czarok Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 luka1 napisał(a):Wiesz, może masz rację. Może powinnam ci ustąpić miejsca i przekazać Ledę. Skoro wiesz jak pomagać to proszę pomóż jej. Wyadoptuj ja ze schroniska, zrób badania i lecz - nikt ci nie broni, a wręcz przeciwnie bardzo sie cieszę, że ktoś doświadczony sie nią zainteresował - mnie wystarczy te 90 domów, które w tym roku znalazłyśmy. Chwała Ci za te 90 domów...I nie chodzi o przekazywanie psa pod opiekę "wirtualną" osobie, która mieszka od schroniska circa 400 km...Zarówno moje jak i medara posty miały Wam wykazać, że samym podbijaniem wątku nie znajdziecie domu dla Ledy ( ona " wisi" na dogo od 13 kwietnia i jak same napisałyście, jest małe zainteresowanie - z mojej oceny dlatego, że brak rzetelnych informacji na temat zdrowia suni)... Quote
czarok Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 brazowa1 napisał(a):wtrace sie,tylko nie bijcie ;):oops: Mozna-bez diagnozy itd,zwykle ludzie adoptujacy psa i tak biora go w ciemno.Nawet jezeli jakiekolwiek badania byly robione,to oni i tak je powtorza.99,9% psow wychodzi ze schronisk bez badań,tak nie powinno byc,ale tak jest.Nawet nie zla wola schronisk,tylko poczucie bezsensownosci tych badan.Bo co z tego,ze bedzie wiadomo,iz watroba psa szwankuje,skoro i tak nie bedzie pieniedzy na droga weterynaryjna karme... ot,takie moje zdanie. Bić nie będę :diabloti:, ale się do końca nie zgodzę....Jak ktoś wie, że adoptuje psa z problemem zdrowotnym i adoptuje go ze świadomością tego problemu, to liczy się z kosztami ( piszę o świadomych adopcjach). Trudno mi reklamować psa wśród znajomych i nieznajomych ( teraz piszę o Ledzie) z informacją "źle stawia łapę, prawdopodobnie miała złamaną i jest gruba z niewiadomo jakiego powodu" - nie jestem w stanie na podstawie takich informacji odpowiedzieć na pytania: czy można łapę wyleczyć?, czy sunia wymaga specjalistycznej ( a więc droższej karmy) na codzień? Czy wymaga podawania leków do końca życia ( przy cukrzycy czy niedoczynności tarczycy)? - to mogą być istotne informacje przy szukaniu domu ( wiem, że z leczeniem w schroniskach bywa różnie). Ja na 100 % nie odważę się wyadoptować psa z takimi problemami jak Leda niezdiagnozowanego ( bo mam świadomość tego, że po krótkim czasie nowy właściciel może mi powiedzieć " zabieraj ją, bo miała być tylko gruba i kuleć, a ma choroby, które wymagają ode mnie zbyt dużych nakładów finansowych". Quote
luka1 Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 A kto mówi o "wirtualnej" opiece. Ja ci tego psa zawiozę na miejsce. Wirtualnie mozna pomagac Myszce Miki. Masz racje że podnoszenie na dogo nic nie daje tak jak niewiele daje wogóle umieszczanie psa na forum. Jeszcze żaden z naszych psów wyadoptowanych w tym roku nie znalazł domu na dogo, no moze jedna Renia, która czeka na wyjazd. Quote
brazowa1 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 to ja ostatnie pytanie i spadam-Luka,czy masz jakas decyzyjnosc w schronisku i wplyw na badania jakie sa robione? bo jezeli nie,to zarzuty wobec Luki powienien uslyszec kierownik schroniska i z nim wszystko trzeba ustalac...jak sie uda. Quote
czarok Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 luka1 napisał(a):A kto mówi o "wirtualnej" opiece. Ja ci tego psa zawiozę na miejsce. Wirtualnie mozna pomagac Myszce Miki. Masz racje że podnoszenie na dogo nic nie daje tak jak niewiele daje wogóle umieszczanie psa na forum. Jeszcze żaden z naszych psów wyadoptowanych w tym roku nie znalazł domu na dogo, no moze jedna Renia, która czeka na wyjazd. Dyskutujemy, czy próbujemy zwalać odpowiedzialność? Ogłaszanie na dogo ma sens jeśli o psie wiemy jak najwięcej ( czytaj mój poprzedni post). Nie możesz nam go przywieść, bo mieszkamy na 56 m kw w bloku z trzema psami, więc nie mamy warunków, nie tyle na diagnozowanie, co na przechowanie... Moja propozycja brzmi następująco - zróbcie rtg łapy ( pokryję koszt), zróbcie badania laboratoryjne ( w "ludzkim" laboratorium - będzie taniej - cukier i TSH - circa jakieś 15 - 30 zł) - też pokryję i wtedy mogę się zaangażować w szukanie domu. Quote
luka1 Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 Schronisko podlega pod UM. Schronisko jest jedna z komórek ZGM. Pieniądze na schronisko są cedzone przez sito tak jak wszedzie. Wet wykonuje jedynie podstawowe czynności - szczepi, sterylizuje i czasem coś opatrzy. Badań sie nie robi - za drogie. Każdy pies, potrzebujący bardziej specjalnego leczenia był wyadoptowywany przez wolontariuszki , brany do domów i leczony prywatnie z prywatnych funduszy dziewczyn. Nie raz pracownicy zabieraja psiaki do innego weta, ale musi to być momen gdy wet schroniskowy jest nieosiągalny. Wtedy koszty ponoszone są z kieszeni prywatnych pracowników. Moja rola w schronisku jest niewielka. Jestem od robienia zdjęć, ogłaszania, szukania domów. Mogę psy czesać, głaskać i czasem pomóc w sprzątaniu. Cos doradzić, wskazać gdy coś zauważę, ale od decydowania jest pracownik ZGM, króry siedzi za biurkiem i psy i ich potrzeby zna z kalędarza. Quote
