luka1 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 99% psów w schronisku wymaga badań - same grubasy i w ogóle Quote
brazowa1 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Luka,a jak u Was jest z adopcjami? przychodza ludzie po psy? Quote
luka1 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 jest ok. 120 psów . w tym roku poszło ok 90, ale braki są uzupełniane Quote
Ziutka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 [quote name='luka1']jest ok. 120 psów . w tym roku poszło ok 90, ale braki są uzupełniane[/quote] Dokładnie...na miejsce psiaka adoptowanego przychodzą kolejne :placz: i tak wkoło :shake: Quote
luka1 Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić. Quote
Ziutka Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 luka1 napisał(a): kurde jak gorąco A u mnie po tej burzy już się ochłodziło super :eviltong: i śmigam w bluzie bo wcale nie jest gorąco :diabloti: Quote
Ziutka Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 luka1 napisał(a):kurcze tobie to ciagle zimno :eviltong: No właśnie wiem :placz: ale czemu tak mam to nie mam pojęcia :niewiem: Quote
luka1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 Leda zaczyna być wypuszczana na plac schroniska bez możliwości powrotu do boksu i swojej budy. Może w ten sposób przekona sie do spacerów. Quote
asiamm Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 ale sama wychodzi z boksu czy ją 'wywalają' z niego? Quote
luka1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 wyjśc wyszła sama . Małgosia zamknęła wejście pod wiate. Pochodziła troszeczę i wlazła do budy Galusa i sie tam ukryła. Quote
Aska7 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Czy teoretycznie byłaby możliwość umieszczenia Ledy w DT (nawet płatnym) dołożyłabym się i Eukanubę Light też. Znam znakomitego chirurga ortopedę. Sfinansowanie jej pobytu w takim domu i operacji jest chyba do zrobienia, tylko trzeba znaleźć kogoś, kto ją odchudzi i zajmie się nią po operacji łapy (o ile da się ją zrobić). Co o tym myślicie ? Głupi pomysł :oops: czy do zrobienia :roll: ? Quote
luka1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 narazie nie ma mozliwości zabrania suki ze schroniska bez całkowitego wyadoptowania. Być może jeszcze w tym roku utworzymy hotelik - tymczas dla takich psiaków wtedy pies przejdzie pod opiekę fundacji i będzie leczony. Quote
Aska7 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 luka1 napisał(a):narazie nie ma mozliwości zabrania suki ze schroniska bez całkowitego wyadoptowania. [/guote] Jak zwał tak zwał. To jest tylko kwestia wzięcia przez kogoś odpowiedzialności za psa. [guote=luka1;10478841] Być może jeszcze w tym roku utworzymy hotelik - tymczas dla takich psiaków wtedy pies przejdzie pod opiekę fundacji i będzie leczony. No właśnie. Byc może. A co możemy zrobić już, teraz ? Czy na dzis nic nie mozemy ? Quote
luka1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 narazie mozna przypominac i prosić o puszczanie jej aby pobiegała wolno po placu - niestety jest nas mało i nie mamy czasu na zajęcie sie tylko Sunią. Każdy pies potrzebuje uwagi - a czasu nie moge rozciągnąć. Quote
Aska7 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Czyli niewiele można zrobić :shake: ? A czy jakaś fundacja nie mogłaby "wyadoptować" jej na stałe ? Cegiełki, bazarki, to da się zrobić.Forsa to nie problem. Potrzebny jest tylko ktoś kto dopilnuje ją na co dzień - karma, spacery, ODCHUDZENIE. Bez tego żaden lekarz nie podejmie się operacji. Tak naprawdę to potrzeba tylko hoteliku, który zadba o spacery i podanie 30 dkg karmy ligtht dziennie :placz::placz::placz:. To tak niewiele, a dla Niej to Życie :placz::placz::placz: Quote
asiamm Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 w tej chwili to najlepszym wyściem byłoby znalezienie jej miejsca w jakiejś fundacji, bo raczej żaden tymczas nie weźmie dużej, bojaźliwej suki, która zapewne wymaga leczenia (patrząc na jej tuszę) no i socjalizacji jakby znaleźli się chętni na comiesięczne wpłaty na hotel to możnaby ją odchudzić, ale taki pies (duży, od 2 lat bojący się wyjść nawet z budy, ze zdeformowaną łapką i zapasiony) prędko domu nie znajdzie :shake: (Ziutka, a może Ania od Zoi....?) Quote
Aska7 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 [quote name='asiamm']jakby znaleźli się chętni na comiesięczne wpłaty na hotel to możnaby ją odchudzić,(Ziutka, a może Ania od Zoi....?) Bardzo dużo jest tych jeśli..., ale..., może.... Chcieć to móc :) To zacznijmy od najprostszej rzeczy - hotel. Czy jest jakiś i za ile. Wtedy można znaleźć tzw. "chętnych na comiesięczne wpłaty" ;). Ja się deklaruję pierwsza - conajmniej 100, 00 zł. miesięcznie + 15,00 kg Eukanuby Light (co miesiąc) + pierwsza konsultacja u lekarza - chirurga ortopedy. Proszę pomóżcie !!! Quote
asiamm Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 tym wątkiem jest takie "wielkie" zainteresowanie, że wątpię żeby zebrało się tyle osób gwarantujących comiesięczne wpłaty na hotel (a za dużego psa za miesiąc wychodzi SPORA kwota, przy czym trzeba wziąć pod uwagę, że zanim sunia schudnie, 'naprawi się' jej łapkę to wiele tych miesięcy może minąć), diagnozy i leczenie żeby można bylo wyciągnąć sunię bez obawy, że osoba która ją wyadoptuje nie zostanie później sama i nie będzie musiała się prosić o wsparcie finansowe (sorry za szczerość i czarnowidztwo, ale taka jest prawda :cool1:) - przydałoby się więcej takich Asiek7... ponawiam pytanie do Ziutki - może Ania od Zoi (jeśli sunia miałaby dostarczone jedzonko to pewnie Ania by dużo za tymczas nie chciała, tylko czy obecnie może wziąć kolejnego psa)? Quote
luka1 Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 Asiamm właśnie masz rację - ktos kto ją wyadoptuje zostanie prędzej czy pózniej sam, a leczenie będzie długie. Szukanie hoteliku dla Ledy - to branie sobie na głowę odpowiedzialności finansowej. Teraz zaczynamy myśleć nad "adopcją wirtualną" w n/ schronisku. Może od tej strony zacząć. Sunia byłaby w schronisku, leczona jednak i żywiona przez sponsorów. Odpadłby koszt hoteliku, a i jedzenie w pewnym sęsie pokryje schronisko. Kwestja dogadania sprawy z kierownictwem schroniska. Wierzcie mi to jest do przeskoczenia tylko trzeba to solidnie zaplanować, żeby nie było tak że coś zaczynamy a póżniej spada to na jedną osobe. Quote
Aska7 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Dziewczyny, róbcie to co uważacie za słuszne i realne. Moja propozycja tak czy inaczej jest aktualna. Jeśli jest sens i ktoś tego dopilnuje, to mogę wysłać dietetyczną karmę dla niej. Quote
luka1 Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 zapytam w schronisku odnosnie karmy. Wiem ze była mozliwość dostawy karmy specjalnej - zapytam. Z karmieniem nie ma problemu. Psy sa w kojcach po dwa i łatwo podzielić własciwą karme. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.