gops Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Vitka napisał(a):Przecież Misia jest na dwóch zdjęciach. ;p taaa az na 2 :evil_lol:
Asia&Kleo Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 catie napisał(a):Mi też się klikać nie chce;p Ale po fotkach widzę, że się psiska wybawiły :) Było chociaż trochę spokoju w domu po zabawie ? Taaaa jasne.... Jak wróciliśmy do domu byłam padnięta. A Kleo wzięła zabawkę i chciała, abym jej rzucała:lol: A jak jej się znudziła zabawka, to napchała suchej karmy do mordy, wypluła w pokoju i zaczęła się bawić, rozrzucając granulki we wszystkie strony:roll:
Agnes Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Asia&Luna napisał(a):A jak jej się znudziła zabawka, to napchała suchej karmy do mordy, wypluła w pokoju i zaczęła się bawić, rozrzucając granulki we wszystkie strony:roll: padlam:roflt::roflt::roflt::roflt:
catie Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 hehe :) Mnie najbardziej dobija jak po 2h spaceru jestem padnięta, a pierwsze co zrobi pies to łapie zabawkę ;p Mój żarciem też się tak czasem bawi, kiedyś rzucał kością i trafił w bombkę na choince i ją rozwalił ;p
Asia&Kleo Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 catie napisał(a):hehe :) Mnie najbardziej dobija jak po 2h spaceru jestem padnięta, a pierwsze co zrobi pies to łapie zabawkę ;p Mój żarciem też się tak czasem bawi, kiedyś rzucał kością i trafił w bombkę na choince i ją rozwalił ;p Dobrze, że się nie pokaleczył:roll: A dzisiaj miałam taką akcję.... Oglądałam gazety w kiosku. Psy były spuszczone ze smyczy.... Koło mnie stały jakieś dzieciaki i się śmiały, usłyszałam jak jeden do drugiego mówi: Patrz na tego psa! (oczywiście na Kleo) Odwracam się, a ta wariatka łapy ma na ladzie przy okienku do kiosku i się patrzy co ciekawego jest tam w środku:lol: A babka, nie patrząc, kto stoi przy okienku, mówi do Kleo "słucham?" Potem zauważyła, że to pies....
Patyś_ Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Asia&Luna napisał(a):Dobrze, że się nie pokaleczył:roll: A dzisiaj miałam taką akcję.... Oglądałam gazety w kiosku. Psy były spuszczone ze smyczy.... Koło mnie stały jakieś dzieciaki i się śmiały, usłyszałam jak jeden do drugiego mówi: Patrz na tego psa! (oczywiście na Kleo) Odwracam się, a ta wariatka łapy ma na ladzie przy okienku do kiosku i się patrzy co ciekawego jest tam w środku:lol: A babka, nie patrząc, kto stoi przy okienku, mówi do Kleo "słucham?" Potem zauważyła, że to pies.... Ha! To ona jak moja Gaja ! Gaja zawsze jak coż w kiosku kupuje to probuje na lade wskoczyc! U naszej zaprzyjaznionej kioskarki, robi to nagminnie i zawsze jest : "To dla pani to i to, a pies co chciał? " - szeroki uśmiech, a gaja o mało jej nie wejdzie w tą dziure ze szczęścia! :)
gops Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 pogoda brzydka wiec tylko MIskowe filmiki :razz: [video=youtube;8ZLg6a1FNBI]http://www.youtube.com/watch?v=8ZLg6a1FNBI[/video] [video=youtube;Td-ULfx9hqY]http://www.youtube.com/watch?v=Td-ULfx9hqY[/video] [video=youtube;hVNZwADzvJc]http://www.youtube.com/watch?v=hVNZwADzvJc[/video]
catie Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Na pierwszym filmiku jaki wyjec z Miśki :) A tak w ogóle to myślałam, że psy po drzewach nie chodzą :lying: hmm.... Czy to na pewno pies ? A na ostatnim filmiku jak ładnie przynosi piłke :) mój chętnie lata po piłkę, ale woli się podroczyć ze mną :shake:
Ewa&Duffel Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Miśka wyje prawie jak wilk do księżyca :evil_lol: Zazdroszczę Ci tego, ze jest tak nakręcona na piłkę i tak ładnie aportuje...ja już powoli tracę nadzieję, że u nas coś z tego będzie, jak na jednym spacerze ładnie aportuje, to na następnych kilkunastu jest beznadziejnie :shake:
