Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

może wpisz od kogo, będzie czytelniej i bez spekulacji:roll: czasami ludzie mają skomplikowane podejście do życia swojego i przy okazji potrafia utrudnić innym działanie;) a tak wszystko będzie jasne;)

Posted

ROZLICZANKO

- 200 zł specjalistyczna karma dla Emmy z niewydolnością wątroby

---------------------
mamy w tej chwili na nasze dzieci :evil_lol: + 531 zł


mam jeszcze wpłatę z bazarku od isadora7 ale wpisze ją dopiero jak pomniejszę o koszt przesyłki


mam kolejne fanty na bazarki......wystawię je na dniach

Posted

byłam w schroo i o dziwo nie ma żadnych dramatów, tzn prawie żadnych:roll: ........ jest spanielek na dzień dzisiejszy nieadopcyjny:-(
został oddany do schroo jako agresor głównie w stosunku do dzieci ..... na chwilę wzięła go babeczka ale oddała szybko bo ją ugryzł
Cezar bo tak ma na imię był BITY, wykazuje wszelkie tego objawy......ucieka przed człowiekiem najdalej jak może a jak już zostanie zapędzony w kąt to drętwieje ze strachu i strasznie się trzęsie, wtedy też przy nieskoordynowanych ruchach może dziabnąc ale to tylko i wyłacznie z panicznego strachu
jak go karmiłam z ręki smakołykami to nic mi nie zrobił ale jakbym chciała go pogłaskac na bank by ugryzł , wymaga wielkiej pracy nad pohamowaniem jego traumy......... jaki on biedny:placz::placz:
znacie kogos od spanielków???? jemu trezba pomóc bo nikt go ze schroo nie weźmie bez socjalizacji a na pewno już będzie wracał jak bumerang bo ludzi skusi jego ładny wygląd i anielskie oczy a potem się rozczarują jego strachem i związaną z tym agresją lekową

Cezary ma 7 lat i jest zdrowy








a jeszcze dodam, że jest tak przerazony i w tak ielkiej depresji, że nawet z innymi psami nie próbuje nawiązać jakiegokolwiek kontaktu:-(

Posted

nie mam z dzisiejszej wizyty wielu fotek bo aparat mi kaput:roll: ......
jeszcze tylko zdążyłam wyfocic taką małą pindolinkę, kruszynkę co życie by najchętniej spędziła na kolanach





Posted

takie słonko jest w schroo, nic praktycznie o nim nie wiem, tylko niepotwierdzone ploty (8lat, oddany przez właściciela) ............, niestety cały dzień nie można się było dodzwonić ale co się dziwić skoro cała brygada na zwolnieniu lekarskim, dzis była tylko jedna pracownica+kierownik....a 180 psów do obrobieni....masakra:shake:






kolejny płaczek.........o mamo jaki on nieszczęsliwy, wyje, wyje i wyje

Posted

lolka napisał(a):
byłam w schroo i o dziwo nie ma żadnych dramatów, tzn prawie żadnych:roll: ........ jest spanielek na dzień dzisiejszy nieadopcyjny:-(
został oddany do schroo jako agresor głównie w stosunku do dzieci ..... na chwilę wzięła go babeczka ale oddała szybko bo ją ugryzł
Cezar bo tak ma na imię był BITY, wykazuje wszelkie tego objawy......ucieka przed człowiekiem najdalej jak może a jak już zostanie zapędzony w kąt to drętwieje ze strachu i strasznie się trzęsie, wtedy też przy nieskoordynowanych ruchach może dziabnąc ale to tylko i wyłacznie z panicznego strachu
jak go karmiłam z ręki smakołykami to nic mi nie zrobił ale jakbym chciała go pogłaskac na bank by ugryzł , wymaga wielkiej pracy nad pohamowaniem jego traumy......... jaki on biedny:placz::placz:
znacie kogos od spanielków???? jemu trezba pomóc bo nikt go ze schroo nie weźmie bez socjalizacji a na pewno już będzie wracał jak bumerang bo ludzi skusi jego ładny wygląd i anielskie oczy a potem się rozczarują jego strachem i związaną z tym agresją lekową

Cezary ma 7 lat i jest zdrowy








a jeszcze dodam, że jest tak przerazony i w tak ielkiej depresji, że nawet z innymi psami nie próbuje nawiązać jakiegokolwiek kontaktu:-(


Asia& Ginger jest od spanielkow. Juz jej posylam linka.

