malawaszka Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 teraz dostaje ten enteramid to jest lepiej z kupami, ale co będzie jak przestanie go dostawać? pewnie powrót biegunek :shake: niedługo będzie trzeba spuścić wodę z brzucha - nie chcemy żeby ją znowu rozcinali i usypiali do tego - we Wrocławiu miała spuszczaną taką grubą igłą z rurką - lezała grzecznie i potem czuła się dużo lepiej niż po narkozie Quote
polciuaa Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Boże!:( :placz: straszny ten brzusio.:placz::placz::placz: Quote
malawaszka Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Ineczka chciałaby mieć też swój domek... gdzie jej własny człowiek miałby czas się nią opiekować, miziać tak jak ona to lubi, przytulać, dbać o to, żeby ładnie jadła... Quote
weszka Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Rozumiem, że ten domek co chciał Ineczkę się nie podjął takiego wyzwania? :( Quote
malawaszka Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 ten domek miał pecha do nas - najpierw Inka zaczęła chorować, więc do adopcji nie doszło bo one niedawno straciły psa i bały się znowu stracić, więc zaproponowałam im Negrę - znowu pech bo historię znacie - najpierw jej ucieczka i łapanie, potem demolowanie domu - w końcu zamieszkała u nich Sawa - też od missieek i teraz są szczęśliwe bo wszystko gra, Sawa dogadała się z ONką rezydentką i jest git Quote
malawaszka Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 z Inusią byłam dziś znów na spuszczaniu wody z brzuszka bo był tak wielki, że źle jej było z tym :shake: to sunia anioł - grzecznie leżała i czekała aż się skończy, momentami przysypiała... ale kolejny wet powiedział mi, że jakby to był jego pies to on by go uśpił... ale oni nie widzieli jak ona się bawi, jak merda ogonem jak jest w domu, jak biega - bywa niedobra i goni koty, czasem rzuca się na inne psy - mniejsze, ale to znaczy, że żyje! Na razie dostanie zwiększoną dawkę leków i zobaczymy czy coś to zmieni w tempie zbierania się wody... Quote
emilia2280 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Boshh, zeby istnialo cos co moze pomóc temu dziecku. Moze wiécej badan? Quote
malawaszka Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 ale jakich???? każdy wet jak widzi jej teczkę badań robi tak :crazyeye: niestety jakby to był starszy pies to inan sprawa, ale takie problemy w tak młodym wieku nie rokują dobrze... to musi być wada wrodzona Quote
Therion Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Jak sie czuje Inka ? Co z Wera, pewnie juz zostanie u tego faceta. Quote
malawaszka Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Inka się czuje źle :-( jest jakaś taka przerażona - jakby nie było z nią kontaktu - niby podeszła do mnie, pomerdała niesmiało ogonkiem, a potem przede mna uciekała kuląc się i tak jakby obłąkańczo :-( Quote
emilia2280 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 o boshh, tak sié zachowuje pies jak cierpi :placz::placz::placz: a dzis jak bylo? lepiej? Quote
weszka Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Biedna sunia :( Skoro tak się alienuje i nie szuka kontaktu to chyba cierpi... Cholera! Quote
malawaszka Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 z Inką jest źle... myślę, że dziś musimy ją przeprowadzić za TM :-(:-(:-( Quote
Fasolka Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 O Boże Malawaszko jest aż tak źle? :( Nie wiem co napisać:bigcry: Jestem z Wami, ufam Wam, bo od początku chcecie dla niej jak najlepiej - to Wy się o nią troszczycie, martwicie, opiekujecie... To Wy ją pokochałyście... I to Wy musicie podjąć taką straszną decyzję... Życie jest okrutne. Co tu pisać... Quote
malawaszka Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 jest bardzo źle bo Inka cierpi, a na to nie możemy pozwolić bo nie o to w tym wszystkim chodzi :-( Quote
polciuaa Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 cholera! :( a miałam taką nadzieje,że będzie lepiej! :( no cóż,jesli Inka cierpi to może rzeczywiście lepiej będzie jej ulżyć..:( Quote
AMIGA Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Ojeeej, ja Ci akurat dzisiaj zawracałam głowę sznauciem, a tam się dzieją takie smutne rzeczy u Was.:-( Biedna mała Inusia. Nie powinna biedaczka cierpieć. Jeśli tylko nie ma juz szansy na wyleczenie i na ulge w cierpieniu to faktycznie pewnie nie ma innego wyjścia :placz: Trzymajcie się bo to nie jest łatwa decyzja :-( Quote
madzia828 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 miałam nadzieje ze bedzie lepiej z Inusią :-(:-( biedaczko eh tak mi przykro...:placz: Quote
weszka Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Biegaj szczęśliwa i zdrowa słodka dziewczynko... :( Ineczko [*] Smutne to bardzo bardzo :( Quote
AMIGA Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Biedactwo małe [*], już Ci tam jest dobrze. Biegasz sobie po trawce i nie cierpisz. Pozdrów tam wszystkie nasze pieski, które już tam na Ciebie czekały:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.