gops Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 catie napisał(a):Na pierwszym filmiku jaki wyjec z Miśki :) A tak w ogóle to myślałam, że psy po drzewach nie chodzą :lying: hmm.... Czy to na pewno pies ? A na ostatnim filmiku jak ładnie przynosi piłke :) mój chętnie lata po piłkę, ale woli się podroczyć ze mną :shake: Miska kiedys sama z siebie wlazla na drzewo nie wiedzialam po co , okazalo sie ze po ptaka... miala nadzieje ze uda jej sie wejsc tak wysoko jak siedzial ptak :evil_lol: nie udalo oczywiscie, ale ja to wykorzystuje ze sie nie boi wchodzic i czasami jej klade pilke na drzewie jakims ktorego nie zna , czesto zanim wpadnie na to ktora strona wejsc mija 10min ale ja jej staram sie nie pomagac niech glowkuje ;) co do pilki to to jest jedyna zabawka na ktora jest nakrecona, wszystkie inne olewa :roll: Ewa&Duffel napisał(a):Miśka wyje prawie jak wilk do księżyca :evil_lol: Zazdroszczę Ci tego, ze jest tak nakręcona na piłkę i tak ładnie aportuje...ja już powoli tracę nadzieję, że u nas coś z tego będzie, jak na jednym spacerze ładnie aportuje, to na następnych kilkunastu jest beznadziejnie :shake: ja juz kiedys mowilam , Miska to byl pies nie nakrecajacy sie, byla tak spokojna ze ja sie balam ze jakas chora jest doslownie , zanim "zmusilam " ja do jakiekolwiek wysilku wiekszego niz chodzenie i wachanie trawy to trwalo kilka miesiecy , ale nadal nie moglam znalezc rzeczy na ktora sie nakreci az kupujac jakas 30sta zabawke w zologu pokazalam jej pomaranczowego kolczastego jeza , to byl szal! nakrecila sie bardzo ! kupilam w zapasie 3 identyczne :evil_lol: ale wszystkim poodgryzala nosy wiec znalazlam ta pilke ktora mamy juz kolo roku i oprocz kilku dziur ,tego ze nie piszczy to jest cala :lol: boje sie jej wywalic ze nie znajde identycznej i strace rzecz na ktora pies sie nakreca wydaje mi sie ze nie masz takiej rzeczy poprostu , musisz szukac! kupowac rozne zabawki on sie wkoncu na jakas nakreci i to nie minie ;) naprawde ja tez juz tracilam nadzieje , i pieniadze bo zabawki ktore kupowalam z nadzieja ze sie spodobaja czesto nie byly tanie :roll: trzymam kciuki zeby wam sie udalo znalezc taka rzecz!
catie Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 mój na szczęście nie ma problemu z nakręcaniem na zabawki, nie lubi jedynie tych z twardej gumy, gumowego frisbee. Jego da się nakręcić nawet na plastikową butelkę :) Większość piszczących po 5 minutach jego zabawy traci głos :mad: (po czym nie są już tak interesujące) i wiele piłek już zgubiliśmy na spacerze
Agnes Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):Zazdroszczę Ci tego, ze jest tak nakręcona na piłkę i tak ładnie aportuje...ja już powoli tracę nadzieję, że u nas coś z tego będzie, jak na jednym spacerze ładnie aportuje, to na następnych kilkunastu jest beznadziejnie :shake: a probowalas go nakrecac i konczyc? rzucic 3 razy nakreci sie, chowac zabawke i potem znowu. Ja teraz tak robie, rzucam 10 razy i koncze. Oprocz tego sie wydruniam i smakolyki, to bardzo motywuje:) Malutkie ilosci, bo wiadomo, dieta
