Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jagienka napisał(a):


Ale tego długowłosego co sie rzuca na kraty, ludzi przechodzących i psy??
Super... A myślałyśmy że Kiciusia im dadzą...


Kiciusia?
"Mojego" Kiciusia?
Tego co był w hotelu.

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko napisał(a):
Kiciusia?
"Mojego" Kiciusia?
Tego co był w hotelu.

Tak czasem gdybalysmy ,bo wiedzialysmy ze jak wezmiemy Drwala i Apollo to kogos dorzuca:)Tego boksu wszyscy sie boja,tylko Pan Pawel i Pan Jozek chyba nie.
No i szukalysmy takiego psa w typie tego boksu:evil_lol::oops:ale Kicius chyba za duzy i na szczescie ma dalej spokoj sam (szczescie w nieszczesciu).
A tak swoja droga dla mnie to fenomen ,ze te psy (te konkretnie w tym boksie)sobie krzywdy nie robia...czy to dziala na zasadzie swoj pozna swego?a moze one tak na ludzi tylko reaguja....:-(

Posted

mar.gajko napisał(a):
Tak go lubiłam, on mnie też, co śmieszniejsze.
Nie szczekał, łasił się. Lizał. Kurna.

Ja tez uwazam,ze zabrali go w momencie gdy juz byla jakas nic miedzy Pani a nim...szkoda psa ...
Dowiemy sie czy go wykastrowali.

Posted

karusiap napisał(a):
Jego by trzeba 10 razy prac;)okropna siersc,brudna,tlusta...:shake:



Nioooooooo - zapaszek się utrzymuje do dzisiaj :evil_lol: Mimo podwójnych drzewek zapachowych w samochodzie :crazyeye:

Posted

AMIGA napisał(a):
Nioooooooo - zapaszek się utrzymuje do dzisiaj :evil_lol: Mimo podwójnych drzewek zapachowych w samochodzie :crazyeye:

ale w aucie byl aniolkiem,prawda?:loveu:

Posted

[quote name='AMIGA']Pewnie, że był aniołkiem. Nawet jak biedak spadł z siedzenia przy jakimś hamowaniu, to mi nie nawarczał:evil_lol:


akurat pewnie rzucił sie od razu :eviltong:


dzis sie przejdziemy z Apollem , poznawać powolutku teren :cool3:

Posted

black_sheep napisał(a):
No prosze, a ja sie zastanawialam, czy nie bylam Wam potrzebna do trzymania go;]



Oj pewnie ciężko przy tym wielkoludzie by było z miejscem dla Ciebie, bo on się pieknie wyłożył i leżał przez całą drogę a zajmował sobą cały tył mojej pandeczki

Posted

Apollo na razie bardzo duzo spi,wychodzi na jedzonko.Ciekawe czy odreagowuje stres czy on juz ma taki tryb zycia,bo w schronie pewnie tez tylko spal....
Wchodzi i spi w budzie:)
Bedzie dostawal Arthroflex , zeby toszke mu pomoc z tymi lapkami.Mysle,ze on ma tez zanik miesni.Przeciez nic nie robil tylko w schronisku lezal,on nie wychodzil z boksu wew na zewnatrz,wstawal pewnie tylko doejdzenia:(
W przyszlym tyg chcialabym zabrac go do lekarza,zbadac krew i ogladnac oczka.

Posted

:cool3: nooo, w końcu poszliśmy na spacerek


ALE KRZEPE TO ON MA :lol: ... na łące miałam wrażenie , ze jest az "ogłupiały " od przestrzeni jaką poczuł, chciał być wszędzie na raz , ciągnął cały czas .... biedaczysko


świetnie wyczuwa gdzie suczki sikały, ale np parówkę w ręce,to trza mu pod sam nos podłożyć :evil_lol:

kontakt na razie z nim średni, człowiek mu średnio potrzebny , przynajmniej na razie ;)

Posted

Apollo wyraźnie lepiej chodzi na tylne łapki. Zresztą krzepa w przednich zastepuje mu wszystkie łapy razem wzięte:loveu:. Jak już będzie bardziej do ludzi przyzwyczajony, to naprawdę przyda mu się łazienka bo to naprawdę piękny pies, ale sierść ma baaaardzo brudną i posklejaną.

Posted

Apollo jest bardzo grzeczny i lagodny,jednak rowniez...hmm troche autystyczny..On nie potrzebuje czlowieka (tzn nie okazuje NA RAZIE tego),,,zapachy sa najwazniejsze.Nie zwraca uwagi na glaskanie,czesanie.Trzeba bardzo uwazac,bo ma ogromna sile a kompletnie nie daje sie prowadzic by omijac przeszkody. Z czasem mam nadzieje,zacznie je wyczuwac,na razie spacery to wielkie wydarzenie;)




  • 2 weeks later...
Posted

:loveu: ja to mało pisze, ale Apollo jest przekochanym psem ... może nie wie jeszcze ze najfajniej to z człowiekiem, ale juz zaczyna rozumieć, ze nie musi wszystkiego na spacerze robić szybko ... jakby już nie miał więcej wyjść na trawę . Bop na początku sie zachowywał, jakby sie bał, ze jak go wsadzimy do bosku to znowu dłuuuuuuugi czas nie wyjdzie ... :placz:

troszke ostatnio był wyczesany, ale niestety spektakularnych efektów nie widać ... w każdym razie na pewno nie zjadł nikogo przy ty,m , a ni rak nie straciłam ... :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...