Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

lolka napisał(a):
dzwoniłam do weta i kierownika schroo ...... i dowiedziałam się
po pierwsze że:
pracowniki źle dokonał wpisu do ksiegi, ona nie została oddana przez włascicielke tylko znaleziona o 7 rano na pewnej posesji cała mokra, prawdopodobnie wpadła do rzeki albo ją przepłynęła, wiec istnieje opcja że ktos ją szuka i może być z niemiec
po drugie:
aborcja nie wchodzi w gre gdyz termin porodu wypada gdzies za tydzien z hakiem - miot bedzie uspiony ale my w czoraj z Kasia widziałysmy że niunia trochę krwawi, może byc tak że w wyniku szoku, stresu i tego co przezyła może poronic.....jest teraz pod stałą obserwacją
biedna niunia nie mogę przestać o niej myslec

A mnie tosie bardziej wydaje ze moze ktos chcial ja utopić...albo ci ktorzy przyprowadzili- sklamali- bo przeciez musieli podac jakis powod kokretny bo ryzykowali ze mozna nie przyjac do schro..przeciez inaczej to Ona by chyba aż tak bardzo nie plakala..potem to kichanie...i ta jej psychika...ja to mysle ze gdyby uciekla to by nie palkala- bo za czym i za kim..???ale skoro plakala...nie wydaje mi sie ze uciekla a w zagubienie tez trudno uwierzyc...:-(Mysle tezze wet dobrze wie co robi, ze nie chce teraz Suni ciać...w takim stanie psychicznym i fizycznym moglaby sie faktycznie z tego nie otrzasnac....:-(
Mm nadzieje ze znajdziecie jej predko domek- juz jak slysze sa dwa chetne w tak krotkim czasie...wiec mysle, ze los sie odwroci..tylko niech Ona dojdzie troszke do siebie...jeszcze ten porod..:-(a moze tylko jedno male zostawic zeby miala sie kim opiekować...wtedy moze troche zapomni o przeszlosci..???:-(

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Shawnee napisał(a):
Hey, hey!

Bende juto w schronu!
lolka, też przyjdziesz?

jaka pogoda u was?
jesu, u nas pada śnieg, a moi samochód taki stari :look3:



Joasia ja dzisiaj jade do schroo ok 10.00 , ale tylko po szczeniaka i zabieram go do tresera, potem wracam na sekunde dosłownie .....jezoo może Ty mi jakos pomożesz , piotr zasugerował żeby go uspic bo dominant i takie tam a my chcemy aby zył ale nie wiemy gdzie szukac mu domu, kto zechce takiego zadziora:shake: on ma 3miesiące
dzisiaj nie bedzie Kuli tez:shake:
u nas pogoda nieciekawa, slisko jak diabli

kurcze a jutro to znaczy kiedy??? wpis masz z pólnocy:evil_lol:

Posted

Shawnee napisał(a):
jutro to znaczy dzisiaj ;) okolo 12 godziny.
one chzom szeniaka uspic bo dominat????????????
podaj fotos i infos, ja poszukam miesce dla niego...


nie wiem kogo to była decyzja ale na pewno nie kierownictwa.....chyba wet się zagalopował a my musimy ponosić konsekwencje tych decyzji:angryy:........teraz mały już nie jest zagrożony, od dziś będzie przyjeżdżał do niego szkoleniowiec
to będzie chyba pierwszy 3.5-miesieczny szczeniak w schroo co będzie wyszkolony, bedzie znał komendy, siad, waruj,leżeć:roll:

Posted

gonia66 napisał(a):
Co u On-ki????TAk bardzo leży mi na sercu...tak bardzo....:-(


niezmiennie:-( ......płacze niunia ponoć nieustannie
dopiero w poniedziałek ją odwiedzę i pocieszę

Posted

lolka napisał(a):
niezmiennie:-( ......płacze niunia ponoć nieustannie
dopiero w poniedziałek ją odwiedzę i pocieszę


załóżcie jej wątek... będzie nam łatwiej skupić się nad pomocą temu psu..