Ewa&Duffel Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 gops napisał(a): ja juz kiedys mowilam , Miska to byl pies nie nakrecajacy sie, byla tak spokojna ze ja sie balam ze jakas chora jest doslownie , zanim "zmusilam " ja do jakiekolwiek wysilku wiekszego niz chodzenie i wachanie trawy to trwalo kilka miesiecy , ale nadal nie moglam znalezc rzeczy na ktora sie nakreci az kupujac jakas 30sta zabawke w zologu pokazalam jej pomaranczowego kolczastego jeza , to byl szal! nakrecila sie bardzo ! kupilam w zapasie 3 identyczne :evil_lol: ale wszystkim poodgryzala nosy wiec znalazlam ta pilke ktora mamy juz kolo roku i oprocz kilku dziur ,tego ze nie piszczy to jest cala :lol: boje sie jej wywalic ze nie znajde identycznej i strace rzecz na ktora pies sie nakreca wydaje mi sie ze nie masz takiej rzeczy poprostu , musisz szukac! kupowac rozne zabawki on sie wkoncu na jakas nakreci i to nie minie ;) naprawde ja tez juz tracilam nadzieje , i pieniadze bo zabawki ktore kupowalam z nadzieja ze sie spodobaja czesto nie byly tanie :roll: trzymam kciuki zeby wam sie udalo znalezc taka rzecz! Pocieszasz mnie ;) Ja też już nakupowałam mnóstwo zabawek, chyba nie ma takiego rodzaju, jakiego by nie miał :roll: I najgorsze jest to, że na początku jest super, fajnie, nakręcony, a już następnym razem tylko popatrzy i nie jest zbytnio zainteresowany. Był okres, że strasznie się nakręcił na szarpaka, mógł się bawic na każdym spacerze i wcale mu się nie nudził,jak tylko doszliśmy na łąkę to od razu patrzył, czy wyjmuję zabawkę i było szaleństwo. Potem było nakręcenie na piszczącą piłkę, mógł dosłownie cały spacer aportować. Ale to wszystko trwało tylko chwilę, mimo, że naprawdę się starałam, aby się nie znudził. Teraz to zależy od spaceru, czasami jest mega nakręcony i chętnie aportuje albo bawi się sznurem, a czasami robi to w tempie słonia i widać, że tak naprawdę tylko stara się mi sprawić przyjemność...:roll: Już nie mam pomysłu nawet, jaką zabawkę jeszcze mogłabym kupić... Agnes napisał(a):a probowalas go nakrecac i konczyc? rzucic 3 razy nakreci sie, chowac zabawke i potem znowu. Ja teraz tak robie, rzucam 10 razy i koncze. Oprocz tego sie wydruniam i smakolyki, to bardzo motywuje:) Malutkie ilosci, bo wiadomo, dieta Pewnie, ze tak, a dodatkowo tak się wydurniam, że trudno to sobie wyobrazić :lol: Tylko że trudno tu mówić o nakręceniu, bo już w momencie, kiedy ja zabawkę wyjmuję, on wcale nie jest nią zainteresowany, no może najwyżej raz przyniesie i tyle, a potem tylko wąchanie mu w głowie. Nagradzanie smakołykami też tylko czasami pomaga, co jest dziwne, bo w końcu apetyt to on ma ogromny i powinien zrozumieć, że dostaje smaka za przyniesienie piłki. A już "najlepsze" jest to, że często jak ja robię z siebie wariatkę, biegam, piszczę, macham rękoma, klaszczę, gwiżdżę itd. to on stoi i na mnie patrzy z takim jakby politowaniem :shake: :evil_lol: Przynajmniej tyle dobrego, ze w ogrodzie jest w miarę nakręcony na zabawki, dziś wieczorem się bawiliśmy frisbee (znalazłam dysk na spacerze :cool3:) i było naprawdę super, strasznie mu się podobało jak lata i pięknie przynosił i się przeciągał ;)
Agnes Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 gops mnie zabije, ale ja moja na samym poczatku uczylam na lince, tzn rzucalam na dlugosc linki i trzymajac jej koniec pokazywalam Azie zeby zabawke przyniosla do mnie. Dlugo tez uciekalam, tak zeby musiala za mna biec z zabawka. no widzisz, moze wiec frisbee ;) tylko tu tez trzeba po malu, nie za szybko, nie rzucac od razu. Nie znam Twojego psa, ale w kazdej zabawie z kazdym psem trzeba wyczuc moment kiedy przerwac zabawe i nastepnym razem od nowa ;)
