Bazyliah Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Udało się wejść na dogo i nawet pisać mogę :multi: Zulkę pożegnaliśmy na spacerze - i chyba dobrze. I choć serce ściska, że poszła z nową opiekunką i nawet nie zauważyła, kiedy się ulotniliśmy, to tak dla niej było najlepiej (miałam kiedyś adopcję, że po zostawieniu szczeniura w nowym domu, zdemolował drzwi, jak za nimi zniknęliśmy). Rozmawiałam wieczorem z Magolek - Zulka nieźle sobie radzi w nowym domku (my zresztą też trochę z nią jeździliśmy i przyzwyczajaliśmy do zostawania w nowym miejscu bez nas ). Mam nadzieją, że noc też minie bezproblemowo. U nas pusto - brak Jełopki nachalnie pakującej się na kolana, domagającej się skupienia uwagi tylko na niej. No ale - u nas była jednym z wielu psów, nie byliśmy w stanie skupić całej uwagi na niej, teraz w nowym domu, mając indywidualną opiekę będzie szczęśliwa. A to jej się zdecydowanie należy. Przepraszam, że w tak grobowym nastroju, ale Zulka zawsze będzie zajmowała szczególne miejsce w naszych sercach. Quote
tomcug Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Nie było mnie trochę na dogo, a tu takie wieści!. Zuleńko, wszystkiego dobrego! :lol: Bazyliah, przytulam Cię, wiem, jak tęsknisz. :calus: I całus dla Magolek :buzi:, która na pewno będzie bardzo kochać Zulkę. Quote
Magolek Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Jeszcze trochę o Zulce. Wieczorkiem była mała wpadka, :oops: ale to z winy ciotki, bo w czas nie odczytała intencji dziewczynki. No, to teren mamy już zaznaczony. Pierwsza nocka przebiegła w miarę spokojnie, tzn. dla Zuli, bo ja miałam kabaret. Psota burczała pod biurkiem całą noc, Zula - chyba z ciekawości, o co tej artystce chodzi - próbowała do niej kilka razy podejść. Wtedy Psota syczała i przenosiła się w inne miejsce i... cały cyrk od początku. Rano oczywiście zaspałam i wstałam dopiero o 8.00. Zulka już tańczyła przy mnie. Narzuciłam chałat na piżamę i wyleciałam z Zulką na spacerek. Oczywiście w tym rozpędzie włożyłam nie te buty co trzeba (śliskie jak cho...lera) i... wyłożyłam się jak długa pod klatką. :cool3: Niezły musiał być widok!:crazyeye: Cały spacer ślizgałam się, a nie szłam normalnie, bo dziewczyna ganiała od jednej kupy śniegu do drugiej, musiała na nowo obwąchać każde drzewko, krzaczek, słupek i co tam po drodze było. Ale załatwiła wszystko kompleksowo, a przy powrocie - powtórka z rozrywki - ciotka znowu leżała pod klatką. :roll: Mam nadzieję, że to nie będzie stały punkt programu, bo już mam obtłuczoną niewymowną część ciała i kolana. :diabloti: Nic to, dziś będę mądrzejsza i wieczorkiem właściwe buty postawię z brzegu. Teraz jest spokój, obie dziewczyny śpią (przynajmniej Zula), Psota chyba jednak czuwa cały czas. Może i ja się kimnę trochę, bo jestem jakaś "zamulona" po tej nieprzespanej nocce. :) Quote
tomcug Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Myślę, że pomału wszystko się ułoży. ;) Quote
Ula_czarnuszka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Bazyliah, nie smuć się :calus: Zula ma teraz własny domek. przecież tego dla nie wszyscy chcieliśmy:razz: Magolek, pisz o Waszym docieraniu, dopasowywaniu i na koniec szczęśliwym porozumieniu wszystkich domowników :loveu: Quote
Poker Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 bardzo się ciszę , że mała jest w Ds :loveu: Quote
Bazyliah Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Dziewczyny juz coraz lepiej sie dogrywaja pod kazdym wzgledem. Zulka grzeczna, jeszcze troche ciagnie na spacerach, no ale snieg i trzeba zbadac caly teren. Quote
tomcug Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 No to wieści bardzo dobre. Czekamy na kolejne relacje. :cool3: Quote
Ula_czarnuszka Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 tomcug napisał(a):No to wieści bardzo dobre. Czekamy na kolejne relacje. :cool3: I zdjęcia :loveu: Quote
Magolek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Witam wszystkich w imieniu Zuli i swoim :loveu: Zulinka zaaklimatyzowała się świetnie w nowym domu. Właściwie czuje się jak u siebie, jakby była z nami od dawna. Jest grzeczna, posłuszna, nawet na spacerkach, gdzie tyle nowych rzeczy do obwąchania i sprawdzenia, przychodzi na każde zawołanie - a właściwie "przylatuje" (tu głęboki ukłon w stronę Bazyliah). Po domu chodzi krok w krok za mną, abym tylko ruszyła się, ale pewnie i to z czasem minie. Kota-Psota początkowo nie schodziła na podłogę - parapet, biurko, regał - siedziała tylko "na wyższych poziomach", ale już zeszła do parteru. Jeszcze trochę i mam nadzieję, że się w końcu dogadają. ;) Quote
