Delph Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Dobrze wiedzieć, myślałam że odstęp czasowy dotyczy wszystkich szczepień. Piesek nadal spokojny i bezproblemowy, jak dla mnie aniołek, nie zaczepia dzieci (nawet takich małych przebiegających mu tuż koło nosa), a jak zaczepił nas na ulicy pijany facet i od razu zaczął go głaskać i tarmosić bez pytania, to w ogóle się nie przejął. Nawet się nie odsunął. Naprawdę zrównoważone psisko. Quote
Tosia2 Posted May 20, 2008 Author Posted May 20, 2008 No, no.... Krecik nie musi mieć operacji!!! Bardzo znana i dobra wetka, Dr Radwańska, była pod wrażeniem skuteczności opieki nad Krecikiem w Delphikowym domku tymczasowym.... Pysio goi się świetnie, jeszcze trochę to potrwa, ale nasz chłopczyk który 5 lat nie opuszczał boksu, pierwszego dnia nieco zdezorientowany, dziś wygląda na super miastowego kolegę... No, no... Uśmiechnięty, wyczesany, ogon do góry, po schodach chodzi.... nie pogadasz.... ;) słyszałam że w Delph jak w obraz wpatrzony..... :loveu: ...wcale mu się nie dziwię... Ciekawe czy w swoim życiu był kiedykolwiek tak blisko człowieka.... Quote
Isadora7 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 No po takich wieściach mogę spokojnie pójść spać Quote
Margo05 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Goi się jak na psie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tak mówił mojej mamie lekarz, gdy byłam po kolejnej operacji stawu biodrowego :) Widać coś w tym jest, skoro Krecikowi tak dobrze idzie :loveu: Quote
Tosia2 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 Tylko domek pilnie potrzebny bo biedaczek przeyje traumę, gdy spot kocyka, z objęć Delph znów zostanie zamkniety w boksie, sam w budzie... Biedak nie rozumie że ten raj teraz to tylko na tymczas...... :-( Quote
mysza 1 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Tak, tylko kochający dom mu potrzebny, a o to najtrudniej:shake: Quote
Izabela124. Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Dostalam takiego maila: Moze bede mogla pomóc w leczeniu. Prosze o kontakt tel. 609090782. Nie moge go adoptowac, bo mam 2 psy. studiuję weterynarię. Quote
Tosia2 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 Bardzo miło, że ktoś oferuje pomoc....ale tak na prawdę to on teraz przede wszystkim domku potrzebuje.... ;) Operacji nie będzie więc dotychczasowe leczenie antybiotykowe i doraźne smarowanie pysia wystarczyły.... Jeszcze "tylko" został dług w lecznicy za pobyt i leczenie.... :( Quote
Isadora7 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 emilia2280 napisał(a):Cicho sié zrobilo u pieska? Ja już nadrabiam zaległości u biedulka. Quote
Tosia2 Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Oj tak... Nie wiadomo w co ręce wsadzić... Ja w niedzielę jadę zrobic zdjęcia psom z kolejnego prywatnego, nieznanego przytuliska, gdzie jest ok 50biedaków... :( Quote
Tosia2 Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Spokojnie... Z tego co wiem to zwierzaki są tam w dobrek kondycji, zadbane itd, ale wciąż zworzą je z okolicy, wiec jest coraz więcej... Jeśli tej kobiecie się nie pomoze to za jakiś czas będzie kolejny wątEk o szkieletach, mnóstwo sensacji i cierpienia zwierząt , dlatego chcę zadziałać już teraz, póki jest tam ok, bo zawsze lepiej zapobiegać niż leczyc... A swoją drogą to Pani jest załamana tą ilością.. Bardzo prosi o pomoc.... a nie ma jej od nikogo.... Wyobrażacie sobie ile jedzenia potrzeba codziennie? Ile to kosztuje?.. :( Quote
Delph Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Podziwiam takich ludzi, ale jednocześnie w głowie mi się nie mieści jak dają sobie radę :shake:. Przy okazji chciałam zakomunikować, że nasz podopieczny, po 5 latach w przytulisku, okazał się miastowym dżentelmenem :cool3: Wczoraj byliśmy w parku i na obiedzie w restauracji, dzisiaj potężna kilkugodzinna wycieczka na pola mokotowskie (autobusem) i stwierdzam, że nie sprawia żadnych problemów. Nie interesują go biegacze, rowerzyści, dzieci, jeżdżący na rolkach... Nawet tłum w samym centrum Warszawy nie robi na nim większego wrażenia. Pięknie wita się z pieskami i uwielbia swoją nową piłeczkę... I spójrzcie jak ładnie się goi: A tu pozuje na tle kwiatków :lol:: Quote
Isadora7 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 To przyjedź z nim w niedziele do LOLKA na "Pokochaj Śierściucha" szczegóły masz w moim podpisie Quote
Tosia2 Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o NIE WIERZę.... JAK ON śLICZNIE WYGLąDA, JAKI ZADOWOLONY.... nO PO PROSTU CUDNIE !!!!!!! :loveu::loveu::loveu: FAKTYCZNIE MIESZCZUCH JAK SIę PATRZY.... ;) Quote
jestem_wredna Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Tosia2 napisał(a):Spokojnie... Z tego co wiem to zwierzaki są tam w dobrek kondycji, zadbane itd, ale wciąż zworzą je z okolicy, wiec jest coraz więcej... Jeśli tej kobiecie się nie pomoze to za jakiś czas będzie kolejny wątEk o szkieletach, mnóstwo sensacji i cierpienia zwierząt , dlatego chcę zadziałać już teraz, póki jest tam ok, bo zawsze lepiej zapobiegać niż leczyc... A swoją drogą to Pani jest załamana tą ilością.. Bardzo prosi o pomoc.... a nie ma jej od nikogo.... Wyobrażacie sobie ile jedzenia potrzeba codziennie? Ile to kosztuje?.. :( A gdzie ta Pani mieszka? Quote
Margo05 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Psiulek ślicności :loveu: Mam nadzieję, że ktoś się w nim zakocha i to szybko :loveu: Quote
Tosia2 Posted May 25, 2008 Author Posted May 25, 2008 Oby... Ten psiak zasługuje na wspaniałych ludzi....takich jak Delph i jej TZ.... hihi... ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.