Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marta_Ares napisał(a):
nie zazdroszcze sytuacji, ja dzisiaj znowu przed jakimś kundlem sąsiada uciekałam ;/ byłam z 2 swoimi.... na szczęście biegnąc do nas spiął się z jakimś psem za płotem i zdązyliśmy uciec....

ja mam dużo mało mądrych sąsiadów z sukami niestety :roll:
to u was też nie wesoło widzę :roll:

vege* napisał(a):
Ważne, że nikomu się nic nie stało ;-)
Wam to ciągle się coś dzieje, u mnie od dłuższego czasu cisza i spokój :lol:

Miś ma małą ranke pod szyją , dopiero wyczułam strupa ale ogólnie nic jej nie jest , pewnie jutro się dowiem czy tamtej nic nie jest mam nadzieje że nie bo nie chce mieć problemów a to raczej problemowy sąsiad .

no i zaraz święta . kiedy to minęło , to już będą nasze wspólne 3 święta a z Bastera 13 :lol:

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Marta_Ares']nie boisz sie prowadzać Misi na takim łańcuchu :crazyeye: :crazyeye: przecież to ma nie zgrzewane ogniwa... ja Mayloka na takim czyms bym nie wyprowadziła... a wazy 6kg


http://img17.imageshack.us/img17/6023/dsc02632d.jpg
super sie trzyma :loveu: :loveu: ile on ma?
łańcuch jest bardzo mocny(gruby) , 2 moich dorosłych braci sprawdzało próbując go wygiąć bezskutecznie więc akurat pewna jestem że nic nie pójdzie. to łańcuch ze sklepu budowlanego nie do zerwania :lol:

Supeł ma 9 lat ;)

[quote name='motyleqq']skąd masz takie fajne ID-pandę? :D
id panda z allegro :lol: jeszcze nie wiem na ile trwała bo mam krótko , zobaczymy ile będzie trzymał grawer
tu LINK sprawdź ich aukcję .

Posted

30 stycznia idę do weta, może znacie dobre leki na uspokojenie na sylwestra dla psa? chcę mieć jakieś obeznanie żeby nie dać sobie wcisnąć jakiegoś złego leku ;)
idziemy na wściekliznę więc przy okazji chciałam może i jakiś lek wziąć .

Posted

Na Sylwka w tamtym roku dałam Hexolinie hydroxyzynę plus stress out, było w miarę do zniesienia bo nawet w klatce jako tako wytrzymała bez większych szaleństw (normalnie roznosi chatę chcąc się schować). W tym roku mam zamiar testować Melatoninę, ale że mnie nie będzie 3 dni to nie wiem czy jednak nie powtórzyć 'kuracji' z tamtego roku. Melatonina Hexę rozwesela troszkę, wakacyjne burze zniosła dużo lepiej niż jak dawałam sam Stress out ;). Melatoniny raczej nie będę z niczym łączyć bo nie znam działania z innymi uspokajaczami. Tyle z moich doświadczeń :).

Posted

Monia lepiej zeby gops na wlasna reke hydroxyzyny nie dawala - to nie jest wit C, jesli wet przepisze to ok. Gops zreszta chyba lek kojarzysz, w Wincu dawalam Azie na swiad, bo to u psow ma dzialanie min p/swiadowe.

Posted

Moja też jest przez całe święta na hydroxyzynie. Na początku super działała, sucz miała wielki luz na wszystko. Teraz już widać że trochę się uodporniła na jej działanie i musiałam zwiększyć dawkę. Na Sylwka pewnie dostanie jeszcze więcej, żeby po prostu przespała ten najgorszy czas.

Posted

moj tez straszny panikarz, ale w tamtym roku udało mi się odwrócić jego uwagę tzn. pomogło bardzo głośne puszczenie muzyki i szczelnie pozasłaniane okna w pokoju tj. rolety ciemne koce na okno, nawet nie zauważył kiedy północ minęła

Posted

dzięki dziewczyny , wszystko sobie zapisałam i poczytam zaraz , zobaczymy co powie wet jeszcze .
nie wiem czy będę na sylwka w domu więc możliwe że rodzice zostaną z suką a oni raczej nie puszczą głośno muzyki itd .
na szczęście baster jest głuchy i nie reaguję wcale na wystrzały :)

Posted

Marta_Ares napisał(a):
moj tez straszny panikarz, ale w tamtym roku udało mi się odwrócić jego uwagę tzn. pomogło bardzo głośne puszczenie muzyki i szczelnie pozasłaniane okna w pokoju tj. rolety ciemne koce na okno, nawet nie zauważył kiedy północ minęła


robie tak samo :) muzyka, zasloniete okno i zamkniete, wszystko byle nie podawac takich lekow. Nie mam mega panikarza wiec nie musze siegac po drastyczne srodki.

Posted

U nas niestety nie działa nic, bo Hexa jak usłyszy jeden strzał to nasłuchuje kolejnych, usłyszy kolejne (a muzyka miewa momenty przerwy) i jest pozamiatane bo z psem kontaktu zero. Shina strzały zlewa, bo ją się udało nakręcić na zabawę w burzę a podczas wystrzałów śmigałyśmy na radosne bieganie.

Posted

Ja ze względu na psa zostałam w łomży na sylwestra ;) bo tutaj mam dom poza miastem, do tego jest genialnie wyciszony i nie słychać żadnych wystrzałów. Wszystko żeby tylko nie musieć mu dawać leków...

Posted

Aż sobie sprawdziłam na youtube jak wyglądają psy bojące się fajerwerków... żaden z mojej trójki nie ma tej przypadłości. Chociaż z drugiej strony Finka na starość zaczęła się bać burzy - w trakcie, wchodzi mi pod biurko. Zastanawiam się jak będzie z nią w tego sylwestra... Jari w zeszłego sylwestra biegał uchanchany po ogródku z patyckiem i zachowywał się jak zwykle gdy na niebie wybuchały tony petard - tego to nic nie rusza :eviltong:

Posted

leki to ostateczność :roll: ale chyba właśnie będę musiała w tym roku , Miśka boi wystrzałów jak jest kilka pod rząd jeden nie robi na niej wrażenia , zatrzyma się i spojrzy i tyle ale jak jest kilka pod rząd to zaczyna się chowanie, dyszenie , nadmierne ślinienie i dosłownie aż się trzęsie .

amber nie chcę Cię straszyć ale moja suka pierwszego sylwestra przeżyła z mordą w otwartym oknie (a miała 8 miesięcy wtedy);) nie wiem skąd się jej to wzięło teraz :roll:

jeden Basterowy z wczoraj


Uploaded with ImageShack.us

Posted

Mam nadzieję, że będzie jednak dobrze. Zarówno jamnik jak i doberman wzorcowo nie powinny bać się strzałów i oby tak zostało ;).

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...