Jump to content
Dogomania

Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D


Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[LEFT]Boska rodzinka boskie dziewczyny łzka mi sie w oku kręci, bo Babe ma taka samą maśc niemal jak moja Lilith miała :-(

Śliczne suczki :loveu:
[/LEFT]

Posted

kasiaNDM napisał(a):
super dziewczyny ;)
jak one teraz sie dogadują??

Pozdrawiam!


I wzajemnie :loveu:

Tak mniejwięcej raz w miesiącu muszą sobie przypomnieć wspólną chierarchię :roll:
Problematyczne jest to, że jak Kubusiowi (czyt. Babe) przypomni się, że możnaby ustawić koleżankę, to Barbie (wygląda jakby ze strachu) unieruchamia napastnika :cool1:............
Poza tymi nielicznymi przypadkami jest OK, chodzą koło siebie, czasem zaczepiają się do zabawy, coraz mniej pilnują własnych misek (karmienie zawsze pod kontrolą) i jakby nie to "ustawianie się" byłoby super.
Nie zmienia to faktu, że ostre sytuacje zdarzają się naprawdę z coraz mniejszą częstotliwością i zaciekłością, więc chyba idzie ku lepszemu, wolno bo wolno, ale jednak.

Posted

Patka napisał(a):
Boska rodzinka boskie dziewczyny łzka mi sie w oku kręci, bo Babe ma taka samą maśc niemal jak moja Lilith miała :-(



Śliczne suczki :loveu:



Witamy :loveu:

I dziękujemy :B-fly:

  • 1 month later...
Posted

Bo ja to chciałam się pochwalić :multi:

Teraz już, po ośmiu miesiącach, mogę powiedzieć, że

:multi:odnieśliśmy sukces :multi:

suki nie złapały się już dwa miesiące, ale nie to jest najważniejsze,

one się lubią!!!!!!!!!!!
i bawią się trochę!!!!!!!!!!!
i już nie tylko Barbie zaczepia do zabawy, ale Babe starucha też i jak jest zaczepiana, to już nie stoi wyprężona jak struna, tylko ogonkiem macha.

nawet nie wiecie jak się cieszę :multi::multi::multi:

a zdjęć aktualnych i tak nie będzie :evil_lol:

Narazie :diabloti:

Posted

agpol napisał(a):
Bo ja to chciałam się pochwalić :multi:

Teraz już, po ośmiu miesiącach, mogę powiedzieć, że

:multi:odnieśliśmy sukces :multi:

suki nie złapały się już dwa miesiące, ale nie to jest najważniejsze,

one się lubią!!!!!!!!!!!
i bawią się trochę!!!!!!!!!!!
i już nie tylko Barbie zaczepia do zabawy, ale Babe starucha też i jak jest zaczepiana, to już nie stoi wyprężona jak struna, tylko ogonkiem macha.

nawet nie wiecie jak się cieszę :multi::multi::multi:

a zdjęć aktualnych i tak nie będzie :evil_lol:

Narazie :diabloti:



a nie mówiłam :multi: :multi: :multi::diabloti:

Posted

Zajrzałam w końcu! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale życie czasami pokomplikować nawet sprawę czasu wolnego w nocy :mad:
I nawet nie wiecie, jak się cieszę z tych wieści
To jest dowód na to, że chcieć = móc
Gratuluję Wam !
Co do Pańcia - jeśli się nie odezwał do tej pory to go ścignę o papiery (przynajmniej postaram się)

Tak trzymać dziewczyny !

Posted

Majaa napisał(a):

Co do Pańcia - jeśli się nie odezwał do tej pory to go ścignę o papiery (przynajmniej postaram się)



A co do Pańcia, to właśnie miałam prosić o Twój nr tel (stacjonarny), bo gdzieś mi się zgubił :oops:, żeby pogadać, bo właśnie dwa dni temu pańcio się odezwał i chce psa spowrotem:placz:, tym razem zdecydowanie (bo żona się namyśliła :mdleje: ), ja natomiast już nie byłam miła, bo moja cierpliwość też ma swoje granice...
Ma dzwonić w tym tygodniu jeszcze raz, no i chyba mi potrzebna Twoja pomoc :modla::modla::modla:
No i nauczka dla wszystkich zajmujących się adopcjami - NIGDY nie podawajcie staremu właścicielowi namiarów na nowy dom:mad:bo takiego typa, to tylko:2gunfire:.

