Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rita60 napisał(a):
ata ponawiam pytanie,co wiesz na temat tego pieska:roll:


to smutny terierkowaty chlopaczek, zgadza sie zarowno z sukami jak innymi psami
wiecej informacji moge przekazac po powrocie ze schroniska:roll:

  • Replies 650
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Suchajcie ciotki - zgodnie z sugestą Anety ( ata) założyłam nowy wątek gdzie będe wklejała zdjęcia psów z Wrześni oraz aktualizowała informacje o nich. Myslę, że najlepiej będzie jak na tym wątku będziemy sobie dyskutować a tam poprostu będa tylko zdjęcia - jasno i przejżyście.
Wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/psy-z-wrzesni-aktualne-foty-w-budowie-129821/#post11646263

Nie musze chyba pisać, że pierwszy raz robie coś takiego więc każda sugestia mile widziana ;)

Posted

dziekuje za drogowskaz :) ...trafilam tutaj ..
przeczytalam pierwsza strone i mna zatrzeslo .. na ostatniej artykul .. i jak dobrze rozumiem sa jakies zmiany ..

a sa jakies jeszcze zdjecia Igi ?

Posted

Red Dingo napisał(a):

a sa jakies jeszcze zdjecia Igi ?


To co jeszcze znalazłam w swoich zasobach, mała bardzo energiczna więc fota kiepskia...



Może Ata ma coś jeszcze...

Posted

Hej ja jestem ze Wrześni i kiedyś próbowałam sie zapisać jako wolontariuszka... Nie pytajcie jak to wyglądało. Myśliałam że w soboty idąc tam ładny kawał drogi będę mogła np. wyczesać pieski zabrać na spacer pobawić sie wiadomo że takie psiaki wtedy łatwiej znajuja dom i na pewno mają jakąś ulge. Na jakieś 4 razy kiedy tam byłam 2 razy dostałam psa i wciąż tego samego. Pozostałe próby kończyły się tekstem"nie mam czasu teraz" W końcu dałam sobie spokój :/. Ale jest kilka osób które chciały by się wolontariatem zajmować tylko nikt nie chce z nami współpracować... Pod tym wpisem mam link do strony schroniska. Pamiętam że gdy pare lat temu sie bawiłam z mała suczką przyjechała pani z dogo i zabrała ją do Niemiec chyba wtedy xD serce mi urosło. Może teraz by mi się udało wskrzesić wolontariat :) Jestem pełnoletnia może mi pozwolą:)

Mój nr gg: 11302334

Posted

sunshine napisał(a):
Hej ja jestem ze Wrześni i kiedyś próbowałam sie zapisać jako wolontariuszka... Nie pytajcie jak to wyglądało. Myśliałam że w soboty idąc tam ładny kawał drogi będę mogła np. wyczesać pieski zabrać na spacer pobawić sie wiadomo że takie psiaki wtedy łatwiej znajuja dom i na pewno mają jakąś ulge. Na jakieś 4 razy kiedy tam byłam 2 razy dostałam psa i wciąż tego samego. Pozostałe próby kończyły się tekstem"nie mam czasu teraz" W końcu dałam sobie spokój :/. Ale jest kilka osób które chciały by się wolontariatem zajmować tylko nikt nie chce z nami współpracować... Pod tym wpisem mam link do strony schroniska. Pamiętam że gdy pare lat temu sie bawiłam z mała suczką przyjechała pani z dogo i zabrała ją do Niemiec chyba wtedy xD serce mi urosło. Może teraz by mi się udało wskrzesić wolontariat :) Jestem pełnoletnia może mi pozwolą:)

Mój nr gg: 11302334

hm....pamietam taka sytuacje, tylko nie wiem o jakiego psa chodzilo:roll:
przy okazji reklamowalam dogo:p
prawda??

Posted

Niestety z Wrześni jestem jedyną wolontariuszką ale miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni

Tu wklejam artykuł o schronisku

Schronisko na wschód
Schronisko dla zwierząt zostanie przeniesione, bo burmistrz chce, aby bezpańskie psy miały lepsze warunki.

