Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Charly napisał(a):
[quote name='ick']Charly, szybko to poszlo. I juz spacerujesz z Masza.Ja tez bym nie wracala do tego schronu i tych pracownikow....
Reakcja calkowicie zrozumiala. Chciala zostac przy Tobie.....;)





schron jest juz cudowny. pracownicy też. Ale to dopiero od niedawna. Bylam zmarznięta, bo nastałam się z Maszą trochę w lesie zanim nadeszla pomoc. pracownik zrobil mi kawę (nota bene bardzo dobra:)). jestem w szoku. zmiany są niesamowite. i co dziwne. masza nie szczeka nie warczy. panuje zupelnie inna atmosfera:lol:



Wspaniale Charly. W końcu będzie można coś napisać na allegro bo tak to niewiadomo co. Pies jest wspaniały z tego co piszesz, juz ja kocham :)

To normalne, że nie chciała wrócić. Np. konie tez mają tak, że jak się im coś stało to nie chcą, zapierają się by nie wracać. Psiaki, które nie rozumieja do końca swojej sytuacji tak będą reagowały i cieszę sie i jestem szczęśliwa, że nie było agresji :)

A mam taki pomysł. Jak będziesz z nią szła następnym razem to na początek weź z nią pochodz po schronisku, niech obwącha wszystkie kąty i może kapnie się, że to taki spacerek. Potem może ją wyczesz wygłąskaj znów rundka a może dopiero później lasek. By zakumała, że to są spacery po których sie wraca. Może nie będzie jej tak ciężko.

Biedna Masza zamieszkałaby z tobą ;)

  • Replies 353
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Charly napisał(a):



ps. acha- masza zostala znaleziona przez pracownika schroniska w grudniu 2007 roku nieopodal schroniska przywiązana do drzewa.


Skąd to wiesz?
My z p.Anią wpisywałyśmy do 'zeszytu' i w kartach również pisało, że jest ze składowiska węgla ..

Posted

no wlasnie. czytalam to z Ewką dzisiaj. ale pracownik mówil pomimo tego co napisane, ze ona byla przywiązana na dzialkach i jakis pracownik ją przyprowadzil.
Może ta składownia jest tam gdzies i tam wlasnie byla przywiązana:niewiem:, a moze jemu się cos pomyliło...

Posted

[quote name='deathgs']
A mam taki pomysł. Jak będziesz z nią szła następnym razem to na początek weź z nią pochodz po schronisku, niech obwącha wszystkie kąty i może kapnie się, że to taki spacerek. Potem może ją wyczesz wygłąskaj znów rundka a może dopiero później lasek. By zakumała, że to są spacery po których sie wraca. Może nie będzie jej tak ciężko.



tak zrobię: następnym razem tylko po schronie. zobaczymy co będzie dalej:)

Posted

Dziewczyny...jestem z Was dumna...z wszystkich...i tej z ogonkiem i tych bez!!!
Myślałam,że to może potrwać...a tu taka niespodzianka!
A co do obojętności Maszy, to doroślejsze giganciki...już tak często mają- nie muszą zabiegać o nasze zainteresowanie, uwagę...bo i tak się nie da ich nie zauważyć!One to wiedzą. Mądre to bestie,że hej!

Posted

KOmu Maszę komu?
Jak juz będzie wyczesana, to dopiero sliczna będzie:lol:

Acha- taka stara nie jest. Kordonia odważna dziewczyna zaglądnęła jej w zęby. podobno zdrowe, tylko trochę kamienia.

Posted

Nie czytałam całego wątku ale pomyslałam, że może zaintersować Maszą dogomaniaków, którzy kochają takie wielkie rasy i zajmują się szukaniem im domów. Przyjaciel koni, KWL ?

Ja kilka lat temu miałam kaukazika, tez tak kładł się w sniegu, chociaż mieszkał w domu. Było do czego się przytulić:loveu:

Posted

juz jakis czas temu ( chyba w maju zeszlego roku przy wyadoptowywaniu Alana z naszego schronu wspomnialam o maszy- ale jakos nie ma odzewu)

Ale Myszko czytalas jakie zmiany są?:multi::multi::multi:. KIerowniczka juz nią nie jest:lol:, wolontariat się pręży. wszystko możemy robic. ja wiem ze "normalni" ludzie z normalnych schronów jak to czytają to się moga smiac, ale wiesz- dla nas to szok. mozemy psiaki brac na spacer. mozemy je obfacac. oglaszac, sprawdzac, wyczesywac, chore psy są LECZONE...normalnie odjazd:multi:

Posted

Charly napisał(a):
Ale Myszko czytalas jakie zmiany są?:multi::multi::multi:. KIerowniczka juz nią nie jest:lol:, wolontariat się pręży. wszystko możemy robic. ja wiem ze "normalni" ludzie z normalnych schronów jak to czytają to się moga smiac, ale wiesz- dla nas to szok. mozemy psiaki brac na spacer. mozemy je obfacac. oglaszac, sprawdzac, wyczesywac, chore psy są LECZONE...normalnie odjazd:multi:


Pewnie, że czytałam, jestem na bieżąco- za to Ty gdzies zniknęłaś na trochę;)

Ick, ale masz straszne zdjęcie w podpisie- podpisałam petycję, Boże, ja tak kocham konie- jak mozna je jesc- koszmar.

