emilia2280 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 emir napisał(a):Młoda damo - nie wymądrzaj się, bo jeszcze bardzo niewiele wiesz i o życiu w ogóle i o cierpieniu zwierząt; i nie życzę sobie takiego tonu!! Macie mozliwośc dania jej psa i pilnowania jego dobrego zycia, więc przestań prawić morały, bo nie masz do tego prawa i..weź się do roboty, aby kobieta miała psa, a pies miał u niej dobre zycie. Jak coś będzie źle znowu przyjadę do niej i ona o tym wie!! EMIR To owszem sá mlode damy, ale takim tonem nie dajesz im niestety zadnego przykladu... Odrobiné cierpliwosci... One tez sié nauczá a zniechécac ludzi to nie sztuka... Quote
Charly Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 skoro kontakt z tym psem byl tak nikly, ze doszlo do sytuacji, iz boi sie wlasnego trzymanego od malego psa wykapac czy ostrzyc- to jak bedzie z nastepnym? skoro nie stac ich na psa- przeciez czasem jest chory- trzeba isc do weta zaszczepic czy cos.. ..nie rozumiem po co jej nastepny... Widocznie Emir ma powody tak pisac. Ale dziwi mi, ze "nowy" pies ma isc do kobiety, ktorej pies własnie zostal odebrany. Quote
emir Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 [quote name='emilia2280']To owszem sá mlode damy, ale takim tonem nie dajesz im niestety zadnego przykladu... Odrobiné cierpliwosci... One tez sié nauczá a zniechécac ludzi to nie sztuka... Kolejny mentor się znalazł! A idźcież do wszystkich diabłów z waszymi mądrościami! Jak potrzeba działać to EMIR dobry, a potem to można sobie poujeżżać na nim jak na łysej kobyle. Trzeba było pojechać tam,zabrać psa, ustanowić stałą rentę dla biednej rodziny i ponauczać młode dziewczyny życia; klepanie w klawiature - nic nie kosztuje - ale ile można komuś dowalić?! aż miło! Prawda, bo wie się lepiej!! Jeszcze raz powtarzam - nie macie pojęcia co to znaczy złe traktowanie psa i dlatego wypisujecie takie teksty. Nie dasz jej psa to sobie sama znajdzie i co? zabronisz jej? pójdziesz do n iej z prelekcją? Pogrozisz paluszkiem? To jest polska wieś, gdzie psy się wali lopatą w łeb, a szczenaki dusi w worku lub topi; chorych psów nie leczy, a starych ludzi zamyka w komórkach o glodzie.!!NIe wiesz o tym - szkoda EMIR Pies jest bezpieczny - temat uznaję za zamknięty! Quote
Kasia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Emi, gdzie jest teraz mąż tej kobiety? Czy on również chce innego psa? Quote
emdziolek Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 [quote name='emir']Kolejny mentor się znalazł! A idźcież do wszystkich diabłów z waszymi mądrościami! Jak potrzeba działać to EMIR dobry, a potem to można sobie poujeżżać na nim jak na łysej kobyle. Trzeba było pojechać tam,zabrać psa, ustanowić stałą rentę dla biednej rodziny i ponauczać młode dziewczyny życia; klepanie w klawiature - nic nie kosztuje - ale ile można komuś dowalić?! aż miło! Prawda, bo wie się lepiej!! Jeszcze raz powtarzam - nie macie pojęcia co to znaczy złe traktowanie psa i dlatego wypisujecie takie teksty. Nie dasz jej psa to sobie sama znajdzie i co? zabronisz jej? pójdziesz do n iej z prelekcją? Pogrozisz paluszkiem? To jest polska wieś, gdzie psy się wali lopatą w łeb, a szczenaki dusi w worku lub topi; chorych psów nie leczy, a starych ludzi zamyka w komórkach o glodzie.!!NIe wiesz o tym - szkoda EMIR Pies jest bezpieczny - temat uznaję za zamknięty! w 100% zgadzam sie z Emir. Dziewczyny, popatrzcie na to z innej strony:roll: Emir mówi rozsądnie, jezeli my nie damy jej psa to znajdzie se innego i wtedy nei bedziemy mogli nawet interweniować gdyby sie mu coś działo. Jezeli wybierzemy jej pieska, bedziemy mogli go odwiedzać, zabierac na spacery itp. Iza - pani powiedziała ze jak by chodziła do miasta to przeciez idzie przez pole, psiak by se biegał a w miescie chodziłby na smyczy. Mniejszy pies je mniej wiec utrzymanie jest tańsze, jak ma krótki włos - nei ma problemu z kołtunami itp, łatwiej zauwazyc kleszcza itp. Tez mam pewne obawy ale wole dać kobiecie szanse bo ona jest bardziej przychylna ku temu by pies miał jak najlepiej. A my przeciez