gops Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 catie napisał(a):mój na szczęście nie ma problemu z nakręcaniem na zabawki, nie lubi jedynie tych z twardej gumy, gumowego frisbee. Jego da się nakręcić nawet na plastikową butelkę :) Większość piszczących po 5 minutach jego zabawy traci głos :mad: (po czym nie są już tak interesujące) i wiele piłek już zgubiliśmy na spacerze to jak Basterek , on sie nakreci na byle co , jak ktos go poznal kilka lat temu i teraz to nie mogl uwierzyc ze to ten sam pies, kiedys mial lekkie adhd , nakrecony na wszystko kika/butelke/kamyka/kazda zabawke jak pies sie latwo nakreca na zabawki to duze ulatwienie :lol: a tyle co Baster zgubil pilek to naprawde nikt nie wie, przez 14 lat swojego zycia , byl czas ze gubil jedna tygodniowo conajmiej i kupowalam najtansze po 2zl tenisowe bo mi zwyczajnie bylo szkoda juz pieniedzy a mu bylo obojetne co aportuje :) Ewa&Duffel napisał(a):Pocieszasz mnie ;) Ja też już nakupowałam mnóstwo zabawek, chyba nie ma takiego rodzaju, jakiego by nie miał :roll: I najgorsze jest to, że na początku jest super, fajnie, nakręcony, a już następnym razem tylko popatrzy i nie jest zbytnio zainteresowany. Był okres, że strasznie się nakręcił na szarpaka, mógł się bawic na każdym spacerze i wcale mu się nie nudził,jak tylko doszliśmy na łąkę to od razu patrzył, czy wyjmuję zabawkę i było szaleństwo. Potem było nakręcenie na piszczącą piłkę, mógł dosłownie cały spacer aportować. Ale to wszystko trwało tylko chwilę, mimo, że naprawdę się starałam, aby się nie znudził. Teraz to zależy od spaceru, czasami jest mega nakręcony i chętnie aportuje albo bawi się sznurem, a czasami robi to w tempie słonia i widać, że tak naprawdę tylko stara się mi sprawić przyjemność...:roll: Już nie mam pomysłu nawet, jaką zabawkę jeszcze mogłabym kupić... Przynajmniej tyle dobrego, ze w ogrodzie jest w miarę nakręcony na zabawki, dziś wieczorem się bawiliśmy frisbee (znalazłam dysk na spacerze :cool3:) i było naprawdę super, strasznie mu się podobało jak lata i pięknie przynosił i się przeciągał ;) jesli to nie kwestia zabawki i Twoje wyglupy nic nie daja to naprawde nie fajnie , dobrze ze chociaz w ogrodku mozesz go wymeczyc zabawka ;) moja np nawet nie spojzala na frisbee :roll: Agnes napisał(a):gops mnie zabije, ale ja moja na samym poczatku uczylam na lince, tzn rzucalam na dlugosc linki i trzymajac jej koniec pokazywalam Azie zeby zabawke przyniosla do mnie. Dlugo tez uciekalam, tak zeby musiala za mna biec z zabawka. no widzisz, moze wiec frisbee ;) tylko tu tez trzeba po malu, nie za szybko, nie rzucac od razu. Nie znam Twojego psa, ale w kazdej zabawie z kazdym psem trzeba wyczuc moment kiedy przerwac zabawe i nastepnym razem od nowa ;) nie zabije :lol:
Migori Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Agnes napisał(a):gops mnie zabije, ale ja moja na samym poczatku uczylam na lince, tzn rzucalam na dlugosc linki i trzymajac jej koniec pokazywalam Azie zeby zabawke przyniosla do mnie. Dlugo tez uciekalam, tak zeby musiala za mna biec z zabawka. no widzisz, moze wiec frisbee ;) tylko tu tez trzeba po malu, nie za szybko, nie rzucac od razu. Nie znam Twojego psa, ale w kazdej zabawie z kazdym psem trzeba wyczuc moment kiedy przerwac zabawe i nastepnym razem od nowa ;) Też tak robiłam. Linka i pomagałam jej załapać gdzie ma piłkę przynieść. Ewa, a robisz "szoł" jak wyjmujesz zabawkę? Takie wiesz "łaaaa a wiesz co ja mam w torbie, łooo ale extra jaaa bombowa piła, widziałeś??" i pokazać, nie dawać, schować ;)
gops Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 bylam dzis z Miska w parku , uczylam ja szarpania bo nigdy nie przejawiala checi do tego , okazalo sie ze idelanym sposobem na zachecenie Miski to powieszenie pilki na drzewie , filmiki nagrala juz pod sam koniec jak Miska byla padnieta , skala i szarpala dobre 30min , potem jeszcze aportowala i dopiero wrocilysmy ;) bylismy ponad 1,5godz , przy takich spacerach to i Miska i ja schudniemy :evil_lol: [video=youtube;AzVEwyyf774]http://www.youtube.com/watch?v=AzVEwyyf774[/video] tutaj sporo wyzej ale juz nie byla taka chetna :lol: kluska [video=youtube;JE7ViI6TPZA]http://www.youtube.com/watch?v=JE7ViI6TPZA[/video]
