iwa77 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Jeszcze chciałam dodać jakie rady usłyszałam od doświadczonego psiarza odnośnie potencjalnych awantur na linii Dymek - Gacek.Są różne szkoły , wiele opinii ja po prostu dzielę się tym co usłyszałam - może się przyda. - jeżeli np. Dymek zaczyna "atakowac " Gacka - nie krzyczymy na Dymka ! tylko kładziemy rękę na karku Dymka i spokojnym ale stanowczym głosem mówimy"Nie wolno !"Krzykiem podnosimy poziom adrenaliny u psa i tym samym stymulujemy go do ataku - pod żadnym pozorem nie głaszczemy i nie "pocieszamy " w czasie takiej awantury np.Gacka , który jest przykładowo atakowany przez Dymka. Takim zachowaniem wzbudzamy dodatkowo zazdrość u Dymka , a Gackowi pokazujemy mimiwolnie jego wyższośc w stadzie poprzez okazanie mu naszych względów(głaskanie) Co do jedzenia dl Dymeczka : - sucha karma raczej odpada póki co ze względu na ząbki. (dałam mu na próbe ale widac było ,ze gryzienie twardego mu nie idzie ) - piersi kurczaka z warzywami + ryż lub makaron były chętnie (choć nie w wielkich ilościach i jakoś pazernie ) zjadane Widzę ,że Dymuś u Was tez na podłodze leży a nie na posłanku. U mnie wyraźnie preferował podłogę. Co do spacerku - Dymuś męczy się dość szybko w sumie .Ma taka zadyszkę. A to,że Gacek nie jest zmęczony - no cóż dzieli ich tylko jakieś 8 - 9 lat. Więc chyba to oczywiste. Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 iwa77 napisał(a): A to,że Gacek nie jest zmęczony - no cóż dzieli ich tylko jakieś 8 - 9 lat. Więc chyba to oczywiste. Ale my sie wcale nie dziwimy :P Każdy dostawać będzie u nas taką dawkę spacerków, jakiej potrzebuje. dziękuję za rady. Faktycznie to ma sens i będziemy je stosować! Quote
iwa77 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Super ! Oby tylko te rady przyniosły jakieś dobre rezultaty. Za to trzymam nieustająco kciuki! Jak tam sobie radzicie z niepowtarzalnym "dymkowym " zapaszkiem ?:eviltong: Będą jeszcze fotki Dymusia ? Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Będą niedługo :) bo na razie to go za bardzo nie widać :P zapaszek trochę się zmniejszył po przycięciu sierści i dokładnym wyczesaniu :cool3: wciąż kochany z niego śmierdziuszek oh, mam nadzieję, że rady się nie będą musiały przydawać za często ale na razie na pewno będą potrzebne Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 ze swoją panią :) i w szeleczkach po Mojżeszku mordkę bardzo starałam się ująć, ale się staruszek kręcił :P a mnie Gacek ciągał :painting: Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 solo siusiu z kolegą :) bardzo ciekawe zapachy tam były i ja je znalazłem Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 zdjęcie sprzed paru minut ;) jakość marna, no ale nie chciałam nikogo obudzić, a Dymciu to by od razu wstał i do mnie przyleciał jakby zobaczył, że idę po aparat :P Quote
Koperek Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Nie mogę się powstrzymać...:roll:: PIĘKNY DYMEK, PIĘKNY!:loveu::loveu::loveu: DUŻO LEPIEJ WYGLĄDA OSTRZYŻONY!:multi: :multi: :multi: Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 zdecydowanie :D odmłodniał (no dobrze, z twarzy to ciągle ten sam Dymek!) i zmienił kolor! ale to dopiero takie pierwsze cięcie Dymek nie lubi być obcinany ;P (Mojżesz to był śmieszny cudak, bo było mu wszystko jedno w sumie i rzadko się niecierpliwił i można było z nim wszystko robić) siostra więc użyła fortelu i zrobiła to podczas dymkowych drzemek :evil_lol: Quote
Erazm Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Dymek kolejny farciarz z uśmiechniętym pycholem, w końcu przechytrzył los:lol: Quote
Koperek Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Najgorzej u DYMOLA z jego futrzanymi łapkami- żeby je choć tyćkę przeczesać też trzeba było używać róóóóóóóóóżnych forteli :eviltong: :evil_lol: :evil_lol: (a kręci się niemiłożebnie :mad:) Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 oh, tak :shake: łapki trzeba jeszcze dopracować Quote
iwa77 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Fajne foteczki .I jak z tym jedzonkiem - kurczaczek odpowiada czy Dymuś wybrzydza? Po kąpieli i konkretnym strzyżeniu to będzie taka pięknota ,że aż strach.Przypomniało mi się jak w schronie przy odbiorze Dymka bylismy u doktora i doktor tak go sobie obejrzał po badaniu i stwierdził ,że po zabiegach pielegnacyjnych to tylko czekać jak na wystawach się Dymuś pojawi:lol: Ucałowania dla staruszka kochanego ode mnie ! Quote
mru Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 :D przekazuję Dymek ciągle jeszcze robi zadymy czasem ale tylko w momentach takich znacznych kiedy np. on chce się bawić i Gacek też a ja jedna no i mu się to nie podoba w ogóle tyle dobrego, że Gacek jest raczej ruchliwy i chodzi po całym domku sobie trochę tu, trochę tam podczas gdy Dymek raczej przy jednej osobie siedzi w nóżkach i jest zadowolony więc po jakimś czasie już nawet pozwala Gackowi położyć się obok siebie albo miziać ze mną w poniedziałek (chyba, że np. jutro po mojej szkole) ruszymy wszyscy razem do weta na taki ogólny przegląd i założenie kart i wtedy też pokażemy na czym problem polega :) może wspólnymi siłami uda nam się to wszystko do końca ułozyć jedzonko - kurczak jak najbardziej ale Dymcio chyba głodomorem nie jest za bardzo Quote
Poker Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 śłiczny,jak cudownie,że tak mu się poszczęściło :lol: Prawie wszystkie moje psy ze schroniska źle jedzą,boją się ,jakby ktoś miał je uderzyć i patrzą z lękiem stojąc przy misce :-( Quote
mru Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 no Dymciu też za dużo nie je i tylko kurczaka ;) Quote
iwa77 Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Fakt - Dymek to raczej niejadek , ale myślę ,że do czasu .Jak odreaguje schronisko to będzie lepiej. Czyli z Twoich obserwacji wynika , że jest w miarę dobrze z tymi zadymami i jest to raczej do opanowania , tak ? Kochany Dymeczek :loveu: Quote
mru Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 chłopaki walczą :shake: coś trzeba koniecznie zrobić Dymek zaczyna a Gacek oddaje eh, eh, ale jeszcze nie panikujmy bo bywa tak, że Dymek ignoruje Gacka albo leżą obok siebie (jak na fotkach...) Quote
Isadora7 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 No te pierwsze dni to będą obfitowały w takie sytuacje. To walka o miejsce w stadzie. Quote
mru Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 kastracja gacka mogłaby pomóc? i tak trzeba go wykastrować w sumie Quote
outsi Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Mru, ignoruj bójki i nie martw sie tym -muszą chłopcy ustalić sobie hierarchię, nie można im w tym przeszkadzać. To może potrwać od kilku dni do kilku tygodni :cool1: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.