Posted

jesoo czy Wam też tak szwankuje dogo???? ja nic nie moge zrobic nonstop mnie wywala ....... ostatnie wpisy to chyba ze sto razy wysyłalam zanim sie udało

założe suni watek jak tylko mi się uda potwierdzić jej pochodzenie bo znowu są jaja, włascicwie co osoba to inna wersja......ja już nie wiem jak ona trafiła do schroo, w tym samym czasie trafiły dwa owczarki jeden oddany a drugi z rzeki i musze chyba pokazac palcem aby pracownicy mi powiedzieli który to który

Posted

Tez mysle ze konieczny est watek dla suni...ona jest sliczna i przypuszczam, ze szybko znajdzie domek..tylko trzeba sie z ta ciaza uporac..a jak bedzie z tymi szczeniaczkami od Niej??Wszystkie usione beda czy choc jeden zostanie??Ona jest w takim strasznym stanie ze jak jej sie wszystkie dzieci zabierze to nie wiem jak przezyje..a przeciez dziecko mogloby poprawic troszke jej stan psychiczny...jak myslicie dziewczyny..???

Posted

gonia66 napisał(a):
Tez mysle ze konieczny est watek dla suni...ona jest sliczna i przypuszczam, ze szybko znajdzie domek..tylko trzeba sie z ta ciaza uporac..a jak bedzie z tymi szczeniaczkami od Niej??Wszystkie usione beda czy choc jeden zostanie??Ona jest w takim strasznym stanie ze jak jej sie wszystkie dzieci zabierze to nie wiem jak przezyje..a przeciez dziecko mogloby poprawic troszke jej stan psychiczny...jak myslicie dziewczyny..???


w schroo z założenia usypiają wszystkie slepe mioty, jednak zdarzają się wyjątki i tu mozna by było wyprosić kierownika aby zostawił jednego malucha.....ale wiecie z czym to się wiąze?? .....musimy wziąść za niego odpowiedzialnośc i w chwili uzyskania samodzielności czyli ok 5 tygodni zycia zabrać go ze schroo, .........o mamo co my zrobimy z kolejnym niechcianym szczeniakiem i gdzie znajdziemy mu dom?...... ja strasznie boje się takich decyzji , boję się że zostanę z tym sama , bo kto inny go wexmie

Posted

lolka napisał(a):
w schroo z założenia usypiają wszystkie slepe mioty, jednak zdarzają się wyjątki i tu mozna by było wyprosić kierownika aby zostawił jednego malucha.....ale wiecie z czym to się wiąze?? .....musimy wziąść za niego odpowiedzialnośc i w chwili uzyskania samodzielności czyli ok 5 tygodni zycia zabrać go ze schroo, .........o mamo co my zrobimy z kolejnym niechcianym szczeniakiem i gdzie znajdziemy mu dom?...... ja strasznie boje się takich decyzji , boję się że zostanę z tym sama , bo kto inny go wexmie

Lola rozumiem Cie ale zwykle szczeniaczki Onkow ida dosc szybko...no...nie wiem..ale jak pomysle, ze sunia nie dosc ze jest w takim stanie teraz a jeszcze porod- kolejne traumatyczne przezycie..instynkty..i znow kolejna trauma- czyli zero szczeniakow...boje sie ze to za duzo na ta oneczkę...gdyby nie stan a jakim jest teraz to tak...ale ona...gdy pomysle jak bardzo jest jej źle ze placze calymi dniami...naprawde maleństwo mogloby pomoc jej wrocic choc troszke do rzeczywistości...my "kobiety" tak przeciez mamy...gdyby nie nasze dzieci...hehehe:lol:Kiedy jest rozwiazanie u Suni???Moze do tego czasu jej stan sie poprawi...:razz:Moze znajdzie sie domek ktory bedzie na nia czekal...psy to czuja...:-(

Posted

gonia66 napisał(a):
Lola rozumiem Cie ale zwykle szczeniaczki Onkow ida dosc szybko...no...nie wiem..ale jak pomysle, ze sunia nie dosc ze jest w takim stanie teraz a jeszcze porod- kolejne traumatyczne przezycie..instynkty..i znow kolejna trauma- czyli zero szczeniakow...boje sie ze to za duzo na ta oneczkę...gdyby nie stan a jakim jest teraz to tak...ale ona...gdy pomysle jak bardzo jest jej źle ze placze calymi dniami...naprawde maleństwo mogloby pomoc jej wrocic choc troszke do rzeczywistości...my "kobiety" tak przeciez mamy...gdyby nie nasze dzieci...hehehe:lol:Kiedy jest rozwiazanie u Suni???Moze do tego czasu jej stan sie poprawi...:razz:Moze znajdzie sie domek ktory bedzie na nia czekal...psy to czuja...:-(