czarok Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 luka1 napisał(a):Schronisko podlega pod UM. Schronisko jest jedna z komórek ZGM. Pieniądze na schronisko są cedzone przez sito tak jak wszedzie. Wet wykonuje jedynie podstawowe czynności - szczepi, sterylizuje i czasem coś opatrzy. Badań sie nie robi - za drogie. Każdy pies, potrzebujący bardziej specjalnego leczenia był wyadoptowywany przez wolontariuszki , brany do domów i leczony prywatnie z prywatnych funduszy dziewczyn. Nie raz pracownicy zabieraja psiaki do innego weta, ale musi to być momen gdy wet schroniskowy jest nieosiągalny. Wtedy koszty ponoszone są z kieszeni prywatnych pracowników. Moja rola w schronisku jest niewielka. Jestem od robienia zdjęć, ogłaszania, szukania domów. Mogę psy czesać, głaskać i czasem pomóc w sprzątaniu. Cos doradzić, wskazać gdy coś zauważę, ale od decydowania jest pracownik ZGM, króry siedzi za biurkiem i psy i ich potrzeby zna z kalędarza. Ok, wyjście na spacer z psem wchodzi w zakres dozwolonych czynności wolontariusza? Quote
luka1 Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 aktualnie ze wzg. na kleszcze ( schronisko jest w lesie) tylko na terenie schroniska. Quote
czarok Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 luka1 napisał(a):aktualnie ze wzg. na kleszcze ( schronisko jest w lesie) tylko na terenie schroniska. No to "rybka" ...Bo kombinowałam " wyjście na miasto" na " spacer" i przy okazji fotkę rtg i znajomą wetkę ( ewentualnie pielęgniarkę, która coś wie o przebiegu naczyń krwionośnych na łapie u psa - też się takie zdarzają) do pobrania krwi... Powiem tak - bez podstawowej diagnostyki będzie trudno znaleźć dom dla Ledy :-( Quote
luka1 Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 w tym tygodniu juz chyba nie będę u weta, ale postaram sie dowiedzieć jaka jest mozliwość zdjagnozowania Ledy i ile to bedzie kosztować Quote
czarok Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 luka1 napisał(a):a dziś jestem chora i nic nie załatwiłam Spokojnie, Luka, wykuruj się - kilka dni zwłoki w diagnostyce Ledy nie gra roli. Oby tylko udało się to zrobić ( ja nadal podtrzymuję swoją ofertę) Quote
medar Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 luka1 napisał(a):Jakie rtg - łapa sama sie złamała więc niech sie sama leczy Oto jak się rodzą nieporozumienia :oops: , a wystarczyło przynajmniej ująć to w cudzysłów :mad:. Cieszę się, że się wyjaśniło, kierowałem się tylko dobrem psiunki i mam nadzieję że Jagoda to zrozumie... Luka1 - przepraszam :Rose: . Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i trzymam kciuki za akcję ratowania Ledy. Quote
luka1 Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 ci co znają n/schronisko wiedzą że niektóre sprawy trudne są do przeskoczenia i to wcale nie przez nichęć pracowników. Ale to nasz problem. Ledę pomaleńku wyciągniemy, nic na siłę. A ja się nie obrażam - bo ja nie z tych :eviltong: Quote
luka1 Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Byłam wczoraj u weta ale poczyniłam tylko wstępne rozmowy Quote
luka1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 cichutko sie zrobiło na wątku. I sunia ma spokój bo ja nikt z budy nie wyciąga. Quote
asiamm Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Ledę też dodałam do NAjbardziej potrzebujących. Quote
luka1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Leda bardzo potrzebuje kogos kto się nią zaopiekuje Quote
Ziutka Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Mogę zaoferować jedynie spacer.......i to tylko wirtualny :placz: Quote
luka1 Posted June 18, 2008 Author Posted June 18, 2008 już mówiłam - wirtualne spacery są dla Myszki Miki i psa Pluto:evil_lol: Quote
brazowa1 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 kurcze,jakby to byl pies-szkielet,to by chwycilo,a suka z nadwaga,tzn suka w dobrobycie....:shake: Quote
luka1 Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 no właśnie, tak jest. Próbowałam ja wczoraj wyprowadzic z boksu - nie udało mi sie nawet wywabić z budy. Nie chciałam robić tego na siłę. Siedzi skurczona, wystraszona jakby dopiero trafiła do schroniska, a jest w nim od ponad 3 lat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.