Jump to content
Dogomania

Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D


Recommended Posts

Posted

dzięki Wam dziewczyny

Tak, Babe była u nas prawie cztery lata, zabrakło ok 1,5mies. Wiecie, co jest najsmutniejsze? To, że ona do samego końca się nie poddała, chciała żyć, chodzić na długie spacery, nawet jak nie mogła z nich wrócić o własnych siłach, do końca próbowała pokazać, że jest jeszcze silnym psem-nasz głupiutki Kubuś-
...a my w żaden sposób nie mogliśmy jej pomóc...

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ważne że była z Wami , cudownymi ludźmi , którzy obdarzyli ją opieką , miłością i wszystkim czego pies potrzebuje , a nawet więcej.
Bardzo mi przykro , że Kubuś odszedł .. ale odszedł szczęśliwy , ból został tu na ziemi ...

trzymajcie się cieplutko !!

  • 8 months later...
Posted

dlugo mnie tutaj nie bylo, nie moglam sie przelamac...
teraz jest na tyle dobrze, ze zaczelam znow zagladac na dogo, postanowilam tez podzielic sie z Wami tym co u nas. Bez wzgledu na to, czy to niektorym z Was sie spodoba, czy tez nie

Jak wiecie, w czasie gdy moja rodzinka przyjechala do Niemiec, Barbie zostala jeszcze w Polsce u mojej tesciowej. Miala zaczekac do czasu zakonczenia remontu i zagospodarowania sie rodziny tutaj. Jak przyszlo co do czego i chcielismy staruszke zabrac, ku naszemu zdziwieniu Babcia zaczela wszystkich przekonywac jaki to jest zly pomysl, ze pies juz jest za stary na przeprowadzki, ze powinien sobie spokojnie zostac tam gdzie jest i dozyc swoich ostatnich dni i takie tam...

W zwiazku z zaistniala sytuacja i tym, ze Barbie strasznie przywiazala sie do babci, a babcia do Barbie, postanowilismy (nie powiem, ze przyszlo to nam latwo) nie stawiac psu po raz kolejny swiata na glowie i zostawic ja tam gdzie jest.
Widujemy ja regularnie co 2-3miesiace jak dzieci maja ferie, niunia sie cieszy jak nas widzi, ale nie teskni jak wyjezdzamy.
Jest kochana, wyciszona, milusia sunia, nie majaca juz lekow przed szybkimi ruchami reki w jej strone, czy przytulaniem.
Jesli chodzi o zdrowie natomiast, to jak to lekarze mowia, "zgodnie z wiekiem" "kosci bola...to dobrze, bo jakby nie bolaly, to by znaczylo, ze nie zyje", ale nic nowego albo ciezkiego sie niuni nie przyplatalo.

Od smierci Babe minelo prawie 9mies, decyzja o pozostawieniu Barbi u tesciowej, pustka w domu, jedynie kot od czasu do czasu szwedajacy sie po mieszkaniu i w zaden sposob nie mogacy zastapic psiej radosci i merdania ogonem...
To wszystko zaowocowalo tym, ze znow sie zapsilismy.
Od dwoch tygodni mamy dwie suki :) gordonki z Wojtyszek

Tutaj z bulowatymi jest problem i zapewne juz zaden nowy bulowaty u nas nie zagosci, ale jedno moge powiedziec z cala pewnoscia, to sa najwspanialsze psy na swiecie

Posted

witamy się cieplutko:)

tak zgadzam się że bullowate to najlepsze psy pod słońcem,sama mam jednego i nie wyobrażam sobie życia bez niego
przykro mi bardzo z utrany przyjaciól,sama też straciałam:(

i gratuluję dwóch nowych psiaków w rodzinie:)

pozdrawiam i zapraszam do Nas:)

Posted

[quote name='Vectra']mówi się , że starych drzew się nie przesadza !!!! i niech się babciom razem dobrze żyje jeszcze dłuuugi czas :)[/QUOTE]

miejmy nadzieje, ze tak bedzie :)
za tydzien dzieci jada do PL na Swieta i obiecaly cyknac pare zdjec Barbince i wstawic na forum - dla tych co chetnie by niunie zobaczyli

Vectra, jestes kochana, mowil ci to juz ktos??

[QUOTE]pozdrawiam i zapraszam do Nas[/QUOTE]

dzieki, na pewno skorzystamy :)

  • 11 months later...
Posted

Barbie usnęła wczoraj wieczorem i już się nie obudziła... ;(
od adopcji minęło 4 i pół roku, jeśli wierzyć słowom poprzedniego właściciela to teraz miałaby już prawie 15 lat...
Jak ją braliśmy myśleliśmy, że to tak na spokojną starość, na rok może dwa.
Była z nami prawie 5 lat i do końca była bardzo radosnym psiakiem : ) nadszedł po prostu jej czas...
Mimo tego,że zdawaliśmy sobie sprawę, że to i tak w końcu nastąpi, to smutno... ;(

Posted

sucha napisał(a):
Barbie usnęła wczoraj wieczorem i już się nie obudziła... ;(
od adopcji minęło 4 i pół roku, jeśli wierzyć słowom poprzedniego właściciela to teraz miałaby już prawie 15 lat...
Jak ją braliśmy myśleliśmy, że to tak na spokojną starość, na rok może dwa.
Była z nami prawie 5 lat i do końca była bardzo radosnym psiakiem : ) nadszedł po prostu jej czas...
Mimo tego,że zdawaliśmy sobie sprawę, że to i tak w końcu nastąpi, to smutno... ;(



ojej...jak to szybko minęło...bardzo mi przykro:(:(
sama mam problemy z moimi coraz starszymi psiakami i też się boję każdego dnia...ech:(:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...