Charly Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 ....jestem w schronisku tylko wolontariuszką i nie moge podejmowac okreslonych decyzji.. Ale zapytam o mozliwą wizytę Quote
zuzlikowa Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Wiem!:lol: Bardzo mocno trzymam,żeby nasze podskórne obawy nie były zasadne! Niech Maszeńka jest najszczęśliwszym pieskiem pod słońcem...księżycem i gwiazdami!:loveu: ...Ale ... Kropa:cool3::cool3:...nie pierwszy i nie ostatni raz się jeszcze spotkamy! Pewne upodobania ;) mamy wspólne! Quote
Kropa Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 [quote=Charly;11866473]....jestem w schronisku tylko wolontariuszką.... Charly, dla mnie to jesteś aż wolontariuszką i chylę czoła przed tym co robisz, a odwalasz kawał dobrej roboty w dodatku bezinteresownie. I mówię to zupełnie poważnie. Szacunek Ci się należy. Nie sądzę, żebyś musiała się tłumaczyć z zaistniałej sytuacji. Zresztą, sama sytuacja nie przesądza niczego. Ja też dostałam, z bardzo dobrego schroniska sukę, która nie była wysterylizowana. Sunia była tam krótko i źle znosiła taką ilość psów, było przepełnienie. Kierowniczka zaufała mi, nie wiem dlaczego. Może dlatego, że brałam już od niej jednego psa? A może miała na tyle duże doświadczenie w adopcjach, że wiedziała na co stać przyszłego właściciela? W każdym razie wysterylizowałam malutką już u siebie za własne pieniądze. Tego też Maszeńcę życzę. Kierowniczka waszego schroniska napewno ma również duże doświadczenie w adopcjach i wierzę, że zna się na ludziach. Zrobiła to, co uważała za najlepsze dla Maszy. Ale ryzyko zawsze jest.... Pan ma dwa samce, teraz Maszę. Czy psy będą przebywały razem? A nawet jeśli nie, to wiem do czego zdolny jest samiec jak czuje obok sukę z cieczką. Czy pan je upilnuje? A nawet jeśli mu się nie uda, to czy się tym przejmie? Przecież potrzebuje kaukazów do pilnowania, a nadwyżki może zagospodarować u sąsiadów, a pani pseudowetka :mad: powiedziała, że to dla "zdrowotności". Oczywiście nie musi tak być, ale licho nie śpi, a my tu - delikatnie mówiąć ;) - hymm....trochę przewrażliwieni jesteśmy :diabloti:. Ale powtarzam, nawet nie przeszło mi przez głowę, żeby obwiniać Ciebie o cokolwiek. Nie mniej nam za złe, że ślęczymy tu na wątku (pozdrowienia dla Zuzlikowej :bye:), chociaż już dawno powinniśmy go sobie odpuścić, bo pieś przecież w domu. Poprostu Masza zapadła głęboko w nasze serca (widzieliście jaka ona malutka na tym zdjęciu z wyjazdu :loveu:) i życzymy jej z całego serca wszystkiego co najlepsze. Zaciskamy mozno kciuki i jak mantrę powtarzamy : żeby się udało, żeby się udało, żeby się udało..... ps. a nawet jak wkleisz zdjęcia Maszy przy kominku w kaftaniku posterylkowym przy boku kochającego pana, to i tak za jakiś czas znowu tu zerknę, bo anuż coś nowego u lalki ? pozdrawiam ciepło Quote
Charly Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 Ten pan ma sporo terenu do pilnowania. z tego co slyszalam Alan i Masza nie są nawet na jednym obejsciu. Bo Masza miala byc domowa. A Alan pilnuje czegos w innym miejscu. Ale nie wiem dokladnie. Skontaktuje sie z KWL'em, bo pan Maszy, Alanka i Lorda ma jeszcze jakies inne zwierzaki chyba z fundacji Viva, a KWL ma z nimi kontakt. I masz racje. Nasza kierowniczka jest swietna i ma podejscie do ludzi. Tylko mnie odkąd jestem na dogo nie interesuje czy przyszly własciciel psa jest mily, rozsądny itd. Za duzo się naczytalam i jestem teraz "poszkodowana";) I dlatego wolalabym zeby maszka byla wysterylizowana. a propos mamy w schronie takiego kaukaza, że slinka leci. Jest cudny. wspanialy. Mlody, moze 1 moze 1, 5? Wygląda jak Misio- olbrzymia glowa, olbrzymie lapksa i cielsko...jest imponujący. I jest tez taki miziasty. cudowny. Usmiecha się na widok czlowieka i delikatnie zlizuje smaczki z dłoni. Samym języczkiem, zeby czasem nie skaleczyc. Wspanialy niedzwiadek. Zdaje sie juz zarezerwowany:) moze ktoras z dziewczyn ma zdjęcie i wklei. Quote
zuzlikowa Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Kropa...oddałaś dokładnie i moje odczucia:loveu: Charly...dobrze,że jesteś i dobrze,że wolontariuszką:loveu:...która pokochała Maszeńkę! Mnie życie nauczyło...ograniczonego zaufania.Lepiej sprawdzić niż absolutnie uwierzyć i...ryzykować nie swoim życiem.Ale... Ty to wiesz,więc ja tylko...a ten chłopaczek ma swój wątek??? Quote
Charly Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 a jak najbardziej:) zaraz podam http://www.dogomania.pl/forum/f85/owczarek-kaukaski-juz-szczesliwy-na-duzym-rancho-109659/ a Ty mówisz o Amadeuszu? hihihhi...nie nie ma. bo juz zarezerwowany podobno jest Quote