Posted

Reksiu21 napisał(a):
Asia& Ginger jest od spanielkow. Juz jej posylam linka.

Dzięki Reksiu21, o spanielku już wiem, założyłam mu już wątek na spanielkowym. Znajoma z Wrocławia będzie molestować swoich znajomych o tymczas, oby ktoś się zgodził. :roll:

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
Dzięki Reksiu21, o spanielku już wiem, założyłam mu już wątek na spanielkowym. Znajoma z Wrocławia będzie molestować swoich znajomych o tymczas, oby ktoś się zgodził. :roll:


dziekuje z całego serca......on naprawdę jest w tej chwili najbardziej potrzebującym psiakiem w naszym schroo ....w tej chwili już na nikogo nie zwraca uwagę, jak Kasia była to siedział na budzie i lizał bezustannie snieg....obok mogła wybuchnąc bomba a on nadal w takim transie by tkwił
jak uda Wam się znaleźc jakis tymczas i będzia potzrebne pieniążki to nie zostawimy Was same , będziemy go wspierały
o mamo aby cokolwiek poza schroo sie dla niego znalazło:roll:
tylko prosze pamietaj powiadomic tych ewentualnych ludzi od DT że on agresor i nietykalski.....a przy dzieciach lepiej nie ryzykowac
koleżanka mieszka w mieście z którego został oddany i obiecała drogą szpiegowską dowiedzieć się od sąsiadów jak był traktowany, czy widzieli jakies niepokojace oznaki....czy był bity czy może więziony....jak tylko sie dowiem to dam znac

Posted

toffina coś tam już wiem


pies ma 8 lat , jest zdrowy...........oddany gdyż baba wyjechała do pracy w niemczech, zostawiła dzieciaki i psa pod opieka babci i dzieci nie dawały rady z psiakiem, uciekł im kilka razy, były ze dwa w związku z tym mandaty ........i to tak niesamowicie ważny powód do oddania psa po 8 latach wspólnego zycia:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

lolka napisał(a):
dziekuje z całego serca......on naprawdę jest w tej chwili najbardziej potrzebującym psiakiem w naszym schroo ....w tej chwili już na nikogo nie zwraca uwagę, jak Kasia była to siedział na budzie i lizał bezustannie snieg....obok mogła wybuchnąc bomba a on nadal w takim transie by tkwił
jak uda Wam się znaleźc jakis tymczas i będzia potzrebne pieniążki to nie zostawimy Was same , będziemy go wspierały
o mamo aby cokolwiek poza schroo sie dla niego znalazło:roll:
tylko prosze pamietaj powiadomic tych ewentualnych ludzi od DT że on agresor i nietykalski.....a przy dzieciach lepiej nie ryzykowac
koleżanka mieszka w mieście z którego został oddany i obiecała drogą szpiegowską dowiedzieć się od sąsiadów jak był traktowany, czy widzieli jakies niepokojace oznaki....czy był bity czy może więziony....jak tylko sie dowiem to dam znac

O byłoby dobrze dowiedzieć się czegoś o przeszłości spanielka. ;)
Napisz mi tylko proszę z kim się kontaktować w sprawie spanielka?
Namiary na schron czy na Ciebie?

lolka napisał(a):
własniedzwoniłam do schroo i dowiedziałam się że spanielek został trochę pogryziony przez inne psy....w nogę:shake:

Bidulek... :-(
Mam nadzieję, że to nic poważnego... :shake:





A to tekst do ogłoszeń, który ułożyła Goś ze spanielowego (zresztą na dogo też jest pod tym samym nickiem):

