samoglow Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Ach, ten Marley :loveu: A jak koncercik w Gdyni? :mad: Quote
kinga Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='samoglow'] A jak koncercik w Gdyni? :mad: samoglow, no patrz, jaka ta Karina jest :shake: po koncertach się szlaja... a dobrych koleżanek nie odwiedzi :razz: :mad: Quote
samoglow Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Po koncertach sie szlaja, a Nasti nie pilnuje :shake: Quote
kinga Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 samoglow napisał(a):Po koncertach sie szlaja, a Nasti nie pilnuje :shake: i będzie miała dużo nowych, malutkich, szorstkowłosych piesków :shake: Quote
samoglow Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 kinga napisał(a):i będzie miała dużo nowych, malutkich, szorstkowłosych piesków :shake: Fajniusnie! :loveu: Quote
karina1002 Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 samoglow napisał(a):Fajniusnie! :loveu: Które wszystkie pojadą do Gdyni :) Bo takie fajniuśkie :loveu: Quote
samoglow Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 karina1002 napisał(a):Które wszystkie pojadą do Gdyni :) Bo takie fajniuśkie :loveu: na koncercik? Quote
kinga Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 samoglow napisał(a):na koncercik? NIE na koncercik. do zaprzyjaźnionej koleżanki forumowej :p Quote
samoglow Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Zaprzyjaznionej? :cool3:....nie wierze Wam, wredoty jedne ....:razz: Quote
kinga Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 samoglow napisał(a):Zaprzyjaznionej? :cool3:....nie wierze Wam, wredoty jedne ....:razz: samoglow. :roll: ILE Ci przysłać psów, zebyś nam uwierzyła? :diabloti: Quote
Iwona&Wiki Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Karina jest małonetowa, pewnie napisze dokładniej w poniedziałek. Operacja Nasti vel Szczotki poszła OK. Łapa została tylko z poduszką, tego ostatniego palca trzeba było amputować. I teraz tak, jeśli poduszka wystarczy i Nasti bedzie podpierać sie na łapie - szczęśliwe zakończenie. Jeśli nie, to łapa do amputacji. Ale na razie wyglada obiecująco, bo Nasti zaczęła uzywac łapy. Za to jest baaaardzo absorbująca rekonwalescentką:evil_lol: Ale o tym juz Karina :) Przy okazji została wysterylizowana. Aha, jeszcze coś z Nasi nie halo. Może trzustka? Schudła i koopy jak u słonia - Karina powiozła do analizy. Będą wszystkie wyniki (krwi też) - będzie wiadomo. Gocha, wskazany raczej odbiór osobisty:evil_lol: Quote
Izabela124. Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 To super, ze juz po operacji, trzymam kciuki, by jednak nóżki nie amputowano Quote
karina1002 Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 No to jestem. :diabloti: Operacja, tak jak pisała Iwona, poszła ok. Nasti obciąża tę łapę, ale zobaczymy jak to będzie jak się zdejmie opatrunek i bucik, bo na razie ma szeroko więc może sobie stawać swobodnie na tę łapę :evil_lol:. Okazuje się, że to w sumie bardzo fajna sunia. Ale bardzo zazdrosna. Jeżeli stoi obok nas, to nikt nie może podejść. I niestety od razu atakuje bez ostrzeżenia. Najgorzej ma Jonatan, bo on nie widzi, że lezie prosto na nią. Takim sposobem zamiast Jonatana, oberwał Robert - siniak na pół ramienia :p. Musimy mieć oczy wokół głowy i uważać czy ktos się zbliża i od razu reagować. Jeżeli jesteśmy w kuchni, to nikt nie może wejść, od razu kłapie zębami. Więc gimnastykujemy się: to wypuszczamy psy na zewnątrz, to ją zamykamy w pokoju i ją ubieramy/rozbieramy, zakładamy bucik :) Nasti śpi w klatce w zamkniętym pokoju, żeby jej nikt nie przeszkadzał. W sumie bardzo grzecvznie leży. Ale niestety nie wytrzymuje 8 godzin, tak jak reszta. Zobaczymy dziś po południu, jak wrócimy z pracy czy nasiusiała. Noc wytrzymuje, ale moze dlatego, ze śpię z nią w pokoju i jest spokojniejsza. W ogóle to bardzo sprytna dziewczyna jest. Zdejmuje sobie sama kołnierz. Nawet zdjęła szelki z kołnierzem :p. Dlatego unowocześniłam kubraczek - doszyłam jej nogawki, bo se lizała brzuch przez nogawkę.Teraz jak ma nogawki, to liże kubraczek po brzuchu :) Quote
