pixie Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 zaczynajmy więc od dobrych wieści zamiejscowych Wasz warszawski korespondent Pixie informuje uprzejmie, ze : Baba Jaga vel Sara vel Sa-phi-ra pojechala dzis na dzialke:multi: zabnim jednak ten szczęśliwy moment nastal: 1/ pogonila Maxa,:-( ktory chciał bardzo Panu pomóc nosić walizki 2/ potem gdy się do niej przymilal i chcial ja udobruchac, jeszcze szybciej:eviltong: go pogonila 3/ następnie, gdy juz przypilnowala że wszystko należycie w samochodzie przez Pana zapakowane 4/ zajeła się pilnowaniem Panci, ktora szykowala jedzenie na droge bo dzialka daleko od Warszawy 150 km prawie jak do Kielc, no i trzeba przeciez cos jeść to moze najpierw dla Saruni... o taaak ....miesko wolowe jest, widze na kawaleczki pokrojone...ok:lol: marchewka hmmm troche za gruba, no ale moze byc :roll:zabki mam mlode oooo a mielone..:diabloti: bardzo lubie mielone,:evil_lol: gdybym musiala polknac ten wstretny aviomarin...:placz: Pancia nie zapomnij o mielonym dla mnie:mad: oooo...jeszcze cosCHLEBEKKKKKKKKKK! kocham CHLEBEKKKKKK! po prostu uwielbiam:crazyeye::crazyeye: koniecznie chlebek, proszę, blagam o kromeczki dla panieneczki, nie za duze nie za male do chrupania doskonale w podrozy...moga byc lekko suche...bede zabki czyscic:p no to juz mozemy jechac...predko tobołeczek, kocyk, poduszeczka i jazda! no predko spieszno mi na te dzialeczke nie za duza...w sam raz dla mnie:cool1: juz ja tam wszystkich porozstawiam, zajaczki, kroliki...hmm kto wie co tam za zwierzyna jeszcze bedzie..oooo pewnie krety..kocham krety! albo:roll: jeże..taaak chyba lepsze są jeże kulki takie ciekawskie... Sara..czekaj, jeszcze nasze kanapki, niezdazylam zrobic!:roll: Nie ma czasu jedziemy! Tyle sie juz namęczylamm nabiegalam czas odpocząć! NA DZIAŁKĘ MARSZ! jakby co to moge pomóc zabkami, i nozki pobiegna szybciej:evil_lol: Tak dzis wygladal dzien Baby Jagi p.s.za jakąś chwilkę doniesienia medyczne / wszystko ok nie martwcie sie, tylko chce rozdzielic/
eliza_sk Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 cioteczka pixi ma dar reporterki, rozbawia przy tym do łez :eviltong:
andzia69 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 tak, tak - ploteczki cioteczki Pixi są fantastyczne:loveu::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
erka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Dzięki pixie za te radosne wieści:loveu:, bo ja tu siedze i płaczę . Zniknęła z działki Fifi, ta śliczna sunieczka:-(:-(:-(. Elwira poszła wieczorem o 20, bo wcześniej nie mogła, a jej nie było:shake:. Fago, braciszek jest, a jej nie ma . Już było ciemno, ale przeceiż wołała, obszukała wszystkie budy i kąty i nic:shake:. Jedyna nadzieja to,że może weszła gdzies pod palety pod budą i mocno spała, bo padał deszcz. Ale jak ktoś ją ukradł??? To było moje ukochane maleństwo , podobne do mojej Zuzi. A jej siostrzyczka walczy o życie, ale stan jest kiepski:-(. Napisz pixie jeszcze coś wesołego.