"Piękny, prawda?
Niestety nie ma szans na dom… Dlaczego? Bo nie potrafi przezwyciężyć lęku, lęku przed istotą, która powinna być jego najbliższym przyjacielem, a okazała się być katem. Cesar ma 7 lat i nadal nie wie co to pieszczota, jak przyjemne jest drapanie za uszkiem w leniwy wieczór… Jemu ludzka ręka kojarzy się tylko z bólem, z wymierzanymi ciosami. A ta dwunożna istota, nazywająca siebie człowiekiem, to jakieś okrutne stworzenie, którego najlepiej unikać. To była pierwsza i najważniejsza lekcja jakiej nauczył się Cesar – przed człowiekiem trzeba się chować, bo człowiek przynosi ból. I teraz chowa się zawsze w najdalszy, najciemniejszy zakątek, na sam widok człowieka. A kiedy tylko zostanie zauważony, drży się na całym ciele z przerażenia…mrużąc oczy, czeka na cios… Niestety w swoim smutnym życiu Cesar nauczył się jeszcze jednej rzeczy. Kiedyś widocznie zapędzony w róg, z którego nie było już żadnej drogi ucieczki, nie mając innego wyjścia, mały przerażony piesek nie wytrzymał, spróbował się bronić – zaatakował, ugryzł. Podziałało. Ręka cofnęła się szybko. To była lekcja druga jaką przyswoił sobie Cesar – zęby potrafią ochronić przed bólem. Jego właścicielowi jednak nie podobało się nowe, „zuchwałe” zachowanie psa, więc postanowił się go pozbyć. I tak Cesar trafił do zimnego betonowego boksu w schronisku pod Zgorzelcem, gdzie teraz przebywa.
Niestety, ale to właśnie „człowiek” nauczył cocker spaniela, psa stworzonego do kochania ludzi, panicznego lęku przed każdą dwunożna istotą. I teraz tylko Człowiek może pomóc mu ten strach przezwyciężyć. Człowiek wyrozumiały i cierpliwy, który pokaże mu co to dom, ciepło, pieszczota…co to takiego jest ta miłość…W schronisku Cesar umrze w swojej samotni, w najciemniejszym kącie boksu, a towarzystwa dotrzymywać będzie mu jedynie Strach.
Dlatego PILNIE poszukujemy dla Cesara chociaż domu tymczasowego. Kogoś kto zna się na psiej psychice i podejmie się przekonania tego pięknego psa o wielkich przerażonych oczach, że człowiek jest zwyczajnie…fajny. Że ręka ludzka służy do dawania smakołyków i drapania za uszkiem, a nie do bicia. Że czas spędzany razem, to zabawa i radość, a nie strach i ból. Że człowiek to przyjaciel, a nie oprawca. Cesar desperacko potrzebuje kogoś, kto przywróci mu zaufanie i wiarę w ludzi.
I my wierzymy głęboko, że to jest możliwe…Bo on sam chyba chce w to wierzyć…Kiedy widzi wolontariuszy bawiących się z innymi psami, przygląda się im z dużym zainteresowaniem…i nawet nieśmiało podchodzi. Całym swoim spanielowym sercem Cesar chce być blisko człowieka…tylko, że tak strasznie się boi.
Musimy mu pomóc. I musimy to zrobić szybko, bo Cesar gaśnie…z każdym dniem znika coraz bardziej. Przestaje już nawet szukać kontaktu z innymi psami. Sami mamy spaniele, znamy te psy i wiemy, jak jego zachowanie jest niezgodne z naturą tej rasy.
Jednak osoba, która chciałaby mu pomóc musi być odpowiedzialna i świadoma trudności jakie może napotkać… i tu mi się wena urwała… Poza tym muszę lecieć do pracy, bo jeszcze chwila i spóźnię się do pracy..."

Trzeba jeszcze dokończyć ten tekst.





Aha, czy jest możliwość zrobienia dodatkowych zdjęć psiakowi, takich ukazujących jego obecny stan, smutek, zrezygnowanie?

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
O byłoby dobrze dowiedzieć się czegoś o przeszłości spanielka. ;)
Napisz mi tylko proszę z kim się kontaktować w sprawie spanielka?
Namiary na schron czy na Ciebie?


Bidulek... :-(
Mam nadzieję, że to nic poważnego... :shake:





A to tekst do ogłoszeń, który ułożyła Goś ze spanielowego (zresztą na dogo też jest pod tym samym nickiem):