Posted

Czesc Maszko !
Dziekuje Myszko !Musimy zbiorowo zaprotestowac ! (patrz Klub Gaja ) Jesc cos strasznego ale wozic pare dni po Europie stloczone bez wody ............Czasami zdychaja w meczarniach w drodze....do rzezni. Bo wysylamy zywe polskie konie , krowki,swinki tez.........

Posted

ick napisał(a):
Czesc Maszko !
Dziekuje Myszko !Musimy zbiorowo zaprotestowac ! (patrz Klub Gaja ) Jesc cos strasznego ale wozic pare dni po Europie stloczone bez wody ............Czasami zdychaja w meczarniach w drodze....do rzezni. Bo wysylamy zywe polskie konie , krowki,swinki tez.........


Wiem, ja nawet kupiłam konia, który miał trafic do rzeźni, zimnokrwistego. Te transporty to jakiś koszmar...

Sorry za off ale sprawa ważna.

Posted

ja zaraz zaglosuję też:)

---------------------

Masza dzis nie byla na spacerku, bo bładzilysmy 3 godziny ze sznaucerem po lesie i jak przyszlysmy to bylo juz ciemno. Ale, po ostatnim razie pracownik nie zdjął jej obrozy, a potrzebowalam ja dla Bobiego sznaucera, więc razem z pracownikiem poszlismy do Maszy po obrożą.

wiecie:placz:- ona taka radosna:-opodbiegła do drzwi kojca wystawiając ryjek i merdając:-oogonem. Myslala ze wyjdzie. Ale tym razem musialam wyjsc z Bobbim. Bidulka. Widzialam ze wodzila za mną wzrokiem po schronisku. i teraz ten wzrok nie jest juz obojetny, ale smutny..ech. Ale dalam jej i jej kompankom niedoli rozne smaczki. maszka brala delikatnie i lizala moje ręcę. Taka pisiulka kochana to jest.

Natomiast Gops twierdzi, ze warczy na nią. Więc niby moglaby strozowac. ale mysle,z e wystarczy, ze zobaczy kogos często w relatywnie krótkim okresie czasu i to by bylo na tyle ze strózowaniem. Więc chyba jednak nici z jej przydatnosci jako stróz. choc- nie powiem- jesli nei zna kogos- warczy i wzrokiem zabija:lol:

w przyszlym tygodniu będzie Kordonia. Wtedy wezmiemy Masze i Bobbiego razem na spacerek.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Pewnie, że czytałam, jestem na bieżąco- za to Ty gdzies zniknęłaś na trochę;)

Ick, ale masz straszne zdjęcie w podpisie- podpisałam petycję, Boże, ja tak kocham konie- jak mozna je jesc- koszmar.


Ja oczywiście też podpisałam. Też kocham konie i uwielbiam je przytulać i głaskać bardziej nawet niż jeździć na nich :)

Posted

Charly napisał(a):
ja zaraz zaglosuję też:)

---------------------

Masza dzis nie byla na spacerku, bo bładzilysmy 3 godziny ze sznaucerem po lesie i jak przyszlysmy to bylo juz ciemno. Ale, po ostatnim razie pracownik nie zdjął jej obrozy, a potrzebowalam ja dla Bobiego sznaucera, więc razem z pracownikiem poszlismy do Maszy po obrożą.

wiecie:placz:- ona taka radosna:-opodbiegła do drzwi kojca wystawiając ryjek i merdając:-oogonem. Myslala ze wyjdzie. Ale tym razem musialam wyjsc z Bobbim. Bidulka. Widzialam ze wodzila za mną wzrokiem po schronisku. i teraz ten wzrok nie jest juz obojetny, ale smutny..ech. Ale dalam jej i jej kompankom niedoli rozne smaczki. maszka brala delikatnie i lizala moje ręcę. Taka pisiulka kochana to jest.

Natomiast Gops twierdzi, ze warczy na nią. Więc niby moglaby strozowac. ale mysle,z e wystarczy, ze zobaczy kogos często w relatywnie krótkim okresie czasu i to by bylo na tyle ze strózowaniem. Więc chyba jednak nici z jej przydatnosci jako stróz. choc- nie powiem- jesli nei zna kogos- warczy i wzrokiem zabija:lol:

w przyszlym tygodniu będzie Kordonia. Wtedy wezmiemy Masze i Bobbiego razem na spacerek.



Na mnie nie warczała tylko patrzyła. Biedna Maszeńka - weźcie ją koniecznie. Kurde takie fajne te nasze duże psiaki i gdzie te domki?? Kurde...

Posted

Potrzebuje czasu i musi nabrac zaufania. Moj psiak nie lubi polufalosci z obcymi.Zadne mile slowka i lakockie nie pomoga.Tylko obsewuje........
Ale jak dobrze pozna i wie, ze my obcych akceptujemy to nie zna granic...
A to nie kaukaz .....

Dzieki Deathgs ! A JAJEK Z 3 TEZ NIE KUPUJE !
Trzeba zobaczyc filmy w animals co robi sie z kurami w klatkach dla zysku ......Tez by nie jedli..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...