Sto dwadzieścia psów przebywa obecnie w schronisku. Ich liczba ma wzrastać z miesiąca na miesiąc, przynajmniej tak przewidują urzędnicy z ratusza. Burmistrzowi Wrześni Tomaszowi Kałużnemu zależy na tym, aby bezpańskie psy przebywały w lepszych warunkach. Postanowił przenieść schronisko z ul. Sikorskiego we Wrześni w inne miejsce.
– Przeniesienie schroniska ma na celu poprawę warunków zwierząt w nim przebywających. Musieliśmy uwzględnić również zwiększającą się z roku na rok liczbę zwierząt – mówi burmistrz, który nie wie jeszcze, gdzie dokładnie przeniesiony będzie wrzesiński przytułek.
– Gdzieś bliżej wschodniej granicy Wrześni – zdradza.
A więc niewykluczone, że obiekt powstanie na wsi. Szef gminy twierdzi również, że przenosiny schroniska nie będą miały nic wspólnego z tym, że grunt, na którym się ono dzisiaj znajduje, to właściwie atrakcyjny grunt inwestycyjny, który położony jest niedaleko osławionej podstrefy ekonomicznej, a poza tym przylega do gruntów, na których wkrótce rozpoczną się inwestycje.
– Co zrobimy z tym gruntem, jeszcze nie wiadomo. Może być również przeznaczony pod inwestycje – mówi Tomasz Kałużny.
Wiadomo już, jak nowe schronisko ma być zorganizowane. Psy mają mieć tylko i wyłącznie pojedyncze kojce. Przede wszystkim będzie w nim więcej miejsca, dlatego obiekt ma pomieścić więcej niż 120 psów (czyli więcej niż obecnie znajduje się w schronisku). Do przytułku będą w dalszym ciągu przyjmowane psy z sąsiednich gmin: Nekla, Miłosław, Pyzdry, Kołaczkowo i Czerniejewo. Dowiedzieliśmy się, że i tak najwięcej psów trafia do schroniska z gminy Września (około 60%). W grudniu ubiegłego roku przyjęto 16 psów, w tym roku już 15. Najgorzej jest w okresie letnim, wtedy liczba psów zwiększa się: czerwiec – 19, lipiec – 34, sierpień – 25, wrzesień – 27. W 2008 r. rekord padł w kwietniu; do schroniska przyjęto aż 40 psów! Przeciętnie ze schroniska ubywa około 20 czworonogów miesięcznie. Po psy zgłaszają się ludzie z ulicy. Psiutka można pozyskać również wirtualnie poprzez założony przez „Wiadomoci Wrzesińskie” portal www.witualny-opiekun.pl. Zgłaszają się też towarzystwa opieki nad zwierzętami. Najczęściej zabierane są psy rasowe, które mają największe problemy z zaadaptowaniem się w przytułku. – Psy rasowe szybko padają, nie nadają się do kojców. „Podwórkowce” radzą sobie lepiej – mówi pracownik schroniska Ireneusz Zawal. Tegoroczny koszt utrzymania schroniska będzie wynosił 165 tys. zł. Dodatkowo na przenosiny trzeba będzie wydać 20 tys. zł. Budżet placówki ma być z roku na rok coraz większy. Burmistrz przewiduje, że w przyszłym roku na przytułek (już ten nowy) zostaną wydane jeszcze większe kwoty. Ostateczne decyzje co do kształtu nowej placówki mają zapaść w najbliższym półroczu.
– W schronisku we Wrześni nie są wcale konieczne pojedyncze kojce. Na przykład po wysterylizowaniu suki można ją umieścić w kojcu nawet z dwoma psami. We wrzesińskim schronisku bardziej przydałyby się: szpitalik dla suczek, pomieszczenie dla szczeniąt, a także pokój dla lekarza weterynarii, aby zwierząt nie trzeba było za każdym razem wozić do lecznicy. A przede wszystkim trzeba zaprzestać rozmnażania psów wewnątrz schroniska; po prostu ślepe mioty powinny być usypiane przez lekarza weterynarii. A tak, sprzedany czy oddany pies ze schroniska i tak do niego wróci – mówi Stefania Kozłowska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Poznaniu.
– Nie da się ukryć, że warunki w schronisku zawsze można polepszyć, jednak nie wiem, czy przeprowadzka jest najlepszym pomysłem. Obecne miejsce, moim zdaniem, nie jest szczególnie atrakcyjne. Teraz też znajduje się na krańcu miasta. Skoro są fundusze na wybudowanie nowego przytuliska, to może lepiej by było rozbudować, wyremontować i podnieść standard obecnego? Jeśli rzeczywiście jest okazja do przeprowadzki i ma być lepiej, niech powstanie całe nowe schronisko, od fundamentów po dach. Szkoda, że nie wiadomo, gdzie ono ma być i nie wiadomo jak. Wiadomo tylko, że ma być lepiej – mówi Michał Skweres, pomysłodawca wirtualnej adopcji psów. FIB

Posted

juz sie boje hmm ....
to schronisko znajduje sie na peryferiach miasta....juz jakies poltora roku temu slyszalam, ze ten teren jest atrakcyjny....
w tej chwili psy sa w miare bezpieczne, bo w poblizu znajduje sie wiele firm....
pojedyncze boksy to zly pomysl, przeciez pies jest zwierzeciem stadnym...
na pewno przydalyby sie wybiegi, inne podloze w boksach, szpitalik, pomieszczenia dla matek ze szczeniakami, jak i samych szczeniakow[oczywiscie ocieplane].......:roll:....

Posted

ata napisał(a):
juz sie boje hmm ....
na pewno przydalyby sie wybiegi, inne podloze w boksach, szpitalik, pomieszczenia dla matek ze szczeniakami, jak i samych szczeniakow[oczywiscie ocieplane].......:roll:....


Marzenia....

A tak poważnie to spokojnie, takie schornisko to duża inwestycja więc jak znam życie dużo czasu jeszcze upłynie.. Poza tym jeśli w końcu będzie budowane nowe schornisko to już zgodnie z wymogami UE więc powinno byc tylko lepiej...