Gonia mi tez serce pęka na samą mysl o suni i o losie maluchów:placz: .....jesli nie zastaniemy w schroo zbojkotowane to może uda sie zostawic jedynaczka, ale tak niewiele od nas zalezy tzn odemnie i od Kasi ...... my to juz tam niedługo wyklete będziemy i to nie przez kierownika bo to wspaniały i bardzo tolerancyjny człowiek ale przez resztę ........ jesoo jakie cuda musimy wyprawiac żeby się zbytnio nie narażać .... tak cięzko jest pomagac tym psiakom i to nie problem w zwierzetach ale ludziach niestety:-(

Posted

lolka napisał(a):
Gonia mi tez serce pęka na samą mysl o suni i o losie maluchów:placz: .....jesli nie zastaniemy w schroo zbojkotowane to może uda sie zostawic jedynaczka, ale tak niewiele od nas zalezy tzn odemnie i od Kasi ...... my to juz tam niedługo wyklete będziemy i to nie przez kierownika bo to wspaniały i bardzo tolerancyjny człowiek ale przez resztę ........ jesoo jakie cuda musimy wyprawiac żeby się zbytnio nie narażać .... tak cięzko jest pomagac tym psiakom i to nie problem w zwierzetach ale ludziach niestety:-(

Właśnie tego nie rozumiem..w wielu miejscach czytałam, że wolontariusze traktowani sa w schronach jak kule u nogi...kurcze...nie miesci mi sie to w głowie..wszyscy pracownicy maja placone za to co robią..Wy przyjeżdżacie za darmo..chcecie robic jak najwiecej przy psach..i musicie się "plaszczyć"zeby was w ogole wpuscili...to jest nie do pomyslenia...ciekawe czy kierownik o tym wie...sadzac po tym co piszesz Lolka o Nim- ze to kochany i wspanialy czlowiek, pewnie nawet nie przypuszcza, ze was tam tak traktują..moze warto byłoby mu cos delikatnie wspomniec o tym:cool3:CZy to glupii pomysł??:oops:
A w kwestii maluszkow od Suni...rozumiem tez racje schroniska..wiem ze bedzie Was bardzo serce bolalo..ja nawet nie chce myslec o tym..ale mamnadzieje ze jedynaczka uda sie zostawic przy zyciu...czasem potrzeba ujzec dobro wyższe....w tym przypadku..zycie Suni...tylko jednomnie nurtuje..jesli wet sie zgodzi i pozwoli zostawocjednego...kto zadecyduje o tym, ktory piesio zostanieprzy życiu......???:-(:-(:-(:-(:-(Maciunciuuuuuuuuuuu....trudno to wszystko ogarnąć i zrozumiec....:placz:

Posted

Joasia własnie sie dowiedziałam, że zabrałas 6 psiaków i wiaderko kociaków........chwała CI za to:loveu::loveu::loveu:

jutro na 99% zabieramy sunię owczarka na usg......cos z nia jest nie tak, nie chce jeśc i jakaś dziwna jest jej koopka .......nie dośc że bezwiednie cieknąca to jeszcze zielono/czarna:shake:, aby zakażenia jakiegos nie miała :placz: i nie daj boze martwą ciąże

Posted

lolka napisał(a):
Joasia własnie sie dowiedziałam, że zabrałas 6 psiaków i wiaderko kociaków........chwała CI za to:loveu::loveu::loveu:

jutro na 99% zabieramy sunię owczarka na usg......cos z nia jest nie tak, nie chce jeśc i jakaś dziwna jest jej koopka .......nie dośc że bezwiednie cieknąca to jeszcze zielono/czarna:shake:, aby zakażenia jakiegos nie miała :placz: i nie daj boze martwą ciąże

Nie..........:placz::placz::placz::placz:Tylko nie to....przeciez ta sunia juz tyle przeszla...matko...oby wszystko bylo dobrze..a co jesli to martwa ciąza???:placz::placz::placz::placz:cesarka????:-(:-(Ale to moze jej zaszkodzic???Nie chce juz nawet myslec...