gops Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 dzisiejszy park , niestety bylo juz dosc ciemno
Ewa&Duffel Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 [quote name='Agnes']gops mnie zabije, ale ja moja na samym poczatku uczylam na lince, tzn rzucalam na dlugosc linki i trzymajac jej koniec pokazywalam Azie zeby zabawke przyniosla do mnie. Dlugo tez uciekalam, tak zeby musiala za mna biec z zabawka. no widzisz, moze wiec frisbee ;) tylko tu tez trzeba po malu, nie za szybko, nie rzucac od razu. Nie znam Twojego psa, ale w kazdej zabawie z kazdym psem trzeba wyczuc moment kiedy przerwac zabawe i nastepnym razem od nowa ;) Ale u nas nie ma problemu z nieznajomością komendy, Duffel doskonale wie, co oznacza 'przynieś", tylko mu się nie chce po prostu, a jak każę, to wlecze się po piłkę z miną cierpiętnika i w takim samym tempie przynosi :roll: Frisbee to chyba jest to ! Nakręcił się jak jeszcze nigdy, napisałam o tym w galerii zresztą ;) [quote name='gops']to jak Basterek , on sie nakreci na byle co , jak ktos go poznal kilka lat temu i teraz to nie mogl uwierzyc ze to ten sam pies, kiedys mial lekkie adhd , nakrecony na wszystko kika/butelke/kamyka/kazda zabawke jak pies sie latwo nakreca na zabawki to duze ulatwienie :lol: a tyle co Baster zgubil pilek to naprawde nikt nie wie, przez 14 lat swojego zycia , byl czas ze gubil jedna tygodniowo conajmiej i kupowalam najtansze po 2zl tenisowe bo mi zwyczajnie bylo szkoda juz pieniedzy a mu bylo obojetne co aportuje Już chyba kiedyś wspomniałam, że znajomi mają również szarego pudelka w podobnym wieku co Baster, ten pies jest niesamowity jeśli chodzi o aportowanie, moze to robić bez konca. Kiedyś mój brat miał już dosyć, bo przez pół godziny bez przerwy rzucał mu piłkę w ogrodzie i udał, że rzuca, a wrzucił ją na wysoki śmietnik, co pies zrobił ? Wskoczył na śmietnik oczywiście :lol: [quote name='Migori'] Ewa, a robisz "szoł" jak wyjmujesz zabawkę? Takie wiesz "łaaaa a wiesz co ja mam w torbie, łooo ale extra jaaa bombowa piła, widziałeś??" i pokazać, nie dawać, schować ;) Tak, ale o ile w ogrodzie dostaje wtedy świra, to na spacerach i tak ma gdzieś zabawki :( Moje wariacje nic nie dają... gops, Miśka prawie jak ttb skacze po tą piłkę :cool3:
gops Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 [quote name='Ewa&Duffel'] gops, Miśka prawie jak ttb skacze po tą piłkę :cool3: nie lubie tego okreslenia Miska to nie ttb i nigdy nie miala nim byc , uwazam ze skoro pies lubi szarpac za pilke na drzewie to sie mu na to pozwala nawet jak jest spaniele/jamnikiem/yorkiem czy kundlem ;) oczywiscie wiem ze nie chcialas zle piszac to ;) edi., znalazlam jescze jedno
Ewa&Duffel Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 [quote name='gops']nie lubie tego okreslenia Miska to nie ttb i nigdy nie miala nim byc , uwazam ze skoro pies lubi szarpac za pilke na drzewie to sie mu na to pozwala nawet jak jest spaniele/jamnikiem/yorkiem czy kundlem ;) oczywiscie wiem ze nie chcialas zle piszac to ;) Chodziło mi tylko o to, że zazwyczaj to ttb skaczą do różnych rzeczy zawieszonych na drzewie, bynajmniej nie chodzi mi o robienie z Miśki ttb ;) Duffel też lubi łapać szarpak zawieszony na gałęzi, to jedna z wielu rozrywek po prostu i oczywiste, że każdy pies może to robić, jeśli lubi ;) Śliczny portrecik Kleo :loveu: http://images39.fotosik.pl/547/d3916ec47415d94emed.jpg Fajne ujęcie ;) http://images49.fotosik.pl/552/f37aa274042da5fbmed.jpg
Recommended Posts