bysmy wszystkiego przypilnowały:roll: Pani poprosiła mnei o pomoc w przygotowaniu kojca(powycinać tę wysoką suchą trawe do okoła kojca, te pokrzywy itp itd, w miejscu gdzie jest brak tych płytek i piach zrobimy trawe zeby sobie psiak miał gdzie powylegiwać na słońcu. Bez paniki, Oskar do tej kobiety podchodził z ufnoscią, bał sie przecież tylko właściciela czyli ta pani jest wporządku. Zreszta jak z nią gadałam to konkretnie powiedziałam jej ze my bedziemy przychodzic co jakis czas, wziasc go na spacer z naszymi psami, - zgadza sie na wszystko. Więc dajcie juz spokój z bezsensownymi kłutniami i weźmy sie do roboty. EMIR-- jeszcze raz stukrotne dzieki za pomoc:loveu: Quote
emilia2280 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Emir, to nie tak- ja Cié bardzo cenié, na innych wátkach zawsze dajé za przyklad. Masz racjé i tutaj, odwalilas kawal dobrej roboty- kolejne psie zycie nie pójdzie na zmarnowanie. Chodzilo mi tylko o formé.. Nic wiécej. Quote
Kasia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Kasia napisał(a): Emi, gdzie jest teraz mąż tej kobiety? Czy on również chce innego psa? Ponawiam pytanie. Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 [quote name='emir']Młoda damo - nie wymądrzaj się, bo jeszcze bardzo niewiele wiesz i o życiu w ogóle i o cierpieniu zwierząt; i nie życzę sobie takiego tonu!! Macie mozliwośc dania jej psa i pilnowania jego dobrego zycia, więc przestań prawić morały, bo nie masz do tego prawa i..weź się do roboty, aby kobieta miała psa, a pies miał u niej dobre zycie. Jak coś będzie źle znowu przyjadę do niej i ona o tym wie!! EMIRNiestety kochana ja sie nie wymadrzam tylko pisze fakty. Czy twoim zdaniem pies z krotka sierscia pzrezyje w kojcu zime, a w Suwlakach zimy sa bardzo ostre [quote name='emdziolek']w 100% zgadzam sie z Emir. Dziewczyny, popatrzcie na to z innej strony:roll: Emir mówi rozsądnie, jezeli my nie damy jej psa to znajdzie se innego i wtedy nei bedziemy mogli nawet interweniować gdyby sie mu coś działo. Jezeli wybierzemy jej pieska, bedziemy mogli go odwiedzać, zabierac na spacery itp. Iza - pani powiedziała ze jak by chodziła do miasta to przeciez idzie przez pole, psiak by se biegał a w miescie chodziłby na smyczy. Mniejszy pies je mniej wiec utrzymanie jest tańsze, jak ma krótki włos - nei ma problemu z kołtunami itp, łatwiej zauwazyc kleszcza itp. Tez mam pewne obawy ale wole dać kobiecie szanse bo ona jest bardziej przychylna ku temu by pies miał jak najlepiej. A my przeciez bysmy wszystkiego przypilnowały:roll: Pani poprosiła mnei o pomoc w przygotowaniu kojca(powycinać tę wysoką suchą trawe do okoła kojca, te pokrzywy itp itd, w miejscu gdzie jest brak tych płytek i piach zrobimy trawe zeby sobie psiak miał gdzie powylegiwać na słońcu. Bez paniki, Oskar do tej kobiety podchodził z ufnoscią, bał sie przecież tylko właściciela czyli ta pani jest wporządku. Zreszta jak z nią gadałam to konkretnie powiedziałam jej ze my bedziemy przychodzic co jakis czas, wziasc go na spacer z naszymi psami, - zgadza sie na wszystko. Więc dajcie juz spokój z bezsensownymi kłutniami i weźmy sie do roboty. EMIR-- jeszcze raz stukrotne dzieki za pomoc:loveu:Nie bede sie wypowiadal juz na ten temat. Robcie sobie co chcecie, ja w to sie nie mieszam. Tylko potem, zebym nie musiala mowic " a nie mowilam" Eot Quote
Charly Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Jakos nie moge sie powtrzymac przed moimi 3 groszami. Z wypowiedzi Emir (zajetej i zarobionej po uszy) wynika, ze sytuacja mogla byc moze zostac takze inaczej rozwiazana, bo nie rozni sie (niestety) sytuacja wielu psow. Emir odbiera psy z calkiem innych warunkow i opresji. Kazda taka akcja to czas, kasa i miejsce. Tyle, ze dziewczyny proponowaly pomoc wlascicielce psa, no ale niestety nie zostaly powaznie potraktowane. No, ale teraz to musztarda po obiedzie. choc kto wie, moze teraz po interwencji kobita bedzie bardziej ugodowa. Quote
