Kasia Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Izabela124. napisał(a): Mam nadzieje, ze jakos razem z Emir uda nam sie pomoc Oksarkowi ja też mam taka nadzieje, że w koncu jego cierpienie sie skonczy. Quote
oktawia6 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 będzie rozpierducha:megagrin:oj EMIR nie lubi takich sadystów ja zresztą też nie:angryy: Quote
oktawia6 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 haloo to powinna zrobic jedna z dziewczyn albo Emodziolek albo druga do EMIR i telefonicznie zapytac kiedy planuje akcję i na pewno dnia nie pisac potem na wątku publicznym-tylko że w najbliższym czasie i dopiero potem opis. Quote
Kasia Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Iza, Emdziolek mozecie przejawić choc troche zainteresowania i zadzwonić do Emir? Zapytać co i jak. Quote
emir Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Kasia napisał(a):Iza, Emdziolek mozecie przejawić choc troche zainteresowania i zadzwonić do Emir? Zapytać co i jak. Spokojnie; najpierw działac potem mówic - to nasza zasada. We właściwym czasie będą wiadomości EMIR Quote
oktawia6 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 emir napisał(a): Spokojnie; najpierw działac potem mówic - to nasza zasada. We właściwym czasie będą wiadomości EMIR ale akcja będzie? dokładnej daty nie podawaj EMIR to oczywiste :cool1: Quote
Izabela124. Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Nie bylo mnie troche na dogo. To mam dzownic do Emir? Quote
emdziolek Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Oskar juz bezpieczny!:multi: Na szczeście nei było męża tej kobiety więc poszło wszystko bez zgrzytów. Wiecej info jak coś będzie wiadomo. Poczekam na wiadomość od EMIR. DROGA EMIR----- Żadne słowa nie wyrażą naszej wdzięczności:loveu:----- Dziękujemy Ci z całego serca za pomoc dla tego psa.:loveu: Quote
Kasia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 SUPER! Czekamy na dokładniejszą relację. Oskarek przebywa teraz u Emir? Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 Ale super wiesci, szkoda, ze mnie przy tym nie bylo. Opowiadaj emi jak bylo Quote
emir Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Oskar juz w fundacji; stan jego śierści jest fatalny + kleszcze; stan ogólny będzie znany po badaniu lekarskim;pies nie jest zagłodzony - wręćz przeciwnie; jutro strzyżenie, potem kwarantanna, + odrobaczenie, szczepienia i kastracja ( jeśli jego stan zdrowia jest dobry). Jesli pies jest chory - będzie leczony.Potem trzeba mu szukac domu. Jeszcze jedno winna jestem to właścicielce: otóż stanowczo protestuję przeciw nazwaniu jej sadystką!! Jak na polskie realia pies miał warunki b. dobre: kojec zastaliśmy czysty, wodę w misce i w drugiej kaszę z mięśem. Właścicielka opowiedziała o fatalnej sytuacji finansowej swojej ( bez emerytur czy rent oboje z mężem - on dorabia na zycie w Niemczech) Mowiła, że gdy Oskar był mały był kąpany w domu w wannie i czesany; niestety potem wyróśł i byl już za ciężki; przy czesaniu wykazywał agresję. Pani mówilła mi tez ze łżami w oczach, że ma świadomość, że pies cierpi przez ten stan ale była bezradna - jej nie stać na zawiezienie psa do weta, na strzyżenie profesjinalne, a sama się psa boi.Oskar nie był wiązany, a wg informacji gdy byl mąż - to go wypuszczał i zabierał na spacery. Pani oczekiwała pomocy od sąsiadów, czy jakiejs organizacji - niestety nkit nie chciał jej pomóc. Z żalem i łzami przyjęła do wiadomości, że zabieramy jej psa i podpisała zrzeczenie - jak mówiła " robi to dla jego dobra" Zapewniłam ją, że znajdziemy Oskarowi dobry i odpowiedzailny dom. Dałam jej kontakt do fundacji, ponieważ, jak mówiła chciałaby się doweidzieć jak psu będzie sie powodziło. Tak wię pies nie miał źle - był otoczony opieką i milością taką, na jaką stać było tych biednych ludzi. Jest to nauczka dla nas wszystkich -aby rozważniej szermować obelgami i epitetami - czasem prawda jest nieco inna i nawet w czasie interwencji człowiekowi już zahartowanemu kula wzruszenia rośnie w gardle. EMIR p.s.Pani bardzo chce mieć niedużego pieska krótkowłosego - emdziłek ma pomóc jej w wyborze psa ze schronu w Suwałkach. Wiem, że ta psina będzie miała w tym domu dobrze. Następne info i zdjęcia będą zamieszczane w aktualnościach Emira Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 To chyba jakis cud, ze zastaliscie tam jedzenie dla Oskara i wysprzatany kojec, bo nigdy jeszcze takiego widoku nie widzialam. A co do pomocy to my z emdzipkiem chcailysmy ja jej dac, ale niestety odmowila, wiec teraz niech nie klamie. Nie wiem czy dobrym pomyslem jest danie tym ludziom kolejnego psa, ja bym sie bala Quote
Kasia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 No proszę jak szybko sytuacja psa sie zmieniła...I pani nagle chętna do pomocy sie zrobiła... Quote