Posted

ata zgadza się ;D Nawet nie wiedziałam co to jest wtedy hehe:P Tobyła mała biała nakrapiana suczka mówiłam na nią kropeczka była urocza i bardzo żywiołowa. Myszka Miki czy możesz mi napisać jak wygląda Twoja współpraca ze schroniskiem?:)Na jakich zasadach? Kiedy je odwiedzasz i czy z koleżanką mogłybyśmy się przejść z Tobą chętnie podejme ponownie wolontariat :). Z koleżanką już rozmawiałam tez jest gotowa pomagać. Czekam z niecierpliwością.:loveu:

Posted

Moja pierwsza wizyta w schronisku była razem z KasiaO, żeby wiedzieli, że nie jestem nie wiadomo kim.
Teraz niestety trochę choruje i jakoś nie mogę się tam wybrać.
Do tego czasu moja rola była taka, że chodziłam patrzeć czy są jakieś nowe psiaki i robiłam zdjęcia tym, które były na wydanie.
Mam nadzieje, że niedługo moja rola będzie większa gdy nabiorą tam do mnie zaufania ;) i wtedy będę mogła np karmić, wchodzić do boksów itp.

No i jeśli wszystko pójdzie tak jakbym sobie życzyła za jakieś pół roku sama będę potrzebowała u siebie wolontariuszy :lol:

Posted

a coż to prywatne schronisko nam się szykuje ;>?Myślę że będę mogła pomóc:) Dla piesków wszystko:) Mi by zależało na kontakcie z psami chociażby wyprowadzaniu ich na spacerek albo np. próba upoarania się z charakterkiem sławnego już haszczaka recydywistę:P

Posted

Też kiedyś myślałam o braniu psiaków na spacer...
Ale po rozmowie z kimś nie wiem czy to dobry pomysł.
Weźmie się psa na spacer, narobi mu się nadziei a potem trzeba odprowadzić go do boksu.. :-(

Posted

Wiesz nie martw się. Z tego co wiem psychologia psa jest taka że żyje tym co jest na dany moment i w trakcie spaceru nie myśli że bedziemy już razem. I mi się wydaje że lepiej chociaż na chwilke dać mu wyjść zza krat. Pobawić się z nim to sprzyja też socjalizacji i może ktoś go wtedy zauważy piesek jest inny na zewnatrz niż w zatłoczonym boksie tak jak wtedy ata zauważyła już z daleka tę małą suczkę:). A powiedz mi wiesz może coś o tym Wrednym haskim?:)

Posted

sunshine napisał(a):
Wiesz nie martw się. Z tego co wiem psychologia psa jest taka że żyje tym co jest na dany moment i w trakcie spaceru nie myśli że bedziemy już razem. I mi się wydaje że lepiej chociaż na chwilke dać mu wyjść zza krat. Pobawić się z nim to sprzyja też socjalizacji i może ktoś go wtedy zauważy piesek jest inny na zewnatrz niż w zatłoczonym boksie tak jak wtedy ata zauważyła już z daleka tę małą suczkę:). A powiedz mi wiesz może coś o tym Wrednym haskim?:)


Po rozmowie z pracownikiem dowiedzialam sie , ze Hasek to zupelnie normalne kochane psisko, jedyny ''problem'' w tym, ze jak na haska przystalo to Wielki uciekinier:evil_lol: (pomimo swojego malego kalectwa)

Posted

Wiem już wszystko byłam dzisiaj w schronie ;P Ale jego kumpel z boksu to istna masakra xD Chciałby z nas sobie obiad zrobić:P. A haszczak bardzo przyjazny garnie sie do ludzi:) Tylko by trzeba bardzo pilnowac drania jedngo. Wolontariatu na razie nie prowadzą poniewaz maja duzo zamieszania bo nie wiadomo na razie co bedzie ze schroniskiem. Pani powiedziała że najlepiej sie pytać;P. Poczekamy:). Jest tam jedna suczka w którymś z sierodkowych boksów tych po lewej stronie. jest z nią nieufny spokojny czarny psiak. Suczka wygląda troche owczarkowato jest wesoła ma długa sierśc i garnie się do ludzi ma może ktoś jej zdjęcie?:P

Posted

sunshine- to z kim siedzi teraz nasz hasek:roll: w ktorym kojcu??
Opis suczki , ktory podalas jest hm...troszke malo dokladny:lol: ale moze cosik znajde:cool3:

Posted

Kurczaki właśnie nie wiem jak ja dokładniej opisać;p. Próbuje mamusie na nią urobić i chciała bym jej pokazać zdjęcie...nio wiesz te słodkie smutne oczka...:diabloti:. Jest taka owczarkowata wielkości do kolan ma dłuzszy włos i jest bardzo wesoła. Ma puszysty ogonek xD Mogłam policzyć te boksy...:P A hasek siedzi w tej nowej cześci po prawej stronie na samym końcu. Z owczarkowatym brutalem:P. Moja koleżanka sie zastanawia nad nim ale się boi bo psiak którego ma juz w domu jest dominujacy i mało tego chorobliwie o nia zazdrosny...A sunia mnie tak urzekła że nie mogę o niej przestać myśleć:P:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...