Ula_czarnuszka Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 :multi::multi::multi: Super wiadomości! Zdejmuję Zulkę z podpisu, bo pytanie nie na miejscu... Już wiadomo, kto ja pokochał:p Quote
evel Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 świetne wieści! :multi: chcemy zdjęcia :diabloti: Quote
Bazyliah Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Magolek napisał(a): Po domu chodzi krok w krok za mną, abym tylko ruszyła się, ale pewnie i to z czasem minie. ;) Pewnie nie minie ;) Takie psy mają to w standardzie. Ale nie będziesz się nigdzie czuła samotna. Ja nawet w kibelku i w łazience zawsze mam towarzystwo :) A u nas bez ćlamaka pusto... Quote
tomcug Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Bazyliah, chyba możesz już zdjąć Zuleńkę z podpisu. :cool3: Quote
Magolek Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 [quote name='Bazyliah']Pewnie nie minie ;) Takie psy mają to w standardzie. Ale nie będziesz się nigdzie czuła samotna. Ja nawet w kibelku i w łazience zawsze mam towarzystwo :) A u nas bez ćlamaka pusto... Chyba masz rację, pewnie jej nie minie. Teraz siedzi mi na plecach i pomaga pisać.:cool3: Zaczyna też chodzić za kotką, jak ta tylko się ruszy, a Psota nie reaguje już tak nerwowo i nie robi "irokeza" na grzbiecie. Raz na jakiś czas tylko fuknie - dla zasady chyba. :roll: Uśmiechnięta Zula W domu warczy odkurzacz, u sąsiada wiertarka - nie ma chwili spokoju Pani sprząta "moją" kanapę, a ja gdzieś muszę leżeć Nie bawią się ze mną to ściągnęłm kocyk Wreszcie jestem z kotem na jednym poziomie Zula i Kota-Psota Cały dzień kanapa jest moja Quote
Magolek Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 No idziemy na ten spacer czy nie? Muszę wszystko dokładnie obwąchać Fajny jest ten śnieg Moja pani żyć beze mnie nie może - ciągle mnie woła i woła Tak prędko przybiegłam i tylko jedno ciasteczko??? Spacerki w lasku No rób pani to zdjęcie, bo chcę pobiegać Quote
Magolek Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Zula jeździła w piątek ze mną do pracy. Podróż zniosła dobrze, ale do taksówki trzeba ją było wsadzać, sama nie chciała wejść - zaparła się przed drzwiami i ani drgnęła. Pojechałyśmy, aby przywitać się z "małym" dożkiem (4 i pół miesiąca i "dopiero" 39 kg!!!). Zulka z początku była ostrożna, powarkiwała trochę, a nawet pokazywała zęby, ale później bawiły się ładnie. Od poniedziałku będziemy pracować razem z Zulką. ;) Quote
Ula_czarnuszka Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Super zdjęcia! D Z I Ę K U J E M Y :loveu: Magolek napisał(a):Zula jeździła w piątek ze mną do pracy. Podróż zniosła dobrze, ale do taksówki trzeba ją było wsadzać, sama nie chciała wejść - zaparła się przed drzwiami i ani drgnęła. Pojechałyśmy, aby przywitać się z "małym" dożkiem (4 i pół miesiąca i "dopiero" 39 kg!!!). Zulka z początku była ostrożna, powarkiwała trochę, a nawet pokazywała zęby, ale później bawiły się ładnie. Od poniedziałku będziemy pracować razem z Zulką. ;) I dozio też będzie z Wami pracował??:razz: Quote
Magolek Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Ula_czarnuszka napisał(a):Super zdjęcia! D Z I Ę K U J E M Y :loveu: I dozio też będzie z Wami pracował??:razz: Dozio będzie przyjeżdżał w piątki na kilka godzin, więc nawet tam Zulka będzie miała "psiego" towarzysza, a nie tylko mnie. ;) Quote
Kolia Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Nie mogłam sie powtrzymać :oops: Forum Owczarka Szkockiego Collie :: Zobacz temat - Sweet Valentine - "Zula" Mam nadzieję, Magolek, że się nie pogniewasz... Ale wstawiłaś takie piekne zdjęcia Zulinki, że musiałam je pokazać na FC :) Quote
Magolek Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 [quote name='Kolia']Nie mogłam sie powtrzymać :oops: Forum Owczarka Szkockiego Collie :: Zobacz temat - Sweet Valentine - "Zula" Mam nadzieję, Magolek, że się nie pogniewasz... Ale wstawiłaś takie piekne zdjęcia Zulinki, że musiałam je pokazać na FC :) Kolia, pewnie że nie gniewam się, serdeczne dzięki!!!:multi: Quote
evel Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 świetne zdjęcia! jaki uśmiechnięty ryjek... :loveu: a domniemany "półbrat" Zulki siedzi dalej w schronie :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.