Pozdrowionka dla wszystkich, którzy tu zaglądają, dzięki, że jesteście :calus:

  • 3 weeks later...
Posted

no to napiszę kilka słów, bo tu jakoś martwo jest ;)

Właściwie nie mam o czym pisać, bo dziewczyny grzeczne, żadnych nowych ran do leczenia ani płukania, kłopoty ze zdrowiem też ucichły...

Ale powiem Wam............. że nam się Babe odmieniła :evil_lol:, naprawdę :)
Już nie jest głupiutkim, autystycznym Kubusiem reagującym na polecenia tylko po zastosowaniu klikerrrrra :diabloti:
...ona przybiega na pierwsze wołanie...
...chodzi przy nodze...
...siedzi albo leży do momentu zwolnienia z komendy... (no prawie :diabloti:, nad tym jeszcze musimy popracować)
...nie próbuje odowadniać, że jest mocniejsza od koleżanki...
...no i cieszy się na wszystko, jak przystało na prawdziwego TTB :evil_lol:

Barbie natomiast okazała się strasznie wesołym psem, z entuzjazmem wykonującym każdą komendę.
Za wyjątkiem "daj głos" :roll:, długo nie mogła zrozumieć dlaczego ma szczekać na swoich najlepszych, najukochańszych ludzi :diabloti:
No i chcę powiedzieć, że jestem teraz w domu, więc wszystko widzę na własne oczęta :evil_lol:
Przy okazji zapraszam wszystkich chętnych na wizyty :beerchug::cunao::eating: poadopcyjne, żeby dobrej adopcji i spisanej umowie stało się zadość. Będzie fajnie :diabloti:

Zdjęcia kiedyś będą, ale przecież one nawet w połowie nie oddają rzeczywistości :evil_lol:

Posted

pozdrawiam serdecznie cala rodzinke i calusy dla wszystkich :)bardzo chetnie przyyjedziemy na obiad:) jednak niestety nie wiem kiedy
my tu na frocie caly czas walczymy , wiec czasu malo , ale moze latem jakos sie uda:)

Posted

pierścioneczków pilnujemy, ale licytacja gorąca nie wymaga dodatkowej ingerencji :)

Iskra, w lecie, to już wam nie darujemy :evil_lol: przecież ktoś MUSI wreszcie zobaczyć te nasze psiury na żywo :diabloti:

no i coś dla wytrwałych :)

Tak lubimy ciepełko :evil_lol:


nawet jak dziurę zasłonią i trzeba koło koleżanki leżeć też sobie radzimy :)


poranek w naszym domu :)


nauka czołgania


inteligentny wyraz pyska ...jak zawsze :diabloti:

Posted

hmmm...są w domciu - to i ciepło mają, a jeszcze do kominka się pchają - taki Jaś i Małgosia:diabloti:

a co mają te bidulki w schronach powiedzieć:-( ja sie zastanawiam jak mój Zgredzior podkołdernik przetrwał w tej piwnicy nie wiadomo jak długo:shake:

Posted

basiagk napisał(a):
Wybaczcie, że akurat pisze o Babe ale jak ja widzę, taka szczęśliwa to się zawsze wzruszam:loveu:.Ona ma wyjątkowe miejsce w moim sercu:loveu::loveu::loveu:



Ależ nie ma za co przepraszać, Babe nie tylko w Twoim sercu zajmuje szczególne miejsce, ona bardzo szybko przekonuje ludzi do siebie tym swoim słodkim wzrokiem, ogólną mułowatością, spokojem a zarazem radością :)
i przy tych zaletach bledną wszystkie wady :loveu:

Nawet moi rodzice, chociaż do szczególnych psiarzy nie należą, a raczej do ludzi uważających, że pies to powinien na dworze mieszkać :roll: stwierdzili, że to najfajniejsze psiury jakie znają :eviltong:

dla mnie to oczywiste, bo przy takich fajnych pańciach to psiury nie mogą być niefajne :diabloti:

Posted

Coś w tym jest. Moi teściowie byli tez tego zdania, że psy to buda i garnek chleba z resztkami a teraz gdy zamieszkaliśmy razem to moje dwa amstaffy wielbią jakby to wnusie były, karmią przysmakami, kocyki im przynoszą.:evil_lol:
Mizianko dla panienek:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...