Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Cekinka13*

Pekińczyk i obedience.

Recommended Posts

Przeciez kazdy pies może trenowac obedience niezaleznie od rasy :)
Moze na zawodach mała szansa na pudło ale dla przyjemnosci czemu nie, obi to posłuszenstwo sportowe chyba dobrze miec posłusznego psa niezaleznie od rasy, a jak jest chetny do pracy to ja nie widze przeszkod zeby zaczac Obi z pekinczykiem:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widziałam już malutkie pieski na zawodach obedience, dlaczego więc pekińczyk nie miałby spróbować? Nie jest też powiedziane że szans na podium nie ma. Takie mikruski całkiem fajnie pracują i pociesznie wyglądają gdy ledwie widoczne z trybuny biegną na "do mnie". Z odległości trudno dostrzec czy siedzą czy warują :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='cedra']Tylko jeden warunek, piesek musi chciec to robic i musi mu to sprawiac przyjemnosc! jesli tak jest to bedziecie swietnie sie bawic:)[/quote]
A tu już praktycznie wszystko w rękach przewodnika - jak każdy dobry nauczyciel musi z pasją pokazać, że warto pracować i można się przy tym super bawić. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
moim zdaniem nie jest to dobry pomysł-mają skłonnośco do wypadania rzepki, spłaszczona kufa sprawia, że bardzo prędko się męczą a obfite futro może doprowadzić do przegrzania=niekoniecznie w lato.

to pieski typowo kanapowe nie nadające się do psich sportów:shake:, z wysiłkiem dla Pekińczyków ostrożnie.

Sama mam 2 Pekinki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Obedience nie jest takim strasznym wysilkiem, widzialam pekina zdajacego PT, z aportem wlacznie, zerowka w obedience jest bardzo latwa i przyjemna - czemu nie sprobowac?
Jesli pies będzie się tym bawic?

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeciez w upalne dni sesja szkoleniowa moze byc krotsza, przeciez nikt ci nie kaze trenowac z nim 2-3 godizny w pełnym słoncu, a podstawy obi przeciez mozesz zaczac w domu.
Moim zdaniem warto jednak sprubowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że śmiało możesz pobawić się w OBI z pekińczykiem. Mój pies mimo że nie jest pekinczykiem, tez bardzo szybko meczy sie w słońcu. Także ćwiczę z nim w niezbyt upalne dni, albo jak jest lato to robię krótkie sesje i naprawdę myslę że nie masz o co się martwić.
Mam również juz starszego rottweilera, też na początku naczytałam się że mało ruchu,bo masa itp. Ja jednak do tego się nie dostosowałam, mój rottweiler mial bardzo dużo ruchu, aportowania itp. tylko robilam to z głową. Dziś strauszka ma 12 lat (mimo że książkowo żyją podobno krócej) i ma się calkiem dobrze:lol::lol:Także do dzieła!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Cekinka13*']
Mojemu pekińczykowi sprawia to przyjemność, ale faktycznie- szybko się męczy, szczególnie w upalne dni. To już sama nie wiem...
[/quote]
w upalne dni wykluczony wszelki wysiłek!:crazyeye:
porozmawiaj nawet z hodowcą Pekińczyków-ale nie pseudo:diabloti:oczywiście uznanym i naprawdę znającym się na rasie.
możesz też przygarnąć pieska ze schroniska jako towarzystwo dla niego-terierkowaty niewielki wzrostem i z nim trenować obedience-to jest dobra myśl;)
Pekińczyki-taką rasę stworzyli ludzie-pieski mają spłaszoną kufę, tendecję do artytmii w późniejszym wieku problemy sercowe-to też nie jest żadne odkrycie:cool1:
nie trafiłaś-bo rasa ta to nie jest pies sportowy: jak Red Nose na przykład .....

Share this post


Link to post
Share on other sites
oktawia - czy aby ociupinkę nie demonizujesz? :roll: Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie fundował kilkugodzinnych, obciążających spacerów psu podczas upałów - jakiejkolwiek by on nie był rasy!
Większość elementów obi zerówki można ćwiczyć w domu! Można ćwiczyć dorównywanie do nogi, zmianę komend (siad-waruj), przywołanie z bliskiej odległości, etc...
Na dworzu składamy te elementy w całość.

Jeśli pekiny nie znoszą nawet tak minimalnego wysiłku jak np. wykonanie komendy siad-waruj-siad to, no cóż, biedne psy...:shake: Flexi i 3 spacerki wkoło bloku, a po powrocie kanapa (na którą muszą zostać położone, bo arytmii jeszcze dostaną przy skoku) - tak powinno wyglądać życie tych piesków?