Charly Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 więc masza bedzie miala odwiedziny, ale jeszze nie teraz. trochę jeszcze poczekamy. a tymczasem pokaze Wam tego cudnego misiaka w naszym schronisku. Wiec ma podobno 8 miesiecy najwyzej. Dzis wyprowadzilam go na spacer. wielki misiek tulil się do kazdego:lol: zdjecia dziewczyny pewnie wkleją pozniej Quote
Charly Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 a oto nasz chlopak. niestety trzeba klikac zeby powiększyc. nie da rady wgrac na imageshack'a. wtedy mowi ze jest bad file:roll: Quote
Charly Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 nie widac na tych zdjęciach jak bardzo jest slodki To zdjecie najbardziej oddaje Amadeusza:) Amadeusz lubi drapanko boku:) Quote
Lionees Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 [quote name='Charly']nie widac na tych zdjęciach jak bardzo jest slodki To zdjecie najbardziej oddaje Amadeusza:) Amadeusz lubi drapanko boku:) Widać widać...kochane psisko:loveu: Quote
Charly Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 widzę, ze nie przekupię niczym:evil_lol: Quote
zuzlikowa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Charly napisał(a):widzę, ze nie przekupię niczym:evil_lol: Co to,to nie!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ...ale malec kochanie papuciasty!:loveu: Zarezerwowany?:oops: A będzie wtedy...jajeczny ,czy bez jajeczny? Musicie uważać na pseudo,bo to piękny chłopak,że ach....Kudłaty papucio!:loveu: Quote
Charly Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 jajeczny.... bierze go wolontariuszka do domu na posesje. Quote
Charly Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 o tych koniach nie wiedzialam nawet.to super wiesci. on w sumie juz niedlugo będzie mogł isc co nie? zaraz konczyc się powinna kwarantanna. Quote
Rybc!a Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 No i będzie miał jeszcze koleżankę- bo tam jest sunia, ale po sterylce :) Quote
Vitka Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 A wiadomo jeszcze, że Aduś jest przyjacielski wobec psów, bo w poniedziałek poznał nowego kolegę :evil_lol: Za to kolega prawie ze strachu nie umarł, ale jak nasz kaukazek pokazał mu, że nie jest niedźwiedziem to wszystko było ok. :lol: Quote
Charly Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 no no do czasu do czasu:cool1:. chociaz Amadi doznal juz tyle dobrego od obcych ludzi, ze pewnie jakies mile wspomnienie zostanie. ale kto wie jak podrosnie to się to wszytko moze zmienic...;) a co za pies? Quote
zuzlikowa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Vitka napisał(a):A wiadomo jeszcze, że Aduś jest przyjacielski wobec psów, bo w poniedziałek poznał nowego kolegę :evil_lol: Za to kolega prawie ze strachu nie umarł, ale jak nasz kaukazek pokazał mu, że nie jest niedźwiedziem to wszystko było ok. :lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:biedny psiak! Wiem jaki to dla nich szok,gdy ...dopada do nich taki gigant! Moja Zuzia kocha pieski miniaturowych rozmiarów i ich pierwszy kontakt kończy się...przysiadem maluszków.Niestety z obawy przed tym giga taranem!Potem im przechodzi i nawet terroryzują tę cielicę!:lol: No to... niech Amadi jak najszybciej biegnie do koników!:loveu::loveu::loveu: Quote
Vitka Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Jakiś nowy czarny labrodorowaty - przyszedł w poniedziałek z interwencji. Aduś to jeszcze szczeniak, nie wie co to agresja przecież :cool3: Quote
Charly Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 nie mam doswiadczenia, ale ze sluchu:evil_lol:tak cos wiem, ze w tym wieku kaukaziki jak najbardziej juz pokazują po co są:loveu:. no ale jak będzei u siebe i będa koniki i sunia do pilnowania to kolega pewnie się obudzi. A zresztą nawet gdyby nie- jak taki koles wyrosnie to nikt nie będzie sprawdzal czy on czasem jest czy nie jest pracujący:hmmmm::evilbat: mysle ze nici będą z odwiedzin potem:smhair2: (ja mu się teraz przychlebiam, spacerki, smyranie, smakolyczki...a nuż zwieje znow (bo on pewnie nawial komus) i go gdzies spotkam:smhair2::cool1: Quote
Charly Posted March 4, 2009 Author Posted March 4, 2009 Tak jak myslalam, Amadeusz zwiał po prostu. Ma swojego pana:) Przez którą dziurkę w płocie Amadeusz zwial..hmm? Quote
kordonia Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Pan powiedział że jego dzieci wypusciły niechcący z posesji psa. Że ma rok,z e ma rodowód, że jest miły dla wszystkich, ale dzieci nie lubi, hehheh Amadeusz, tak naprawde Borys, umierał ze szczęścia na widok pana :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.