"Piękny, prawda?
Niestety nie ma szans na dom… Dlaczego? Bo nie potrafi przezwyciężyć lęku, lęku przed istotą, która powinna być jego najbliższym przyjacielem, a okazała się być katem. Cesar ma 7 lat i nadal nie wie co to pieszczota, jak przyjemne jest drapanie za uszkiem w leniwy wieczór… Jemu ludzka ręka kojarzy się tylko z bólem, z wymierzanymi ciosami. A ta dwunożna istota, nazywająca siebie człowiekiem, to jakieś okrutne stworzenie, którego najlepiej unikać. To była pierwsza i najważniejsza lekcja jakiej nauczył się Cesar – przed człowiekiem trzeba się chować, bo człowiek przynosi ból. I teraz chowa się zawsze w najdalszy, najciemniejszy zakątek, na sam widok człowieka. A kiedy tylko zostanie zauważony, drży się na całym ciele z przerażenia…mrużąc oczy, czeka na cios… Niestety w swoim smutnym życiu Cesar nauczył się jeszcze jednej rzeczy. Kiedyś widocznie zapędzony w róg, z którego nie było już żadnej drogi ucieczki, nie mając innego wyjścia, mały przerażony piesek nie wytrzymał, spróbował się bronić – zaatakował, ugryzł. Podziałało. Ręka cofnęła się szybko. To była lekcja druga jaką przyswoił sobie Cesar – zęby potrafią ochronić przed bólem. Jego właścicielowi jednak nie podobało się nowe, „zuchwałe” zachowanie psa, więc postanowił się go pozbyć. I tak Cesar trafił do zimnego betonowego boksu w schronisku pod Zgorzelcem, gdzie teraz przebywa.
Niestety, ale to właśnie „człowiek” nauczył cocker spaniela, psa stworzonego do kochania ludzi, panicznego lęku przed każdą dwunożna istotą. I teraz tylko Człowiek może pomóc mu ten strach przezwyciężyć. Człowiek wyrozumiały i cierpliwy, który pokaże mu co to dom, ciepło, pieszczota…co to takiego jest ta miłość…W schronisku Cesar umrze w swojej samotni, w najciemniejszym kącie boksu, a towarzystwa dotrzymywać będzie mu jedynie Strach.
Dlatego PILNIE poszukujemy dla Cesara chociaż domu tymczasowego. Kogoś kto zna się na psiej psychice i podejmie się przekonania tego pięknego psa o wielkich przerażonych oczach, że człowiek jest zwyczajnie…fajny. Że ręka ludzka służy do dawania smakołyków i drapania za uszkiem, a nie do bicia. Że czas spędzany razem, to zabawa i radość, a nie strach i ból. Że człowiek to przyjaciel, a nie oprawca. Cesar desperacko potrzebuje kogoś, kto przywróci mu zaufanie i wiarę w ludzi.
I my wierzymy głęboko, że to jest możliwe…Bo on sam chyba chce w to wierzyć…Kiedy widzi wolontariuszy bawiących się z innymi psami, przygląda się im z dużym zainteresowaniem…i nawet nieśmiało podchodzi. Całym swoim spanielowym sercem Cesar chce być blisko człowieka…tylko, że tak strasznie się boi.
Musimy mu pomóc. I musimy to zrobić szybko, bo Cesar gaśnie…z każdym dniem znika coraz bardziej. Przestaje już nawet szukać kontaktu z innymi psami. Sami mamy spaniele, znamy te psy i wiemy, jak jego zachowanie jest niezgodne z naturą tej rasy.
Jednak osoba, która chciałaby mu pomóc musi być odpowiedzialna i świadoma trudności jakie może napotkać… i tu mi się wena urwała… Poza tym muszę lecieć do pracy, bo jeszcze chwila i spóźnię się do pracy..."

Trzeba jeszcze dokończyć ten tekst.





Aha, czy jest możliwość zrobienia dodatkowych zdjęć psiakowi, takich ukazujących jego obecny stan, smutek, zrezygnowanie?




oj dziękuję bardzo bardzo za pomoc:loveu::loveu::loveu::loveu:

cholercia z tymi fotkami może być problem tak na gwałt.....ja dziś miałam jechać do schroo ale ledwo się zwlokłam z wyra , cały kolejny tydzień w robo..............może kasia pojedzie ??!!
namiary daj zarówno na mnie jak i na schroo........tam w wyniku norotycznego braku personelu żadko odbieraja telefony
moj tel i mail Agnieszka 601079807 [email protected]
tel do schroo 075 7780412


a tekst piekny......juz nie wiem jak dziekowac, to przeciez my powinnysmy to zrobić:oops:

Posted

Aga, z bazarkow mam 66,- zl ( za dezodorant Naomi Campbell-hankag , za obroze lancuchowe-Asior, za sukienke-beba, za jeden plaszczyk-Pandisia , za zabawke gumowa-Koperek ).
Czekam na jeszcze 4 wplaty ( od : Pyza , jusstyna85, kuba123, *zaba* - czyli jeszcze na 55,- zl.)..... i przeciaga sie to troche.
Pisze, zebys wiedziala mniej wiecej , jak planowac wydatki.

