asiuniap Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Pidzej i co tam? Pan dzwonił? zRÓB PROSZĘ FAJNE ZDJĘCIA, TRZEBA JE WYSTAWIAĆ ODDZIELNIE. jAK OCZY, WIDZENIE SIĘ POPRAWIA? Quote
pidzej Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 wysłalam pw, nie mam żadnych wiadomości, nikt nie zadzwonił, nikt nie odbiera... podjadę tam dziś..........:shake: Quote
sherina Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 nieśmiało wspomnę, że tytuł jest nieaktualny. DOMKI:crazyeye: Quote
pidzej Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 dostalam nr tel do wlascicielki, poki co nie moge sie dodzwonić wczoraj nie dotarlam, ale dzis bede na pewno po poludniu/wieczorem to zrobie zdjecia i dam znac Kobieta jest w domu i podobno nie mogła sie ze mną skontaktować.... Ciekawe jak piesy zareagowały na powrót pani:) Quote
pidzej Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 plakat Agata http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/Untitledwww1.jpg Maksowi zrobię jak będą lepsze zdjęcia. Quote
sherina Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Agatka porozwieszam u siebie... na górę po domki.. Quote
pidzej Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 Pani jest z tych malutkich chudziutkich, bardzo słaba, ledwo chodzi... ma problemy z pamięcią... o dziwo psy przy niej to ANIOŁKI! na jedno jej słowo 'spokój' natychmiast sie uspokajają! byłam w szoku...Maks troszkę popiskuje ale normalnie psy podmienili;) wyszłyśmy razem na spacer, który trwał... 3 min... ze mną obsikiwały każde drzewo, a teraz Maks sikał z minutę non stop jakby wiedział że za chwilę wraca. I tak wyglądały ich spacery przez ostatnie lata:shake: Będę wychodzić z nimi wieczorami, mam jednak jeszcze dwa kontakty, może ktoś się zgodzi wyprowadzać je rano, choć czasem. Jutro podzwonię i wezmę aparat, bo dzis zapomnialam oczywiscie... Quote
patch75 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 skontaktuj sie z martyna, moze ci pomoze ze spacerami, no i aneta moze tez Quote
Ania_EN Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Melduję się na posterunku :) Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji. Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić... Quote
patch75 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Ania_EN napisał(a):Melduję się na posterunku :) Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji. Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić... suuuper:multi::multi::multi::multi:pidzej, juz masz pomoc Quote
pidzej Posted May 17, 2008 Author Posted May 17, 2008 skontaktuj sie z martyna, moze ci pomoze ze spacerami, no i aneta moze tez nie no anety nie będę ciągać z tej grójeckiej;) prawdopodobnie są wolontariuszki na żoliborzu które moglyby pomóc. Jutro będę wiedziała, jeśli z nimi nie wypali to zadzwonie do Martyny. Melduję się na posterunku :smile: Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji. Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić... dziękuje, dam Ci znać jak będe wiedziała co z dziewczynami z Żoliborza. Quote
patch75 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 no pidzej, teraz to sie nie opedzisz od chetnych do pomocy;) Quote
pidzej Posted May 17, 2008 Author Posted May 17, 2008 niestety najbardziej potrzeba nowych DOMÓW:shake: Słuchajcie... ta pani zupełnie sobie nie radzi. Dziś o 19stej miałam wyprowadzić psy. Pani nie było, czekałam 40 min. Później dzwoniłam i cisza, dopiero o 22giej odebrała, że dopiero wróciła, coś tam coś tam....zapomina... psy były same od 11stej... Odkąd wróciła ze szpitala nie ma pieniędzy ( pominę opowieści o rodzinie ) psy jadły chleb i suchy makaron, pani tez nie miała jedzenia. Pożyczyłam od taty i pojechaliśmy jeszcze dziś, pani ma być w poniedziałek w banku i zwrócić za to ( w ogóle ciągle mówi o rozliczeniach) ale jeśli nie, to napisałam już Asiunip że oddam z konta azylowego, na które wpłacała Sherina- zgadzasz się? ale to później... wyszło 30 zł ( 15 zł - 3 kg suchej Darling, chleb, masło, pasztet, ser, mleko). Ja nie wiem jaki jest stan finansowy tej pani ale z tego co widać nie za ciekawy, Witokrety- czy ta karma aktualna? myślę że by się przydała... Pani chce szybko znaleźć psom miejsce, nawet w schronisku, bo nie daje rady, sama przyznaje. O tej 19stej byłam u sąsiadów , przynajmniej ci się trafili bardzo mili, muszą mi ostatnio otwierać 5 razy dziennie:razz: dłużej porozmawialiśmy....mają mój nr jakby co.... Jutro rano jadę wyprowadzić psy i pomóc jej z grubsza posprzątać. To już nie jest kwestia spacerów, klucz jeden a ona zapomina, nie daj Boże zacznie zapominać drogę do domu itp, psy trzeba zabrać tylko GDZIE? strasznie mi jej szkoda, taka chudziutka, ledwo mówi, dziś się pierwszy raz uśmiechnęła...W poniedzialek zobaczę jak stoi z kasą, tzn oczywiscie delikatnie, chcę tylko wybadać czy w ogóle ma na życie, czy wrecz nie potrzebuje pomocy dla siebie- bo opieka spoleczna pewnie przy dwóch dużych psach nic nie zrobi- tzn myslenie ze jesli utrzymuje psy to i jej nie trzeba tak? Odcięli jej gaz, jutro maja włączyc ale nie wiem jak w praktyce będzie telefon ten- do niej mozna, ale ona nie ma szansy zadzwonienia. Quote
Witokret Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Pidzej - karma jak najbardziej aktualne, ale dopiero po 26.05 - do tego czasu nie będzie nas w Wawie niestety... Ani jutro ani w poniedziałek nie damy rady karmy podrzucić :shake: Quote
Witokret Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Pidzej, jezeli psiaki nie maja co jesc, to mozemy podeslac Ci jakies 50zl na konto na karme. Tak sobie mysle, ze skoro Aniol nie moze psiakow wziac do siebie, to moze poprosic Emir. Przeciez im naprawde trzeba pomoc :shake:. Co to za zycie, zamkniete w domu, bez kontaktu ze swiatem i do tego z nieprzewidywalna wlascicielka. Paluch to naprawde jedno z gorszych rozwiazan... Quote
pidzej Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 Na razie mają, dzis i jutro starczy, a jutro pani ma byc w banku- wiec zobaczymy, jeśli okaże się że nie ma na to kasy to weźmiemy z konta azylowego i do 26stego damy radę. troche sie boję, bo ona obrabia poopę całej rodzinie, wszystko jej pokradli, jeszcze mi się dostanie:roll: Quote
pidzej Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 pustki.. myslę że będzie problem z Agatem, kobieta mówi że bez psa zwariuje, poza tym boi sie być sama w domu a psy dają jakieś towarzystwo. dom dla niego prędzej się znajdzie, a co jesli nie będzie chciała go oddac? Ewidentnie woli Agata... Maksa chce oddać na 100%, bo okazało się że on tak na co dzień popiskuje, jak ona mówi "jęka", to okreslenie bardzo do niego pasuje... sprzątałyśmy dziś 4 h i właściwie nic się nie zmieniło. no to popisalam sama do siebie..;) Quote
Witokret Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 ...czytamy czytamy :) Qrcze powinna oddac obydwa psy, bo predzej czy pozniej bedzie problem z adopcja :shake:. Niestety poki co i tak nie ma ich gdzie umiescic :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.