emdziolek Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 [quote name='Izabela124.']To chyba jakis cud, ze zastaliscie tam jedzenie dla Oskara i wysprzatany kojec, bo nigdy jeszcze takiego widoku nie widzialam. A co do pomocy to my z emdzipkiem chcailysmy ja jej dac, ale niestety odmowila, wiec teraz niech nie klamie. Nie wiem czy dobrym pomyslem jest danie tym ludziom kolejnego psa, ja bym sie bala Dokładnie, ja tez sie z tym zgadzam, droga Emir , szanujemy twoje zdanie, i to ile robisz, ale ty miałaś doczynienie z ta kobietą tylko raz, może teraz zmiękła i sie przestraszyła, na co dzień, pies siedział w swoich odchodach, z jedną"miską" wktórej była brudna woda i walały sie wszedzie jakieś zgniłe kości:roll: Może przestraszyła sie jak jej ostatnio powiedzielismy ze jak sie nie zaczna psem zajmywać to będziemy działać inaczej z dorosłymi osobami. Niecały tydzień temu przechodziliśmy obok z Izą, w klatce brud, wody nei było, miesek nei było, tylko smród i pies schowany w budzie :roll: Moim zdaniem można dać tej kobiecie szanse z drugim psem, krótkowłosym ale ja sie tez tego boje bo tak jak sama słyszałaś ona nie ma za bardzo czasu na zajmowanie sie psem, raz w miesiącu sprząta w kojcu, przeciez to jest tak nei chigieniczne jakbym ja sie przez dwa tygodnie nie myła:eviltong: Pozostawiam tę sprawę do przemyslenia przez wszystkich, trzeba przemysleć wszyskie "za" i "przeciw" zeby dać tej kobiecie kolejnego psa. Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 Na pewno ta kobieta sie przestraszyla, bo my pzreciez ja nastraszylysmy, ze zabierzemy jej psa. Z reszta Emir jest dorosla osoba, wiec sie ciebie przestraszyla, dlatego tak lagodnie z Toba rozmawiala, a powiem ci szczerze, ze to tylko pozory. Ja za zadne skabry swiata nie daalbym tym ludziom kolejnego psa, bo skazalibysmy go na takie samo cierpienie co Oskar Quote
emir Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Izabela124. napisał(a):Na pewno ta kobieta sie przestraszyla, bo my pzreciez ja nastraszylysmy, ze zabierzemy jej psa. Z reszta Emir jest dorosla osoba, wiec sie ciebie przestraszyla, dlatego tak lagodnie z Toba rozmawiala, a powiem ci szczerze, ze to tylko pozory. Ja za zadne skabry swiata nie daalbym tym ludziom kolejnego psa, bo skazalibysmy go na takie samo cierpienie co Oskar Twoje dawania, czy niedawanie jej psa jest bez znaczenia - ona jak zechce znajdzie sobie na wsi! Natomiast jesli jej pomożecie wybrać ze schronu niedużego gładkowlosego pieska to po 1) ona juz nie weźmie innego a jedna bieda z tego schronu koszmarnego będzie miała lepiej a po 2) możecie wtedy od czasu do czasu wpadać tam z jakimś drobiazgiem dla pieska ( mopżna kupic mu porządne miski np., czy małą paczke suchej karmy)i przy okazji rozglądać się jak pies ma; nie zapominajcie, że ja mam jej dane i ona o tym wie EMIR p.s. będziecie miały "zadania bojowe" pilnować, by psu nie działa się krzywda Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 emir napisał(a):Twoje dawania, czy niedawanie jej psa jest bez znaczenia - ona jak zechce znajdzie sobie na wsi! Natomiast jesli jej pomożecie wybrać ze schronu niedużego gładkowlosego pieska to po 1) ona juz nie weźmie innego a jedna bieda z tego schronu koszmarnego będzie miała lepiej a po 2) możecie wtedy od czasu do czasu wpadać tam z jakimś drobiazgiem dla pieska ( mopżna kupic mu porządne miski np., czy małą paczke suchej karmy)i przy okazji rozglądać się jak pies ma; nie zapominajcie, że ja mam jej dane i ona o tym wie EMIR p.s. będziecie miały "zadania bojowe" pilnować, by psu nie działa się krzywdaA czy ten pies milaby mieszkac w kojcu? Quote
Izabela124. Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 emir napisał(a):Tak; w kojcu OskaraI to twoim zdaniem jest normalne? Znow pies nie bedzie wypuszczany, nie bedzie karmiony ani wogle nie bedzie dbano o niego. Tacy ludzie wogle zwierzat nie powinni miec. Jesli tak to zostawie to bez komentarza:roll: Quote
emir Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Izabela124. napisał(a):I to twoim zdaniem jest normalne? Znow pies nie bedzie wypuszczany, nie bedzie karmiony ani wogle nie bedzie dbano o niego. Tacy ludzie wogle zwierzat nie powinni miec. Jesli tak to zostawie to bez komentarza:roll: Młoda damo - nie wymądrzaj się, bo jeszcze bardzo niewiele wiesz i o życiu w ogóle i o cierpieniu zwierząt; i nie życzę sobie takiego tonu!! Macie mozliwośc dania jej psa i pilnowania jego dobrego zycia, więc przestań prawić morały, bo nie masz do tego prawa i..weź się do roboty, aby kobieta miała psa, a pies miał u niej dobre zycie. Jak coś będzie źle znowu przyjadę do niej i ona o tym wie!! EMIR Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.