Posted

no to i ja przedstawie podliczanko

+16 zł isadora7
+5 zł dopłata do bazarku Ewa.M (nie moge zlokalizowac nicku:oops:)

.....................
razem: 552 zł


pytałam kierownika czy są jakieś palące potrzeby,....całe szczęście nie:lol:
jesli pozwolicie zabezpieczam cześć tej kwoty na Emmę, jej badania krwi gdzieś za dwa tygodnie i ewentualnie zakup dodatkowej karmy dla wątrobowców

Beata z Bogatyni wspomniała mi dzis o swietnym hoteliku dla psów w naszej okolicy, bodajże własnie w bogatyni...........miesiąc z wyzywieniem i opieka weta to koszt ok 400 zł, całkiem przyzwoicie
a psy mieszkające w budynku mają własne pokoje:crazyeye:, z kanapą stolikiem dla odwiedzających i firaneczkami w oknach ...........to tak w razie wojny, warto wiedziec
a i jeszcze w tej cenie jest socjalizacja ewentulanie szkolenie psiaka

Posted

dodatkowo mamy jeszcze do wykorzystania ok 100-150 zł jakie pozostało po szkoleniu szczeniora...........szkoleniowiec jest że tak powiem teraz naszym dłużnikiem i jakby co zajmie się jakimś psiakiem......pomyślałam że mógłby obejrzec tego spanielka i może nad nim troche popracować.....problem tylko taki, że on nie ma w tej chwili do dyspozycji auta i może jeździc z Mariolą ale dopiero jak ona wróci z urlopu czyli w nastepnym tygodniu


a no i jeszcze zapomniałam że nasz schroniskowy wet ma nasze 150 zł, tzn kiedyś przesłałam mu na operacje która okazała się niepotrzebna, więc jakby co to równiez nasz dłuznik i te pieniązki są do wykorzystania

Posted

czy ktoś zna jakiś pracowników z dużych marketów w boleslawcu???.......ponoć można od nich zdobyć makaron, ryz i takie tam po terminach wazności

Posted

w jednej z naszych szkół zaczyna sie organizować grupa dzieciaków wraz z rodzicami do utworzenia koła miłośników zwierząt........chcieliby organizować zbiórki rożnych fantów na rzecz schroniska oraz comiesieczny wypad cała bandą do schroo....mogliby wyprowadzac psiaki, bawic sie z maluchami i pielegnowac siersciuchy.....fajnie by było, jak to wypali to można próbowac w innych szkołach i w końcu jakoś by łatwiej było......chociazby to wyprowadzanie psiaków to zbawienie

Posted

Pewnie, że to świetny pomysł :-)
Czasem w szkołach potrafią się dzieciaki nieźle zorganizować. Znajoma opowiadała mi, że w szkole jej córki przed świętami zorganizowano zbiórkę karmy i rzeczy do schroniska. Zebrano chyba ok 100 kg karmy i mnóstwo kocy. W każdym razie nieiwleki samochód osobowy była załadowany po sam sufit.

[SIZE="1"]Inna sprawa, że te dary zawieziono dopiero w styczniu bo nauczycielka stwierdziła, że w grudniu pomaga się ludziom i to jest ważniejsze (choć zbiórki na ludzi chyba nie było :roll:)

Posted

lolka napisał(a):
czy ktoś zna jakiś pracowników z dużych marketów w boleslawcu???.......ponoć można od nich zdobyć makaron, ryz i takie tam po terminach wazności


No to zaraz na "nk" napisze do kolezanki, ktora jest kierowniczka marketu w Lubaniu.
No i co wazne ... tez kocha zwierzaki .... ma ukochane dwa kotki :lol: !

Posted

magda z. napisał(a):
[quote name='magda z.']
razem 248,05


mamy tez tyle na sterylki, myslę że można już cos umówić, bo pogoda juz ok, moge od razu przelac fundusze jak lolka wybierze jakąś panne, bo chciałabym tez zakończyc ciągnący się bazar na sterylki i od nowa cos założyc, ale wczesniej bym chciała podac tam info, że kasa już spożytkowana na ciachanie;)

150,90 poszło dla Emmy z mojego bazaru własnie do lolki;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...