Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Przedtem czasami tak się układała, że głowę miała poza legowiskiem, to Pańcia kupiła jasieczek.
Bardzo madra Pancia :p Nie, zeby sie pies męczyl na twardym, poduszka to jednak poduszka.

Poprosimy zdjecia Fryzi w legowisku, jakby sie dalo to moze chrapanie udaloby sie nagrac :modla: Moja Kostaryka tez chrapie, usmiac sie mozna.
Ciekawa jestem ile decybeli wydobywa sie z pluc Fryzi :cool3:

Posted

Zdjęcia są właśnie na materacyku na jasieczku i też pod kocykiem:razz:. Już mam linki przygotowane, ale w domu:oops:

Muszę też podjechać do weta, odrobaczyć Fryzię bo za miesiąc mamy szczepienia.

A ciekawa rzecz, że często wieczorem przy logowaniu od razu mam komunikat, ze aplikacja zostanie zamknieta i wyrzuca mnie od razu z całej dogomanii:roll:

Posted

To biegusiem wstawiam fotki po dwóch dniach prób zalogowania

Fryzia czeka na mizianko;)



Pod kocykiem powoli udajemy się w objęcia Morfeusza:p ale bursztynowe oczęta jeszcze czekają na dalsze mizianko


I śpimy:loveu:

Posted

Dziękować, dziękować:-)

Ostatnio była znajoma ze swoim szczęściem i miała legowisko miękkie takie ze ściankami.
Fryzia się przymierzała, ale wolała swoje.:eviltong:
Tu może się wyłożyć jak jej pasuje, a na tamtym to nie wiedziała jak, albo się podginało albo zaginało;). Jednak swoje i jasieczek to jest to:p

Posted

Ulka, oczywiście sie odkopywała. Kocyk był na próbe (dodany jako gratis przy zakupach )

Fryzia ma tyle futra, że skręcam kaloryfer u niej w pokoju. A teraz też nie jest tak bardzo zimno, to mnie nie lubi;) i woli siedzieć na zewnątrz.

Fryzia jest w miare spokojną suczką:loveu:. Goni jak ja przyjeżdżam z pracy albo po ogrodzie jak idziemy na spacer, a tak to potrafi 2-3 godziny przedrzemać.

Jeżeli chodzi o spanie - zmienia pozycje jak układa się zwinięta lub jak ma pyszczek między łapkami. Ale jak sie przewróci na bok, to jedynie się przeciąga i cały czas ma w miarę jedną pozycję:p

Posted

Mam taka dygresję, bo mi się smutno zrobiło.

Poczytałam inne wątki z dogo i dziwi mnie czasami dowożenia piesków pod drzwi. W dzisiejszych czasach jak jest już po kilka aut w domu, a jeśli nie to ma się rodzine, dzieci, rodziców i znajomych...a odległości nie takie dalekie.

Ale inna rzecz mnie zasmuciła, ponieważ komuś ( można było tak zintrerpretować )nie przypadła adopcja na wieś, bo jak to może być, że piesek jest na zewnątrz jeżeli ludzie idą do pracy.
Jedna Pani stwierdziła, że to fajnie, bo piesek się cieszy po powrocie Pańćostwa. Komentarz był, że nie wiadomo co pies robi, może stoi przy bramie ubłocony, a komu się chce co chwilę kąpać.

Więc z jednej strony super, bo piesek na wsi się wygoni po ogrodzie. Ale zdrugiej to najlepiej ,zeby ze dwie osoby nie pracowały / pracowały w domu.
A czy ludzie w mieście zakładają pupilom buciki i gonia 100 metrów tam i z powrotem po chodniku?

Posted

Nie można popadać ze skrajności w skrajność. Jeśli na podwórku piesek miałby solidne ogrodzenie, porządną budę i byłby to psiak "nadający się" do bycia na dworze nawet podczas mrozu, to nie ma problemu. Gorzej jak to bida i bez odpowiednich 'przyborów; rzeczywiście siedziałaby na zimnie.
A dowożenie pod dom? Wiesz, nawet ja chciałam z tego korzystać. Mieszkam 550 km od Mielca, na drugim końcu Polski i ciężko było wybrać się w trasę 1100km. Ale Murka namówiła mnie, że najlepiej jakbym sama pojechała. Wtedy nie wiedziałam, o co chodzi. Ale zrozumiałam to dużo dużo później. I oczywiście nie żałuję, chociaż nie dane mi było ani zobaczyć słynnego kierownika, ani obejrzeć psiaków. Karmel został przyprowadzony bezpośrednio na świetlicę ;).

