się dobrze, biega po całej klinice i towarzyszy wszystkim. Niestety po zainteresowanej Pani słuch zaginął :( Dodatkowo smutna sprawa, bo oddano sunię "przyjaciółkę" Funi, która wczesniej znalazła opiekunkę... niestety nie dawala sobie ona z nią rady, bo Koka rzucała się na mężczyzn i gryzła płeć przeciwną... Chcą ją oddać teraz do azylu :( strasznie smutna teraz poleguje w klatce :shake: Nasza mała to przy niej tryska entuzjazmem.... no to bardzo smutne:-( Quote
tomcug Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Zmysł napisał(a):no to bardzo smutne:-( Bardzoooo............... Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 A w klinice nie mają nr tel do tej kobiety? Czy tylko nikomu nie chce się pomyśleć? Quote
tomcug Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Oni chyba mają to gdzieś. Wcale im nie zależy. :shake: Quote
grzesiuka Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Co do telefonu to nie wiem, bo pytalam sie ich i jak zaczeli go szukac, to nikt nie wiedzial co, gdzie i kiedy i kto??? Wczoraj widzialam sie z małą i wyciągnęłam ją na siłę na spacer, bo byla ze swoją ukochaną panią na recepcji... mala tak chciala wrocic do wojego legowiska, ze sporo pocwiczyla bez wózka i nawet czasami udalo jej sie parę "kroków" zrobic na stojąco. Niestety wyjeżdzam na 2 tygodnie i nie będę mogła zdawać wam w miarę na bieżąco relacji :( Quote
Zmysł Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Czy ona tam będzie wiecznie, ta maleńka? Quote
tomcug Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Bardzo przywiązała się do ludzi tam pracujących. Ale to żadna przyszłość dla suni. :-( Quote
tomcug Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Dla Funi nie nadszedł jeszcze dobry dzień. :-( Quote
magda z. Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 dziwna sprawa z tą kliniką, miałam cichą nadzieję, ze jak wrócę to juz może cos się ruszy w jej sprawie:roll: Quote
Martulinek Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Mieliśmy okazję ją poznać, jak byliśmy z Luckiem na masażach. Przywitała nas z samego rana w wejściu, na swoim wózeczku. Pani która nam otwierała, mówiła, że jak przychodzi o 5 rano sprzątać, to wsadza Funię do wózeczka i ona chodzi z nią po całej lecznicy. Jest przemiłą sunią. Kibicujemy maleństwu cały czas! Quote
Zmysł Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Martulinek napisał(a):Mieliśmy okazję ją poznać, jak byliśmy z Luckiem na masażach. Przywitała nas z samego rana w wejściu, na swoim wózeczku. Pani która nam otwierała, mówiła, że jak przychodzi o 5 rano sprzątać, to wsadza Funię do wózeczka i ona chodzi z nią po całej lecznicy. Jest przemiłą sunią. Kibicujemy maleństwu cały czas! Funia ma coraz więcej fanów:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.