Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lucky pojechał...........bosz jak on patrzył na mnie jak go wpakowałam do samochodu........:-(
Karolaj dałam jego ulubioną zabawkę, nauczył się u mnie aportować...
Strasznie już za nim tęsknie, mam nadzieję, że po podróży Karolaj się tu pojawi z relacjami

Posted

Jestem ja:lol: Lucky jak zwykle cudowny:loveu:
Magdziak pięknie go nauczyłaś chodzić na smyczy. Nowa pani Luckego bardzo sympatyczna. Piesek bardzo ładnie chodził na smyczy czasami jak tylko usłyszał jakiś nowy dźwięk to się zatrzymywał ale po chwili ruszał dalej ze swoją nową panią. Problem powstał gdy przed Lakim pojawiły sie wysokie schody tam się zbuntował i trzeba było hrabiego wnosić a potem znosić. Na peronie już się rozluźnił i grzecznie czekał. Oczywiście do pociągu musiałam go wnieść:evil_lol: I pojechali:-(:-( Magdziak rozumiem Cię znakomicie mieć takiego psa w domu i musieć go oddać tragedia. Ale tak jak powiedziałaś Czasem serce musi ustąpić przed rozumem, żeby pomóc innym bidom schroniskowym.
A tutaj zdjęcia, które mi sie udało zrobić. Florida też ma to pewnie też wstawi.
Tutaj Lucky ze swoją nową panią

Zobaczcie jak dzielnie maszerował na smyczy, a u mnie jak tylko zapięłam mu smycz to się kładł na ziemi

Myślę, że teraz spokojnie czekamy na wieści od Karolaj. Mam obiecane zdjęcia.

Posted

Ula dziękuję Ci za zdjęcia i za dobre słowo!! Strasznie za nim tęsknię, nie chce mi sie nawet do ogrodu wychodzić, bo odruchowo wyszukuję go wzrokiem.
Na miejsce Luckyego ma przyjechać do mnie jakaś sunia z Krzyczek...
Karolaj dostał Ci się wspaniały psiak: kochany, spokojny, dobry i bardzo mądry :loveu:. Czekam na zdjęcia z nowego domku!!

Posted

wstawie zdjecia :)
karolaj dzwoniła - dojechali szczesliwie, Lucky najpierw kręcił się i marudził, nie mógł znaleźć sobie miejsca, usiłował wejść na siedzenie i w koncu zrezygnował. połozył się i zasnął. Karolina powiedziała, że spał sobie, od czasu do czasu podnosił głowe i patrzył na nią sprawdzając czy jeszcze jest :cool3:

Jego nowa siostrzyczka powitała go kładąc sie na plecach :] Lucky po krótkim przywitaniu zabrał się "do rzeczy" z taka energią , że aż karolaj zapytała mnie smsem czy wszystko z nim ok ;) On biedaczek jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego co sie stało... :razz:

Bardzo dziękuję Uli za zaopiekowanie się Luckim i Madzi za tymczasik pełen miłosci i cierpliwości

Posted

Jak tam nasze słoneczko?? Jakieś wieści proszę!! U nas pada teraz, on nigdy nawet do stodółki nie chciał się schować jak padało... Do domu nie chciał wejść, nawet jak widział miski z kocim jedzeniem (uwielbia podjadać kocie chrupki)... Karolaj - udało się go jakoś przekonać do wejścia do domu??

Posted

zdjecia bedą karolaj obiecała :) dzisiaj zadzwoniła spanikowana że lucky ma szwy w ranie - okazało sie ze jeden kawalątek nitki się zawieruszył i gdzieś tam sterczał ;)

Lucky pierwszą noc spędził ... w domu... Karolaj zamkneła go po prostu z sunią, popiszczał i poszedł spać. Podobno sam wchodzi do domu - do momentu kiedy widzi drzwi otwarte i czasem sobie drzemie :) Okazało się że POTRAFI chodzić po schodach (tylko na dworcu tak udawał :diabloti: że nie umie, cffaniak )

Poza tym ślicznie bawi się z sunią - i co jakiś czas ja molestuje, ale ona - jak to prawdziwa dama, przypomina mu o dobrych manierach ;) mam nadzieje ze pan doktor sie nie pomylił przy kastracji bo będą małe szkociątka niedługo ;)

Posted

Magdziak napisał(a):
gdzie jakiekolwiek wiesci???????????????????????????????????????????

Rozumiem, że martwicie się o brak wieści o marlaku Luckim. Bo rudziaszek dla którego znalazłam dom ma się dobrze i jest szczęściarzem, że trafił do super domku.

Posted

Lucyja napisał(a):
Rozumiem, że martwicie się o brak wieści o marlaku Luckim. Bo rudziaszek dla którego znalazłam dom ma się dobrze i jest szczęściarzem, że trafił do super domku.

Tak, ale gdybys miała jakieś fotki rudziaszka i je tutaj wstawiła to też byłoby coś na osłodę.:lol:
Co do Luckyego to myślę, że brak informacji wynika z braku dostępu do internetu, ale chociaż zadzwonić można by co u niego. Ja niestety nie posiadam do karolaj telefonu.

Posted

jestem już. wybaczcie ale neta nie mam:oops:
Lucek jest boski, ale troszkę psoci. bardzo szybko sie przyzwyczaił, teraz mam w domu rudo-szare tornado:evil_lol: jak się witają rano to muszę sie ściany trzymać bo by mnie przewróciły:lol:
co do wchodzenia do domu - Lucky'ego to dwa razy zapraszać nie trzeba, po prostu pakuje sie do pokoju, rozciąga na dywanie i może tak spać godzinami. na początku się bał ale Majka mu pokazała drogę... to chyba dlatego tak szybko się przyzwyczaił, widzi, że jej nic złego sie nie dzieje jak wchodzi do domu. już nawet nie panikuje jak ktoś zamknie drzwi. czasem tylko się przestraszy np. nagłego hałasu.
Majkę też już przestał molestować - dotarło do niego że nie może:eviltong:, ale na początku było ciężko - pogryzły się bo Majka miała dość i poczęstowała go zębami...
troszkę nieokrzesany łobuz z niego ale szybko sie uczy, na początku próbował polować na kurczaki, teraz tylko czasem na któregoś rzuci okiem. uwielbia za to wynosić buty;), po prostu zostawia je na trawniku... no i ze stołu potrafi coś zwinąć - po prostu bierze to delikatnie w ząbki i wychodzi - jakby nigdy nic:evil_lol:
od razu podbił serca wszystkich, których spotkał - strasznie przytulaśny jest. tylko na dzwięk łancucha dostaje szału i zaczyna szczekać jak oszalały. ( sasiad ma studnie z korbą i regularnie czerpie wodę)
zdjęcia wyśle na maila fundacji bo ciągle mam problem z ich wstawianiem na forum.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...