Posted

Mi chodziło o krótsze odległości. Znajomi adoptowali pieska, mieli kilkadziesiąt kilometrów i zdziwieni byli ( przyznali, że z wygodnictwa ), że ktoś zaproponowała, żeby przyjechali osobiście, a czytali że istnieje mozliwość dowozu. I na początku był problem, bo piesek stał pod bramą w miejscu, gdzie zostawił go opiekun.

Jeśli chodzi o warunki, to oczywiście zgadzam się z Tobą.
Tylko ktoś na jednym wątku był oburzony, że piesek jest na zewnątrz, gdy właściciele są w pracy.
Fryziunia ma budkę ocieplana, teraz dołożyłam jeszcze z zewnątrz po dwie płyty specjalnego steropianu - ok. 25 cm. Niunia jest na podwórku głównie jak ja jestem w pracy. A po południu też często siedzi pod drzwiami w domu, bo wdomu trochę ciepło a na zewnątrz na razie mamy i tak jesień.
A zawsze trzeba obszczekać rowerzystów albo pogonic z kolegami wzdłuż siatki ( dwa rottweilery, są trochę młodsze od Fryzi ) Jak tylko widzą się wzajemnie, to siedzą i piszczą czekając na zabawę. Fakt,że ja im daję po parę orzechów jak zbieram, to je obłaskawiam.

Coś z tymi rottkami jest na rzeczy. Przedtem mieli jednego. Jak przywiozłam Santę w Wigilię 10 lat temu z krakowskiego azylu, to oni akurat kupili szczeniaka. To dopiero była miłość:-).

Posted

Muszę się pochwalić, że Fryzia będzie coraz mądrzejsza - zjada orzechy:-)
Tylko parę, bo podobno są tłuste.
A znalazła pomysła, bo co będzie szukać w liściach, to podchodziła do wiaderka, pyszczek do środka i chrupie ;-)
Dzisiaj był dzień pełen wrażeń - jest dużo ludzi, to Niunia się wygoniła i teraz chrapie ;-)

Testujemy nieustająco kamizelkę, prezent był trafiony w 10-tkę, tylko trzeba mieć też dobrą latarkę.
Obróżka się psuje - nie polecamy;-)

To tyle. Pozdrawiamy Cioteczki!

PS. chciałam wrzucić foteczki najnowsze, a nie mogę się odnaleźć. Może ktoś podpowiedzieć? Dziękuję z góry;-)

Posted

Fotki wstawia sie tak samo jak poprzednio, czekamy na zdjecia Fryzi.

Fryzia sama rozlupuje orzechy :???: Nie musisz jej skorupy rozbijac ? U mnie dziewczyny chetnie jedza, ale juz wyluskane musza byc.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Fotki wstawia sie tak samo jak poprzednio, czekamy na zdjecia Fryzi.

Fryzia sama rozlupuje orzechy :???: Nie musisz jej skorupy rozbijac ? U mnie dziewczyny chetnie jedza, ale juz wyluskane musza byc.



aaaa ja niereformowalna, ale namierzyłam ikonkę:oops:. Wstawie najpóźniej jutro.

Niunia wcześniej nie chciała zjadać, bo może skórka była świeża i gorzka, a teraz jak najbardziej:cool3:.
A u sąsiada są dwa rottki troche młodsze od Fryzi. Gonitwy odchodzą wzdłuz ogrodzenia że hej:pTo ja je obłaskawiam i też dostają. Tylko ostatnio przedobrzyłam ( a orzechy mają dużo tłuszczu ) i dostały troche sra....:oops:.

A cos z rottkami jest na rzeczy, bo wcześniej mieli psa. Jak ja wzięłam Santę
  • 10 lat temu to oni kupili malucha. To dopiero była miłość:razz:.

    Tak myslę, czy Fryzia może była trzymana w jakims małym pomieszczeniu, bo na łóżko chętnie wskakuje, ale w salonie nie wejdzie na złożone sofy czy fotel, tak samo do łazienki:roll:

  • Posted

    :placz:I znowu mi zniknęły ikonki do zdjęć. To wstawie na razie tylko linki

    Fryzi oczywiście z gorąco, to już czeka pod drzwiami
    [FONT=Times New Roman]http://img163.imageshack.us/img163/4030/pb140310.jpg[/FONT]

    czeka, czeka, czeka.....się zmęczyła
    [FONT=Times New Roman]http://img18.imageshack.us/img18/4615/pb140311.jpg[/FONT]
    o pańcia wypuściła do kolegów, to pobiegałyśmy troszkę
    [FONT=Times New Roman]http://img694.imageshack.us/img694/1324/pb140309.jpg[/FONT]

    czyż nie jestem słodka :-) ?
    [FONT=Times New Roman]http://img341.imageshack.us/img341/9049/pb140308.jpg[/FONT]