medar Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Dziewczyny, po co ta kłótnia. W schronie jest masa bied, napewno znajdzie się taka, która bardzo chętnie zajmie kojec Oskara. Przekazując psa, zyskujecie tą przewagę, że możecie kontrolować jego los i wymagać od nowych właścicieli właściwych zachowań, pomagać - aby jego dalsze zycie było godne. Zdajcie się na doświadczenie osoby, która wie co mówi i zna realia ( także polskiej wsi). Pyskówka nic nikomu nie da... Czyż nie lepiej mieć kontrolę nad tym domkiem? Czas porzucić złudzenia i spojżeć realnie, jak na polską wieś to i tak nieźle.. Quote
Kasia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 medar napisał(a): Pyskówka nic nikomu nie da... Dokładnie tak. Quote
oktawia6 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 [quote name='emir'] Pies jest bezpieczny - temat uznaję za zamknięty! wspaniale!!! Quote
oktawia6 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Izabela124. napisał(a): To chyba jakis cud, ze zastaliscie tam jedzenie dla Oskara i wysprzatany kojec, bo nigdy jeszcze takiego widoku nie widzialam. A co do pomocy to my z emdzipkiem chcailysmy ja jej dac, ale niestety odmowila, wiec teraz niech nie klamie. Nie wiem czy dobrym pomyslem jest danie tym ludziom kolejnego psa, ja bym sie bala to sprytna manipulacja emocjonalna by nie ponieśc konsekwencji zapuszzenia tak karygodnie tego psa! bieda niczym-NICZYM nie usprawiedliwa by nosił na sobie dredy zamiast futra!-te tłumaczenia....to prosta gadka na "biednego misia"..... Dziękuję Ci EMIR za akcję! może dziewczęta porobicie bazarki na Oskara-by go przwywracac do normalności? Quote
Kasia Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Bazarki jakieś już były...jakieś grosiki sie uzbierały tylko nie wiem czy te pieniążki nie zostały przekazane na innego pisaka. To trza Izy pytać :lol: Quote
emdziolek Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 [quote name='Kasia']Bazarki jakieś już były...jakieś grosiki sie uzbierały tylko nie wiem czy te pieniążki nie zostały przekazane na innego pisaka. To trza Izy pytać :lol: BYło 120zl , ja 30 przelałam na tycinka wiec zostało 90:roll: Quote
Kasia Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 [quote name='emdziolek'] BYło 120zl , ja 30 przelałam na tycinka wiec zostało 90:roll: To może przelejcie te pieniążki na konto Emir. Przynajmniej na strzyżenie będzie. Quote
Kasia Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Iza przelałyście te pieniążki na konto Emir? Jeśli przekazałyście je na innego psiaka to OK ale napiszcie to tu. Quote
Izabela124. Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Ja mam 100zł a emdziolek 30zł Mogę przesłac jak najabrdziej na konto, prosze tylko o nr konta na pw Na jaki tytuł zmienic? Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 no to chyba na konto fundacji Emir. Jest na stronie Emir. wystarczy dopisac imie psiaka i gotowe:lol: Quote
Izabela124. Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Charly napisał(a):no to chyba na konto fundacji Emir. Jest na stronie Emir. wystarczy dopisac imie psiaka i gotowe:lol:A możesz mi podac linka do tej strony? No i czekamy od Emir na nowe fotki Oskarka;) Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 [quote name='Izabela124.']A możesz mi podac linka do tej strony? No i czekamy od Emir na nowe fotki Oskarka;) Emir to jakby filar tego Emira:)- jesli mozna tak powiedziec. Watpie ze bedzie miala czas tu wklejac fotki, ale moze na stronie je znajdziesz:lol: http://fundacja-emir.org/ Quote
Izabela124. Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 [quote name='Charly']Emir to jakby filar tego Emira:)- jesli mozna tak powiedziec. Watpie ze bedzie miala czas tu wklejac fotki, ale moze na stronie je znajdziesz:lol: http://fundacja-emir.org/Nie znalazłam Oskara na stronie:shake: [quote name='oktawia6']a może by tak tytuł wątku zmienic?:razz:Już zmieniłam;) Zrobiłam już przelew Quote
Charly Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 to troszke potrwa z pewnoscia. cierpliwosci:) fajnie ze troche cos poszlo. Ta sprawa ma teraz rece i nogi. Fajnie:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.