karina1002 Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Wczoraj byliśmy na zmianie opatrunku. Nie jest najlepiej - bo zamókł :roll:. Teraz zakładam gumową rękawiczkę i dopiero bucik nieprzemakalno - przemakalny.:mad: Są wyniki badań kału - oprócz glist :p ma chorą trzustkę. Więc: - nie gotuję dla swojego ślepaka - Jonatanka, - nie gotuję dla Kofanego marleyka, - nie gotuję dla zchorowanej Pytii - ale dla bradziagi, która wiecznie ucieka i zęby pokazuje, to gotuję :mad:. No mogę jeszcze kupić karmę za 300 za worek, ale nie bardzo mam szmal :) Gotuję dla wredoty, której w celu zmiany opatrunka, trzeba było dać "w palnik", bo trzy dorosłe osoby nie były w stanie jej utrzymać - tak sie wiła na stole :diabloti:. Dlatego czekam z utęsknieniem na oferty: Kto chce sunię z chorą trzyską, bez palców na jednej łapie, z drugą łapą połamaną, z biodrem całym połamanym ale już zrośniętym, z charakterkiem :p, z wielkimi umiejętnościami przechodzenia przez ogrodzenie i zdejmowania szelek, kołnierzy itp. :evil_lol: ????? Quote
kinga Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 gotuj, gotuj :p ...jak na Porządną Kobietę przystało :roll:. Mogę wziąć Twoją Nasti, co mi tam. Ja i tak gotuję :lol:. Pod warunkiem, ze weźmiesz jej bliźniaczą wersję, którą tak się zachwycałaś. moją Tajgę :diabloti::diabloti::diabloti: ........................... - i w tym miejscu, drodzy czytelnicy, padło z ust karinowych zdecydowane: - Ooo, NIE !!! :eek2: Quote
PaulinaT Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Nie byłabym taka pewna... :hmmmm: Karina, rozważ ofertę :p Quote
karina1002 Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 Oooo, nie !!!:eek2: Mimo, iż Twoja Tajga jest suuper, to ja wolę już gotować swojej Szczotce :p A tak w ogóle, to koleżanko Kingo, jako że jesteś specem od tekstów, smalnij jakiś fajny tekścik o Anastazji, co? Może znajdzie sie jakiś desperat i ją zaadoptuje ??? :roll: Quote
karina1002 Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 A tak w ogóle Kinga, Ty codziennie gotujesz ?? :crazyeye: Bo na tą czwórkę, to trochę tego musisz podgotować. A kuchni letniej nie zauważyałm u Ciebie. I garnka polowego też nie widziałam..... Quote
PaulinaT Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Kinga - a poradź no młodszej i niedoświadczonej koleżance. Jak ugotować, żeby nie przypalić?? Ja zawsze przypalę psią zupkę... :wallbash: ... jak już gotuję. Od wielkiego dzwonu. Quote
kinga Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 karina1002 napisał(a):A tak w ogóle Kinga, Ty codziennie gotujesz ?? :crazyeye: Bo na tą czwórkę, to trochę tego musisz podgotować. A kuchni letniej nie zauważyałm u Ciebie. I garnka polowego też nie widziałam..... jaką czwórkę? :hmmmm: koty żrą kupne. a psów mam trzy. te pozostałe - to były za płotem :evil_lol:, płotu nie zauważyłaś. garnka polowego nie zauważyłaś, bo... miałam posprzątane :loveu:. a przynajmniej starałam się mieć. posprzątane. :evil_lol: Quote
kinga Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 [quote name='PaulinaT']Kinga - a poradź no młodszej i niedoświadczonej koleżance. Jak ugotować, żeby nie przypalić?? Ja zawsze przypalę psią zupkę... :wallbash: . Droga Młodsza Koleżanko. Proszę bez wycieczek osobistych odnośnie wieku. Bez perfidii właściwej hmmmm... młodszym. ...wszak czymże jest dekada wobec wieczności? :niewiem::-x NIC Ci nie powiem :diabloti:. Przypalaj te zupki, przypalaj... jak będziesz w MOIM wieku - to opanujesz Trudną Sztukę Gotowania :diabloti: Quote
samoglow Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Popieram Kinge, Ty MALOLATO :mad: babcia Gosia Quote
kinga Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 [quote name='samoglow']Popieram Kinge, Ty MALOLATO :mad: babcia Gosia samoglow - ale o wnuku to nic nam nie wspominałas :mdleje: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.