Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kela napisał(a):
Może jednak jest jakimś wyjściem zabranie psa do hotelu...- a w międzyczasie znalezienie mu domu...


Kela jasne jest to jakieś wyjście ale oglądając psy do adopcji i to jak trudno znaleźć im domy mimo że są to młode łagodne kochające wszystkich pieski obawiam się że znalezienie domu dla tego boroka może zająć trochę czasu, miesiąc może damy rade go utrzymać w hotelu a co potem co jeśli nie znajdzie domu a i chętnych na wpłatę kasy zabraknie ??
Ja nie mam odwagi podjąć się takiego ryzyka bo nie miałabym serca oddać go z powrotem do schroniska.

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GameBoy napisał(a):
i wlasnie z tego samego powodu ja boje sie go wcisnac Piotrowi

czy na FM jest jakis odzew w sprawie pomocy temu psu?


są wstępne deklaracje finansowe...ale jak wyjdzie to się okaże!

Posted

Dziewczyny były w schronisku, ale nie podeszły do biura, tylko rozmawiały z jednym z pracowników (nie wiem nawet czy nie robotników, którzy teraz robią tam boks dla szczeniaków), który powiedział im, że pies został wydany albo został zabrany do kąpieli. Dziewczyny zadzwoniły do mnie (szkoda, że już po wyjściu ze schronu). Zadzwoniłam do p.Uli i dowiedziałam się, że pies jest. Jest na dokarmianiu, bo nie chce jeść :(. To znaczy z ręki je, z miski absolutnie nie. Psiakiem interesuje się jakiś pan, miał nawet być dzisiaj/jutro go oglądać. Ale pan ma małe dzieci i nie wiadomo czy to dobry pomysł.
Dziewczyny, p.Ula prosiła, że jak będziecie jechały kolejny raz, to żeby (Wy albo ja) zadzwonić i dowiedzieć się czy pies jeszcze jest oraz zapowiedzieć, że się przyjedziecie. A po przyjściu zgłosiłć się do biura.
To tyle :).

Posted

maciaszek napisał(a):
Dziewczyny były w schronisku, ale nie podeszły do biura, tylko rozmawiały z jednym z pracowników (nie wiem nawet czy nie robotników, którzy teraz robią tam boks dla szczeniaków), który powiedział im, że pies został wydany albo został zabrany do kąpieli. Dziewczyny zadzwoniły do mnie (szkoda, że już po wyjściu ze schronu). Zadzwoniłam do p.Uli i dowiedziałam się, że pies jest. Jest na dokarmianiu, bo nie chce jeść :(. To znaczy z ręki je, z miski absolutnie nie. Psiakiem interesuje się jakiś pan, miał nawet być dzisiaj/jutro go oglądać. Ale pan ma małe dzieci i nie wiadomo czy to dobry pomysł.
Dziewczyny, p.Ula prosiła, że jak będziecie jechały kolejny raz, to żeby (Wy albo ja) zadzwonić i dowiedzieć się czy pies jeszcze jest oraz zapowiedzieć, że się przyjedziecie. A po przyjściu zgłosiłć się do biura.
To tyle :).


Małe wyjaśnienie - po wejściu do budnku poszliśmy do biura drzwi z biura otworzył nam jakiś facet ( wybacz ale ja tam byłam pierwszy raz skoro facet wychodzi z biura to oczekuje od niego że wie co się dzieje w schronisku) który na pewno nie był robotnikiem.
Wnioskuje to po tym że powiedział że rano pies jeszcze był ale potem jechał na interwencje i jak już przyjechał to psa nie było.
Do Ciebie dzwoniłam po przyjeździe do domu bo kartkę z numerem telefonu zapomniałam zabrać ( tu faktycznie mój błąd).

My możemy jechać dopiero w sobotę ewentualnie jak by się znalazł ktoś z domem tymczasowym to mogę po psa podjechać.

Posted

Basia.sk8 napisał(a):
Małe wyjaśnienie - po wejściu do budynku poszliśmy do biura drzwi z biura otworzył nam jakiś facet ( wybacz ale ja tam byłam pierwszy raz skoro facet wychodzi z biura to oczekuje od niego że wie co się dzieje w schronisku) który na pewno nie był robotnikiem.
Ok, spoko. Zrozumiałam, że nie byliście w biurze.

Posted

dobrze ciotka, dobrze widzisz - bo to jakies bezsensy sa
stary pies, szanse na adopcje pewnie zerowe, delkaracji w pomocy w utrzymaniu tez jak na lekarstwo
oni wyjezdzaja na swieta do rodzicow ale jak wroca bedziemy cos kombinowac

Posted

maciaszek napisał(a):
Jest dom dla psa. Dziewczyny pewnie napiszą coś więcej. Ja wiem tylko tyle, że to dom z ogrodem i pan wielbiciel cane corso. Dzisiaj po południu psiak ma opuścić schron :)!



bardzo się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu:

Posted

No to niestety trzeba przestać si cieszyć... :(. Pan zaczął analizować i wygląda na to, że sie rozmyśli :mad:.
Dziewczyny i tak jadą do psiaka. Najprawdopodobniej wezmą go do hotelu, tam spróbują poznać, a potem zareklamować p.Piotrowi od GameBoy :).

Posted

maciaszek napisał(a):
No to niestety trzeba przestać si cieszyć... :(. Pan zaczął analizować i wygląda na to, że sie rozmyśli :mad:.
Dziewczyny i tak jadą do psiaka. Najprawdopodobniej wezmą go do hotelu, tam spróbują poznać, a potem zareklamować p.Piotrowi od GameBoy :).


:-(:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...