Posted

gonia66 napisał(a):
Nie..........:placz::placz::placz::placz:Tylko nie to....przeciez ta sunia juz tyle przeszla...matko...oby wszystko bylo dobrze..a co jesli to martwa ciąza???:placz::placz::placz::placz:cesarka????:-(:-(Ale to moze jej zaszkodzic???Nie chce juz nawet myslec...


jak będzie martwa ciąza to błyskawicznie musi wylądowac na stole operacyjnym.......tzreba szczeniaki błyskawicznie usunąć bo zakażenie by ją mogło zabić.......ale spokojnie to nie musi byc to, my jesteśmy przewrazliwione
mam nadzieję że ten brak apetytu i okropna koopka to jedynie efekt uboczny jej niewyobrażalnego stresu, odprawiam modły aby wszystko było dobrze

Posted

lolka napisał(a):
jak będzie martwa ciąza to błyskawicznie musi wylądowac na stole operacyjnym.......tzreba szczeniaki błyskawicznie usunąć bo zakażenie by ją mogło zabić.......ale spokojnie to nie musi byc to, my jesteśmy przewrazliwione
mam nadzieję że ten brak apetytu i okropna koopka to jedynie efekt uboczny jej niewyobrażalnego stresu, odprawiam modły aby wszystko było dobrze

Dołączę sie z modlitwami...przed snem nie omieszkam wspomnieć...tak bardzo żal mi tej suni, ze nie mam slów...i nie mam jak jej pomóc...:-(:-(:-(TA bezsilność jest okropna...:placz::placz::placz:

Posted

lolka napisał(a):
Gonia nie płacz bedzie dobrze.....musi byc dobrze

Amen...czyli niech tak będzie:lol::lol::lol:(już mi lepiej:roll:)Więc czekamy do jutra na nowe...mam nadzieje lepsze wieści:roll:

Posted

Toffina napisał(a):
Lepiej dla suki i jej zdrowia fizycznego i psychicznego byłoby zostawić przynajmniej jednego szczeniaka, najsilniejszego z miotu, jeśli się okaże, że nie jest zbyt "zmixowany":evil_lol: to pewnie szybko zajdzie dom, bo ludzie sie chlapią na młode owczarki, ale kto to możne przewidzieć...?:roll:


niestety nie było co zastawiać.....płód był martwy, zdarzyłyśmy w ostatniej chwili już była goraczka i poczatek zakażenia.....były dwa martwe szczeniaczki które mogły zabić sunię ..
ale to nie koniec koszmaru, sunia miała wodobrzusze, wet jeszcze nie wie co było przyczyną, jutro będa wyniki krwi i będzie wiadomo......aby to nie była watroba
najgorsze że sunie w takim strasznym stanie po operacji musiałysmy odwieźc do schroo .....nie udało nam się znaleźc na szybkiego nawet płatnego tymczasu

a sunia jest przecudowna i łagodna, oddała sie nam z bezgranicznym zaufaniem, wiedziała że jej pomagamy

jak dobrze że pojechałysmy z nia do weta......w tą sniezycę ledwo dojechałysmy ale gdyby nie to ........ oj aż strach pomyslec

zrobiłam ekspresowy przegląd nwych psiaków......jest spanielek


wieczorkiem założe watek suni bo to na pewno nie koniec jej walki , na pewno coś jej jeszcze dolega

Posted

lolka napisał(a):
najgorsze że sunie w takim strasznym stanie po operacji musiałysmy odwieźc do schroo .....nie udało nam się znaleźc na szybkiego nawet płatnego tymczasu


Czy jesteście w stanie w środę na wieczór przywieźć mi ją do Wrocławia? Wracam najprawodpodobniej tego samego dnia do domu do Gdańska.
Na razie nieśmiało pytam bo jeszcze nie odbyłem narady wojennej z żoną ale myślę że da radę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...