Share this post


Link to post
Share on other sites
dlaczego ludzie robią ze swoich małych psów jakieś kaleki? sąsiadka z bloku nie pozwala swojemu buldożkowi biegać, bo on nie ma kondycji (roczny zwierzak !!!!) i może zawału dostać :shake: moja znajoma ma mopsa i chodzi z nim na normalne spacery dookoła rusałki pozwala mu bawić się z psami to normalny pies, a nie porcelanowa laleczka
przecież nauka siadania, warowania czy chodzenia przy nodze nie wymagają od psa jakiejś specjalnej kondycji fizycznej, bardziej bałabym się o kręgosłup właściciela, bo musi się dużo schylać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też tego nie rozumiem. Przecież nie trzeba od razu ambicjonalnie podchodzić i celować w pierwsze miejsce na Mistrzostwach. Wg mnie nic tak nie wzmacnia więzi i porozumienia między przewodnikiem a psem jak wspólne robienie "czegoś". Mi się nasunęło skojarzenie z dziećmi - najfajniejsze zabawy to np. wspólne budowanie tratwy, domku na drzewie, wspólne brojenie, zabawy zespołowe. Psy to też takie trochę "dzieci" - lubią współpracę. Rzadko zdarzają się dzieciaki, które wolą na fotelu siedzieć i muchy liczyć ;) .

Ja po prostu mam alergię na "glutki" - czy to ludzi czy psy. ;) A nieczęsto trafi się glut z urodzenia ;) - gluty zazwyczaj nie znają albo są pozbawione możliwości dobrej zabawy. :)

A mały pies to przecież w 100% pies (wiem, bo sama mam)- nie słyszałam jeszcze, że stały się odrębnym gatunkiem tylko dlatego, że ważą najmniej. ;)

I jeszcze co by zobrazować, że małe tez może:

tu, jak widać po oczach, arytmia była blisko :p
[img]http://img329.imageshack.us/img329/6913/pict0080qy6.jpg[/img]

[img]http://img77.imageshack.us/img77/7900/79997261mq4.jpg[/img]

[img]http://img253.imageshack.us/img253/3075/93349442gx2.jpg[/img]

[IMG]http://i203.photobucket.com/albums/aa273/gosia_luka/obi1.jpg[/IMG]
trzy powyższe zdjęcia: Alicja Matejuk

[IMG]http://i203.photobucket.com/albums/aa273/gosia_luka/obi7.jpg[/IMG]

[IMG]http://i203.photobucket.com/albums/aa273/gosia_luka/obi5.jpg[/IMG]
dwa powyższe zdjęcia: Magda Michalska

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gosia, obawiam się że z pekinami jest trochę gorzej, niż myslisz. Ja pamiętam jeszcze 20 lat temu (:oops:) jak reproduktory ze znanej warszawskiej hodowli podkopały się do sąsiada ktory trzymal kury.... i.... :lol: równy rząd kurzych trupów przywital właścicielkę pekińczykow kiedy wróciła do domu...
:razz:

Ale TERAZ?
Obejrzyj je na wystawach. Biedactwa są tak płaskopyskie i ofutrzone, że naprawdę ledwo się poruszają.
Nie widzę w nich żadnych drives mozliwych do wykorzystania w szkoleniu.
Może lepiej niech pozostaną sobie psami nakolankowymi, skoro my, ludzie, tak im narobiliśmy...
Nic na siłę... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mam żadnego doświadczenia z pekińczykami ;) - bardziej odniosłam się do postu frruzi:

[quote name='frruzia']dlaczego ludzie robią ze swoich małych psów jakieś kaleki? (...)
przecież nauka siadania, warowania czy chodzenia przy nodze nie wymagają od psa jakiejś specjalnej kondycji fizycznej, bardziej bałabym się o kręgosłup właściciela, bo musi się dużo schylać ;)[/quote]

Aczkolwiek jakieś 12-13 lat temu moja kuzynka miała pekina i to był diabeł wcielony.:evil_lol: Żywe srebro, wszędobylskie, szybkie i zadziorne to to było jak każdy porządny pies.:loveu:

Tego, co piszesz, o zepsuciu rasy, nawet nie będę komentować, bo mi ciśnienie skoczy,a to niekorzystne dla serca. :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mamy pekinkę,ma 3 latka.Towarzyszy nam na baaardzo długich spacerkach i jest wtedy przeszczęśliwa.Na swoich krótkich nóżkach przejdzie nawet 10 km.My się zmęczymy wcześniej niż Zuzia.Nie można robić z pekinów niedołężnych,kanapowych
psów.To bardzo ruchliwe pieski.Byłyby nieszczęśliwe skazane tylko na kanapę i 5 min. spacerek.Pozdrawiam miłośników tych pięknych psiaków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Lotty
Mój Bingo to żywe srebro, nie dla niego siedzenie na kanapie. Uwielbia ganiać za piłką i bawić się w szukanie smakołyków. Długie spacery też mu nie straszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...