    Posted

    Najslodsza pod sloncem.....moje tez lubia orzechy....tylko bardzo trudno skorupki odkurzyc z dywanu, one sie tak jakos tam wklejaja czy co :-)......sliczna....
    Maziamy my

    Posted

    Q[UOTE=Ulka18;13585147]Ale genialny punk na glowie, a jaka mina na ostatnim zdjeciu :wink: Super Fryziolinda :fadein:[/QUOTE]
    Ulka, punk jest ok;) ale FrYzia już nie ma fryziury:cool1: ja sie nie dziwie, ze ludzie myślą, że przytyła., bo futra to ma mnóstwo. Teraźniejsze zdjęcia przypominają Niunię jak Ją przywiozłam od Murków.
    Czeszemy sie raz, dwa razy w tygodniu i obcinam Ją między i nad oczami. Po zabiegach jest taka puchaaaaaata:cool3:.
    Nie wiem czy pamiętacie, jak się trochę martwiłam, że Fryzia ma krótszą sierść ( jakby nawet trochę podłysiałe ) po bokach. Ale mam przemyślenia, ze to może od karmy. Na początku była na Chappi. Po puszeczce, to miała koo trochę nie bardzo. A od kiedy przeszłyśmy na RC, ryż z filetami i bały ser to Jej zniknęły te ubytki. Może faktycznie to było od karmy.

    PS. znowu nie ma ikonek do zdjęć, przedtem było insert image a teraz nic nie mam. Może się jeszcze trochę podoktoryzuję

    • 3 weeks later...
    Posted

    Witajcie:hand:

    U Fryzi wszystko dobrze:p
    Wróciłyśmy od wetki, Niunia zaszczepiona na wszystko: wścieklizna i wirusy, jak się doczytałam to 8 chorób chyba? Gruczoły wyczyszczone. Wetka mówiła, ze raczej Fryzia ma tendencję i trzeba będzie powtarzać :roll:
    I Fryzia przytyła :oops:1,5 - 2 kg.

    Chociaż ja ważyłam jedzenie. Wcale dużo nie je - ok 30-40 dag ryżu z filetami po południu. Codziennie rano zostawiamm pół dawki suchego. Ja kupuję RC dla suczek sterylizowanych. I tego tez nie zjada w całości.

    Mam plan, ze będziemy chodzić na dłuższe spacery, bo Fryzia taka bardzo energiczna to nie jest;). A na wiosnę zapiszemy się na szkolenie, może tam poznamy fajne towarzystwo, skoro kuzynka nie lubi suczek i nie można się razem potarmosić.

    Pozdrawiamy:p

    Posted

    Cieszę się, ze Fryzia ma się dobrze:loveu:
    Moja Tolka tez ma problemy z gruczołami i tez co jakis czas powtarzamy oczyszczanie, bardzo tego nie lubi:roll:
    Zyczę udanych zimowych spacerów i duzo radosci:loveu:

    Posted

    Witaj Tolu:loveu:
    Te gruczoły to :shake:. Byłysmy 3 miesiące temu, bo faktycznie był problem i saneczkowanie. To wetka stwierdziła, ze sprawdzi. Ja się cieszę, ze byłam od strony głowy Fryzi, bo" perfuma";).
    Nie wiem jakie Wy macie doświadzcenia z wetami, ale od wakacji zmieniłam i jestem bardzo zadowolona.
    Wetka sama z siebie zaglądnęła w oczy, uszy, zęby, temperatura, osłuchanie itd. Dla mnie to był:-o

    Przedtem jeździłam do innych, to strzykawki szły od razu w ruch. pod kątem chirurgii to chylę czoło, mają całodobowo i jest ok jak najbardziej.

    Posted

    Witajcie Cioteczki:hand:

    Fryzia mnie wczoraj zaskoczyła, oczywiście pozytywnie:p. zawsze czekała przed pójściem spać na mizianko. A wczoraj poleżała trochę przed telewizorem i sama poszła do siebie. Fakt, ze to była jej pora ;).
    U nas tak jak wszędzie zimowo, to mamy parę uwiecznień.

    Oj zimno:shake:

    http://img190.imageshack.us/img190/6303/pc170331.jpg

    Ale coś się dzieje:cool3:

    http://img32.imageshack.us/img32/5052/pc170333.jpg

    I znowu nie ma zdjęć tylko linki:placz:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...