Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pidzej nie ma problemu ile tylko sobie życzysz .Zapisz sobie telefony i w razie czego daj znac.Nie wiem czy ktoraś z was chodzi na Paluch ale tam jest koszmar .Psiakow ponad dwa tysiące ,gryzą sie przez kraty ,ciągle trzeba psiakom obcinac a to obgryziony ogonek a to amputowac ucho .Mam 100 m od schroniska działkę .Byłam na niej w dlugi weekend .Tego wycia, skomlenia, przeraźliwego błagalnego placzu nie daje się wprost słuchac.Te bidy nie mają żadnych szans na adopcję.
Nie wiem co robic .Moze adopcja zagraniczna ??????????????????

Posted

Dziekuje Gamoń.
Napisałam do jednej osoby która zajmuje się adopcjami zagranicznymi.

Do kogo jeszcze mogę się zwrócić w tej sprawie, jakie nicki, wie ktoś?

Posted

Słuchajcie do 13.05.br jest bardzo mało czasu .Nawet o ile Tundra mogłaby pomóc, może jeszcze Agnieszka Draabe (kontakt ma chyba Kasia_r) tym psiakom to z Palucha jak tam trafią mogą już nie wyjść.:shake::shake::shake::shake::shake::shake:Albo zachorują albo strach pomyśleć.Uproście może p.Agnieszkę Brzezińską z Psiego Anioła ,ze psiaki mogłyby być tam tymczasowo za odpłatnością i karmą.Innego pomysłu nie mam.

Posted

pidzej otrzymala maila od tej osoby zainteresowanej adopcja, ze chca szczeniaka i ze boja sie adoptowac doroslego psa:shake: czyli nadziei na razie zadnej nie ma:shake:

Posted

Dzis pierwszy raz było siku i 2x kupa, na 'posłaniach' ( zrobione z ubrań, tych nie ruszałyśmy bo widziałam że tam leżą, spią) rozniesiona.... i jeszcze ja doprawiłam, wlazłam i nie zauważyłam.....a kupa rzadka..
Nie mam już do nich siły, cierpliwości, ochoty, możliwości psychicznej...
Wyprowadzam do 13.05... one nie powinny być juz same... jak wchodzę dostają szału, naprawdę jest coraz gorzej, nie wiem co o nich pisać, nie znam się, nie mam doświadczenia z takimi psami.......miałam wyprowadzać 2-3 tyg raz dziennie(dzien wczesniej rzucilam dogo ostatecznie:cool1:), psy łagodne, które umieją chodzic na smyczy, jeden mały i w ogóle.

e....musiałam troche ponarzekać...sobie...

Posted

sluchajcie, napisala do mnie dziewczyna, ze pomoze w plakatowaniu-kto wymysli tekst na plakacik z 'fredzelkami' z numerem telefonu?czy ktos potrafi dobrze pisac? bo ja to doopa jestem, ale sie nikt nie znajdzie, to napisze

Posted

Dzieki Izie Szumielewicz psy powinny być w poniedziałek lub we wtorek w Metrze.
Patch jeśli chodzi o tekst to może wystarczy skrócić tekst z allegro? Wklejam w całości.

To Maksio i Agat.
Dwa psy właścicielki, która już do nich nie wróci.
Dwa psy same w ''zagraconym'' - mówiąc łagodnie- mieszkaniu.
Ich pani, starsza i schorowana osoba poszła do szpitala, wstępnie na 3 tyg, ale już wiadomo, że psy szukają nowych domów.
O podejściu rodziny do tematu nie muszę pisać, wiadomo jakie jest ich zdanie…

AGAT
Ma ok. 2 lat, został znaleziony jako szczeniak.
Jest średniej wielkości, szorstkowłosy. W typie wilczarza irlandzkiego. Ładny.
Jest łagodnym, wesołym psem. Cieszy się na widok znajomego człowieka, chce się ze wszystkimi bawić, z ludźmi i psami też. W stosunku do obcych lękliwy, boi się obcych, hałasu, np. nagle przejeżdżającego samochodu, szczekającego psa.


MAKS
Ma około 6 lat To owczarkowaty, łagodny, wesoły psiak.
Przypomina o sobie delikatnym podgryzaniem w co się da J Bardzo lubi spacery.
Jest czujnym psem, alarmuje szczekaniem, kiedy do domu wchodzą obcy.

Maks jest w trakcie leczenia oczu, teraz prawie nie widzi. Jego oczy zostały zaniedbane przez starszą panią, ale jest ogromna szansa na przywrócenie wzroku. Wystarczy 2 razy dziennie wpuścić do oczu po kropelce lekarstwa.

PSY MAJĄ CZAS TYLKO DO WTORKU 13 MAJA. Cóż, pechowa trzynastka.
Tego dnia trafią do schroniska.
Maksio, w trakcie leczenia, z szansą na widzenie ale bez szans na leczenie w schronisku, na pewno już nigdy nie ujrzy słonecznego światła, nie zobaczy zieleni traw.
Odejdzie cicho w ciasnym boksie, jeśli do tego czasu nie zostanie zagryziony przez współtowarzyszy. Psy wyczuwają czyjąś ułomność, eliminują słabszego osobnika.

Agat i Maksio nie poradzą sobie w schronisku.

BŁAGAMY O JEDEN LUB DWA DOMY JEŚLI NIE STAŁE TO CHOĆ TYMCZASOWE!!!
Trzeba psy ratować!!!
Znalezienie domu dla 2 psów jest ciężkie, zwierzaki mogą być rozdzielone.

Pomóżcie! Błagamy…

Posted

Las rąk widzę,...;)
nie umiem robić plakatów, jesli ktos moze zrobić to super, ja taki roboczy, niech chociaz taki porozkleja. Podziekuj jej.

http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/UntitTTTled4.jpg


Nie wiem czy zanim nastapi sadny dzien nie iść jeszcze z Agatem do weta?
Nie wiem czy to kołtun ale ma z boku jakąś gulkę, jakby narośl i nie da tego dotknąć. Parę dni temu zauważyłam. On jest identyko jak mój pies, jak sie boi tak samo sie zachowuje, no i z robieniem przy nim czegokolwiek jest podobnie- denerwuje sie i łapie zębami, jak nie odpuszczam to mocniej i już mu tam nie grzebałam. Poza tym ma chyba problemy z kupą, od jakiegoś czasu pierwsze podejście załatwienia sie nie wychodzi, tzn jakby miał zatwardzenie, denerwuje sie że nic nie idzie i skacze, biega, nagle siada i sie liże, wiecie o co chodzi? psy tak robią jak nie mogą zrobić qpy.
I dopiero później sie udaje. Może robaki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...