andzia69 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 mało złych wieści to jeszcze teraz to:placz: pewnie ja ktoś ukradł ....juz kiedys przecież ktos ukradł szczeniorka:-(
betel Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Biedula z tej Pchełki , a Fifi rzeczywiście śliczna, może się jeszcze znajdzie, a może trafiła w dobre ręce. Widać juz po Klai ,że ma się lepiej zupełnie inna figura, cycuchy dużo mniejsze. Ps. U mnie na Allegro pustki nikt sie nie odzywa i nawet brak obserwtorów.;(
pixie Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 jakem Baba Jaga z Lysej Gory, na mietłe wsiendę i odlecę w świat szeroki za gory, morza, rzeki, potoki i mnie nigdzie nie znajdzieta... jakem Jaga Baba Łysicowa choc swe oczy zapłaczeta, nie znajdzieta! ...jak za Fifi erka płacze O laboga! o laboga!!! wielka trwoga! Fifi znikła, gdzieś przepadla, moze w jakąs dziure wpadla.. oby tylko nie w mokradla... o laboga, o laboga... wielka trwoga, dogo trwoga... o laboga... toz to dziecko jeszcze ...małe do zycia niedoskonałe Fifi mała ! Fifi droga! Fifi nie spij! :sleep2: hej nieboga wyłaż szybko spod palety to ... dostaniesz dwa kotlety :eviltong: co je Pancia szykowała:wallbash: dzis na drogę! oddam z serca.. zjedz na zdrowie:roll: pewnies głodna i spragniona... wylękniona, zatrwożona lecz warunek moja mała nie daj ciotkom dłużej czekać, :shake: martwic się :bigcry:smucic i szlochać wracaj szybko erkę kochać i cioteczki plotkareczki:loveu: bo kochane te istoty maja serca szczerozlote:iloveyou: i oddane naszej :bluepaw: sprawie Wracaj Fifi! nie daj czekac nam na siebie :modla: wracaj! będzie z nami Ci jak w niebie! Może lecieć? na tej mietle? co tam w kącie stoi czeka? szukać Ciebie:ghost_2:jednak?:hmmmm: trzeba? Fifi! ja Cię złotym okiem mym wypatrzę :turn-l: drogę wskażę :helo: jak nalezy do braciszka doprowadzę:painting: i do erki do cioteczek, Twych kochanych...:loveu: byś słuchała ich historii zatroskanych o psich losach...:hmmmm: psow niechcianych, niekochanych, zagubionych, porzuconych... tylko tutaj przytulonych, nakarmionych wypieszczonych... najpiękniejszych, najmądrzejszych... FIFI WRACAJ! Mietła w kącie stoi, czeka... na znaki moje tajemne :tard: Baby Jagi z Łysej Góry, zwanej Sarą dzisiaj wszędzie Baby Jagi rzecz to przecie oczywista... widzita ją? czy nie widzita?:niewiem: Co to będzie co to bedzie?:stupid: Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... co to będzie? jak to będzie? ano będzie... dobrze będzie;) Fruuuuuuuu :scared:juz lecę Wam z pomocą! ciemną nocą, tajną mocą :stormy-sad: Fifi znajdę :crazyeye: Was odwiedzę:bigok: poczym wrócę:Dog_run: tu ...za miedzę :helo: do nowego domku mego:bigcool: KOCHANEGO, NAJLEPSZEGO ,CUDOWNEGO na dogo wypatrzonego :hand:
KrystynaS Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Pixie no nie da się ukryć żeś z pochodzenia kielczanka. :D Że o talencie już nie wspomnę :lol:
pixie Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 zgodnie z uprzednią zapowiedzia, pisze 1/ Baba Jaga byla w weta. Nie rzucila na nia ani czarow ani kłem nie capnęła:angryy: Grzeczna Baba Jaga! dala sobie zdjąc szwy z brzusia:eviltong: 2/ zostala zaszczepiona:loveu: 3/ po urlopie ma wrocic do weta z Pancia, gdyz cos sie moze dziac z pecherzem..liże i liże pooooopcię /wydawalo mi sie ze mocz jej był hmmm zdecydowanie zółty..gęsty? takie odnioslam wrazenie,ale byla zbyt króciutko u mnie, by mogla zaobserwowac jeszcze ....no i tyle bylo wrażen, ze tylko raz widzialam siooooosiu na kafelkach ciekawe co to może być? macie jakis pomysł czy Pani Ania zauwazyła cos? przy okazji spytajcie mam nadzieje ze to nic powaznego...:roll:/ Niecierpliwie czekamy na wiadomosci o Fifi! pomagalysmy jak moglysmy, "mietla niosla niosla, czy cos przyniosla?"
andzia69 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Pixi jesteś niesamowita:loveu::loveu::loveu::loveu: powinnaś wydać tomik psiejskiej poezji:evil_lol:
eliza_sk Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Najprawdopodobniej jutro będę jechała do Krakowa.Mogę coś, albo więcej cosi zabrać ;)
erka Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Pixie, po takiej akcji poszukiwawczej nie mogło sie nie udać:lol:! Fifi wróciła:multi: , pewnie na miotle pożyczonej od Saruni:evil_lol:. Małpiszon podkopał sie pod palety pod budą i mimo tego,że wczoraj Elwira z pół gdziny tam wołała, świeciła jakąś wielką pożyczoną latarką , to paskuda nie wyszła:diabloti:.
