natalijo Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Najbliższa niedziela....Brzmi zachęcająco:) Tak więc czekam na odpowiedzi na moje pytania i trzymam kciuki, żeby były pozytywne :) Quote
albiemu Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 natalijo - baaardzo prosze Cie o numer telefonu do Ciebie to porozmawiamy :) Ja najprawdopodobniej będę w schronisku w niedzię więc już obiecuję sesję MONIA Z KOTEM, MONIA Z PSEM :) wierzę wszystko będzie w porządku :) ........... niech się Moniu los odmieni :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
halcia Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Monka,czuję,ze tak,tylko zdaj wszystkie testy pozytywnie! Tyle razy juz domek był tuz tuz..... Quote
SZPiLKA23 Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 To juz kolejny raz kiedy domek jest na wyciagniecie reki, mam nadzieje zer sie udaaaa Quote
natalijo Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Miśka84 napisał(a):Mońka na rzeszowiaku Przperaszam, że zawracam głowę, ale co to znaczy? ;) Co do "testów" to trzymam kciuki. Nie liczę na to, ze Monia okaże się wielką wielbicielką kotów, ale mam nadzieję, że nie będzie okazywać zbyt duzej agresji, reszta jest do "urobienia". Bardziej zależy mi na braku kłopotów w kontakcie z psem. Jeśli z psem mojej mamy by się dogadała, to zniknął by problem zostawiania jej samej w domu podczas mojego pobytu w pracy. Biegałaby by wtedy z Maksem po ogrodzie. Qrde, łapie się na tym, że myślę już jak pełnoprawna posiadaczka psa:) Dziś na zakupach nawet oglądałam smycze, obroże, legowiska, itp. :) Co do jej ewentualnego transportu do mnie, to jak by to wyglądało? Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na informacje:) Już widzę, że cały weekend będę myślała o "teście":) Quote
Neczka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Z tym rzeszowiakiem chodziło o to, że mamy ogłoszenie na stronie rzeszowiaka ;) Mońka do psów jest ok - to mogę powiedzieć już :) Z kotami trzeba będzie sprawdzić, mogę to zrobić jutro, bo będę w schronisku. Natalija, apropos tego owczarkowego kolegi... Monia to suczka, a owczarek to psiak. Jak wyobrażacie sobie trzymanie ich razem, gdy Mońka dostanie cieczki ? Jaki macie stosunek do sterylizacji ? Quote
natalijo Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 No tak, wiedziałam, ze zapomniałam o coś zapytać. Ale już nie muszę:) Mój owczarkowaty kolega ma umówioną kastracje w lutym. Jaki mam stosunek do sterylizacji? Uważam, że jakby Monia trafila do mnie, to jest to zabieg konieczny. Tylko jeśli o to chodzi, to potrzebuję Waszej pomocy - nie znam się na tym zupełnie. W jakim wieku można sunie sterylizować? Kiedy i jak często suczki przechodzą cieczke? Jak to dokładnie się odbywa? Czy wtedy kiedy sunia nie ma cieczki to pies "czuje do niej pociąg"? Może to głupie pytania, ale trzeba wziąść pod uwagę, że w takim przypadku dopóki Moni nie wysterylizuje to nie będą mogli się razem bawić (nie chcemy, żeby Maks "zakosztował zakazanego owocu" bo podobno potem nawet jak go wykastrujemy, to będzie "szalał" za suniami). Nie mam żadnego doświadczenia jeśli chodzi o suki, więc z góry przepraszam za głupie pytania. Aha, czy to się odbywa podobnie jak u kotów (kotka mojej mamy miała ogoloną prawie połowę brzucha i straszliwie cierpiała przez pierwszą dobę, aż z mamą nad nią płakałyśmy bidulą). No ale coś za coś. Znów mam o czym myśleć. :) Quote
Neczka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Najlepiej jest sterylizować suczki po pierwszej cieczce, co Mońka ma już za sobą, więc nie ma problemu z czekaniem ;) Kiedy suczka nie ma cieczki, to "szaleństwo" psa zależy już tylko od niego. Szczeniaków z tego być nie powinno, ponieważ suka gdy nie ma cieczki, z reguły nie dopuszcza do siebie psów. Co do : [quote[podobno potem nawet jak go wykastrujemy, to będzie "szalał" za suniami[/quote] to nie jest to regułą. Czasami pociąg przechodzi po kilku miesiącach, czasami zostaje, ale co z tego, że jest, skoro pies itak nic nie może :eviltong: Jeśli chodzi o stan suczki po sterylizacji, to zależy w pewnym stopniu od organizmu psiaka, ale w największej mierze od weterynarza. O ile znajdziesz dobrego weta, wszystko szybko powinno się zagoić i "wrócić do normalności". Np. moja suczka już na 2 dzień biegała i nic jej nie było :) A brzuch goli się do cięcia :roll: Quote
Miśka84 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Monka jutro masz być grzecznie do :kociak::kociak::kociak::kociak: Quote
albiemu Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 no to Neczka sprawdź proszę co i jak :) a ja mocno kciukio trzymam - Moniś niech już Twoje czekanie dobiegnie końca. Quote