eliza_sk Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 pewnie się biedna wystraszyła tego światła latarki i nie wyszła ;)
pixie Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Brawo Kielce!!! Akcja przednia! :multi: Jest Królewna!:multi: Jest Królewna Fifi mała :lilangel: co sie w norze zakopała no i spała,spała, spała, snem głębokim i chrapała...:sleep2:oj chrapała:sleep2: wołań Waszych nie słyszała:shake: Erko dzieki szczere :sweetCyb: za nowiny tak radosne!:cunao: czekam na nie dzis od rana nie ja sama...:roll: Moja Mietla choć cudowna nawet ona nie wymietła tej kruszynki - ociupinki!:p choc ją sercem czułam w norze tej... juz wczoraj, gdy w niej spala przykulona Fifi, Fifi, oj nieboże :lilangel: dalej już tak być nie może! ale słowo dałam wczoraj tak więc kotleciki :eating: obiecane Baba Jaga dzis przynosi na sniadanie prosze bardzo.. zjedz ze smakiem ..tylko sza...nikt o tym nie wie... bo wykradlam je...:evil_lol: dla Ciebie:loveu: i juz nigdy wiecej !:cool3: blagam nie rób takich niespodzianek bo karetek nam nie stanie,:shake: gdy serc kolatanie:grab: jeszcze raz nas tu dopadnie za Twa sprawą... oj nieladnie oj nieładnie:mad: mościa Panno!:oops: ciotki tak zadręczać noca oczy przecie się nam pocą... krótko mówiąc z niewyspania dzisiaj mamy dzień ziewaaaaaaania:eviltong:
Linssi Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Pixie, boska ta Twoja tworczosc :laugh2_2::roflt:
erka Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Pamietam kiedyś na wątku naszej sunieczki zabranej ze wsi z łańcucha udzielała sie wierszem Figa Bez Maku:lol:. Sunia znalazła świetny domek:lol:. Pixie, mam nadzieję, że i tak będzie w przypadku Fifi:loveu::loveu:. A teraz dla przypomnienia śliczna karteczka od betel:lol:. Zapytam jeszcze raz, czy ktoś może mnie zawieźć z Morą na kontrolę i zastrzyk z Tarnowskiej do weta na Warszawską dzisiaj do godz.18?
betel Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Uf , co za ulga , że mała się znalazła , a jakie plany dla niej na teraz????
Linssi Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Erka, i jak Mora po kontroli? ze tez nie mam samochodu....:angryy:
kika22 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Dziś z Ewelinką zabrałyśmy psiaki na wieczorny spacer. Kalia jest bardzo urocza sunia, wpatrzona w człowieka, wesoła, całusna:lol: Z fotek wydaje się troszkę wieksza, a tak naprawde jest sunią sredniej wielkości, ale drobna (taka do kolan). Ładnie chdzi na smyczy. Wydaje mi się bardzo młodziutka. Zauroczyła mnie bardzo swoim cudonym charakterem. Tylko wydaje mi się,że chyba była bita :mad:, bo jak wziełam patyczka do aportowania to odrazu cała się skuliła:-(. Z Mora wszystko chyba ok. Na spacerku grzeczna, pobiegały troszkę sobie z Kalią. W domu najchętniej chciałaby, by człowiek poświecił jej swój czas. Dobrze by było by trafiła do kogoś kto wykorzystałby jej chec do pracy z człowiekiem w szkoleniu lub psich sportach. Wydaje mi się, że Mora by się do tego swietnie nadawała.Można w ogłoszeniach dopisać,że to taki mini wilczek, bo sunia jest tak troszkę za kolano. Drobniutka, ale budowe ma onka.
Rudzia-Bianca Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 gdzie się wszyscy podziewają , wszystko w porzadku u Was ?
pixie Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 tez zagladam z ciekawoscia jak sobie poradzilyscie z transportem i co slychac u chorych? pewnie biegaja jak oparzone, tak malo rak macie a tak duzo psiakow do ogarniecia i to rozrzucenie jeszcze na terenie kielc...i pojazdu nie ma...hmmm
emilia2280 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 a ja mam pytanie. Erko, niedawno pisalas o piesku, dziadziu w bardzo zlym stanie, który ledwo stal, zapuchniéte lapy- przychodzil pod dom p. Kazi- nie daje mi to spokoju. jakie sá jego losy? czy jeszcze zyje?
Recommended Posts