natalijo Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Ja też czekam z niecierpliwością na wynik "testu kociego" :) Co do tej sterylizacji to jak tylko zapadnie decyzja pozytywna (mam nadzieję) to zaraz idę do wetki umawiać na zabieg. Bidulka będzie tak cierpiała (pamiętam jak to było z kotkiem. a kot po kastracji za 3 godziny już biegał. My kobiety (jak widać wszystkie)całe życie mamy się gorzej od facetów):) Ale trudno, jest to wyższa konieczność. Quote
halcia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 POdobno Mońka niespecjalnie zdała"test" na koty,ale to było na łapu-capu,bo Neczka o tym zapomniała.Niech sama napisze jak to wyglądało,bo ja dzwoniłam,zeby o tym przypomnieć,ale przy tym nie byłam.Moja sunia np ściga koty,ale gdy kot nie ucieka,nie wie co robić,odchodzi... Quote
natalijo Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 :( Ja nie wiem jak mój kot zareaguje. Pochodzi z "ulicy" miał pewnie niefajne doświadczenia z psami, więc nie mogę przewidzieć czy nie będzie uciekał :(:(:( Quote
Miśka84 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 W domu mogą się przyzwyczaić. Psy mojej kol. na początku niebardzo do kotów a teraz miłość kwitnie :loveu: Bobik to płacze jak kotek niechce się z nim bawić, śpią razem :loveu: Pełnia szczescia. No ale poczekajmy na Neczkę:p Quote
Neczka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 halcia napisał(a):POdobno Mońka niespecjalnie zdała"test" na koty,ale to było na łapu-capu,bo Neczka o tym zapomniała. Neczka o niczym nie zapomniała i już z samego rana mówiła o Mońkowym teście... Niestety nie ciekawie to wygląda...:shake: Na początku jakby chciała się bawić, później znów skacze dosyć na ostro z ząbkami, próbuje dosięgnąć łapkami... Szukamy dalej aMońkowego wymarzonego domku...:-( Quote
SZPiLKA23 Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 Monia wariatko noooooooooooo :( W niedziele zrobie jeszcze jedna probe Quote
Becia66 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Nasza Zielonooka / wątek na moim profilu/ co ją Tosia z Łodzi zaadoptowała też dawała w d.... kotu na początku. Tosia spanikowała co to będzie, w końcu kot domownik i cicho siedzi a sunia go zaczepia i to ostro ale po jakimś czasie wszystko sie unormowało i teraz się kumplują. Moje 2 suki pędzą przez cały ogród jak zobaczą kota ale jak go ,,dopadną '' to stoją przed nim jak głupie i nie wiedza co robić. Nie robią nic - odchodzą. Quote
halcia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 "Neczka o niczym nie zapomniała i już z samego rana mówiła o Mońkowym teście" .....a co tu od rana mówic,trzeba było sprawdzic i juz,a nie ostatnie 10 min przed wyjazdem,na szybko.... Quote
Neczka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Halciu, proszę, nie zaczynaj... Test był i w jakim czasie nie byłby wykonany, wniosek byłby jeden Quote
natalijo Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 ;( Bardzo mi przykro.... Ja nie bardzo mam czas na oswajanie ich ze sobą. Nie dostanę z tego tytułu urlopu:( A w osobnych pokojach nie ma sensu ich trzymac, bo sunia szybko sie nauczy otwierać drzwi.... Powiedzcie w jaki sposób mogę pomóc Moni. Mogę np. zapłacić za ogłoszenie. A moze by tak urządzić "zrzutkę" na sterylkę dla suni? Może wtedy znalazł by się wkońcu ktoś kto chciałby ją adoptować... Swoją drogą nie rozumiem dlaczego jeszcze nikt jej nie wypatrzył, przecież ona jest niesamowicie piękna!!!!! Porozsyłam jej zdjęcia po moich znajomych, popytam, ale nie wiem czy coś z tego będzie. Niemniej będę na bieżąco przeglądać ten wątek i w miarę możliwości pomagać finansowo, jeżeli powiecie mi co i jak. A nie dałoby się jej jakiegoś DT załatwić? Sunia by się socjalizowała z ludźmi... Nie wiem, pewnie już to nie raz przerabialiście, ja się tak tylko głośno zastanawiam. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Monie. P.S. Płakać mi się chce jakoś ;( Quote
halcia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Spróbujemy jeszcze raz w niedziele,spokojnie,bedzie nas wiecej.... Quote
SZPiLKA23 Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 Tak spokojnie sprobujemy jeszcze raz moze jak juz Minia bedzie po 1 kontakcie to pojdzie lepiej Quote
Neczka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Natalija, a co z Dabi... ? Nad którą suczką w końcu się zastanawiasz ? Quote
gagata Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Natalija,nie znam Twoich możliwości finansowych, ale można też wypozyczyć na jakiś czas klatke kennelową i przez pierwszy okres adaptowania się suńki pozostawiac ją tam pod swoja nieobecność. Mońka ma wtedy spokój i czas na oswojenie się z kotem no i zaakceptowanie go jako swojego stada... Ja na początku swojej przygody z dogo miałam podobne problemy jak Ty, teraz mój ogląd kocio-psi znacznie się zmienił...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.